Gość: aga75
IP: *.kalisz.dialup.inetia.pl
14.07.02, 20:09
Leczymy się z Mężem od kilku lat - bez wymiernego skutku. W zasadzie nie ma
żadnych medycznych przeciwskazań do tego, abym zaszła w ciążę, a nadal nie
mogę zajść! Już drugi raz podchodziliśmy do in vitro (przedtem obserwacja
cykli - wg lekarza są jak w podręczniku medycyny, potem HSG, laparoskopia,
wyleczona endometrioza, w końcu dwie inseminacje).
W trakcie brania hormonów okazało się ,że mój organizm "trochę" opornie na
nie reaguje - miałam maksymalnie 3 pęchęrzyki, po dawce 225 mg Gonalu, a
prawy jajnik tylko raz "wychodował" pęchęrzyk!.
Przy ifv estradiol miałam raz na poziomie 113, drugi - 90. Lekarz
zasugerował, że to właśnie ten nieszczęsny estradiol powoduje, że nie
utrzymuje się ciąża i że on równieć ma coś wspólnego z nieprawidłową pracą
prawego jajnika.
Jeśli ktoś miał problem z niskim estradiolem proszę poradźcie jak z tego
problemu wybrnąć. Co robić?
Czasami myślę, że niedługo oszaleję lub braknie mi sił żeby dalej z tym
walczyć!