Dodaj do ulubionych

comiesięczna ciąża urojona

09.01.06, 12:18
Czy Wy też macie to co miesiąc?? Może nie kliniczna urojona, ale wsłuchuję
się tak w organizm, że każde coś tam (okazuje się, że zwykły zespół napięcia
przed @) daje złudną nadzieję... Też to macie kobietki??

Pozdrawiam...
Obserwuj wątek
    • bastet7 Re: comiesięczna ciąża urojona 09.01.06, 12:30
      Ja też tak mam co miesiąc, nawet jak wyczytałam, że się ma metaliczny smak w
      ustach, to też go zaczęłam czuć hihi. No ale nic z tego nie było. No ale jak
      się bardziej wsłuchujesz w organizm, to normalne, ze więcej żeby zauważaszwink
      Ostatnim razem jednak, sama nie wiem, czy byłam w ciązy, czy po prostu chciałam
      bardzo być... Testy wyszły negatywne, @ spóźniła się 4 dni (w stosunku do owu).
      Miałam dwa tygodnie przed @ bóle brzucha jak na @, bóle piersi (nigdy wcześniej
      mnie nie bolały). A sama @ - dłuższa, pierwsze cztery dni z rzędu bolesne
      (zawsze mam góra półtora)... I sama nie wiem do dziś czy to były tylko wahania
      hormonalne, czy poronienie.....
    • korlewna Re: comiesięczna ciąża urojona 09.01.06, 12:34
      nie martw się...to schorzenie większości kobiet nieplodnych. Ja, mimo wrogiego
      sluzu (pomijam inne sprawy), co miesiąc mam nadzieję. A procz nadziei: reakcje
      podbrzusza, reakcje piersi, nudnosci, zawroty, sennośc, zgagę..........
      Pozdrawiam
    • eszforcik Re: comiesięczna ciąża urojona 09.01.06, 12:54
      Może nie co miesiąć, ale jak tylko cykl mam trochę dłuższy to już zaczynam mieć nadzieję i objawy ciążowe wink Wtedy przyjście @ bardzo przeżywam i wpadam w doła. Staram się jednak, żeby nie było to co miesiąc, bo chyba bym zwariowała.
      Pozdrawiam.
                • aster74 Re: comiesięczna ciąża urojona 10.01.06, 10:08
                  Albo sobie psychicznie uroiłam na tyle, że te kilka kresek mi się temperatura
                  podniosła. Aha i nie chodzi mi o taką temperaturę mierzoną rano w celach
                  badania cyklu, tylko normalną w ciągu dnia.

                  Ale masz rację, to może być lekkie przeziębienie. Pamiętam w ciąży jak byłam i
                  miałam podwyższoną temperaturę i lekko mnie mdliło, to lekarka (kumpel z pracy
                  był u koleżanki lekarki i zapytał jej co może powodować takie objawy)
                  powiedziała: lekkie zatrucie, albo ciąża big_grin wtedy to była ciąża. A teraz mogę
                  być podziębiona lekko. Pogoda nie jest najlepsza.

                  Swoją drogą zastanawiają mnie takie upierdliwe, z miesiąca na miesiąc coraz
                  gorsze stany napięcia przed... To chyba nasze zegary biologiczne się
                  dopominają, nie?? Ech ta biologia smile

                  Pozdrawiam serdecznie.
              • gogolina77 do aster74 10.01.06, 12:40
                Witam!
                Włsnie w tym cyklu miałam identyczna sytuację jak Ty - przy regularnych
                cyklach, okres spóźnił mi się pięć dni, był bardzo obfity i długi ( 7 dni).Test
                negatywny, zastanawiam się też czy mogło to być wczesne poronienie(tyle,że ja
                od ponad trzech lat nie moge zajść w ciąże).
                Pozdrawiam!
      • magasi9 comiesięczna ciąża urojona 10.01.06, 23:05
        staram sie dwa lata, i pierwszy rok mialam wlasnie taka ciaze urojona, pozniej
        trafilam do psychologa i do kliniki nieplodnosci,
        trzymalam sie przez jakis czas, albo mi sie tak wydawalo
        bo teraz zalwazylam ze unikam dzieci, kolezanka urodzila i tak sie wykrecalam
        zeby jej nie odwiedzic, druga jest w ciazy i tez juz nie dzwonie od paru
        tygodni jak sie dowiedzialam, a dwie inne kolezanki maja malutkie dzieci, i sa
        ostatnimi osobami ktore bym odwiedzila,

        wykreowalam sie na nie lubiaca dzieci, nikt nie wie o naszych problemach, za to
        kazdy wie ze pracuje i studiuje i nie mam czasu na dziecko
        sama nawet mocna nie myslalam ze tak sie wykreuje, ale ja wiem ze to taka
        reakcja obronna, bo nie chce o tym za mocna dyskutowac, jestem w klinice beda
        miala nie dlugo iui, chce zyc jednak normalnie
        ale juz coraz czesciej zaczynam myslec o zyciu bez dziecka, moze to kolejny
        etap, zycie bez nadzieji na ciaze, pogodzenie sie z losem, a moze to tez jakas
        proba walki z sama soba, zycie bez dziecka jest mozliwe, musi byc mozliwe i
        szczesliwe

        pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka