odwrócić myślenie - a jednak UDAŁO SIĘ!!!!

03.06.05, 09:50
Witam Wszystkich,

Dawno tu byłam oststnio i widzę, że jest całkiem nowa ekipa. Rozumiem, że ta
zmiowa okupuje teraz foum „ciąża” i e-dziecko”, czego Wszystkim życzę. A moja
historia wygląda następująco: córeczka w sierpniu skończy 3 lata, a od 8
miesięcy staraliśmy się o dziecko. Mierzyłam temperaturę, badałam śluz, byłam
strasznie wkręcona w ten temat, a że jeszcze wtedy byłam na wychowawczym,
więc myślałam o tym upragnionym dzidziusiu w dzień i w nocy. W styczniu
robiłam badania prolaktyny: wyjściowa 7,8, czynnościowa 177, brałam ¼
tabletki Bromergonu codziennie i Duphaston dla uregulowania cykli (15-25 dnia
cyklu,2x1), no i olej z wiesiołka na polepszenie śluzu. W marcu wróciłąm do
pracy,a w kwietniu byłąm już taka zakręcona, pochłonięta pracą, a nawet i
momentami zestresowana, że najzwyczajniej w świecie zapominałam brać tabletek
(szczególnie Duphastonu), do tego stopnia, że o 1,5 tyg. wcześniej wywołałam
miesiączkę. Dokładnie stało się to 1 maja. Zrobiłam sobie jeszcze raz test
prolaktyny przed ostatnim długim weekendem: wyściowa 7,4, czynnościowa 100.
Dwa dni temu na Dzień Dziecka postanowiłam zrobić test (piersi bolały mnie
przez parę dni, ale bóle ustąpiły tydzień temu, w połowie cyklu dwa razy mnie
mdliło, no i miesiączki ani widu ani słychu). Na pierwszym teście dwie grube
krechy, na drugim to samo, rano przed pracą na pobranie krwi do B HCG,
następnego dnia wynik :1075,94, potem usg: pęcherzyk 4,6 mm, czyli dzidziuś
ze 2 mm, przyczepiony ładnie w macicy. Przyjaciółka parę tygodni temu mi
powiedziała: zostaw coś dla Pana Boga. Bo rzeczywiście nie wszystko może być
naukowo zaplanowane, a poczęcie dzieciątka jest po prostu cudem. I pomimo
wciąż za wyskokiej prolaktyny i nieprzykładaniu się aż tak o dzidziusia w
maju (chcieliśmy, żeby urodził się na wiosnę, a nie w lutym), bo generalnie
odpuściliśmy temat UDAŁO SIĘ!. Piszę to wszystko po to, żebyście spróbowały
odblokować się psychicznie, bo im mocniej Wam, Dziewczynki Kochane, zależy,
tym same bardziej odbieracie sobie szansę. Po prostu nie myślcie o tym tyle,
a najlepiej wcale. Rzućcie się w wir pracy, a może podróż albo kurs językowy?
Tak czy inaczej życzę Wam Wszystkim, żebyście jak najszybciej były „przy
nadziei”.

Pozdrawiam serdecznie, linka
    • pszczolka2 Re: odwrócić myślenie - a jednak UDAŁO SIĘ!!!! 03.06.05, 10:00
      Witajsmile
      Serdeczne i olbrzymiaste gratulacje.
      Uważaj na siebie i maleństwo.
      To co napisałaś to prawda, teraz dokładnie robie tak samo.
      Co ma być to będzie, a i moj dzień radości nadejdzie.

      Pozdrawiam,Ola
      35 cykl starań
      "wierze, że sie uda i (nigdy) nie jest za późno"
      • miska_malcova Re: odwrócić myślenie - a jednak UDAŁO SIĘ!!!! 03.06.05, 10:05
        ogromne gratulacje
        ja tez tak sie staram robic. Odkad staramy sie o dziecko zrobilismy sie z
        chlopem wrecz podroznikami smile oczywiscie w skali mikro, czyli węszymy po
        Polsce, szukamy fajnych miejsc, łazimy po górach i jaskiniach, robimy zdjęcia,
        ewentualnie rzucamy się na wycieczki po Europie typu objazdowe smile Poza tym
        ćwicze joge, ona bardzo mi pomaga
    • linka555 Re: odwrócić myślenie - a jednak UDAŁO SIĘ!!!! 03.06.05, 12:21
      Dzięki, Dziewczynki!!
      No właśnie, korzystajcie z życia, tym bardziej, że potem z dużym brzuchem,
      tudzież z Maleństwem będzie ciężej jeśli chodzi o (wyskoko)górskie eskapady
      albo kinowo - teatralno - imprezowe wyjścia. Tak trzymać!! A ja chucham na Was
      ciążowo z wielką nadzieją, że pozarażam ; )))
    • kasiksa ale jak tu odwrocic 03.06.05, 13:06
      jak toto w podswiadomosci siedzi,
      mi czasem wydaje, eeeeeeee wcale nie mysle, nic a nic nie swiruje, luz totalny
      a to przeciez nieprawda, "przypomni" sie w najmniej oczekiwanym momencie

      ale Tobie gratuluje! uwazaj na siebie, a nas pozarazaj*
    • samanta25 Re: odwrócić myślenie - a jednak UDAŁO SIĘ!!!! 03.06.05, 14:08
      taaaaaaaak można wrzucić na luz ale nie przy "rozjechanych" hormonach i słabych
      plemnikach sad((
      Jeżeli ktoś stara się 3 lata to raczej na "cud wyluzowania" raczej nie może
      liczyć

      Gratuluję Ci serdecznie Linka i życzę spokojnej ciąży

      ********
      czekam na cud 42 cykl
      byle do lipca.........
      www2.fertilityfriend.com/home/samanta
    • pimpek_sadelko Re: odwrócić myślenie - a jednak UDAŁO SIĘ!!!! 03.06.05, 14:13
      wielkie gratulacje!smile
      zobaczymy sie na forum ciaza i porod.... tylko nie mow, ze niesmile
    • linka555 Re: odwrócić myślenie - a jednak UDAŁO SIĘ!!!! 03.06.05, 15:37
      Oczywiście, że TAK!!!
    • pandziksa Re: odwrócić myślenie - a jednak UDAŁO SIĘ!!!! 04.06.05, 01:53
      Gratulacje !!!! Tak przy okazji to przy braniu Duphastonu tak sztywno to mogłaś
      nawet nie mieć owulacji, bo branie duphastonu ja zawiesza. Czasem niektóre
      osoby maja później owu a jak biorąduphaston to wogóle. Mam nadziję, że i ja
      niedługo zawitam na "ciążę". Jeszcze raz gratulacje!!!!!!
Pełna wersja