poradnia genetyczna w Krakowie-czy ktoś wie gdzie?

04.05.05, 20:10
Mam kłopot - dostałam skierowanie do poradni genetycznej, tylko nie wiem,
gdzie się udać. Próbowałam szukac takiej placówki w Krakowie, ale bez skutku.
Czy naprawde w takim dużym mieście nie ma jakieś kliniki w której
przyjmowałby genetyk? Bardzo prosze o wskazówki...
    • pea_74 Re: poradnia genetyczna w Krakowie-czy ktoś wie g 04.05.05, 20:39
      Dziecięcy Szpital Kliniczny CM UJ
      ul. Wielicka 265
      30-663 Kraków
      tel. (012) 658-20-11
      • wiu1 Re: poradnia genetyczna w Krakowie-czy ktoś wie g 05.05.05, 19:24
        Peo,

        bardzo dziękuję za podanie kontaktu. Ale ... czy oni mnie tam przyjmą? Bo to
        chodzi o zbadanie mnie i mojego męża (osoby dorosłe) a ja (niestety) jeszcze
        nie jestem w ciąży... próbujemy dowiedzieć się, co mogło być przyczyną 2
        poronień...
        • agula735 Re: poradnia genetyczna w Krakowie-czy ktoś wie g 05.05.05, 20:06
          Wiu1 przyjmą, przyjmą... Tylko trzeba się wcześniej zarejestrować telefonicznie
          - 658-20-11 wew.1043. Jeżeli ma się skierowanie to na NFZ, jeśli nie to płaci
          się za konsultację w punkcie badań płatnych. My mieliśmy skierowanie - tyle,
          ze musi być od "państwowego" gina lub od lekarza pierwszego kontaktu - osobno
          dla Ciebie, osobno dla męża. Po konsultacji, zebraniu wywiadu Pani Genetyk
          kieruje na zbadanie kariotypu, też można na NFZ, tyle, że długo się czeka.
          Przynajmniej tak było w 2003 roku, jak my sie badaliśmy. Płacąc otrzymuje się
          szybsze terminy. My w lipcu dostaliśmy termin na styczeń nast. roku.
          Życzę powodzenia i zdrowego dzidziusia. My stracilimy już trzy ciąże i genetyka
          nic nie wykazała. Teraz chyba zabierzemy sie za immunologię.
          • wiu1 Re: poradnia genetyczna w Krakowie-czy ktoś wie g 05.05.05, 20:24
            Agulo,

            dziękuję za informacje. Jutro zaraz z rana spróbuję. Warto sprawe w końcu
            ruszyć z miejsca, prawda...?
Pełna wersja