magdaszek
10.04.06, 15:04
Hej!
Dowiedziałąm sie dzisiaj, ze lekarze w Anglii zlecaja starajacym sie
pacjentkom, aby na 7 dni przed spodziewana @ zbadały FSH (chyba)i jeśli wynik
mieści sie w jakichś tam granicach to swiadczy o przebytej owulacji. Dosć mnie
to zainteresowało, bo nie zawsze mam szanse pójśc na monitoring w okolicach
owu, a testy LH nigdy nic nie wykazywały i nie mam specjalnie wyraźnych
objawów owu. (oprócz tego, ze patrzac do lustra w tym okresie wydaje mi sie,
ze jestem atrakcyjniejsza, hi hi hi - to tak na marginiesie, żeby sie pośmiac)
Czy dobrze zapamietałam, ze to FSH? I jakie są granice?