czuję się jak Julita z 'Nigdy w życiu'...

01.07.05, 13:08
Jest piatek, w pracy atmosfera weekendowa- część pracuje, część ucica
pogawędki, część poczytuje pod biurkiem gazety.... a ja skaczę po forach -
niepłodność, zdrowie kobiety, zdrowie, weterynaria (z racji mojego
wykształcenia medycznego)... do tego wpadam na forum - gospodarka, logistyka,
prawo celne (z racji wykonywanego zawodu); potem forum: świat, turystyka,
muzyka, telewizja i bezottokowe (z racji zainteresowań); no i koty (z racji
miłości do tych zwierzaczków).... i wszędzie udzielam rad! Nawet jak czegoś
nie wiem na 100%, to wrzucam w google, doczytuję i już gotowa odpowiedź! Czy
to jest uzależnienie? A może powinnam zmienić zawód i zająć się poradami jak
Julita? Muszę przyznać, że to bardzo przyjemna robota... he he.
    • invicta1 Re: czuję się jak Julita z 'Nigdy w życiu'... 01.07.05, 13:11
      też skaczę po forach-z reszta spotykamy się co i razsmile słit słit tulipan...smile))
      apropos rad: czy mogę przywieżć do Polski telewizor z kraju nienależącego do UE
      bez płacenia cła? jak to się załatwia?
      • naka1 Re: czuję się jak Julita z 'Nigdy w życiu'... 01.07.05, 13:26
        he he he ja mam ten zawód co ona smile i też siedzę na necie non stop smile
      • monia515 Re: czuję się jak Julita z 'Nigdy w życiu'... 01.07.05, 13:30
        Od strony celnej nie bedzie problemu- jeżeli sprowadzasz 1 sztukę dla siebie
        (nie w celach handlowych), to dla celnika jest ważny tylko rachunek zakupu, że
        towaru nie ukradłaś. Nie wypełniasz żadnych dokumentów importowych w stylu SAD
        itp., nie płacisz cła.
        Nie wiem jak to wygląda od strony bezpieczeństwa- po zamachu w stanach- do
        samolotu nie można było zabrać na pokład nawet samochodzika zdalnie sterowanego
        dla dziecka... a telewizor, to też elektonika.. Nie wiem co mówią na ten temat
        przepisy lotniskowe. Jeśli w grę wchodzi samolot, radzę: zadzwoń na Okęcie na
        informację- powinni Ci pomóc.
        A jeśli chcesz przywieść ten tv samochodem- nie będzie problemu.
        Z własnego doświadczenia Ci powiem, że wiozłam (jeszcze przed wejściem do UE) z
        Andorry telewizor i kamerę i nikt nawet nie zapytał, ale rachunki zakupu miałam
        na wszelki wypadek.
        Pozdrawiam.
        • invicta1 Re: czuję się jak Julita z 'Nigdy w życiu'... 01.07.05, 13:38
          fękjuuuuuuuuuuuuu
          rachunek jakby co to oczywiście bede miała
          1 szt na własny uzytek, tylko musze sprawdzić co z tym samolotem
          bo nadanie tego UPSem wyszło mi blisko 1tys zł-bez sensu-lepiej płacić nadbagaż
          • monia515 Re: czuję się jak Julita z 'Nigdy w życiu'... 01.07.05, 13:41
            Koniecznie sprawdź ten samolot, bo o to może się rozbić cała sprawa.
            UPS, DHL, TNT- to drogie imprezy... nieopłacalne jak na tak niską wartość
            towaru..
            POWODZENIA.
    • naka1 Re: czuję się jak Julita z 'Nigdy w życiu'... 01.07.05, 13:28
      a jeśli chodzi o Julitę to kogo wolice w roli głownej: Stenkę czy tę nową "jak
      jej tam" bo mi umknęło z pamięci...
      • monia515 Re: czuję się jak Julita z 'Nigdy w życiu'... 01.07.05, 13:32
        Stenka jest super- bardzo ją lubię i nie wyobrażam sobie Wolszczak w tej roli-
        nie pójdę na II część przez tą Wolszczak (zwłaszcza, że dosatła tę rolę dzięki
        swojemu M.).
        PS. Fajną masz pracę... zazdroszczę...
      • cetka Re: czuję się jak Julita z 'Nigdy w życiu'... 02.07.05, 23:54
        zdecydowanie stenka - im starsza, tym piekniejsza.
    • justy11 Re: czuję się jak Julita z 'Nigdy w życiu'... 01.07.05, 13:40
      To bezdie druga czesc "Nigdy w zyciu " dobrze zrozumiałam ?
      • monia515 Re: czuję się jak Julita z 'Nigdy w życiu'... 01.07.05, 13:41
        Tak, ale Stenkę zastąpi Wolszczak.
    • justy11 Re: czuję się jak Julita z 'Nigdy w życiu'... 01.07.05, 13:52
      O boże !!!!!!
      • naka1 Re: czuję się jak Julita z 'Nigdy w życiu'... 01.07.05, 13:53
        jak sparwa do Boga to chyba nie ten wątek wink)))))))))))))))))))))))
        • invicta1 Re: czuję się jak Julita z 'Nigdy w życiu'... 01.07.05, 13:55
          smile)) zawsze się przyda wątek o tematyce szerszej niż forum-piatek Monia i Naka
          już szalejąsmile))
          • naka1 Re: czuję się jak Julita z 'Nigdy w życiu'... 01.07.05, 18:08
            a jak weekend przecież wink
            • paula005 Re: czuję się jak Julita z 'Nigdy w życiu'... 01.07.05, 20:32
              uściślam: Judyta (nie Julita).
              Czy to już pewne, z tą Wolszczak?
              Już kręcą? Zmieniają całą obsadę, czy tylko główną bohaterkę?
              Przecież Stenka była świetna, więc dlaczego...?
              • naka1 Re: czuję się jak Julita z 'Nigdy w życiu'... 02.07.05, 15:21
                nie wiem czy cała. na pewno nie będzie Stenki
    • euna jeszcze o telewizorze 02.07.05, 14:53
      A czy przypadkiem zapłata cła nie zależy od wartości telewizora ? Przeciez
      sprowadzanie rzeczy (choćby na własnie potrzeby) powyżej określonej wartości z
      krajów poza unią celną jest zawszeobłożone cłem ? Czy coś się zmieniło ????
    • bestiaaa Re: czuję się jak Julita z 'Nigdy w życiu'... 02.07.05, 22:11
      Moniu droga,to może przy okazji odpowiesz mi,czy są zaoczne studia
      weterynaryjne???Ależ zazdroszczę zawodu!!!
    • cetka Re: czuję się jak Julita z 'Nigdy w życiu'... 02.07.05, 23:52
      btw, dla mnie tytulowa ksiazka - super slaba, rozdmuchana przez reklame, za to
      film genialny, cieply, sloneczny, pierwszy taki polski, gdzie nie pokazuja
      zasikanych bram i martynologii narodu polskiego. pierwszy raz mi sie zdarzylo,
      zebym zobaczyla film lepszy od ksiazkismile
      • naka1 Re: czuję się jak Julita z 'Nigdy w życiu'... 04.07.05, 10:24
        ja mam z kolei dokłądnie odwrotne uczucia. dodatkowo filma był tak niedokłądny,
        ze lepiej było napisać, że scenariusz był wzorowany ne ksiażce a nieże to
        ekranizacja tej opowiastki.
        • cetka Re: czuję się jak Julita z 'Nigdy w życiu'... 04.07.05, 17:12
          no popatrz, jak to kazdy ma inny gustsmile fakt, nie byla to wierna ekranizacja,
          ale przeciez nie musi byc. w ksiazce bylo tyle dluzyzn i wogole
          porownywanie "nigdy w zyciu" do bridget jones bylo dla mnie wielkim
          nieporozumieniem i tanim chwytem reklamowym.

          za to - czytajac bridget jones - wylam ze smiechu nawet w mcach publicznych,
          zas film byc smetny i zalosny nawet...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja