jestem nastawiona bojowo

28.03.06, 12:14
czekam już na dzidzie 6 lat! leczę się i nie leczę tzn chodzę do lekarza niby
wszystko dobrze a nie jest dobrze ,bo ciązy brak....jutro ide na hsg, bardzo
się boję mam nadzieję ze chociaż jeden jajowód będzie drożny( trzy lata temu
podczas laparoskopii stwierdzono że prawy mam niedrozny) póżniej badam
hormony,jak będzie trzeba drugi raz nasienie męża ( kiedyś było ok.)juz dosyć!
mam juz 33 lata...czy jest jeszce ktoś?
    • 56at Re: jestem nastawiona bojowo 28.03.06, 12:16
      o duzo nas tu z takim nastawieniem.
      Lat mam więcej jesli cie to pocieszy i jajowody drozne, qrwa a dziecka niet
      • jola733 Re: jestem nastawiona bojowo 28.03.06, 12:21
        ja wiem że wszystkie walczymy.od kiedy jestem na forum wiem też ze jest wiele
        osób z takim problemem jak mój, jeszce do niedawna wydawało mi się ze jestem
        sama..wszystkie osoby z mojego otoczenia nie miały trudności z zajściem w
        ciążę,ja też kiedys myślałam ze będe rodzić dzieci kiedy tylko sobie to
        zaoplanuję a tu taki pech...
        • aniapie1 Re: jestem nastawiona bojowo 28.03.06, 14:08
          U mnie jest podobnie. Wszyscy mają dzieci tylko nie ja. Dobrze że to forum
          istnieje. Mam 34 lata. Badania zawsze są dobre, wszystko niby wporządku, a ja
          też od 6-ciu lat czekam. Dwa lata temu poroniłam w 15 tygodniu i dalej nic. Ale
          nie poddaję się. Powodzenia.
          • jola733 Re: jestem nastawiona bojowo 28.03.06, 14:20
            zyczę Ci spełnienia marzenia!mi tez mowili ze jest dobrze ale skoro nic z tego
            nie wychodzi to trzeba zrobic in vitro. a jak już kilka razy pisałam zaden nie
            skierował mnie na badania hormonow.zrobila (podstawowe) sama i z forum
            dowiedzialam się ze wcale nie jest tak dobrze. sad
          • porinonczi aniapie1 09.04.06, 19:30
            Słońce, a sprawdzałaś przeciwciała??
            Ja o dpięciu lat staram się o dziecko (mam 33 lata); też tylko raz byłam w
            ciążya 2 lata temu) i także straciłam ją (trochę wcześniej niż ty - ciąża
            obumarła).Także u nas było "wszystko w porządku"...
            Dopiero teraz po nieudanym transferze postanowiono przebadać mnie
            immunologicznie i ...BINGO! (nie wiem z czego ja się, wariatka cieszę).
            Właśnie jutro idę po raz pierwszy na szczepienie odczulające (mam przecwciała
            antyjądrowe - unicestwiające zarówno plemniki, jak i zarodek).
            Pozdrawiam gorąco
            • jola733 Re: aniapie1 10.04.06, 10:29
              jakie robiono Ci badania immunologiczne?napisz proszę coś więcej o tych
              badaniach smile
              • porinonczi jola733 10.04.06, 11:42
                po utracie jedynej ciąży (2 lata temu)nie sugerowano mi żadnych genetycznych
                czy immunologicznych przyczyn;dopiero teraz, tj. po kilku ICSI i 1IVF podjęto
                kroki w celu "wykluczenia" istnienia przeciwciał.Trafilam do doświadczonego
                lekarza, który po krótkim wywiadzie i szybkim zerknięciu na wynik
                histopatologiczny (ten sprzed dwóch lat - po abrazji)skierowałnas oboje (z
                mężem)na szczegółowe badania immunologiczne:
                Ja:
                -test IMK
                -przeciwciała przeciwjądrowe (ANA),przeciwtarczycowe (ATA),przeciwplemnikowe
                (ASA), przeciw antygenom łożyska (APA), przeciwjajnikowe (AOA)
                Mąż:
                - przeciwplemnikowe + całe mnóstwo innych, sprawdzających czy może być dla mnie
                dawcą (krwi/limfocytów do szczepionki odczulającej)

                No i okazało się,że poza wmawianą mi latami blokadą psychiczną (bo wszystkie
                nasze badania mówiły,że jesteśmy zdrowi)mój organizm wytwarza przeciwciała
                antyjądrowe, które unicestwiają plemniki męża (!), a według prof. także zarodki
                (jeśli jednak do zapłodnienia dojdzie lub było in vitro)
                Dzisiaj mam pierwsze szczepienie; potem jeszcze 2(co trzy tygodnie).Potem, po
                dwóch tygodniach sprawdzamy wyniki i ... kolejne IVF i ...kolejna nadzieja...
                ale i tak cieszę się - o, paradoksie, że jest wreszcie jakiś trop
                Pozdrawiam gorąco
            • aniapie1 Re: aniapie1 11.04.06, 19:47
              Sprawdzałam tylko przeciwplemnikowe i było OK. Dzięki za informację, przy
              następnej wizycie spytam gina o pozostałe.
      • lolilo Re: jestem nastawiona bojowo 28.03.06, 14:38
        at, jaka jest przyczyna u Ciebie, pco?


        pozdrowka

        lilka
        • 56at Re: jestem nastawiona bojowo 28.03.06, 16:08
          ja mam pco, przerost endo,zaburzenia hormonalne i nietolerancje progesteronu.
          a i endometrioze jeszcze mam
          • lolilo Re: jestem nastawiona bojowo 28.03.06, 16:35
            > ja mam pco, przerost endo,zaburzenia hormonalne i nietolerancje progesteronu.
            > a i endometrioze jeszcze mam

            czuje troche "czarnego humoru" w Twoim wpisie- wiec pozwalam sobie na "smile)"

            ale to jest takie krzepiace smile)
            na pewno sie uda (czyt: no, q*wa, uda sie do jasnej cholerysmile)).

            ja jak na razie z Twojej listy to mam zaburzenia hormalne.
            nt reszty- nie wiem nic.
            no mialam nadzieje ze pco -pewnie nie mam, bo jajko duze na wlasne oczy
            widzialam, i jedno-
            chociaz w drugim jajniku widzialm trzy male kuleczki- ustawione w rzadku od
            najmniejszego do najwiekszego- no to myslama, ze one na nastepny cykl czekaja-
            ale kociak przekonal mnie ze to moze byc bardzo zludna nadzieja.
            i nie mam tez objawowo typowych dla pco- ale wy piszecie- ze to tez o niczym
            nie swiadczy.

            co to jest przerost endo(metrium)? dlaczego szkodzi?
            ja znow naiwnie mysle ze endometrium grube= dobre.
            a nietolerancja progesteronu?? przeciez ty produkujesz swoj progesteron? czy
            chodzi o duphaston (to jakas pochodna progesteronu)?
            • 56at Re: jestem nastawiona bojowo 28.03.06, 16:43
              Pco to potwierdza lub wyklucza badania hormonów albo np biopsja z
              endometrium.Koniecznie oznacz hormony w odpowiednich dniach cyklu i wiele Ci to
              wyjasni oby pozytywnie smile
              Przerost to mam przez długoletnią stymulacje ja lecze sie 12 lat wiec to kjuz
              niestety daje negatywne skutki.Przerost to niejednorodność innymi słowy.
              To co że produkuje progesteron ale go zwalczam tez sama taki mam organizm
              samowystarczalny sad
    • lolilo Re: jestem nastawiona bojowo 28.03.06, 14:37
      hej, to ja sie tez dopisuje. wizyta u mnie - 10.4 i ew. decyzja o badaniu
      droznosci (ale chce z usg- czyli hcsg czy jak to sie nazywa).
      maz wciaz nie zbadany- na razie posci(-my)smile)).

      lilka
      • jola733 Re: jestem nastawiona bojowo 28.03.06, 14:40
        dziaLaj dziewczyno szybko i skutecznie! nie zwlekaj ze wszystkim tak jak ja.bo
        to pożniej dołuje.i zyczę Ci abyś trafiła na mądrego i kompetentnego lekarza
        któremu nie będzie obojętny Twój problem. smile
        • lolilo Re: jestem nastawiona bojowo 28.03.06, 16:04
          hmm, ja jestem starsza niz Ty.
          nie moge sobie pozwolic na strate czasu. musze miec wszytskie badania od razu.
          nie chce zeby lekarze czekali - wg "standardow postepowania". no i temu czytam
          i pytamsmile).
          troche mam zal do mojej gin- wysoka prolaktyne mialam juz w kwietniu/maju rok
          temu- a zdaje sie ze i wczesniej (nie mam wynikow). ona wiedziala ze sie
          staramy- i wiedzac ile mam lat nie powinna pozwolic na "dalasze proby". nawet
          jelsi nieplodnosc to dopiero po roku .sad((
          no nic, prolaktyna spadla mi sama, choc dalej jest granicznie wysoka (z 29 do
          22).
          teraz czytam Was, co ja tez moge miec i wlos mi sie jezy (juz sie zaczelam
          zastanawiac czy nie mam tez pco, zwlaszcza po poscie kociaka).
          chyba to ta prolaktyna i slaby progesteron. mam nadzieje..


          • 56at Re: jestem nastawiona bojowo 28.03.06, 16:12
            Moze powinnas iść do kliniki gdzie zajmuja sie tylko niepłodnoiścia tzn jej
            leczeniem.
            Czy masz gina który w tym siedzi?
            • lolilo Re: jestem nastawiona bojowo 28.03.06, 16:26
              ide 10.04. to maja gin mnie tam wysyla. sama mi to zasugerowala.
              tylko troche mam zal za ta prolaktyne- bo moze bym byla bardziej ostrozna- i
              zaczela sie o te kilka miesiecy wczesnie niepokoic. poza tym- jak juz pisalam-
              na usg niby wszystko u mnie w porzadku.

              gin sugeruje ze moze moj miesniak na jajowody uciska. dwa miesiace temu pislam
              tutaj- ze mnie klulo w prawym jajniku- moze to to?
              ale juz przeszlo, a raczej pokluwa - dwa trzy dnie przed owoulacja- w prawym
              zawsze (czyli kolejne dwie owulacje, wczesniej sie tak nie obserwowalam, to nie
              wiemsmile) a dodatkowo w lewym- klulo- 12 dni temu- no i bylo tam jajkosmile).
              taraz mnie nic nie boli, no ciut piersi, ale malo, do tego wczoraj tempka
              spadla z slicznych 37,1 (6.00, waginalnie) na 36,7 (basic mam 36,2-36,4). czyli
              nie udalo siesad((
              @ -liczona wg owulacji- oczekiwana w piateksad(((

              lilka

              (ps. teraz obserwuje czy aby plamien nie mamsmile)) ale w zeszlym cyklu na pewno
              nie mialam, no chyba ze ta krapla krwi- 0,5-1 dzien przed to plamienia)
              • 56at Re: jestem nastawiona bojowo 28.03.06, 16:47
                Dobrze że idziesz tam oznaczą Ci hormony i pewnie zleca cośą jeszcze nie wiem
                czy miałas hsg albo podobne badanie drożności jajowodów?tam sie toba zajmą
                kompleksowo smile
                • lolilo Re: jestem nastawiona bojowo 28.03.06, 17:16
                  ja sie juz przygotowywujesmile) zbieram krew z odpowiednich dni cyklu (przy pomocy
                  kolezankismile) i magazynuje w lodowcesmile
                  ciekawe jak zareaguja jak im z probowkami przyjde.smile)), ale moze zyskam cykl,
                  dzieki temu. nic nie strace, w kazdym razie. smile
                  tylko na czczo pobrac krwi sie nie raczej nie da... no i troche z dniem cyklu
                  sie chyba jednak spoznilam (8-moze 8,5 dnia po owulacji). jeszcze tylko z 3-
                  ciego dnia cyklu trzeba, wg wyliczen- najblizszy poniedzielek.

