KTO ZE MNA ZACZYNA ODCHUDZANIE?POTRZEBUJE WSPARCIA

13.06.05, 09:07
W piatek podjelam drastyczna decyzje: po pierwsze rzucam prace smile, od dzis na
urlopie jaki mi przysluguje, po drugie: skupiam sie absolutnie na sobie.
Doszlam do wniosku ze wszystkie moje problemy wynikaja z za duzej wagi,
wiedzialam to od dawna ale faszerowalam sie chemia i mialam nadzieje ze jakos
to bedzie... dzis wiem ze nie bedzie jak sie powaznie za siebie nie wezme.
Wiec dzis - poniedzialek- startuje z 1. cwiczeniami 2. dieta 3. regulanym
stosowaniem kosmetykow. I tu moje zaproszenie- kto startuje ze mna? Potzrebny
mi taki watek zeby wytrwac- mozemy pisac o zgubionych cm, co zjadlysmy, czego
sobie odmowilysmy, pomysly, doly, sukcesy....
Czekam dziewczyny na wasze dolaczenie - oby taki wysilek woli sie oplacil i
za 10 kg zobaczymy dwie grubasne krechy smile
Agata
.....na razie na kawce, nie bardzo mam pomysl na ta diete....
    • invicta1 Re: KTO ZE MNA ZACZYNA ODCHUDZANIE?POTRZEBUJE WSP 13.06.05, 09:58
      Agata ja też zaczynam! szykuję sie na wyjazd, a sadło na brzuchu straszysad
      ćwiczenia zacznę od dziś, ale dietę, to chyba od jutrasmile dziś kupiłam ciastka,
      herbatniki digestive, ale zawszesmile
      a diete mi gin polecał niskocukrową (bez ryżu, chleba, ziemniaków,mąki,
      oczywiście bez słodyczy, soki i napoje w kartonach też odpadają), poza tym już
      są pierwsze warzywka, więc bedzie można jeść smacznie i dietetycznie; pięc
      posiłoków dziennie, ale małych, bo zbyt długie przerwy między posiłkami
      powodują, że organizm zaczyna magazynować zapasy, kiedy tylko zjemy i trzeb duzo
      wody pić-a tego bardzo nie lubię
      w kosmetyki na cellulitis itd nie wierze-kosmetyczka mi tłumaczyła, że to pic na
      wode-ważniejsze, żeby się masować-to rozbija tkankę tłuszczową
      uff, ale się nastukałam-pisz co masz za pomysły i ile chcesz zrzucić-ja chociaż
      5 kilo i będzie już nieźle-ale ja bardzo wolno chudnęsad
      • monia515 Re: KTO ZE MNA ZACZYNA ODCHUDZANIE?POTRZEBUJE WSP 13.06.05, 10:48
        Ja też! Ja też!!
        Ale powiedzcie mi czy nasze wysiłki nie pójdą na marne? Czy w ogóle uda się
        schudnąć jak się faszerujemy tymi wszystkimi hormonami? Ja biore CLO, a od
        połowy cyklu luteinę. I tak cykl w cykl... Myslicie, że dieta coś pomoże? Bo to
        moje przytycie to takie sztuczne napompowanie wodą- podpuchnięcie raczej, a nie
        zwały tłuszczu...
        Ja nawet jakiś czas temu zaczynałam Kopenhaską, ale była zbyt drastyczna jak
        dla mnie..
        • invicta1 Re: KTO ZE MNA ZACZYNA ODCHUDZANIE?POTRZEBUJE WSP 13.06.05, 10:58
          mi kopenhaska dała -1,5 kg-a nawet gumy nie żułam, bo cukier i wszystkiego
          drastycznie przestrzegałam przez 13 dnisad
          ja odstawiam teraz leki oprócz bromergonu i liczę, że schudnę
          • monia515 Re: KTO ZE MNA ZACZYNA ODCHUDZANIE?POTRZEBUJE WSP 13.06.05, 11:19
            A kopenhaska stosowałaś podczas leczenia? Tzn. przyjmowałaś w tym czasie te
            wszystkie nasze hormony?
            • invicta1 Re: KTO ZE MNA ZACZYNA ODCHUDZANIE?POTRZEBUJE WSP 13.06.05, 11:23
              dawno przed leczeniemi hormonami
        • ksara4 truskawki - cud! 13.06.05, 23:29
          można schudnąć mimo hormonów, dopiero łkałam ,że przytyłam 5 kilo, wyglądałam
          jak potwór, bo i bez tych 5 kg mam nadwagę, ale zaczęłam jeść mniej, po
          południu 1/2 kg truskawek zamiast kolacji i tak mnie oczyściły, że schdłam te 5
          kg, CUD! sama bym w to nie uwierzyła, a jednak. Dalej stosuję taką dietę, jak
          się skończą truskawki przerzucę się na czereśnie, jeszcze lepiej podobno
          oczyszczają organizm, może dzięki owocom pozbyłam się nadmiaru wody,
          opuchlizny? tak mi się zdaje.
    • justy11 Re: KTO ZE MNA ZACZYNA ODCHUDZANIE?POTRZEBUJE WSP 13.06.05, 12:01
      Ja przytyłam 7 kilo po tych głupich hormonach ale po odstawieniu juz trochę
      zrzuciła. Niestety zrobiła mi się straszna "skórka pomarańczowa" ale zwalczyłam
      ją preparatem na celulitis z VICHY niestety drogi ale bardzo wydajny polecam !
    • pandziksa Re: Dziś zaczełam 13.06.05, 13:04
      Od dziś zaczełam dietę Cambridge. mam nadzieję schudnąć 8 kilo. Ale i tak do
      wymarzonej wagi mi jeszcze zostanie. Zjadłam zupke jarzynową - nawet dobra
      była. Zobaczymy czy wytrwam. Potem kopenhaska. Mam 158 i chcę ważyć 50 kg.
      Narazie ważę dużo za dużo. Już na granicy otyłości.
      • monia515 Re: Dziś zaczełam 13.06.05, 13:11
        A na czym polega ta dieta? Może podrzuć linka czy coś.. Mi 8 kg by
        wystarczyło.. Ważę 60 kg przy 167 cm, ale mam drobne kości i stąd wrażenie
        obtłuszczenia + celulitis...
        • goragatka Ale super :) 13.06.05, 14:09
          W kupie razniej. No wiec tak: clo, bromergon, metformasx i duphaston ostatni
          cykl i dziekuje- uklon w strone chemii ale ja mam dosyc.
          Moj pomysl na diete narzie wyglada tak: oczywiscie warzywka, pieczywko
          chrupkie, duuuuuuuuuuzo wody. Problem polega na tym ze moge sobie odmowic
          miesa, serow itp ale czekolada... juz mi smutno sad ale biore sie ostro, mam
          nadzieje sie przede wszystkim odtoksykowac- slyszalam ze najgorsze sa pierwsze
          dwa tyg a potem nabiera sie juz nawykow i nie ciagnie do "zlych" rzeczy.
          Invicta pisalas ze 5 posilkow- wiem ze tak jest zalecane ale ja chyba sprobuje
          dwa, do 18. Ja nie wierze w jakies tam diety z nazwami- kazdy wie co jest
          zdrowe. I tu moj pomysl na dzisiejszy obiadek: brazowy ryz, brokuly podsmazone
          na lyzce oliwy z czosnieim, curry i lyzeczka parmazanu. Kiepskie jest tez to ze
          niestety nie przepadam za surowymi warzywami, no i obiadki dla meza... trzeba
          bedzie robic i patzrec jak wcina sznycelka... A jak cwiczycie? Ja dzis sie tak
          poruszalam bez ladu i skladu przez jakies 15 min i myslam ze padne- kondycha
          tragiczna. No i jeszcze do tego wszystkiego pale (ale tego narzie sobie nie
          odmowie bo strace wszystkie moje smaczki smile
          piszcie jak wam idzie. A i wiecie co pomyslam ze lepiej sie mierzyc i sprwdzac
          ile cm ubylo i dolowac sie waga. Jutro kupie centymetr krawicki i podam moj
          startowy obwod, sama jestem go ciekawa
          Tp byl fajny pomsyl- zamiast do kuchni to do komputerka i stu stuk
          Pozdrawiam i piszecie Agatka
          • invicta1 Re: Ale super :) 13.06.05, 14:18
            ja wracam do 45 min na rowerku + dokładam brzuszki-przedtem po 3 miesiacach
            jeżdzenia 45 min 3 razy na tydzień -nic nie schudłam-jeszcze tyłam, ale z dietą
            powinno coś ruszyć no i odstawienie hormonów też powinno pomóc
            ale Agata bromka to chyba nie można odstawiać!
            • goragatka Re: Ale super :) 13.06.05, 14:22
              Nie mam rowerka niestety to by ulatwilo. Wlasnie wynalazlam plyte ktora byla
              kiedys dolaczona do jakiejs gazety. Jest muzyczka i pan gada co trzeba robic.
              To jest caly zestaw od rozgrzewki do rozciagania, trwa godzine- ciekawe kiedy
              nie spasuje po rozgrzewce smile
              Bromek odstawie chociaz na dwa cykle (jescze pogadam oczywiscie o tym z ginka)
              ale chcialabym w wakacje nie liczyc codziennie ktory to dzien cyklu,
              psychicznie tez chce odpoczac.
              • invicta1 Re: Ale super :) 13.06.05, 14:24
                haha mam tę płyte-daje nieźle w kość
                raz namówiłam mojego M, zeby ćwiczył to ze mną, pod koniec rozgrzewki bluzgał na
                tego gościa, ze pokrzykuje "dalej! jeszcze wyżej!", a sam siedzi na krześlesmile))
                • goragatka Re: Ale super :) 13.06.05, 14:33
                  hihi ja tez raz jedyny mojego namowilam sznatazem ( ja sie z toba pobawie w
                  pilota a ty ze mna pocwiczysz - moj ma hopla na punkcie symulatorow lotu i
                  mial ambicje mnie w to wciagnac) w trakcie rozgrzewki mylil krok i po 10 min
                  gosciowi z plyty niezle sie oberwalo, oprocz stierdzenia ze napewno siedzi
                  dodal ze wcina chipsy i na maxa zalewa z takich "madrych" jak ja smile
      • pandziksa Re: Dziś zaczełam 13.06.05, 15:48
        Dieta ta polega na jedzeniu specjalnych zupek, które się kupuje od konsultanta.
        Wejdz na allegro i wpisz cambridge to wyskoczy Ci wiele pozycji. można się tam
        dowiedzieć wiele ciekawych rzeczy. Co do wypowiedzi koleżanki (na dole) do
        tego, że to dieta wycieńczająca już odpowiadam. Może i jest ciężka ale robię to
        właśnie dla swojego zdrowia. Mam nadciśnienie, które już musiałam zacząć
        leczyć. Mam tez małe nerki i im mniejsze dla nich obciążenie tym lepiej. A Na
        montignacu nic nie schudłam. A narazie się o dziecko nie staram bo nie zajde
        naturalnie a ICSI dopiero pod koniec roku.
        • euna Re: Dziś zaczełam 13.06.05, 22:23
          Co do argumentu, ze dieta jest wycienczajaca nie chodzilo mi o wycienczanie
          silnej woli (choc jedzenie proszkowych zupek zamiast posilkow napewno nadwereza
          tez i silna wole). To wyciencza organizm bo ta dieta przewiduje bardzo powazne
          niedobory kaloryczne. I zwyczajnie czlowiek opada z sil. Daje sie to we znaki
          szczegolnie przy dluzszymniz kilkanascie dni stosowaniu tej diety. Nie mowiac o
          tym, ze efekty wroca natychmiast po zastapieniu zupek normalnym jedzeniem.
          Dlatego zamiast substytutow posilkow lepiej po prostu nauczyc sie racjonalnych
          (niekiedy restrykcyjnych - gdy np chodzi o cukier) zasad odzywiania. Nie
          przynosza natychmiastowych i cudownych efektow ale za to dlugotrwale i
          korzystne dla organizmu.

          Propagowanie diet "proszkowych" uwazam za bardzo szkodliwe. Szczegolnie wsrod
          osob, ktore - badz co badz - maja juz klopoty ze zdrowiem. Tylko dlatego
          pozwolilam sobie na te polemike. Kazda z nas jest dorosla i uwierzy w co zechce
          i wybierze diete jaka zechce. Niekiedy jednak - z osobistego doswiadczenia
          wiem - perspektywa szybkich rezultatow potrafi stlumic racjonalne pobudki. I
          tylko na to pragne Was uczulic !

          Wszystkim jednak goraco kibicuje w "na nowej drodze zycia" !
          • pandziksa Re: Dziś zaczełam 13.06.05, 22:57
            Nie zrozumiałyśmy się smile Mi też chodziło o wycieńczenioe fizyczne ale z tego co
            czytałam nie jest takie duże. Mam niedoczynność tarczycy i jest mi naprawdę
            ciężko schudnąć i narazie pozostanę przy tej diecie. Możę gdybym miała
            silniejszą wolę poszukałabym innej. Ale niestety silna wola to nie jest moja
            dobra stronawink
    • euna Re: KTO ZE MNA ZACZYNA ODCHUDZANIE?POTRZEBUJE WSP 13.06.05, 14:12
      Dziewczyny !!!

      Nie robcieglupot- zadne diety Cambridge ! Szczegolnie jak staracie sie o
      dziecko. Przeciez diety typu Cambridge czy Herbalife to sa diety szalenie
      wycienczajace organizm. Polegaja nazastapieniu posilkow koktajlami zproszku
      (ble!) A efekt jojo murowany. Nie wspominajac o tym , ze teraz sezon owocowo -
      warzywny a Wy sztuczne proszkowe napoje chcecie ?

      Dieta kopenhaska dobrze oczyszcza organizm i odzwyczaja od slodyczy. Ale trzeba
      ja stosowac przykladnie. I tez jest duzym obciazeniem dla organizmu (nie
      wspominajac o silnej woli). Trwa 13 dni. Potem jednak trzeba sie pilnowacbo
      wiele osob ma"odbicie" i zjada wszystko jak leci po takim poscie.

      Polecam Wam diete Montignac - bardzo rozsadna, je sie smacznie i do syta, duzo
      warzyw i bialka. Mozna stosowac w ciazy bo to nie dieta a spozob odzywiania.
      Bez bialego pieczywa, cukru, bialej maki. Bardzo wiele mozna sie dowiedziec za
      strony www.montignac.com.pl Znajdziecie tam tez grupy wsparcia, mozna
      wpisywac rozmiary i osiagniecia. Poza tym sa ekspertki ktore odpowiadaja
      (blyskawicznie!!!) na Wasze pytania i koryguja menu.

      Naprawde lepiej sprobowac Montignaca niz katowac sie x dni napojami z proszku.

      Powodzenia!
      • euna i jeszcze 13.06.05, 14:18
        przepraszam za literowki ale pisalam pospiesznie...

        adres strony "wsparcia":
        www.montignac.com.pl

    • paula005 Re: KTO ZE MNA ZACZYNA ODCHUDZANIE?POTRZEBUJE WSP 13.06.05, 22:40
      ja też!
      Odchudzam się od tygodnia, nie stosuję żadnej diety, po prostu mniej jem i
      wykluczyłam cukier.
      Aha, jeszcze coś.Coś z czego nie jestem dumnasad
      Po 2,5 roku wróciłam do palenia.Trudno, wolę mieć zgrabny tyłek niż czyste
      płucka.
      Po tych cholernych hormonach przytyłam ponad 10 kilo! Mam dość wielkiego
      brzucha i tłustych ud, fee.Zawzięłam się nie na żarty. Wrócę do swojej wagi!
      Trzymam za Was kciuki i proszę o to samo.
      Pozdrawiam.
      • bee1979 Re: KTO ZE MNA ZACZYNA ODCHUDZANIE?POTRZEBUJE WSP 13.06.05, 23:23
        polecam Montiniaca i odstawienie wszystkich pigul, na pewno kilka kilo to woda,
        u mnie wygladalo to tak: najpierw mordercza kopenhaska a potem Montiniac, nie
        chodze glodna--na prawde! Teraz jak juz bede po sesji( bo oprocz harowania w
        pracy studiuje zaocznie)-doloze cwiczenia, moze nie sa one specjalnie skuteczne
        jesli chodzi o zrzucanie kilogramow bo tu najwazniejsza jest dieta, ale
        cwiczenia modeluja sylwetke a to przy odchudzaniu jest bardzo wazne.Zycze
        powodzenia nam wszystkim
        • aga2811 Re: KTO ZE MNA ZACZYNA ODCHUDZANIE?POTRZEBUJE WSP 14.06.05, 08:05
          Ja już zaczęłam tydzień temu. Siłownia, rowerek, nie jem chleba, za to dużo
          warzywek i owoców. I lepiej się czuję. Mam cel, przestaję myśleć tylko o
          jednym, jak zajść w ciążę.
    • magdaszek Re: KTO ZE MNA ZACZYNA ODCHUDZANIE?POTRZEBUJE WSP 14.06.05, 09:03
      A ja polecam sałatki z tego co teraz wyrasta z ziemi. Są zdrowiutkie i sycace.
      Wystarczy nawrzucać do miski duzo zielonej sałaty, dorzucic pokrojonego
      pomidora, ogórka, rzodkiewke, mozna dodac tunczyka albo jakieś gotowane mięsko
      (co kto lubi i co kto znajdzie w lodówce), ja wczoraj dorzuciłam gotowane
      jajko i parę małych gotowanych ziemniaczków pokrojonych w kostke. Na koniec
      polać oliwą z dodatkiem ziół i czosnku. Wszystko przemieszać i gotowe.
      Moja siostra jadła kiedyś podobne sałatki przez tydzień i schudła i ogólnie
      czuła sie lepiej.Spróbujcie i dajcie znac czy wam smakowało (ja to uwielbiam)
      Plusem jest to, ze można je dowolnie komponowac z tego co sie lubi, albo ma sie
      w domu.
      ja zaczęłam od wczoraj
      Pozdrawiam magda
      • goragatka Re: KTO ZE MNA ZACZYNA ODCHUDZANIE?POTRZEBUJE WSP 14.06.05, 13:54
        Czytalam wczoraj o tej diecie na M (nie moge zapamietac nazwy)i jak dla mnie ma
        dobre zalozenia. Sa tam fajne przepisy na zdrowe i smaczne (tak przynajmniej
        brzmia) potrawy. W trakcie tej mojej diety bede korzystac z nich- a tak przy
        okazji- polecam placki z maki grahamowej z zapieczonymi ponidorami i cebula-
        sprawdzilam-pycha! - ja nawet nie wiedzialam ze jest taka maka.
        NIe mam jeszcze centymetru ale i tak na razie wydaje mi sie ze tylko spuchlam
        od tych warzyw i pelnoziarnistych produktow. Moze taka kolej rzeczy, to dopiero
        drugi dzien. Pozdrawiam,
        A magda- salatka rewelacja jak jeszcze sie doda fete
        A tak swoja droga to feta, plesniaki, ser kozi, parmezan zabronione czy nie?
        • goragatka Na bocianie: 14.06.05, 14:01
          nawet 10%utraty wagi przywraca naturalna owu!!! Jak ja o tym marze!
        • magdaszek Re: KTO ZE MNA ZACZYNA ODCHUDZANIE?POTRZEBUJE WSP 14.06.05, 17:05
          Hej!
          no tak zapomniałam napisac o serku feta. Ja jeszcze lubie dorzucic oliwki
          zielone. A wczoraj nawet dodałam ser wedzony pokrojony w paski.
          Ja wprawdzie mialam sie trzymac diety zgodnej z grupą krwi (schudłam dzieki
          niej 6 kilo w ciągu paru miesiecy w tamtym roku) i nie powinnam jeśc oliwek ani
          pomidorów, ale co tam. Skoro mi smakują, i sa niskokaloryczne to dlaczego nie?
          A propos plesniaków, sera koziego, parmezanu to nie sadzę, zeby były
          niekorzystne. Na pewno nie zdegraduja Ci organizmu (nie dajmy sie zwariowac!)
          A tak w ogóle to postanowiłam ograniczyc slodycze a zajadać sie tym co na
          prawdę lubię i wydaje sie byc zdrowe. Nie mam zamiaru robic z siebie więźnia,
          bo przyjdzie kryzys i rzuce sie na słodycze i tym podobne.
          Podobały mi się informacje w którymś watku o diecie dla kobiet z PCO. warto
          ograniczyć weglowodany (szkoda tylko ograniczac teraz owoce), ale zamiana
          chleba pszennego na razowy-czemu nie?
          W ogóle, to nie lubię stosowac diet z czasopism, bo nie potrafię wytrwac, ale
          ta kóra stosowałam w ub roku, była niezła, bo wystarczyło tylko pewne składniki
          ograniczyc (bez calkowitego wyrzekania sie) a niektórych spożywac wiecej. I to
          bardzo pasowało.
          Pozdrawiam magda
          PS. A tak sie najadłam sałatki i truskawek, ze pękam wink Ale nie czuję sie
          głodna!
          • radlena Re: KTO ZE MNA ZACZYNA ODCHUDZANIE?POTRZEBUJE WSP 15.06.05, 07:22
            ja tez załozyłam kiedyś taki wątek ale umarł śmiercia naturalna
            wiec teraz sie dopisuje , ja równiez jestem za truskawkami , warzywami i może
            chudym miesem
            też tak jak pandziaksa mierze 158 i chciałabym wążyc 50-52 góra 55 kga tu waże
            jak potwór...nie podam wagi bo jest ogromna choc nie 3-cyfrowa smile
            dziś ide do marketu po hula-hoop- to jest super sprawa na brzuch
            trzymam za nas kciuki i powodzonka
            • goragatka Re: KTO ZE MNA ZACZYNA ODCHUDZANIE?POTRZEBUJE WSP 15.06.05, 09:00
              Hoola Hop! nO TAK , ZUPELNIE ZAPOMNIALAM O TYM genialnym wynalazku. Pare
              ladnych lat temu zgubilam 16 cm w talii dzieki 20 min. dziennie.
              Radlena, nie wiesz moze gdzie mozna kupic (moze w necie) hula hop ale taki
              cizszy... taki jakby wypelniony? Bo ja na tych pustych w srodku nie umiem
              cwiczyc, nie czuje ich. Moze ktos inny wie?
              Wczoraj za wasza namowa zjadlam na kolacje truskawki.. niezle przeczyszcza smile
              A, dzis 3 dzien, nie jestem juz napuchnieta i wstalam jak skowronek- a to mi
              sie nie zdarza, z reguly marudze, mam zly humor, nie moge sie dobudzic. To
              odtruwanie chyba dziala smile
              Mierze 166 i chcialabym warzyc 60 kg- ale jeszcze mi bardzo daleeeeeko
              Pozdrawiam, Agata
    • majah1 Re: KTO ZE MNA ZACZYNA ODCHUDZANIE?POTRZEBUJE WSP 15.06.05, 09:15
      Ja tez się zapisuje do grona. Wszystko ok, tylko to sadełko na brzuchu. 5
      posiłków dziennie i woda. Zero cukru, chleba, ziemniaków. Właśnie wybieram sie
      po garnek do gotowania na parze.
      • paula29 Re: KTO ZE MNA ZACZYNA ODCHUDZANIE?POTRZEBUJE WSP 15.06.05, 19:30
        hejka, widze ze mamy takie same pomysly. Ja od poniedzialku trzynastego rowniez
        nie pale i idzie mi na razie dobrze. Wczoraj w ramach odchudzania pocwiczylam
        troszke. Od poniedzialku rowniez jestem na diecie kopenhaskiej, co by zrzucic
        te nadwyzkowe kilogramy. jeszcze 10 dni i koniec, potem przejde na diete
        niskoweglowodanowa
    • agnieszkarzaca1 Re: KTO ZE MNA ZACZYNA ODCHUDZANIE?POTRZEBUJE WSP 15.06.05, 19:41
      no to i ja sie dopisze odkad zaczelam sie leczyc waga poszla mi o 14 funty w
      gore (to tak o 7 kg)a przy wzroscie 160 to widac ja zaczelam odchudzanie od
      wizyty u lekerza i powiedzial ze to moje skakanie wagi wjaze sie z wadliwa
      praca tarczycy i ze niebardzo powinnam wierzyc ze dieta pomoze ale ja wierze
      tak wjec i ja zaczynam od dzisiaj pozbywac sie balastu
    • bzubza Re: KTO ZE MNA ZACZYNA ODCHUDZANIE?POTRZEBUJE WSP 15.06.05, 20:38
      Ja mam postanowienie! nie jesc slodkosci. Moja waga mnie przeraza... troszeczke
      • goragatka Musze sie pochwalic!!! 17.06.05, 10:07
        Piaty dzien i .... 2 cm mniej w talii i biodreach, niestety w biuscie tez ale
        co tam. Myslalm ze bede dluzej czekac na takie rewelacje, choc pewnie to woda
        ale i tak sie czuje cudownie.
        W pierwszym tyg lipca moj maz wyjzdza i zamierzam sprobowac tej diety
        kopehaskiej- tylko podpowiedzcie mi czy mozna ten befsztyk czyms zastapic? czy
        to mUSI by c wolowina? tu jest klopot bo ja z zasady nie jadam...
        Teraz idzie weekend i boje sie ze sobie odpuszcze, no ale staram sie wytrwac,
        juz zapowiedzialam ze nie pije piwka na imprezie tylko winko - chciaz nie
        powinno byc zadnego alkoholu eeeeee co tam wszystkiego nie da sie wyeliminowac
        A ja wam idzie? Spada waga? Pijecie jakis alkohol?
        A- i od tych pieciu dni nie mialam slodkiego w ustach, myslam ze bedzie ciezko
        ale jest ok- tylko jak ide spac to przed oczyma mam czekolady, batony smile
        • andziak.k Re: Musze sie pochwalic!!! 17.06.05, 15:12
          Agatka i Dziewczyny,
          Super, ze dajecie radę! Dieta, mam na mysli sposób odżywiania, jest bardzo
          ważna, chociaż osobiscie zawsze bardziej stawiałam na ruch, aerobik, bieganie.
          Też nieco ostatnio się "zapominam" i jeśli jesteś z Gdańska lub któraś z was -
          dajcie znać. Razem raźniej, jakbyście miały ochotę spotkać się gdzieś na
          siłowni, na rowerze, piszcie na priva. Mamy przynajmniej jeden wspólny temat!
          Buziakismile))
          • goragatka Re: Musze sie pochwalic!!! 17.06.05, 18:50
            Warszawka niestety ale dzieki za propozycje smile
            "Mamy przynajmniej jeden wspólny temat!"- nie rozumiem, chodzi o to ze nie masz
            problemow z zajsciem?
            • paula29 Re: Musze sie pochwalic!!! 17.06.05, 20:07
              wolowine w kopenhaskiej mozesz zastapic kurczakeim gotowanym ale bez skorki!
    • naka1 Re: KTO ZE MNA ZACZYNA ODCHUDZANIE?POTRZEBUJE WSP 17.06.05, 22:33
      a ja wam powiem, ze sprawdzoną metoda jak dla mnie jest dieta "ŻP" - żeby
      grzecznie ująć "jeść połowę". patrzysz na jakis apertyczny kąsek cokolwiek by to
      nie było - moze być nawet czekolada i biezresz połowę tego na co masz ochotę. do
      tego baaardzo dużo wody mineralnej i naturalnego jogurtu albo maślanki bo to
      świetnie wpływa na trawienie. ja do pracy mam blisko jeżdz zazwyczaj na rowerku
      a nawet - jak pogoda sprzyja ide na pieszo - a naspacerowac się troszkę musze oj
      musze. tym sposobem dajesz sobie połowę mniej kalorii niz porzednio a przy tym
      nie czujesz, ze cos tracisz, nie musisz sobie niczego odmawiać.
      • naka1 Re: KTO ZE MNA ZACZYNA ODCHUDZANIE?POTRZEBUJE WSP 17.06.05, 22:34
        aha bo zapomniałam dodać, że dopre odchudzanie to w duzej mierze siła naszego
        umysłu dlatego wszlekie diety, w których tzreba sobie wiele domawiać bardzo
        często kończą się fiaskiem
    • isia10 Re: KTO ZE MNA ZACZYNA ODCHUDZANIE?POTRZEBUJE WSP 20.06.05, 08:19
      Cześć dziewczyny!
      Ja też się dołączam, od dziś zaczynam kopenhaską. Na razie jestem po kawce (bez
      cukru).
      • marzenalep Re: KTO ZE MNA ZACZYNA ODCHUDZANIE?POTRZEBUJE WSP 20.06.05, 12:25
        Cześć LASKI - nie obrażajcie się, przecież jesteśmy albo BĘDZIEMY laski, ja też
        chce schudnąć ma 162 cm wzrostu i dużo za dużo na podziałce wagi. Zaczynam od
        dzisiaj, truskaweczki, faktycznie nieźle czyszczą, pomidorki, ogóreczki, sałata
        i gotowane mięsko lub rybka. Z ćwiczeniami nie obiecuję bo straszny ze mnie
        leniuch, aler moze chociaż te na brzuszek, hula hop to rzeczywiście niezły
        pomysł, ale gdzie je kupić??? Jak znajdziecie namiar podajcie.
        Pozdrawiam i życzę wytrwałości.
        Marzena
        • goragatka Dziewczyny na kopenhaskiej 20.06.05, 19:01
          Pisze jak wam idzie. Ta dieta przedemna, sporo sie o niej naczytalam np ze moze
          byc slabo, alboze jakas laska stracila 4 kilo w 3 dni (troche przerazajace--
          skora...)Pisze jak sie czujecie dzien po dniu, ja zaczynam w przyszly pon jak
          maz wyjedzie.
          A czy znacie przypadki ze po schudnieciu ktos zaskoczyl? To jest teraz moja
          nadzija i sila napedowa wiec takie historie bardzo mi sie przedadza.
          Hula hop??? szukala i nie znalazlam, tez czekam na namiary.
          A tak przy okazji to ledwo przezylam weekend- no i pozwolilam sobie na 2 piwka
          w piatek, 3 lampki wina w sobote. Ale dziete trzymam nadal: warzywa,
          pelnoziarniste, chrupkie pieczywo, herbatka puherh(czy jakos tak)
          Ale co tam, odmowie sobie wszystkiego na kopenhaskiej smile
          Pozdrawiam wszystkie "odchudzaczki"
          Agata
          • marzenalep Re: Dziewczyny na kopenhaskiej 21.06.05, 10:01
            Zgrzeszyłam !!! Moja wina, słaby duch we mnie siedzi. Wczoraj zjadłam całą
            paczkę chipsów solonych, te lubię najbardziej. Ale dzisiaj zaczynam od nowa
            pomidorki ogóreczki chuda wędlinka bez pieczywka. Miksowane truskaweczki bez
            cukru i z jogurtem naturalnym zamiast śmietanki.
            Nadal czekam na namiar na hula hop.
            Pozdrawiam i zyczę większej wytrwałości niż moja.
            • goragatka Re: Dziewczyny na kopenhaskiej 22.06.05, 09:51
              Ja tez zgrzeszylam, wczoraj. Zjadlam mala bo malo (ale zawsze) miske makaronu z
              sosem. Czemu te swinstwa sa takie dobre... Od 1,5 tyg nie mialam w ustach nic
              slodkiego-wczoraj kryzys. Ale cwicze codziennie i jak tak sie wymecze to mi
              odchodzi ochota na cokolwiek coby zniweczylo moj wysilek. A pana co
              krzyczy "ćwicz!!!nie przerywaj" szczerze juz nie lubie...
              Pozdrawiam
              Agata
              • marzenalep goragatka - trzymaj się 22.06.05, 10:19
                a tak w ogóle to co masz za pana który krzyczy na filmiku do ćwiczeń?
                • goragatka Re: goragatka - trzymaj się 22.06.05, 10:26
                  To plyta audio,nawet skurczybyka nie widac smile pewnie jest opaslym paskuda
                  siedzacym w fotelu, wczesniej na watku jest o nim rozmowa z invicta...Taka
                  darmowka z jakiejs gazety, ale trzaska po miesniach...no i naprawde ubywa
                  centymetrow.
                  ...
                  • invicta1 Re: goragatka - trzymaj się 22.06.05, 11:13
                    NO DALEJ! I JESZCZE RAZ! GÓRA DÓŁ! HOOOOOOOOOOOP!smile
                    • marzenalep Re: goragatka - trzymaj się 22.06.05, 13:47
                      Ja nie mam takiego pana co krzyczy, a ćwiczyć samej to jakoś nie mam ochoty.
                      Chyba ze hula hop, ale gdzie je kupić takie cięższe?
                      dzisiaj znowu pomidorki ogóreczki i chuda wędlinka a na obiadek chyba
                      truskawki, ciekawe jak długo pociągnę na takiej dietce, a czy nie wydaje się
                      Wam, ze organizm może to potraktować jak zagrożenie i nie będzie np. owu?
                      Może nie, trzymajcie się.

                      • goragatka Re: goragatka - trzymaj się 22.06.05, 15:09
                        No raczej nie... mi ginka caly czas powtarza o diecie, niskoweglowodanowej, na
                        bocianie juz cytowalam o powrocie naturalnej owu (bo ja mam tylko po clo i nie
                        pekaja, czasem nawet po pregnylu..)
                        Dla mnie to ostatnia deska ratunku przed decyzja o iv albo adopcji.
                        Licze ze organizm nie dziala najlepiej (zaburzona gospodarka hormonalna) przez
                        nadwage (nie malą zreszta...)
                        Ale na czas "wielkiego odchudzania, odtruwania itp) odkladam strania, leki,
                        chociaz duphaston i bromek zostaje.
                        A ty Marzenka? Na lekach?
                        Odzywaj sie jak ci idzie.
                        Nie popuszczaj, z tego moga wyniknac same dobre rzeczy, chociazby 2 rozmiary w
                        dol smile
                        • marzenalep Re: goragatka - trzymaj się 23.06.05, 12:27
                          Cześć, ja chwilowo leków nie biorę, piję tylko zioła - już 3 miesiąc. Co do
                          dietki to staram się bardzo, chociaż wczoraj zjadłam 4 malutkie paszteciki z
                          grzybkami o 23,30 bo mój M wrócił ze szkolenia i to była powitalna kolacyjka.
                          Nie powiem zeby delikatna ale facet po podróży musi zjeść, a żeby mu nie było
                          przykro to ja też.
                          A starania odłozyłaś tak całkiem ? Ja jestem w 24 dc. przy 29 dniowych więc nie
                          wiem jeszcze jak to wygląda u mnie. Ale chyba nic nie powinno ewentualnie
                          zaszkodzić, nie stracę od razu aż tyle na wadze, żeby fasolka nie miała z czego
                          czerpać wink.
                          Oj te rozmiary w dół bardzo by się przydały bo już w lustrze nie mogę patrzeć.
                          Pozdrawiam i życze wytrwałości.
