Dodaj do ulubionych

A obiecałam sobie!

21.03.06, 12:29
Obiecałam sobie, że nie będe się nakręcać. Spokojnie biorę sobie bromek i
czekam.
Ale ...
Jestem w 14 dniu cyklu i pierwszy raz w życiu czuję piekący, delikatny ból
janika i troszeczke noga mi drętwieje. Bromek biorę dopiero 2 miesiące.
Możliwe, żeby owulacja wróciła tak szybko? Pewnie nie, ale ewidentnie cos się
dzieje w moim organiźmie. Wkońcu!!! Do tego mam dziwnie spuchnięty brzuch.
I teraz odezwie sie mój pesymizmsmile
A może to znowu jakies zapalenie czegoś!
Jestem okropna.
Obserwuj wątek
    • dagps Re: A obiecałam sobie! 21.03.06, 13:04
      nie jestes. mozliwe zeby wrocila owu. ja mam to samo, tylko ze ja choc wem ze czas u mnie na ewentualna owu, bo jest 32 dzien, to nakrecam sie jeszcze gorzej i czuje ze chce mi sie spac i mdli, a to pewnie tylko jakies przeziebienie i boli mnie jajnik tak ze mierzenie tempki powoduje ostry skurcz, a ja jednak ciagle sie nakrecam, chocbym nie wiem co sobie obiecywala.
      • kociaczek22 Re: A obiecałam sobie! 21.03.06, 13:12
        Wygoniłam męża po wyniki prolaktyny po obciązeniu. Zbadałam ja kontrolnie.
        Jesli znacznie sie obniżyła to jeszcze bardziej się nakręcę.
        Swoja drogą Dagps pamiętasz, że moje oststnie nakręcanie skończyło sie
        zapaleniem pęcherzasmile
        Mam tak spuchnięty brzuch, że nic od rana nie jadłam. Jakos nie mogę.
        Dzisiaj poszaleje po pracy: zmierze temp. i zrobię test owulacyjny. A co tam,
        jak szalec to na całego!
        No i cholera delikatnie pobolewa mnie krzyż!
        Jak myslisz skończy sie to znowu jakims zapaleniem?
    • kociaczek22 Re: A obiecałam sobie! 21.03.06, 15:13
      Odebrałam kontrolne wyniki prolaktyny po obciążeniu
      Z 3 555,5 U/L spadła na 2 600u/l I tak strasznie dużo. Chyba bromek słabo
      działa. Przyjmuje go 2,5 miesiaca.
      Czy przy takiej prolaktynie mozna miec owulacje w ogóle?
          • spa76 Re: A obiecałam sobie! 21.03.06, 15:43
            a jaka jest norma?
            ja mam zawsze w innych jednostkach, ale wydaje mi się, że to w normie.
            pytam, bo mnie intryguje ta hiperprolaktynemia czynnościowa. przeczytałam
            ostatnio na bocianie opinie eksperta (Dormitza zdaje się), że ten test z mtc to
            w zasadzie nie ma wartosci diagnostycznej hmmm
            a dowiedziałaś się czegos o swoim wysokim LH?
            • kociaczek22 Re: A obiecałam sobie! 21.03.06, 15:48
              Norma jest taka Prolaktyna(PRL) 115,4 U/L - przy normie - 72 - 504 U/L
              Spokojnie sie w niej mieszczę.
              Dokładnie gin mi nie wyjasnił jak to jest z tym moim LH. Powiedział, że gdy na
              testach zobacze dwie krechy to juz dalej nie testuję. Ponoć podwyższone LH może
              sie tak długo utrzymywac w organizmie.
              W ogole badał LH i FSH. FSH jest ładne 5,2 u/l (norma 2,4-9,3)
              LH - 8,2 u/l (norma 1,9-8,0) czyli zdecydowanie podwyższone. Jesli to nie pco
              to może mam sznase na bliźniakismile
      • kociaczek22 Re: A obiecałam sobie! 21.03.06, 17:19
        Właściwie zawsze byłam na etapie: jajeczko rośnie endometrium piękne. Nikt
        nigdy nie powiedziałmi czy do owulacji dochodzi. Nigdy też nie czułam objawów
        owulacji. Nic mnie nie bolało.
        Teraz zrobiłam test owulacyjny. Są dwie grube krechy. Wczoraj nie było.Temp.
        36.6 Jajniczek boli i bardzo krzyż.
        Jeśli w ogóle do owulacji dojdzie to pewnie za 24-48 godzin. Musze brać
        poprawkę na to, że od wczorajszego testu na owulację minęły 24 godziny. Dlatego
        bezpieczniej będzie jeżli dzię wieczorem będzie przytulanko. Mąż ma
        niesamowicie dobre nasienie, w razie czego plemniczki mogą przetrwać do
        owulacji.
        Dziewczyny powiedzcie, czy dobrze myślę?
      • kociaczek22 Re: A obiecałam sobie! 21.03.06, 17:21
        Do Lolilo
        Mój gin powiedział, że hiperprolaktynemia czynnościowa blekuje owulację,a jesli
        owa wystąpi to nie dojdzie do zagnieżdżenia zarodka.
        W tym wypadku prolaktyna podstawowa w normie nie ma znaczenia.
        • lolilo Re: A obiecałam sobie! 21.03.06, 17:37
          to chyba ja jestem takim przypadkiem jak ty.
          tylko prl podstawowa u mnie wyzsza.
          obok skopiowalam artykul o prl- (watek h. raz jeszcze).
          ja mysle ze ty mialas ta owulacje (bo niby co sie z tymi jajeczkami dzieje?
          jakby nie pekaly, to bys miala cysty- tak mysle...).
          a poza tym- chyba lepiej raz pojsc po ew. owulacji i sprwdzic czy jest pecherz
          czy nie, niz sie zastanawiac- czy to owulacja, nie?
          wczesniej mnie nic nieklulo, teraz kluja mnei jajniki- raz prawy raz lewy smile)

