kor_nelia
04.07.05, 15:28
Witajcie,
Przyznam, ze pierwszy raz jestem na tym forum. Choc sama dosc dlugo staralam
sie o dzieciatko (3 lata), nigdy jakos nie zagladalam na fora. Teraz to
robie, bo po wielu staraniach i niepowodzeniach jestem w ciazy. 20 tydzien.
Wszystko jest mozliwe, ale od poczatku.
Najpierw przez pol roku chodzilam na kontrole owulacji. Probowalismy i rano i
wieczorem i na trzezwo i po winku i w Polsce i na wakacjach i nic.
Przyszly tata byl w porzadku wiec poprosilam o histeroskopie, ktora wykazala
polipa w macicy i zrosty jajowodu, no wiec jak mialo nam sie udac?
Lekarz postawil jednak pytanie, czy to na pewno jest powodem i zalecil HSG.
Zeby go jasny szlag, bo bolalo jak cholera, a o bezbolesnym nikt mi nie
powiedzial! W dodatku wszystko sie potwierdzilo.
Przygotowania do kolejnej histeroskopii trwaly dwa miesiace. Co trzeba
wycieto, co trzeba otwarto i po tej renowacji mialam juz spokojnie zajcs w
ciaze. Akurat! Minelo pol roku a lekarze, bo bylo ich juz trzech, do ktorych
chodzilam, zalecali cierpliwosc.
Udalam sie wiec do prywatnej kliniki i po drugiej inseminacji zaszlam w
ciaze. Ale cieszylam sie tylko 10 dni, a potem potrzebowalam 3 miesiecy, by
wrocic do siebie po poronieniu.
Potem byl jeszcze jeden lekarz, pan profesor - 'specjalista' i jeszcze jeden,
potem nastepne dwie inseminacje. Na testy ciazowe wydalam majatek. I co? I
nic.
Mialam juz dosc i zdecydowalam sie na in vitro.
Wrocilam do swojego pierwotnego lekarza, a ten polecil tylko Warszawe lub
Bialystok. Jak sie wyrazil tylko tam zrobia to dobrze. Wybralam Warszawe.
Dopiero tam szeroko otworzylam oczy ze zdziwienia, bo wreszcie zrobiono mi
wszystie niezbedne badania. Do tej pory nawet nie wiedzialam, ze takie sa
(trzeba bylo wejsc na forum, to bym wiedziala

. Skorygowano wszelkie
nieprawidlowosci i zabrano sie do dziela.
Po poltora miesiaca test wypadl pozytywnie. Do tej pory wszystko sie dobrze
rozwija i z radoscia ogladam swoj brzuszek.
Dla zainteresowanych podaje dane kliniki:
NOVUM
ul. Bociania 13 (wjazd od Pulawskiej)
tel. 0 22 899 33 22, 899 33 44.
Chodzilam do dr Taszyckiej, potem do dr Lewandowskiego, do ktorej i tak kazda
pacjentka trafia. Troche nas kosztoealo, ale oplacilo sie!
Zycze wszystkim podobnego szczescia.
Jesli mialybyscie pytania po prostu napiszcie.
Pozdrawiam serdecznie,
K.
Ps. Mam tylko nadzieje, ze zadnej z Was nie urazilam swoja historia. Jesli
jednak tak, bardzo przepraszam, nie to mialam na celu. Wierze, ze kazdej z
nas w koncu sie uda.