asthenozoospermia. i co dalej?

15.08.05, 14:20
Właśnie odebraliśmy wyniki męża i okazało sie, ze ma astenozoospermię. Lekarz
powiedział, ze w naszym przypadku najlepsza będzie inseminacja. Czy można
jakoś poprawić jakość plemników? Dieta? Zmiana trybu życia? Rzucenie
papierosów? Może ktoś z Was ma podobne problemy. Proszę poradźcie co dalej?
    • paula005 Re: asthenozoospermia. i co dalej? 15.08.05, 17:18
      Po pierwsze - oczywiście rzucić palenie.
      Podobno na jakość nasienia pozytywnie wpływa witamina C oraz preparat "Maca" w
      zielonym opakowaniu.
      • wiktoria33 Re: asthenozoospermia. i co dalej? 15.08.05, 18:02
        Palenie strasznie szkodzi! najlepiej widac to na plemnikach ale z wrazenia ja
        tez rzucilam smile (choc palilam nieduzo)
        Moj M rzucil palenie w listopadzie, mamy badania z sierpnia i badanie z marca
        jest ogromna róznica - przedtem wyniki mial raczej nieciekawe - teraz gin ktory
        to zobaczyl powiedzial mu ze "moglby go przyjąc na dawcę" smile), tylko ze on
        palił bardzo duzo - prawie 2 paki.
        trzymam kciuki
    • miaa26 Re: asthenozoospermia. i co dalej? 16.08.05, 06:49
      Polecam witaminki dla mężczyzn Androvit.
      Mojemu M.lekarz przepisał jeszcze taki lek na poprawę krążenia, aby chłopaków
      przyspieszyć wink
      Można jeszcze slipki zamienić na bokserki, no i najważniejsze koniec z
      wylegiwaniem się w wannie z gorącą wodą- chłopaki nie lubią wysokich temperatursmile
      A jakie wyniki ma Twój mąż, że lekarz poleca inseminację?
      Pozdrawiam
      • asiek100 Re: asthenozoospermia. i co dalej? 16.08.05, 10:02
        O kąpieli już wie, obiecał, że rzuci papierosy. Strasznie się przejął i dzisiaj
        idziemy kupić luźne spodniesmile
        A nasienie:67% plemnikow o nieprawidlowej budowie,25 o ruchu postepowym wolnym
        a 10 o ruchu postepowym szybkim.
        ilosc 2ml; pH 7,4;liczba plemnikow w 1ml nasienia 68.000.000. Mnie to nic nie
        mówi. W ogóle się nie znam. Bardzo złe te wyniki?
        pozdrawiam i dziękuję
        • miaa26 Re: asthenozoospermia. i co dalej? 16.08.05, 15:38
          hmmmm .... "Mamy" podobne winki, ale plemników o prawidłowej budowie jest
          trochę więcj.
          Moja lekarka twierdzi, że wyniki nie są najgorsze. Obecnie bierzemy leki już 3
          miesiąc, zobaczymy czy będzie poprawa smile
          Asiek, a robiliście posiew nasienia? A jak ruchliwość do 4, 12, 24 godzinach?
          • asiek100 Re: asthenozoospermia. i co dalej? 16.08.05, 19:50
            Przeglądam te wyniki i nic takiego o ruchliwości nie widzę. Posiew robiliśmy;
            mój M. ma zakażenie bakteryjne. Może jak się wyleczy, to się coś poprawi? Na
            razie lekarz nie dał mu żadnych lekarstw, tylko kazał powtórzyć badania po
            leczeniu. A ja dzisiaj byłam na USG i oczywiście nie mam owulacji sad Dostałam
            Luteinę i Clostilbegyt. Trochę to mnie przeraża. Zamiast pracować, chodzę po
            forum i internecie i nie wiem czy to bardzo źle, czy "tylko" źle? Nastroje mamy
            kiepskie...
            • miaa26 Re: asthenozoospermia. i co dalej? 16.08.05, 20:04
              Nie martw się !!!
              Pozbędziecie się bakterii i chłopaczki się poprawiąsmile
              Głowa do góry, kiedyś i nam się uda!!!

              Ps. Jak długo się staracie?
              • asiek100 Re: asthenozoospermia. i co dalej? 17.08.05, 10:07
                Staramy się od roku. Ale dzisiaj już lepiej. Też myślę, że się uda. Musi!!!!
                Mąż nakleił plastry (po tylu latach palenia, będzie mu trudno rzucić), zjadł
                antybiotyk i poszedł do pracy. Za tydzień powtarzamy badania.
                A Wy jak długo się starcie?
                • agiq Re: asthenozoospermia. i co dalej? 17.08.05, 10:23
                  badania nasienia dobrze bedzie powtorzyc za jakis trzy miesiace zeby bylo widac
                  efekt zmiany stylu zycia
                  • asiek100 Re: asthenozoospermia. i co dalej? 17.08.05, 12:27
                    wiem, wiem. tylko się okazało, że te badania nie były 100%, coś źle zrobił smile i
                    musi powtórzyć, żeby był pełen obraz. chyba oboje jesteśmy wybitni...
                • miaa26 Re: asthenozoospermia. i co dalej? 17.08.05, 12:58
                  U nas to niedługo będą 2 lata.... sad(((
                  • asiek100 Re: asthenozoospermia. i co dalej? 17.08.05, 13:44
                    i niedługo obie będziemy latać z wózeczkiem!!! zobaczysz, bedzie dobrze!
                    bedziemy jescze miały dosyć tych pieluszek! u nas jest duża różnica wieku, mój
                    M. jest po 40, ja mam 29. Po 40 trudniej zostać tatą, ale niektórym się
                    przecież udaje, prawda? A u Was?
                    • miaa26 Re: asthenozoospermia. i co dalej? 17.08.05, 14:58
                      e.... nie taka duża !
                      Moja gin mówiła mi ,że u faceta wiek nie ma tak wielkiego znaczeniasmile Panowie
                      nawet po 50 zostają tatą.
                      Ale za to u kobiet to co innego sad
                      Myślę ,że po tych antybiotykach i po akcji z rzuceniem palenia będzie lepiej.
                      Podaj mu jeszcze te witaminy dla panów, Androvid, napewno też pomogą.
                      U nas ja mam 26 lat a mąż 32.
                      • asiek100 Re: asthenozoospermia. i co dalej? 17.08.05, 18:38
                        niby tak, też tak sobie myślę. Jutro kupię te witaminy, można je dostać bez
                        recepty? bez konsultacji z lekarzem? a słyszałaś o tych ziołach, o ktorych
                        dziewczyny tu wypisują? co o tym myślisz? ja ciągle nowa i czuję się trochę jak
                        dziecko we mgle. pozdrawiam
                        • miaa26 Re: asthenozoospermia. i co dalej? 17.08.05, 20:39
                          Te witaminy poleciła mi lekarka , są bez recepty kosztują około 30 zł.
                          Jeśli chodzi o zioła - to nie wolno ziół miaszać z lekami.Więc chyba lepiej
                          zacząć od antybiotyków, a później może skonsultować to z lekarzem.
Pełna wersja