przeczytajcie moją historię....cuda istnieją!!!!

03.11.05, 23:51
Zapewne zdziwicie się, co ja, szczęśliwa mamusia 15-sto miesięcznego
chłopczyka robię na tym forum?
Wasz problem powraca bowiem do mnie,tkwi we mnie, bo sama przechodziłam przez
to piekło 8 lat. Moja historia to nie tylko 2 poronienia, nie tylko setki
badań,wizyt lekarskich, tony tabletek,to nie tylko 2 laparoskopie i jedna
inseminacja. Postawiono diagnozę...macica podwójna! Żaden płód nie miał prawa
sie we mnie rozwijać...Co dalej? Oczywiście operacja, plastyka
macicy..zrobienie jednej z dwóch!Udała się,a jakże..w końcu operowała mnie
największa sława lekarska.Tylko,że nikt nie dał mi żadnej gwarancji!Moja
macica była totalnie "pocerowana".Następne starania po roku przerwy...znowu
jakies torbiele na jajnikach,znowu coś z hormonami.Miałam wszystkiego
dość!Życia, niesprawiedliwości, lekarzy,wszystkich...Byłam przygotowana na
to,że będziemy z mężem sami.Przestałam myśleć o dziecku!Wyszłam troche do
ludzi, zaczęłam spotykać sie z przyjaciółkami...takie tam...ploteczki.I wtedy
zdarzył sie ten cud!Pewnego miesiaca poczułam,że muszę zrobić test ciążowy.
Intuicja mnie nie myliła.Byłam w ciaży.Ogromna radość przeplatała się ze
strachem..czy tym razem sie uda?czy macica to wytrzyma?Wytrzymała.Ciażę
znosiłam fantastycznie.Bez żadnych komplikacji.To tak jakby Pan Bóg chciałby
mi wszystko wynagrodzić.Do 7 miesiaca biegałam na szpilkach,badania
rewelacyjne.Teraz patrze na mojego synka i wciaż nie mogę uwierzyć.
Niech moja historia, będzie dla Was-przyszłe mamusie-pokrzepieniem.Niekiedy
trzeba na coś długo czekać...ale zawsze liczy sie tylko finał.I nie myślcie
obsesyjnie o posiadaniu dziecka, wtedy wszystko idzie nie tak...
    • kara114 Re: przeczytajcie moją historię....cuda istnieją! 04.11.05, 08:07
      Piękna historia, cieszę się, że o tym napisałaś. Gratuluję synka
    • beti1977 Re: przeczytajcie moją historię....cuda istnieją! 04.11.05, 08:35
      Dzięki, że opisałaś swoją historię.
      Każda taka historia jest dla mnie duzym pokrzepieniem i dodaje mi sił.
      Ja nieraz myślę, że my możemy się denerwować, wkurzać, płakać a dzidziuś sam
      wie najlepiej kiedy chce się na tym świecie pojawić.
      Pozdrawiam
      • dagps Re: przeczytajcie moją historię....cuda istnieją! 04.11.05, 09:02
        bo ono potzrebuje mamy usmiechnietej, radosnej, pogodzonej ze soba i swiatem - wtedy moze przyjsc, wtedy ma dobry "dom" do rozwoju
    • lilla_veneda Re: przeczytajcie moją historię....cuda istnieją! 04.11.05, 10:03
      0ania napisała:

      > Postawiono diagnozę...macica podwójna! Żaden płód nie miał prawa
      > sie we mnie rozwijać...

