inseminacja w 13 dc, a jednak za pozno

16.12.05, 10:12
Witajcie dziewczyny! Byłam stymulowana clo. W 11 dc mój pęcherzyk miał juz 21
mm, następnego dnia dostałam pregnyl, a w 13 dc na usg pęcherzyk był juz
pęknięty i zrobiono mi inseminację. Niestety nie udało się, test byłujemny, a
29 dc dostałam @. tylko teraz tak sobie myślę, że może iui była za pózno? Co
o tym sądzicie? Napiszcie, proszę.
    • 56at Re: inseminacja w 13 dc, a jednak za pozno 16.12.05, 10:15
      Tak robia czsem nawet później.
      ja miałam i na niepeknijęty i na peknjięty a czasowo to różnie dokładnie juz nie
      pamietam
    • samanta25 Re: inseminacja w 13 dc, a jednak za pozno 16.12.05, 14:36
      Ja tak miałam zrobioną 2 IUI
      W 11 d.c. pęcherzyk miał 18mm, następnego dnia rano pregnyl i w 13 d.c.
      (dokładnie 36h po pregnylu) miałam IUI. Niestety pęcherzyka już nie było i pękł
      prawdopodobnie dzień wcześniej
      Pierwszą iui też nieudaną miałam w 14 d.c. (pęcherzyk miał 22mm) a owulacja
      była dopiero w 16 d.c. sad(

      Jedno jest pewne - bardzo trudno wstrzelić się z iui w owulację sad


      ********
      50 cykl starań i nie
      poddaję się .....
    • finni Re: inseminacja w 13 dc, a jednak za pozno 16.12.05, 20:44
      Mozna mierzyc i sprawdzac, a i tak organizm moze zrobic psikusa przyspieszajac
      lub opzniajac owu. Wiem cos o tym i jasmile Mowia, ze lepiej przed peknieciem
      pecherz., po peknieciu tylko do kilku godz.
      Ale zdarzaja sie tez udane iui na pekniety. Pamietam z tego forum, ze udala sie
      insemin. zrobiona 12 godz. po peknieciu. Pewnie do jakiego czasu po, to sprawa
      indywidulana.
      • maja744 Re: inseminacja w 13 dc, a jednak za pozno 16.12.05, 22:19
        Ja mialam miec robiona iui 36 godz po pregnylu. Tyle, ze jak juz sobie go podoawalam, to czulam
        przekoropny bol (jak owulacja), na nastpny dzien rano pojechalam na usg i... okazalo sie ze pecherzyka
        juz nie ma. Zrobili mi iui, ale wg mnie to bylo jakies 15 godz po peknieciu (lekarze twierdza, ze 24
        godz jajeczko jest zdolne - wrrr!). I pomylec, ze che,i mi zobic jeszcze 24 godz pozniej.
        Wkurza mnie to, ze tak traktuja pacjentki, przeciez kazda z nas inaczej eaguje na pregnyl, poza tym sa
        dziewczyny ktorym nie potrzeba pregnylu, bo pecherzyk peka samoistnie. Na dodatek kosztuje to kupe
        kasy, ja czulam sie zwyczajnie oszukana i tyle...

        Wg mnie lepiej robic na niepekniety pecherzyk
Pełna wersja