          u mnie w poprzednim cyklu niczego nie bylo (cialka zoltego tez nie, ale gin
          powiedziala ze nie zawsze widac)- ale byl plyn w zatoce douglasa- czyli chyba
          byla ta owu. w tym cyklu bylo jajo. ale po nie sprawdzalam.
          • kociaczek22 Re: A obiecałam sobie! 21.03.06, 17:50
            Nie koniecznie tak się dzieje z niepękającymi pęcherzykami.
            Czasem poprostu się wchłaniają. Ja mam podstawową prolaktynę w normie. Tylko po
            obciążeniu wzrata bardzo dużo. Jest to hiperprolaktynemia czynnościowa, ukryta.
            Mój gin wyraźnie powiedział, że to jest przyczyną mojej niepłodności.
            Może faktycznie u mnie pęcherzyk rósł, ale nigdy nie pękał. Teraz też bez usg
            nie przekonam się o tym. Ale nidgy w życiu nic mnie nie bolało. Teraz jest
            inaczej. Udało mi się zbić prolaktynę ok 1000 u/l. Może dla mojego organizmu to
            wystarczy.
            W poprzednim cyklu na podstawie badań estradiolu i progesteronu dowiedziałam
            się, że owulacji nie było.
            Teraz przesunę wizytę u gina właśnie po to, żeby sprawdzić, czy w końcu
            pęcherzyk pękł.
      • lolilo Re: A obiecałam sobie! 21.03.06, 18:42
        moje podalam w watku obok-
        badania w 7 dniu po (prwdopodobnej- wg plynu w douglasiesmile) owulacji
        stradiol 137 (N >100), progesteron 3,7 (powinien byc okolo 10sad(().
        ale owulacja chyba jednak byla--- pomimo wysokiej Prl.


        podrzucilam tam tez artykul- gdzie pisze ze znacznie testu obciazenia MCP jest
        watpliwe.
        pogrzebie jeszcze, moze cos znajde.
        pisze, bo moze to nie ta przyczyna jest u Ciebie?
        a jak tam historia z nadnerczami i testoteronem? o tez u ciebie nie calkiem
        wporzadku bylo?
        • kociaczek22 Re: A obiecałam sobie! 21.03.06, 18:53
          U mnie testosteron jest poniżej normy
          Wyczytałam że to też hormon stresu
          Prolaktyna pod wpływem stresu rośnie, a testosteron spada
          Doadam, że objawy wakzujące na testosteron podwyższony posiadam
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka