jonama
17.10.05, 11:46
Spędziłam na tym forum ok 1,5 roku i po prawie 2 latach starań w końcu
zabaczyłam II krechy, dzięki IV IUI. W piątek byłam na USG w klinice i
dowiedziała się, że wszystko z dzidzią OK - biło już serduszko. Nie pisałam
wcześniej, gdyż chciałam mieć pewność, że jest w porządku. Bardzo się
cieszymy, ale nie ukrywam, że również jest ta nić niepokoju, żeby wszystko
było dobrze.
Ja po III nieudanej IUI byłam załamana i postanowiłam odczekać z tą IV do po
wakacji(5 miesięcy). Każda IUI przebiegała prawidłowo - ładne pękające
pęcherzyki, ładne endo - niby wszystko OK tylko efektów brak.
Ta ostatnia była stymulowana gonalem i menpurem na zmianę w sumie 6
zastrzyków - czego efektem były 2 pęcherzyki z czego jeden się zapłodnił.
ps. Byłam u Aleksieja w kwietniu i mi mówił,że w tym roku będę w ciązy??!! To
nie wiem może jednak coś tam się sprawdza, ale i tak już więcej się do niego
nie wybieram - w końcu nie był to cud natury....