CLO - czy którejś z Was udało się po nim zajść ???

21.12.05, 10:15
Witam Was, moje kochane towarzyszki niedoli...nie jestem tutaj "nowa", śledzę
forum od dawna, ale wcześniej się nie udzielałam. Moja historia jest
skomplikowana, więc postaram się streścić. Staram się od ponad miesiąca, w
zasadzie kończy się już drugi cykl, wcześniej byłam dwa razy w ciąży, ale
poroniłam (nie znaleziono przyczyn) w 5tc (wrzesień 2003)i 11tc (listopad
2004r). Jaka to tragedia, to nie muszę pisać...Dodam, że W zasadzie w ciążę
zachodziłam "od ręki" w pierwszym cyklu po odstawieniu tabletek anty. Mój
gin, chyba ze względu mój stan psychiczny (jestem rozbita całkowicie)
zaproponował mi monitoring następnych cykli z CLO. Mam wątpliwości, bo
naczytałam się wielu informacji o skutkach ubocznych CLO i nie wiem, czy jest
sens truć się już teraz na takim etapie??? Może po prostu nie wstrzeliliśmy
się w dni płodne, staram się nie wariować pod tym kątem, nie badam codziennie
śluzu i temperatury itp. Czy któraś z Was była w takiej sytuacji? czy jest
tutaj choćby jedna Kobitka, której po CLO udało się zajść w ciążę??? Mnie się
wydaje, że u mnie brak ciąży (wiem,że to dopiero drugi cykl!!!) ma podłoże
psychiczne, myślałam też o wybraniu się do psychologa... już sama nie wiem,
odchodzę od zmysłów! Proszę - napiszcie, co o tym wszystkim myślicie...
    • rafulka Re: CLO - czy którejś z Was udało się po nim zajś 21.12.05, 10:37
      Czy wiadomo dlaczego organizm odrzucił wcześniejsze ciąże?
      Co do CLO - to wszystkie zaczynają od tego leku. A skoro zachodziłaś
      wcześniej "od ręki" to czy jest sens CLO?
      Może raczej sprawdzić dlaczego ciąża obumiera
      • rose261 Re: CLO - czy którejś z Was udało się po nim zajś 21.12.05, 11:11
        nie udało się okryć przyczyn, wszystkie badania ok, w zasadzie lekarze
        podchodzą do tego tematu tak, że dopiero po trzecim razie uznają to za powód do
        niepokoju, bo dwa razy mogło się zdarzyć przez tzw. przypadek. Dla mnie to
        szok, ale z drugiej strony nic już mnie nie zdziwi. Monitoring z CLO, moim
        zdaniem będzie miał ma celu uspokojenie mojej głowy, jak zobaczę, że pęcherzyki
        są i sobie rosną a później pękają. Gin chce wspomóc cykl CLO, bo w poprzednim
        pęcherzyk nie pękł. Nie mam ochoty się truć, boję się, że przez ten mix
        hormonów to już wogóle wszystko się rozreguluje.
    • tekla12 Re: CLO - czy którejś z Was udało się po nim zajś 21.12.05, 11:10
      Mnie się udało zajśc w ciążę w drugim cyklu z clo, ale nie udało się tej ciąży
      utrzymać. Jeśli brak ciąży ma "podłoże psychiczne" to polega to na braku
      owulacji, a clo ma za zadanie owulację wywołać. Poza tym będziesz wiedziała, czy
      mieliście szanse wstrzelić się w dni płodne. Jeden czy dwa cykle z clo nie
      zrobią ci żadnej krzywdy, depresja z powodu nieudanych starań wydaje się w twoim
      przypadku znacznie grożniejsza i bardziej prawdopodobna. Do psychologa warto iść
      bez względu na decyzję o braniu clo. A dwóm kolejnym wczesnym poronieniom warto
      się bliżej przyjrzeć.
      • rafulka Re: CLO - czy którejś z Was udało się po nim zajś 21.12.05, 11:53
        Dokładnie tak jak powiedziała przedmówczyni
    • gocha69 Re: CLO - czy którejś z Was udało się po nim zajś 21.12.05, 17:18
      Witam Cię. Niestety, mnie po CLO się nie udało. Próbowałam kilka cykli. Na
      domiar złego, on niekorzystnie wpływa na śródbłonek macicy. To taka
      sprzeczność, którą trzeba dodatkowymi lekami sterować. Teraz jestem, po ICSI i
      czekam na test. Jeszcze kilka dni...
      • beata.anna Re: CLO - czy którejś z Was udało się po nim zajś 21.12.05, 21:23
        Mi się udało, mój synek ma teraz trzy latka, w maju br.obumarła mi ciąza w 11-
        stym tygodniu, obecnie jestem w 11-tym tygodniu ciązy, w pierwszą ciążę zaszłam
        po 3-ch latach starań..)mam hiperprolaktynemię i CLO mi pomogło...
        Zyczę powodzenia, pozdrawiam Beata
Pełna wersja