      Pracowałam przez kilka lat z kobietą, która która miała podwójną macicę.
      Urodziła dwie dziewczynki, kolejną ciążę usunęła i nigdy nie miała żadnych
      problemów z zajściem. To było w czasach, gdy o USG nawet nikt nie słyszał. O
      tym ,że ma dwie macice dowiedziala sie jako 40-latka(teraz jest po
      pięśdziesiatce) Ja byłam zszokowana jej opowieścią, bo nigdy nie spotkałm się z
      takim przypadkiem. W ogóle trudno mi było uwierzyć, że ktoś może miec dwie
      macice i normalnie funcjonować ( co z okresem? jest podwójny?)Ale jak napisałaś
      cuda się zdarzają. Z Twojej opiewiści wynika, że dignoza lekarzy w takich
      przypadkach brzmi jak wyrok - żadnych szans na dziecko. A tu Matka Natura
      zagrała lekarzom na nosie i sprawiła rodzicom dwie śliczne panienki.
      Dobrze, że poza medycyną można jeszcze liczyc na usmiech losu.
      Pozdrawiam,
      • 0ania Re: przeczytajcie moją historię....cuda istnieją! 04.11.05, 12:08
        Tak, słyszałam,że mogą być dzieciaczki z "takich macic".Tylko,że u mnie ciąże
        obumierały na poziomie 10 tygodnia.Lekarz stwierdził,że przyczyną jest duża wada
        w budowie macicy, jej nikła rozciągliwość dzielona na pół. Zrezsztą 20 lat
        wcześniej czasy jednak były inne, kobiety bardziej twarde, odporne, nie było
        tylu problemów z zajściem w ciążę. No i niestety każdy przypadek jest inny.
        Gratuluję tylko koleżance,że nie musiała przechodzić tego piekła operacyjnego,
        związanego z okropnym bólem i bądź co bądź dość długą rekonwalescencją!
    • owocowa2 Re: przeczytajcie moją historię....cuda istnieją! 04.11.05, 12:17
      Dzieki, takie historie dodaja sił!!!


      ---
      Nadzieja zawieśc nie może...
      • herba5 Re: przeczytajcie moją historię....cuda istnieją! 06.11.05, 13:35
        Możesz coś napisać odnośnie tych sław, które Cię operowały!
        Przynajmniej z jakiego szpitala. Sama mam macicę dwurożną. Lekarze właśnie w
        tym upatrują się u mnie niepłodności. Miałam też plastyke macicy - powiększenie
        jej, no i nadal nic. Jak długo czekałaś po operacji na ten wspaniały CUD.
        Pozdrawiam
        • 0ania Re: przeczytajcie moją historię....cuda istnieją! 07.11.05, 09:49
          Operowana byłam w Katowicach Ligocie przez profesora Skałbę. Tu u nas na Śląsku
          jest to naprawdę najlepszy lekarz. W ciążę po operacji zaszłam po 4
          latach.Długo! Ale mój problem bardziej tkwił w psychice-dlatego tak długo. Życzę
          Ci powodzenia herbusiu...w razie jakichkolwiek pytań - piszcie - chętnie odpowiem
    • lomre Re: przeczytajcie moją historię....cuda istnieją! 06.11.05, 14:27
      Dzięki -wyszukuję takich postów. Wszystkiego naj!
      • napy Re: przeczytajcie moją historię....cuda istnieją! 07.11.05, 17:10
        też mam podwójną macice, ale w moim przypadku o plastyce podobno nie mam mowy,
        jedną mam całkiem sporą i to właśniew niej powinna się rozwijać ciążą.
        dowiedziałam się przez przypadek na którejś kontrolnej wizycie w szpitalu
        (poroniłam w 6 tygodniu ciąży), teraz znów się staram o dzidziusia i mam
        nadzieje że tym razem hormonki mnie nie zawiodą... trzymajcie się kobietki...
        musi być lepiej...
        • 0ania Re: przeczytajcie moją historię....cuda istnieją! 07.11.05, 17:48
          napusiu
          trzymam za Ciebie kciuki!Jeżeli mnie się udało-Tobie uda się napewno!!!
          • napy Re: przeczytajcie moją historię....cuda istnieją! 07.11.05, 17:56
            dzięki!!!! niecierpliwie czekam....czy sie zafasolkuje czy nie, ale jestem u
            kresu wytrzymałości ale jakaś iskierka sie we mnie tli...
            • pea_74 Re: przeczytajcie moją historię....cuda istnieją! 08.11.05, 07:55
              Gratuluje! uwielbiam czytac taki historie!
Pełna wersja