JAK POMÓC PRZYJACIÓŁCE!!!!!

02.11.05, 21:47
Zwracam sie do Was z ogromną prośbą.
Powiedzcie jak mam pomóc przyjaciółce, która odsuwa sie od wszystkich, bo nie
ma dzieciaczka.Wszystko było dobrze, dopóki wszyscy w naszej paczce nie mieli
jeszcze dzieci.Teraz bez dziecka została tylko ona i jej mąż.Unika wszystkich,
zrywa kontakty....jak jej pomóc? Wiem,że w końcu zaczęła sie leczyć (w
końcu...po 9 latach).Czy narzucać sie z pomocą, z radą, ze wsparciem? Czy
zostawić to wszystko? Trochę mnie to boli, bo znamy się lata,deklarowała
przyjaźń na wieki, a teraz mnie unika...i chyba tylko dlatego,że mam synka,
którego ona zresztą jest chrzestną!
    • angiebe Re: JAK POMÓC PRZYJACIÓŁCE!!!!! 02.11.05, 22:18
      Prosze o nie uzywanie wielkich liter

      Angie, moderator
    • lucysia32 Re: JAK POMÓC PRZYJACIÓŁCE!!!!! 02.11.05, 22:42
      Początkowo nie wiedziałam jak mogę Ci pomóc. Przed chwilą jednak uświadomiłam
      sobie,że robię dokładnie to co Twoja przyjaciółka- izoluję sie od ludzi, w
      których domach biegają rozbrykane bobasy i ciagle słychać "mamo". W wiem
      dlaczego tak robię: Aby się chronic!!!! Tak aby nie czuć zazdrości, żalu,
      pretensji do .... i bólu. Aby nie płakać w pustym domu....To pomaga, naprawdę.
      Jeżeli koleżanka zaczęła się leczyć proponuję wprost zapytać czy chce o tym
      porozmawiać. Jednak ona może nie być gotowa... Daj jej czas i nic na siłę
      Pozdrawiam
    • 100ania Re: JAK POMÓC PRZYJACIÓŁCE!!!!! 03.11.05, 14:21
      Kiedy poroniłam pierwszą ciążę i okazało się, że z ponownym zajściem będą problemy, to bardzo chciałam, żeby ktoś ze mną rozmawiał. I wiesz co się stało? Byłam dosyć blisko zżyta z dziewczyną, która w tym momencie była w ciąży. Nawet kiedy delikatnie zaczynałam rozmowy na ten temat, to trafiałam na mur milczenia z drugiej strony. Wydaje mi się, że Twoja przyjaciółka może uważać, że nie jesteś w stanie zrozumieć jej problemu, że tylko się ośmieszy przed Tobą mówiąc o swoich problemach. Być może spotkała się już z taką reakcją, o jakiej wspomniałam i teraz zamyka się w skorupce. Spróbuj do niej dotrzeć. Daj delikatny sygnał, że jesteś, że chcesz rozmawiać, że chcesz słuchać.
      Pozdrawiam Ania
      • 0ania Re: JAK POMÓC PRZYJACIÓŁCE!!!!! 03.11.05, 18:31
        Aniu to nie tak,że ja jej nie rozumiem!
        Sama starałam sie o malucha przez 8 lat,miałam dwa poronienia i jedną
        operację.Znam tę tęsknotę...ona wie,że rozumiem ją jak mało kto.Wie,ze może ze
        mną rozmawiać,bo miałam podobne a może dużo gorsze przejścia. A mimo to...jest
        jak jest.
Pełna wersja