                          Marzena

        • polamana4 Re: KTO ZE MNA ZACZYNA ODCHUDZANIE?POTRZEBUJE WSP 02.07.05, 13:04
          hello
          ja też bym chciała schudnąc...bardzo, jestem zwolennikiem rozsądnego jedzenia
          (warzywka owoce chrupkie pieczywko) i przede wszystkim .....ćwiczeń (basen,
          siatkówka,aerobik - kocham to)
          podobnie jak wy (zapasłam się przez zimę - dwa pączki dziennie to przesada)
          zaczełam brać hormony i po 4 miesiącach nie mogłam wbić się w spodnie...nabrałam
          ciałka jak wielorybek....
          teraz jest trochę lepiej ale niestety doznałam urazu kolanka w maju - we wtorek
          miałam operację.... i czeka mnie 6 tyg o kulach... z ćwiczeń nici...a zjedzeniem
          jest jeden problem...
          moja mama i teściowa prześcigają się teraz i robią mi non stop zakupy
          (niekoniecznie dietetyczne).... ale od poniedziałku b.bym chciała trochę mniej
          ulegać pokusom żywieniowym....zobaczymy...
          pozdrawiam wszystkie przyszłe mamy - laseczki
    • wiktoria33 słodycze 23.06.05, 16:17
      powiedzcie mi jak sobie radzicie z checia na slodycze?
      mnie wieczorem az nosi, w dzien - w pracy i po powrocie wrzucam cos lekkiego,
      staram sie jesc jak najwiecej warzyw i owoców.. ale chyba jestem
      cukrową "narkomanką" bo az mnie nosi wieczorem
      tym bardziej ze moj M pracuje w tygodniu w innym miescie i siedze pn-czw
      wieczorem sama i tak mi smutno i musze zrec to slodkie, chyba na chandre
      • goragatka Dla tych niskoweglowodanowych 29.06.05, 15:14
        Kochane zobaczcie co znalazlam www.batom.pl/ konsultowalam to z ginka -
        super dla diety niskoweglowodanowej. No i same zdrowe rzeczy... I mozna jesc
        ich ciastka... Ja juz schudlam 5 cm w talii i biodrach smile
        Ja juz zlozylam zamowienie- jak dostane paczke to wam powiem jakie sa jeszcze
        walory smakowe.
        Pozdrawiam,
        i piszcie jak wam idzie,
        Agatka
        • euna Re: Dla tych niskoweglowodanowych 02.07.05, 14:39
          Jakim cudem niskowęglowodanowe skoro niemal we wszystki jest cukier? Niestety
          nie podają informacji ile węgli, ile tłuszczu, ile białka (czyli stosunku BTW).
          Nie urwierzę póki nie zobaczę bu już się dałam kiedyś nabrać na takie chwyty
          marketingowe pt "Zdrowa żywność"sad
          • euna Re: Dla tych niskoweglowodanowych 02.07.05, 14:41
            Nawet te ciastka bez cukru mają w sobie zwykłą mąkę pszenną, więc dużo "złych"
            węglowodanów prostych.
    • euna walka ze słodyczami 02.07.05, 14:44
      też jestem uzalezniona od słodkiego. ale przekonałam się,żejakdwa tygodnie
      wytrzymam opierając się pokusie, to potem już tak bardzo za nimi nie tęsknię. w
      chwilach wielkiej słabości można jeść czekoladę gorzką 70% kakao (robiją kilka
      firm) - od niej sie tak nie przytyje smile
      • radlena Re: walka ze słodyczami 02.07.05, 22:05
        no to ja sie tez odezwe
        nie dawalam sobie rady z dieta typu ŻP , bo ja po prostu musze sie czegoś
        trzymac - tz jakiegoś schematu czyli diety przez kogos opracowanej
        wiec zdecydowałam sie na dietkę cambridge - 3 zupy w ciagu dnia to jakies 450
        cal i litry wody- no i ziólka zaczełam pic oj Sroki (sa pyszniutkie)
        no i po tyg wchodze na wage zobacze co dało to moje poświecenie
        a i nie podjadam - dla zasady bo na diete wydałm troche kaski
        no i zakupiłam hoola hop - to zakup świetny a koszt tylko 4 zł
        i mam pół roku przerwy w staraniach - Boże jaka jestem, szczesliwa- bez
        prochów, wizyt u gina, zastrzyków w brzuch i ciagłego liczenia - czy to dziś ,
        czy jutro, no i bez przytulania na zawołanie
        pozdrawiam wszystkie walczace
        • goragatka Hoola Hop 03.07.05, 01:38
          A moglabys powiedziec gdzie kupilas i czy jest takie ciezkie czy puste w
          srodku. Ja jestem W-wy ale moze godzies przez internet?
          Ja jutro sie mierze, mam wrazenie ze chudniecie stanelo w miejscu, ale tez
          jestem przed @ no i po duphastonie, wiec napuchnieta i wogole czuje sie
          wstretnie...
          Pozdrawiam i zycze wytrwalosci
          .......dobre te zupki? czy takie jak zupy w proszku?..........
          • radlena Re: Hoola Hop 03.07.05, 10:37
            goragatko
            ja kupiłam zwykłe hoola hop w sklepie z zabawkami , i w srodku jest ono puste
            ja nigdy nie widzilam koła pełnego , może te profesjonalne sa pełne- ale tym
            tez da sie pokrecić smile
            co do zupek....to gorsze od zupek knora, poza jedna jarzynowa - mniam , mniam..
            ja sie nie waze i nie mierze zrobie to po kuracji moja trwa 10 dni i zobacze
            efekty ....mam nadzieje ze beda
Inne wątki na temat:
Pełna wersja