                  lilka
                  • freya9 Re:lolilo 28.03.06, 17:19
                    Pozdrawiam imienniczkę!
                  • 56at Re: jestem nastawiona bojowo 28.03.06, 17:21
                    po co Ty ta krew magazynujesz???????????????
                    • lolilo Re: jestem nastawiona bojowo 28.03.06, 17:29
                      na hormony.
                      aha, bo ja nadaje z tzw "zagranicy", z dziekigo zachodu (eu) i u nas nie jest
                      tak latwo jak w polsce. (wrrrr). z tego co czytam- fajnie wam. dzis ide dzis
                      mam termin. dostaje terminy na "za miesiac, dwa",(wrrrrrrrrrrr) nawet u mojej
                      gin. i nie ma zmiluj sie. zadne pieniadze nie pomagaja. nawet idiotyczne
                      spermiogram M. nie daje sie szybko zrobic. tez mu nowy termin na polowe
                      kwietnia wyznaczyli (wrrrrrr, wrrrrrrr, wrrrrrr).
                      no wiec zbieram ta krew, nie mam ochoty zeby mi na kazdy dzien cyklu osobny
                      termin co dwa miesiace dawali. jak by co to na wlasna reke do jekiegos
                      labolatorium wysle.

                      lilka
                      • lolilo Re: jestem nastawiona bojowo 28.03.06, 17:44
                        jak widac jestemnastawiona baaaaardzo bojowosmile))))
                        • 56at Re: jestem nastawiona bojowo 28.03.06, 17:47
                          desperetka z krwią w lodówce smile
                          • lolilo :)))) usmialam sie do lez:)))))ntx 28.03.06, 18:02
    • freya9 Re: jestem nastawiona bojowo 28.03.06, 17:17
      Profil hormonalny + HSG + codzienne USG można zrobić w ramach ubezpieczenia w
      NFZ. Trzeba mieć skierowanie do kliniki endokrynologii ginekologicznej (np
      Wrocław, Poznań, Warszawa, Katowice), jest się w szpitalu ok 2-3tygodni (zależy
      to od długości cyklu); w trakcie pobytu (od ok 5-7 dc) USG robione jest
      codziennie, oznaczanie hormonów (kilkanaście razy w ciągu pobytu), posiew,
      cytologia, krzywa cukrowa, HSG (jeżeli wyjdzie niedrożność jajowodów proponują
      od razu zrobienie laparoskopii). Jeżeli `wyjdzie` podwyższona prolaktyna
      dodatkowo robią rezonans magnetyczny. Po wyjściu wie się wszystko...
      • lolilo Re: jestem nastawiona bojowo 28.03.06, 17:35
        wiesz ja bym nawet i do polski przyjechala i zaplacila - choc ubezpieczalnia
        powinna pokryc i cieszyc sie ze taniej- dzwonilam juz nawet do novum- ale ja se
        nie moge- teraz przynajmniej pozwolic na 2 tyg. urlopu. zobacze co mi tu
        powiedza. jak sie bedzie za bardzo ciagnac- to trzeba bedzie tak zrobic.
        chociaz gin powiedziala, ze za dwa miesiace powinno byc po diagnostyce. moze
        nie bedzie tak zle.

        lilka
        • kociaczek22 Re: jestem nastawiona bojowo 28.03.06, 17:43
          Lila
          To tym bardziej ciesze się, że nas znalazłaśsmile
          Jeśli chodzi o moje pco to faktycznie ta informacja powaliła mnie z nóg. Nic na
          to nie wskazywało.
          Przesądziły badania hormonalne. Dokładnie badanie stosunku FSH do LH.
          Niby pco jest niewielkie, ale jest.
          Pozdrawiam
          Sylwia
          • lolilo Re: jestem nastawiona bojowo 28.03.06, 18:01
            no nic, mam nadzieje ze mnie taka niespodzianka nie czeka...

            nie jestem androgenna, raczej estrogenowa (czyt.: mam problemy z tluszczykiem
            na tyleczku...wink))
            no i te miesniaki, to tez raczej z nadmiaru estrogenu- chyba???,
            wloski mi rosna tu i owdzie- niestety - ale raczej na nozkach, troche na
            brzusiu (ale to chyba u wszystkich pan? - bo skad te tony kremow depilujacych
            na kazdym rogu???).

            takze, cholera, chyba w "wyjatkach od reguly" tez sa jakies granice????


            lilka
            • kociaczek22 Re: jestem nastawiona bojowo 28.03.06, 18:05
              Słońce
              U mnie jest tak. Obfite owłosienie na nogach, pachwiny, piersi, wąsik.
              Własciwie nadmiar włosków ma tam,gdzie kobieta mieć nie powinna.
              I co? Testoteron ponieńej normy. To dopiero była u mnie niespodziankasmile
              • lolilo Re: jestem nastawiona bojowo 28.03.06, 18:08
                bo masz pewnie cos z nadnerczami, dziewczyny pisaly. ja bym sie zapytala
                gin/endokrynologa, moze rezonans nadnerczy?
                a cisnienie - nie masz podwyzszonego? nawet lekko? w naszym wieku wszytsko co
                powyzej 120/80 jest podwyzszone.
                • kociaczek22 Re: jestem nastawiona bojowo 28.03.06, 18:10
                  Z nadnerczami nie mam problemu, cisnienie wręcz niskiesmile
                • kociaczek22 Re: jestem nastawiona bojowo 28.03.06, 18:14
                  Widzisz...
                  Ja wieku 20 lat usłyszłam od gina, że będę miała problemy z zajściem w ciąże.
                  Chyba to zlekceważyłam.
                  Teraz mam 31 lat Jestem 6 lat po ślubie. Zaraz po zabiezpieczałam się - nie
                  wiem po co. A choroba pewnie postępowała.
                  Mój wielki bład!
    • renataum Re: jestem nastawiona bojowo 28.03.06, 17:34
      Mam 35 lat,leczyłam się przez 11 lat i też miałam takie nastawienie jak Ty.
      Niestety wszystko bez efektu,jednym się udaje innym nie. Ale już się z tym
      pogodziłam może nie do końca ale dobrze jest. Pozdrawiam i życzę wytrwałości .
      Jesli byś chciała pogadać to daj znać lub podaj gg.
    • jola733 Re: jestem nastawiona bojowo 29.03.06, 17:59
      to znowu ja.dzisiaj byłam na HSG.mam drożne jajowody ! Bardzo się
      bałam.ponieważ trzy lata temu podczas laparoskopii wyszło że prawy jest
      niedrożny.podejrzewano u mnie endometrioze,leczono mnie przez 6 m-cy
      danazolem.przez ostatnie 6 m-cy jem ziołowe kuleczki od chińczyka,zadnych
      hormonow.dzisiaj uzgodnilam z lekarzem ze koniec z mierzeniem temp.i testami
      owulacyjnym.zaczynam monitorować dojrzewanie pęcherzyka na usg,pozniej badanie
      hormonów,jeśli będzie trzeba to leki,jeśli nie uda się zajsc w ciąze, ponowne
      badanie męża ,może inseminacja ...po dzisiejszym hsg jestem większą
      optymistką.serdecznie Was pozdrawiam,bardzo mi pomagacie swoją obecnością i
      dobrymi radami.dzieki.moze już wkrótce będe mogła napisać :będe mamą!
      • kociaczek22 Re: jestem nastawiona bojowo 29.03.06, 18:10
        Jola
        Błagam powiedz jak byłona hsg?
        Strasznie sie tego boję
        • jola733 Re: jestem nastawiona bojowo 29.03.06, 18:22
          myślałam że będzie gorzej.dostalam domięśniowo zastrzyk,pózniej lekarz zakladal
          cewnik (to bolało ale dało się wytrzymać)a samo rtg było bezbolesne.najbardziej
          balam się ze będe je miała niedrożne a tu taka niespodzianka.nie chcę już
          dłużej czekać na dzidzie...zyczę Ci powodzenia i nic się nie bój zaden ból nie
          jest gorszy od myśli ze tak trudno jest nam zostać mamami.
        • freya9 Re: kociaczek22 29.03.06, 22:05

          Mnie bolało bardzo (może dlateg,że kontrast nie chciał `przejść`) ale zarówno
          ja jak i wszystkie dziewczyny, które miały robione podczas mojego pobytu w
          szpitalu przyznałyśmy, że ból jest `krótki`... Ani jedna dziewczyna nie
          `doliczyła` do 10...
          • kamelia111 Re: kociaczek22 30.03.06, 08:14
            Będę miała okazję przekonać się w środę... Może też "przeliczę" ból...
            Najgorsze jest to, że u mnie hsg będzie jako kontrola leczenia niedrożności, a
            brak ciąży przez 4 miesiące po udrażnianiu (w tym jedna stymulacja + IUI) nie
            wróżą dobrze wynikom tego leczenia... sad
    • famas1 Re: jestem nastawiona bojowo 31.03.06, 13:58
      Ja staram sie o dziecko 3 lata, mam zaawansowana endometroze i jestem zdana na
      in vitro jak przewidzieli to lekarze.Moj maz jest plywajacy czy w 2 miesiace
      zdazymy z in vitro.
      • jola733 Re: jestem nastawiona bojowo 09.04.06, 18:25
        dzisiaj mam 20 dzień cyklu.10 dni temu miałam hsg.jestem szczęśliwa bo okazało
        się że jajowody mam drożne.znowu mam nadzieję że może się udało w tym cyklu?
        gin. robiąc usg nie widział pęcherzyka (trzy dni wcześniej na usg był?)chciałam
        Wam wszystim bardzo podziękować za pomoc i wsparcie. dzięki Wam od połowy
        lutego ( od tego dnia śledzę posty na tym forum )bardzo dużo rzeczy się
        dowiedziałam dzięki waszym radom szybko zdecydowałam się na hsg smilei nadal robię
        diagnostykę.trzymam kciuki za wszystkie starające się smilesmilesmile
    • lolilo Re: jestem nastawiona bojowo 10.04.06, 13:54
      jak w tytule.
      o 15.30- wizyta w klinice nieplodnosci.
      wczoraj mnie pokluwalo w prawym jajniku (8 dc- a mnie kluje chyba troche przed
      owu; przynajmniej tak bylo w poprzednim cyklu), sluz od wczoraj wieczor- jest-
      sliczny- jak w poradniku albo ksiazce jakiej, (hihi, nigdy nie myslalam ze sie
      sluzem zachwycac mozna, widac moznasmile)),
      a M se wyjechal jakby nigdy nic.
      no granda!

      aha dzis wieczow dowiem sie jakie sa jego wyniki- i z grubsza bedziemy wiedziec
      na czym stoimy.

      czyli- forza!
      i byle do wiosny
      - czyli to niby juz -
      bo wiosna to jak wiadomo najlepszy czas ne te sprawy.
      o!!!

      lilka bojowasmile))
    • lolilo doniesienia z pola walki:))) 10.04.06, 19:09
      dzis pierwsza wizyta. wiele wiecje nie wiem- poza tym ze endo znow grube (10 mm
      w 9 dc), pecherzyka znalezc nie mogl- ale prawego jajnika tez nie (za jelitami
      sie schowal??)- a to on mnie klul.
      takze nie wiem czy owu bedzie czy nie. jak nie- to nawet zal nie bedzie ze M
      nie ma, o!.
      no i dalej- to idzie szybko-
      po swietach ew. - hycosy, lub /i poczatkiem maja - laparo -tylko potem przerwa
      w staraniach- ze wzgledu miesniakasad(((((.


      lilka
Inne wątki na temat:
Pełna wersja