rafulka
09.01.06, 08:35
Właściwie to tekst do Szalki, bo poczytałam o Twoim problemie w wątku do dr-
gin. i mówię Tobie: nie rób tego. To co napisałaś jest/było moim problemem.
Po trzech latach różnych praktyk mojego "specjalisty" gin., do którego miałam
wielkie zaufanie (on miłość do mojej kasy) stwierdził, że należy wstrzymać
miesiączkę na 6 miesięcy. Przypadkiem trafiłam do endokrynolog, która przy
okazji miała odpowiedzieć na moją wątpliwość (hormony to hormony). No i
złapała się za głowę. Absolutnie nie. Jedź kobieto do kliniki - tak rzekła.
Pojechaliśmy. I tam lekarz stwierdził, że tę metodę (wstrzymania okresu)
owszem sie robiło, ale już wiadomo, że szansę na zmianę stanu przynosi nawet
nie w 10%, a to co robi z organizmeme jeszcze nikt nie zbadał (menopauza w
wieku 30 lat?). Szalki - nie lecz tak niepłodności. Jeśli możesz jedź do
kliniki.