Nie rób sobie menopauzy

09.01.06, 08:35
Właściwie to tekst do Szalki, bo poczytałam o Twoim problemie w wątku do dr-
gin. i mówię Tobie: nie rób tego. To co napisałaś jest/było moim problemem.
Po trzech latach różnych praktyk mojego "specjalisty" gin., do którego miałam
wielkie zaufanie (on miłość do mojej kasy) stwierdził, że należy wstrzymać
miesiączkę na 6 miesięcy. Przypadkiem trafiłam do endokrynolog, która przy
okazji miała odpowiedzieć na moją wątpliwość (hormony to hormony). No i
złapała się za głowę. Absolutnie nie. Jedź kobieto do kliniki - tak rzekła.
Pojechaliśmy. I tam lekarz stwierdził, że tę metodę (wstrzymania okresu)
owszem sie robiło, ale już wiadomo, że szansę na zmianę stanu przynosi nawet
nie w 10%, a to co robi z organizmeme jeszcze nikt nie zbadał (menopauza w
wieku 30 lat?). Szalki - nie lecz tak niepłodności. Jeśli możesz jedź do
kliniki.
    • ap77 Re: Nie rób sobie menopauzy 09.01.06, 09:10
      Ale przeciez to standardowe postepowanie przy endometriozie!!! Nie powinna
      stak pisac! To jest jedna z metod na powstrzymanie tego chorobska (juz nawet
      nie chodzi o ciaze!) Endoemtrioza to straszna choroba, npraktycznie nie
      wyleczalna!

      jesli bedziemy tak myslec, to in vitro tez nie powinnysmy robic, bo "hormony to
      hormony", zwl. ze sa dowody, ze u kobiet stymulowanych do in vitro, czesto
      wystepuje rak jajnika. Ale jednak to robimy!!!
      • rafulka Re: Nie rób sobie menopauzy 09.01.06, 09:14
        Prawda, chylę czoła przed leczącymi się z endo, ale nie jest to metoda leczenia
        niepłodności. Tak powinnam się wyrazić. Po prostu nie daje efektów... Tak
        rzekła endokrynolog, i potwierdzili w nOvum
        • 56at Re: Nie rób sobie menopauzy 09.01.06, 09:20
          Fafulko z całym szacunkiem dla leczący ch się w novum ale potwierdzali różne
          rzeczy w zalezności od potrzeb
          • rafulka Re: Nie rób sobie menopauzy 09.01.06, 09:26
            Aniu może masz rację, ale mojej endokrynolog wierzę jak nikomu na świecie. Z
            hormonami trzeba ostrożnie. Dlatego tak sie boję in vitro.
            • 56at Re: Nie rób sobie menopauzy 09.01.06, 09:28
              Ja też wierze mam endokrynologa w klinice ale ja mówiłam tylko o novum rafulko
              mam z nimi 7 lat praktyki i endo tez mam niestety
    • szalki Re: Nie rób sobie menopauzy 09.01.06, 10:58
      Witam!No to mam dylemat,niedługo wizyta.W pażdzierniku gin. mówił,ze daje 3
      miesiące na ciążę,jeśli nic z tego nie wyjdzie-sztuczna menopauza.Nie pozbędę
      się inaczej tei cholernej endometriozy...po przeczytaniu Twojego postu
      rafulko,mam pewne wątpliwości,ale..no właśnie:moja koleżanka leczyła
      endometriozę danazolem przez pół roku,niecały rok po kuracji zaszła w
      ciążę,urodziła zdrowe dziecko.z kolei zdaję sobie sprawę ze skutków ubocznych
      jakie daje danazol,zdaję sobie też sprawę z tego,iż półroczna kuracja to strata
      6-ciu cykli...Jednakże z niepodleczoną endometriozą w ciążę pewnie wcale nie
      zajdę...Pytań jest wiele,nikt nie odpowie na nie ze 100 % pewnością,zostaje
      tylko Sztuczna menopauza i czekanie na cud...Pozdrawiam.
      • tekla12 Re: Nie rób sobie menopauzy 09.01.06, 11:12
        Być może sztuczna menopauza leczy endometriozę. Jeśli nie chce się mieć dziecka
        to chyba tylko w ten sposób można powstrzymać postęp choroby. Ale jeśli
        dopuszcza się możliwość macierzyństwa to ciąża leczy endometriozę znacznie
        skuteczniej. Doświadczenie sztucznej menopauzy, delikatnie nazywane skutkami
        ubocznymi, było dla mnie horrorem. I to nie "zlewne poty", bo to można
        wytrzymać, tylko taki stan psychiczny, który na pewno kwalifikował się do
        leczenia psychiatrycznego. Jestem szczęśliwa, że kiedy endo u mnie miała wznowę
        byłam już pod opieką kliniki leczenia niepłodności.
        • szalki Re: Nie rób sobie menopauzy 09.01.06, 19:05
          Sęk w tym,że ja dopuszczam możliwość ciąży(wręcz usilnie staramy się o dziecko
          od kilku miesięcy),ale "dzięki" endometriozie nie mogę w nią zajść... to jest
          zamknięte koło-najlepszy lek na endometriozę to ciąża,ale w ciążę trudno zajść
          mając endometriozę...Horror
    • maja305 Re: Nie rób sobie menopauzy 09.01.06, 18:08
      Witam!Zgadzam sie w 100% z Rafulka!A moje przejscia sa bardzo podobne a wrecz
      prawie identyczne co Szalki-z tym ze ja najpierw glupiego torbela mialam
      leczonego przez 4 miesiace hormonalnie (sztuczna menopauza)-dluzej nie
      wytrzymalam!Co nie przynioslo efektu i w koncu wyladowalam na laparoskopii.To
      co ja przezylam podczas tych 4 m-cy to sie nie da opisac!Caly moj organizm
      zaczal szwankowac!, wszystkie dolegliwosci zwiazane z menopauza-potworne bole
      glowy,dziwne stany psychiczne-myslalam ze juz po mnie- nie moglam poradzic
      sobie z najlatwiejszymi sytuacjami, unikalam ludzi i mialam potworne stany
      lekowe!W koncu zaczelam miec problemy z sercem i trafilam do szpitala-bralam
      dodatkowe leki! Poprostu wrak czlowieka a mam 30 lat!Do dzis mam pamiatke w
      postaci oblesnych zylakow na nogach a bralam to swinstwo tylko 4 miesiace!Nie
      musze chyba wspominac ze lekarz,przed zapisaniem mi tego swinstwa nie zlecil mi
      kompletnie zadnych badan! Do dzis ciarki przechodza mi na plecach jak
      przypominam sobie ten okres w moim zyciu!Od tej pory jestem wrogiem hormonow i
      wolalabym miec 10 laparoskopii niz choc raz jeszcze polknac to swinstwo!Po
      laparoskopii czulam sie doskonale- niestety stwierdzona mialam endometrioze II
      stopnia i lekarz jak na zlosc ponownie przepisal mi hormony(
      Danazol).Przeplakalam pare nocy po czym razem z mezem podjelismy decyzje ze
      niech sie dzieje co chce ale ja nie bede tego brala i ... zmienilam lekarza a
      dokladnie zaczelam leczenie w klinice nieplodnosci.Po paru miesiacach okazalo
      sie ze znowu narasta mi torbiel na jajniku i mam sie zdecydowac albo na
      laparoskopie albo inseminacje-nie zastanawialam sie ani chwili!Od kolejnego
      cyklu mialam rozpoczac przygotowania do inseminacji ale miesiaczka sie nie
      pojawila! Zrobilam test i wyszedl pozytywnie!Nie moglam w to uwierzyc a wraz ze
      mna lekarz i kazal zrobic bete.Wyszla piekna ciaza!Dzis to juz ponad 6 m-csmile
      • ivonne76 Re: Nie rób sobie menopauzy 09.01.06, 20:02
        Boże, dziewczyny, jak tak to czytam to jestem przerażona.
        Jestem 3 tydzień od pierwszego analogu i aż się boję co bedzie dalej ? ja mam
        brać leki do końca maja. Chcę Wam powiedzieć, ze po laparoskopii w październiku
        dostałam 2 cykle na starania naturalne ze wzgledu na oba drożne jajowody, ale
        już po pierwszej, normalnej @ (czyli drugiej wliczając to @ po laparoskopii)
        endometrioza wróciła w zastraszajacym tempie spowrotem na zdrowy lewy jajnik -
        torbiel 3 cm. Mój gin zdecydował, ze muszę sie poddać leczeniu i to jak
        najszybciej. Tak też zrobiłam. Ja już mam za soba jedna ciążę w którą zaszłam w
        sumie bez żadnych leków ale po długim okresie starań (ponad 3 lata), jednak tak
        jak pisze ponizej - urodziłam martwego synka w 21 tc sad
        Od tego czasu mam problemy, a w sierpniu zdiagnozowano endo, co potwierdział
        laparo - IV st. I jest od nowa.
        To okropna choroba. A moim celem jest posiadanie choc jednego dziecka. Nie
        wiem, co bedzie dalej po tym leczeniu, na in vitro mnie po prostu nie stać.
    • agat78 Jestem za! 09.01.06, 21:37
      A ja jestem za, jeśli to ma pomóc. Jestem żywym przykładem, że się udało smileW
      sumie starałam się 2 lata o dziecko. Po prawie roku wykryto u mnie za pomoca
      HSG niedrożny lewy jajowód. W styczniu 2005 r. miałam laparoskopię. Udrożniono
      jajowód, wykryto endometrioze I st. Od lutego byłam na analogach. W sumie
      wzięłam 3 zastrzyki diphereliny 3,75. W czerwcu przyszła pierwsza @. W lipcu
      byłam stymulowana CLO i pregnylem - bez rezultatu. W następnym cyklu zaszłam
      naturalnie smile Czyli udało się za drugim razem po skończonej kuracji !!!
      Dzis jestem w 20 tc smile Dzidzia ma się dobrze, rozwija się prawidłowo.
      Jeśli musiałabym przejść przez to jeszcze raz, nie zawahałabym się!!!

      Powodzenia.
      • b.dori Re: Jestem za! 10.01.06, 07:49
        Gratulacje dla zafasolkowanych ,super że wam sie udało .
        Dziewczyny możecie mi opisać jakie macie objawy endometriozy ,ja od ponad roku
        inaczej sie czuję ,mam straszne n.p.m ,bardzo bolesne @ (boli jakby cała macica
        ,oraz głównie prawy jajnik i k.biodrowa)plamienia przed @ i w czasie owulacji i
        ciągłe bóle brzucha niezależnie od dnia cyklu.i tego pr jajnika .Mam też
        problemy z pęcherzem .
        Mam równiez mało ruchliwego prawego jajnika ,własnie on mnie ciągle boli ,moja
        gin chyba nie umie sobie ze mna poradzic i mówi że to z zaburzen hormonalnych a
        mam (hiperprolaktynemię).
        Czy tylko laparoskopia może ta chorobe wykryć.
        Dziewczyny zyczę zdrówka i fasolek.Pozdrawiam.
        • szalki Re: Jestem za! 10.01.06, 07:59
          Dzień dobry!Bóle jajników i macicy mogą,ale wcale nie muszą być spowodowane
          endometriozą.Ja nie dowiedziałabym się nigdy że ją mam(pomimo kilku w roku
          wizyt u gina i wielu usg)gdyby nie fakt,iż w celu usunięcia torbieli zrobiono
          mi laparoskopię.Laparo to chyba jedyny w 100%pewny sposób na diagnozę tej
          przypadłości.Pozdrawiam,życzę zdrowia no i oczywiście ciąży.
Pełna wersja