gocha69 Re: Chyba się udało!!!! 25.12.05, 13:19 Witam Was. Zrobiłam test. Jestem 10 dpt i dwie krechy jak nic. Aż wysłałam sms- a do mojej lekarki, czy to nie za wcześnie. I odpisałam że nie!!! To niemożliwe. 11 lat starań, 1-wszy ICSI... Zaraz po świętach pójdę zbadać krew!!! Tak się bałam, że teraz nawet nie wiem, co czuć... Pozdrowienia! Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta.kobieta Re: Chyba się udało!!!! 25.12.05, 14:34 Ogromne gratulacje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Dla reszty to też nadzieja, nie wolno się poddawać. Cieszę się razem z Tobą! Piękny prezent! Odpowiedz Link Zgłoś
samanta25 Re: Chyba się udało!!!! 25.12.05, 23:46 Gratulacje !!!!!!!!!! Piękny prezent świąteczny ) ******** 50 cykl starań i nie poddaję się ..... Odpowiedz Link Zgłoś
rafulka Re: Chyba się udało!!!! 27.12.05, 11:28 Gocha 69 ponawiam prośbę - napisz jak to było od początku. Odpowiedz Link Zgłoś
finni Re: Chyba się udało!!!! 26.12.05, 12:26 Wielkie gratulacje! No po tylu latach nalezalo sie w koncu. Pewnie tylko ci potrafia docenic tak naprawde jaki to CUD, ktorzy dlugo na niego czekaja. Odpowiedz Link Zgłoś
bacardi2003 Re: Chyba się udało!!!! 27.12.05, 15:48 s u p e r gratulacje za s u p e r wieści!!! czekamy na wynik bety Odpowiedz Link Zgłoś
gocha69 Re: Chyba się udało!!!! 27.12.05, 16:20 Bardzo dziękuję!!! Trzymajcie kciuki bo to dopiero początek. Początek drugiego etapu drogi. Pozytywny wynik to jeszcze nic nie znaczy. Podobno łatwiej w moim przypadku zajść w ciążę niż ją utrzymać. Więc wcale mi nie ulżyło.... Dziękuję za słowa otuchy) Odpowiedz Link Zgłoś
majah1 Re: Chyba się udało!!!! 27.12.05, 16:36 Trzymaj się cieplutko i dbaj o siebie Odpowiedz Link Zgłoś
dagps Re: Chyba się udało!!!! 27.12.05, 17:08 smacznego progesteronu i trzymam kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
mloda-zona85 Re: Chyba się udało!!!! 27.12.05, 18:03 wszystko bedzie dobrze!!!Moja znajoma zachodziła w ciąże a poźniej miała poronienia(w sumie 6)jedno nawet w 5 miesiacu.Ale uwazam ze to i tak lepsza sytuacja niz nie moc zajsc w ciaze.to bolesne ale ktoras twoja ciaza sie utrzma a ja wogole nie moge zajsc w ciaze wiec nie wiem co lepsze. trzymam kciuki pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
gocha69 Re: Chyba się udało!!!! 27.12.05, 22:26 Nie wiem, co myśleć o tym, co napisałaś... Masz rację pod warunkiem, że w końcu się uda. Moja koleżanka miała 7 razy IVF. Za każdym razem była w ciąży. I za każdym razem roniła. To skaza na duszy, której nie sposób ocenić. Nie potrafię sobie wyobrazić takiej sytuacji... Odpowiedz Link Zgłoś
mloda-zona85 Re: Chyba się udało!!!! 27.12.05, 23:34 tego czy w koncu sie uda nie mozna wiedziec zanim sie to stanie.ta znajoma o ktorej ci pisałam ma teraz sliczna córeczke.wiele wycierpiała ale mowi ze bylo warto i ze wiedziała ze skoro zachodzi w ciaze to w koncu sie uda.zawsze przy rozmowie z nia po jej kolejnym poronieniu myslałam''ale jej sie trafiło, gdybym ja tak miała...''no i mam tyle ze ona zachodziła w ciaże a ja nie. zobaczysz uda ci sie.bo masz czesc za soba-zaszłas w ciaze!! gratulacje!!! Odpowiedz Link Zgłoś
seberata Re: Chyba się udało!!!! 28.12.05, 09:42 mloda-zona85 napisała: Ale uwazam ze to i tak lepsza > sytuacja niz nie moc zajsc w ciaze.to bolesne ale ktoras twoja ciaza sie utrzma > Lepsza sytuacja???!! O czym ty piszesz? Nie ma "lepszej" sytuacji. Bol ktory przezywa kobieta jak nie moze zajsc w ciaze jest ogromny tak samo jak bol ktory przezywa kobieta ktora traci swoje dziecko. Piszesz ze lepsza sytuacja jest gdy kobieta roni bo zawsze moze sie udac i urodzi zdrowe dziecko. Strata dziecka jest ogromnym bolem. Wszyscy klepia po ramieniu mowiac "och, bedzie dobrze, uda sie nastepnym rezem" tylko dlaczego jak dorosla osoba umiera to nikt tak nie mowi "uda sie nastepnym razem". A przeciez bol po stracie jest rownie mocny, dla matki, bo to ona nosila je w brzuchu, ona usmiechala sie kazdego dnia do lusterka. Kazdego dnia martwila sie czy wszystko przebadala, czy wszystko sprawdzila, zeby znowu nie stracic swojego dziecka. Ja przechodzilam przez jedno i drugie, przez dwa lata biegalam do lazienki zeby sprawdzic czy dostalam @. Jeden dzien opoznienia wywolywal u mnie usmiech na twarzy, robilam test ciazowy ktory bezlitosnie sprowadzal mnie na ziemie. KIedys pojawila sie druga kreska, radosc byla ogromna, a potem placz i cierpienie. Po roku znowu pojawila sie druga kreska, znowu radosc, i zaczelo sie znowu bieganie do lazienki. I znowu placz. Przyczyna niemoznosci zajscia w ciaze - niezdiagnozowana - czym, brakiem kasy : ( lekarze twierdzili ze jeszcze jest czas , ze nie ma sie czym martwic, a wiadomo nikt nieplodnosci nie leczy za darmo Poronienia - niezdiagnozowano - czemu - nie brakiem kasy, moja sytuacja finansowa sie poprawila. tutaj wydalam mnostwo pieniedzy na badania. Podsumowanie. Mam jedno zdrowe dziecko, ktore jest calym moim zyciem. Udalo sie. I tego zycze Wam. Ale jak mi jeszcze raz ktos napisze ze lepiej jest ronic niz nie moc zajsc w ciaze to wezme i zleje pupe doslownie Odpowiedz Link Zgłoś
dagps Re: Chyba się udało!!!! 28.12.05, 10:06 mloda zono zastanow sie skarbie co ty piszesz, ja rozumiem ze to strasznie trudne nie moc zajsc w ciaze ale nie wiem czy aby na pewno nie jest gorszym aby 6 twoich dzieci umarlo, zalezy jak kto do tego podchodzi, dla mnie od pierwszego dnia to sa dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś