Dodaj do ulubionych

co sadzicie o ew.badaniach prenatalnych?

10.06.05, 21:09
z jednej strony moze kiedys sie uda nam zajsc w ciaze. czy zdecydoujecie sie
na badania prenatalne? 1 z nich grozi poronieniem? jak zaregulecie (tz. jak
wam sie dzis wydajesmile na zly wynik badan prenatalnych?

czesto mysle o roznych rzeczach tak na "zaś" i juz sie boje niektorych swoich
mysli i tego, jak postapic...sad
Obserwuj wątek
    • pandziksa Re: co sadzicie o ew.badaniach prenatalnych? 10.06.05, 23:34
      Cetko poruszyłaś ważny dla mnie temat. Ja napewno zrobię badania genetyczne. w
      rodzinie wystąpiła choroba genetyczna. Moja siostra była chora. Siostra
      zachorowała a właściwie choroba ujawniła się jak miała 2,5 roku. Przez pół roku
      przestała mówić, chodzić, widzieć, poruszać się. Tylko słyszała. Wiem, że
      zrobię badania genetyczne i wiem co zrobię jak okaże się, ze moje upragnione
      dziecko jest chore. oczywiście zaraz naskoczą na mnie tabuny dziewczyn - jak ja
      mogę i wogóle. To moja decyzja i proszę tego nie osądzać. Byłam już w poradnii
      genetycznej i w Polsce n ie robią testów na nosicielstwo tej choroby. Możliwe,
      że będę miała z mężem badania aktywności tego enzymu, którego moja siostra nie
      miała i może na tej podstawie będą w stanie określić czy jestem nosicielką czy
      nie. Mam nadzieję, ze to się uda lecz puki co jest to palcem po wodzie pisane.
      Zanim podejdę do ICSI też będę miała zrobiony kariotyp. mam nadzieję, że sprawa
      dla mnie się wyjaśni, bo sama żyje w niepewności co robić. Czy może lepiej
      adoptować. Jeśli będę nosicielem i coś będzie jeszcze nie tak z moim kariotypem
      to tylko adopcja. moja siostra dożyła wieku 17 lat. Dawano jej 4 lata życia.
      ojciec odszedł od mojej mamy( co prawda ciut wcześniej niż choroba się
      ujawniła) ale było nam naprawdę ciężko.
        • tekla12 Re: co sadzicie o ew.badaniach prenatalnych? 11.06.05, 11:50
          Ciąże trzeba monitorować i to wcale nie muszą być badania inwazyjne czy
          ryzykowne. Zwykle ogranicza się to do testu Pappa i usg genetycznego wykonanego
          na dobrym sprzęcie przez doświadczonego lekarza. Jeśli prawdopodobieństwo wady
          na podstawie tych badań jest znikome wystarczy kolejne usg w 20 i 30 tygodniu
          ciąży. Badania prenatalne określają nie tylko ryzyko urodzenia dziecka z wadą
          genetyczną ale również wykrywają nieprawidłowości i choroby, które można leczyć
          już w ciąży albo zaraz po urodzeniu dziecka, dlatego uciekanie przed nimi albo
          traktowanie ich jako wstępnego etapu aborcji jest działaniem na szkodę własnego
          dziecka.
          Pandzikso, jeśli jesteś zainteresowana informacjami o genetykach, którzy mogą
          cię uspokoić i pomóc, napisz do mnie na priva. Pozdrawiam cieplutko T.
    • gosiik Re: co sadzicie o ew.badaniach prenatalnych? 12.06.05, 12:54
      hej
      my zrobiliśmy w 13tc badanie przezierności karku, było ok i lekarz odradził
      test Pappa; w 22tc robiliśmy usg połówkowe i wszystko w porządku
      wydaje mi się, że wskazaniem do badań prenatalnych jest wiek matki i choroby
      genetyczne w rodzinie + ew. złe wyniki przezierności karku lub usg w ogóle
      pozdrawiam
        • pimpek_sadelko Re: co sadzicie o ew.badaniach prenatalnych? 13.06.05, 07:57
          cetka napisała:

          > a ja sobie mysle, ze w kazdej rodzinie kazda choroba moze sie pojawic po raz
          > pierwszy. tak, jak ty myslala moja kolezanka, ktora w wieku 18 lat urodzila
          > dziecko z zespolem downa (I w rodzinie) sad(((
          70% dzieci z zespolem downa rodza matki przed 35 rokiem zycia.
          ja zrobilam badania prenatalne, lekarz chcial wiedziec jak rozwija sie ciaza.
          ryzyka zadnego nie ponosilam. zwykle pobranie krwi i usg dopochwowe na
          przeziernosc karku,sprawdzenie kosci noswej.
          na poczatku nie chcialam robic tych badan, balam sie jak bede znosila ciaze
          dalej jesli wyjda zle.... na szczescie lekarz wzial mnie do galopu. wszystko
          wyszlo ok i jeden problem ciazowy odpadl. poczulam ogromna ulge. trudno to
          opisac nawet.
          • nalo Re: co sadzicie o ew.badaniach prenatalnych? 13.06.05, 12:23
            Ja powiem jak było u nas. Usg genetyczne wyszło super (przezierność karku i
            wymiery kości nosowej). Oboje jesteśmy młodzi (ja 26 lat, mąż 28), w rodzinach
            żadnych wad genetycznych nie było. Zastanawialiśmy się jednak, czy nie zrobić
            dodatkowo testu Pappa. Pogadałam sobie jednak na ten temat ze znajomymi
            genetykami i nie zdecydowaliśmy się. W naszym przypadku prawdopodobieństwo
            wystąpienia wad genetycznych jest bardzo niskie, a test Pappa bywa omylny.
            Żadko, bo żadko, ale jednak. Aby mieć absolutne 100 % pewności, musiałabym się
            zdecydować na amniopunkcję, a ta, w naszym przypadku, nie bardzo miała sens.
            Nie mówiąc o tym, że zawsze niesie ona z sobą jakieś niewielkie ryzyko
            poronienia (coś koło 1%, ale dla mnie to i tak byłoby za dużo aby ryzykowac dla
            własnej ciekawości). Jest też tak, że test Pappa wykrywa tylko drobną część
            możliwych wad genetycznych. Zawsze, teoretycznie, może się zdarzyć, że
            wszystkie testy wyjdą super, a dziecko urodzi się z np. z jakąś bardzo żadką
            wadą metaboliczną, która do tej pory w rodzinach się nie ujawniła. Niestety, do
            końca nie będę miała pewności, że dziecko urodzi się zupełnie zdrowe. Nawet
            teraz, po usg połókowym (choć wiem już przynajmniej, że wiele wad np. w budowie
            narządów i pracy serca zostało wykluczonych). Taka była nasza decyzja, ale to
            wcale nie znaczy, że każdy ma tak postąpić, bo jest to trudna kwestia. Jestem
            pewna, że gdyby w którejś rodzinie pojawiała się jakaś choroba genetyczna, albo
            gdybyśmy byli starsi, chcielibyśmy zrobić dodatkowe testy genetyczne. W naszej
            sytuacji postanowiliśmy założyć, że mamy bardzo duże szanse na urodzenie
            zdrowego dziecka i tego się po prostu trzymamy. Ze świadomością jednak, że może
            być inaczej... Rozumiem jednak osoby, które wolą wiedzieć więcej. A, i jeszcze
            jedno - badania genetyczne robi się zazwyczaj po to, aby się uspokoić, a nie po
            to, by usunąć ciążę. Problem ew. aborcji pojawia się dopiero, jeśli ma się
            absolutną pewność, że dziecko jest chore. No ale w takiej sytuacji to już każdy
            musi sam podjąć decyzję.
            _________________
            nalo i 22 - tyg. synek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka