Dodaj do ulubionych

Czy to mogło być poronienie?

05.09.05, 22:06
Dziewczyny chciałam Was zapytać co sądzicie o moim przypadku.Staraliśmy się z
mężem o dzidziusia miesiąc w miesiąc.Na dzień przed spodziewaną miesiączką
dostałam silnego bólu w prawym boku,w okolicy jajnika.To był inny ból jak
przy owulacji,czy zapaleniu jajnika.Wydawało mi się,że tego bólu nie
przeżyję.Lekarz na Ginekologicznej Izbie Przyjęć kazał podać zastrzyk
rozkurczowy(chyba pyralgina z papaweryną),po którym rzekomo miało przejść,ale
nie przeszło.Zlecił też wykonanie testu ciążowego,ale wynik był ujemny
(przypominam,że to było na dzień przed terminem spodziewanej miesiączki i
ok.godz.22).Następnego dnia zaczęłam krwawić,a ból był jeszcze większy i już
inny gin po stwierdzeniu stanu zapalnego macicy skierował mnie na oddział
ginekologiczny i zaaplikował antybiotyk dożylnie.Wykonano mi badania
krwi:morfologię i CRP.Leukocyty były nieco podwyższone 12000(norma10 000),a
CRP w normie 2,1(norma 0-5). Po tygodniowym pobycie w szpitalu,wypisano mnie
do domu,a wykurowałam się po ok.2 tygodnich.Może uwierzyłabym,że to było
zapalenie macicy,jednak inny lekarz,nawiasem mówiąc prof,u którego później
leczyliśmy się z mężem stwierdził,że to nie mogło być zapalenie macicy,bowiem
parametry badań były za niskie(Oglądał wszystkie moje wyniki z całego
lecznia,nie tylko z tego okresu).Nie powiedział co to mogło być,a ja ciągle
się zastanawiam,czy nie poroniłam.Proszę o odpowiedzi,bo strasznie mnie to
męczy.
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka