baahaa
12.04.06, 20:00
hej.. od niedawna czytam rozne rzeczy na forum - pisze pierwszy raz... chyba
tylko po to zeby sie wygadac - moze to pomoze. my z mezem zaczelismy myslec o
dziecku i jeszcze w tym samym miesiacu test byl pozytywny. po 6 - tyg.
poronienie. potem pol roku przerwy i kolejne starania.... juz drugi rok.
najpierw szukanie przyczyn. mezulek - wynik pokazowy, ja - za wysoka
prolaktyna - bromergon, potem clo raz dziennie - nic, potem clo 2x dziennie +
ocena jajeczkowania + pregnyl + luteina - nic... teraz mam isc na hsg. co
czeka mnie dalej??????
od dwoch lat zyje w perspektywie dwoch tygodni... najpier starania, pelna
nadziei, czekam, 2 tyg. @, 2 tyg. kolejne starania, 2 tyg @. moje trzy
najblizsze kolezanki z brzuszkami, maz ma dosc, mojego podlego nastroju, a ja
jestem tak okrutnie niecierpliwa... mieszanka wybuchowa... a co by komu
zaszkodzila dodatkowa kreseczka w tescie ciazowym??? cos mi sie zdaje ze w
tym forum jest za malo info od lasek, ktore po problemach maja juz fasolki...
pozdrawiam... b.