bardzo, bardzo mi smutno...

27.04.05, 09:37
Dziś 25 d.c.i czuje, że małba biegnie milowymi skokami!
Pomimo wszystko miałam jednak odrobinę nadziei, a tu brzuch boli, jajniki
jakby pokłówają, nie chce mi się jesć a więc typowe dla mnie objawy, kur by
zapiał!!! AAAAA...i jeszcze jedno dziś rano przestały mnie boleć piersi tak
bardzo jak bolały przez ostatnie dni- dalej biorę progesteron ale już nic z
tego nie będzie. Siedzrę w pracy i połakuję sobie troszke...ale nikt nie
widzi...
Zatem szykuję sie do szpitala po długim weekendzie, a niech to!
    • bestiaaa Re: bardzo, bardzo mi smutno... 27.04.05, 09:52
      Tak mi przykro...Widocznie to jeszcze nie nasz czas(jestem w trakcie mies.).Ja
      też ryczałam jak wół,ale teraz szykuję się do kolejnej walki.Nie martw się,w
      końcu musi się udać do cholery!!!Pozdrawiam Cię,pa!
    • ewa778 Re: bardzo, bardzo mi smutno... 27.04.05, 09:59
      misiureczku kochany,nie zalamuj sie za wczesnie.piersi bolaly cie tez od
      hormonow. pobierzesz krew i sie okaze.
      trzymam kciuki
      ewa
    • mysiurek1 Re: bardzo, bardzo mi smutno... 27.04.05, 11:06
      Dzięki, dzięki, dzięki...
    • beatrice73 Re: bardzo, bardzo mi smutno... 27.04.05, 11:21
      przykro mi, ale jak tu powiadaja, dopoki @ sie nie pojawi nie nalezy tracic
      nadziei... jakby co to ja trzymam kciuki smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja