Dziś rano we własnym łóżku...złamałam paluch :(

08.09.05, 13:41
No tak się stało po 6-tej rano przekręcałam się na bok i jak tu nie
zap....stopą w kant sofy i palec gotowy.....Wyłam jak bóbr mój jak się nie
zerwał na równe nogi bo niewiedział co się stało.Paluch odrazu spuchł i
dziwnie gruchotał na boki, poszliśmy szybko do chirurga i diagnoza palec
złamany...rendgena nie robili bo wysoka ciąża.W gips nie wkładają już teraz
tylko mam leżeć,obkładać lodem jak co to apap łyknąć i paluch sam się
zregeneruje.Dziewczyny koszmar,teraz jak zdjełam skarpetkę paluch jeszcze
większy i cały czarny sad ale jaja co-we własnym łóżku.Moja mama i babcia aż
się posikały ze śmiechu że taka sierota jestem,a to paluch a to kiedyś w głowę
kantem blatu walnełam.Odkąd jestem w ciąży chodze jak mameja,albo gdzies się
walnę albo czegos zapomnę-dzidzia z mózgu wodę mi robi,totalnie roztrzepana
jestem...Czy wy też tak macie takie dziwne kalectwa?Pozdrawiam obolała.

    • beettinna Re: Dziś rano we własnym łóżku...złamałam paluch 08.09.05, 14:09
      Oj współczuję ci!pech okropny!
      ja byłam dopiero co na wakacjach i tak w coś uderzyłam palcem u nogi że napuchł
      i rwał a potem był koloru bordu-a w nocy czarny-ale nie poszłam na pogotowie-
      nawet do głowy by mi nie przyszło że złamany-okładaj go okładem z potartego
      ziemniaka surowego!
      Życzę szybkiej regeneracji-mój powoooooooooooooli dochodzi do siebie-po
      ziemniaku opuchlizna zmalała i czarne zaczęło schodzić!

      Pozdrawiam
      • gocha500 Re: Dziś rano we własnym łóżku...złamałam paluch 08.09.05, 14:13
        ojjjjj najpierw buchnelam smiechem jak temat przeczytalam ale teraz to
        wspolczuje!!!!!bedzie oki ja kiedys cala noge od palcow do kolana mialam w
        kolorze granatowym-brrrrrrrr wiem co to za bol bo zaliczylam juz kilka zlaman
        zwichniec i takich tam!!!!trzymaj sie razem z dzidzia!!!!
    • invicta1 Re: Dziś rano we własnym łóżku...złamałam paluch 08.09.05, 14:14
      przyznaj się, ze to od skakania po partyzancie!smile)))
      • diablica26 Re: Gdyby byo to od Partyzanta...ale nie jest :( 08.09.05, 14:17
        No tak To naprawdę śmieszna już sama z siebie polewam że własne łóżko może być
        niebezpieczne smileMój to polewał od rana matko rozum mi odbiera.....
    • ewelt Re: Dziś rano we własnym łóżku...złamałam paluch 08.09.05, 14:38
      a przepraszam co to ma wspólnego z niepłodnością? smile
    • jagoda39 Re: Dziś rano we własnym łóżku...złamałam paluch 08.09.05, 15:21
      Rzeczywiście niezła z ciebie sierota, bardzo ci współczuje, a może ty robiłaś
      jakieś inne wygibusy np. nowa pozycja na partyzanta hihihi, sorki że się śmieję
      ale dałaś czadu...
      Ja nestety bez dzidzi w brzuchu jestem memeją, ciągle się potykam, spadam ze
      schodów, oparzam się o grill, jestem totalna kaleką.
      Nie martw się tym paluchem, byleby tylko nie bolał.
      Jagoda
      • ada80 Re: Dziś rano we własnym łóżku...złamałam paluch 08.09.05, 15:43
        hihihih sorki ale nie moge się powstrzymaćsmile
        Naprawdę współczuję bo wiem jak to boli, ale tak we własnym łózkusmile
    • wiktoria33 o ludzieee umarłam 08.09.05, 16:59
      diablica jestes niesamowita! przepraszam ale dawno sie tak nie usmialam, zal mi
      ciebie bo cie to boli ale naprawde.... umieram ze smiechu
      Powiedz M zeby ci pokoj wyszykowal - poduchami poobklejal wszystkie kanty i
      zamknąl na 9 miesiecy smile))
      z kompem oczywiscie wink
      pozdrawiam
      • diablica26 Re: Ciesze się że was rozbawiłam kofane dziewuszki 08.09.05, 17:10
        No tak ja już sama z siebie się śmieje,kupie sobie ochraniacze plus kask na
        głowe,bo ostatnio jak sięgałam po ziemiaki pier....się w głowe o kant blatu aż
        gwiazdy zobaczyłam.Fajnie że was rozśmieszam tu potrzebne jest poczucie humoru.A
        co do palucha kurde już łazić nie mogę a myslałam,że będzie lepiej zakładam
        pampersa bo do kibelka mam problem iść smileNo teraz to mam wymówkę dla swojego
        pana by się nie dreptać smilePozdrawiam was cieplutko
        • martyna35 Re: Ciesze się że was rozbawiłam kofane dziewuszk 08.09.05, 21:40
          jak miałam praktyki w szpitalu,to do porodu przyjechała kobitka ze złamaną
          nogą,to dopiero była heca,pół oddziału się zleciało,bo wyglądało to
          przekomicznie/podejrzewam,że raczej tylko dla obserwatorów/.Życzę szybkiej i w
          miarę niebolesnej regeneracji palucha!
    • pszczolaasia Re: Dziś rano we własnym łóżku...złamałam paluch 08.09.05, 22:04
      cię pewno tymi kajdankami przypiął i się zapomnialaś,ale nic to...big_grinDD jesteś
      nieziemskasmile) życzę powrotu do zdrowia szybkiegosmile))))))
    • asiek100 Re: Dziś rano we własnym łóżku...złamałam paluch 08.09.05, 23:50
      Dobrze, że u nogi, a nie u ręki, bo dopiero byłaby tragedia jakbyś pisać nie
      mogła! a tak, sprawnie pomykasz chociaż po klawiaturze. trzymaj się!
Pełna wersja