wrrrrr..co za kurcze dzien!

20.04.06, 09:01
ale chodze wsciekla. cykl jak amazonka, ff zaznacza owu nie tam gdzie istnieje takie prawdopodobienstwo, 7 dzien duphastonu, czy ktorys, juz mam gdzies, opierniczam M za to ze nie puka zanim wejdzie do lazienki, za to ze puka i stoi jak balwan pod drzwiami az sie zgodze zeby wszedl, za to ze kawe chcial sypana z cukrem a jak nie ma cukru to zwykla, zrobilam dwie (nie wiem czemu) a on na to ze po co dwie, to tez go opierniczylam!!! co sie ze mna dzieje?
a poza tym buty kupilam za male wczoraj.
ja nie wiem czy ten post jest na temat sad ja chce cos wiedziec. czekam na wyniki tych durnych badan, na te idiotyczna klamre metaboliczna i na jakies odpowiedzi na sto pytan...

kto jeszcze wsciekly?
    • rafulka Re: wrrrrr..co za kurcze dzien! 20.04.06, 09:08
      Ja fruwam napełniona optymizmem niczym helem... Może jednak udzieli Ci się
      nieco mój nastrój... Bo życie jest pełne niespodzianek, a Twó M - jak każdej z
      nas - już dobrze wie, że w tych dniach lepiej schodzić z drogi. Uszy w górę
      unieść proszę
      • dagps Re: wrrrrr..co za kurcze dzien! 20.04.06, 09:18
        o mako, staram sie, na szczescie masz racje - on wie, ze to tak jest, wiec nie tylko schodzi z drogi, ale jeszcze sie ze mnie smieje, ze smiesznie wygladam jak taka mala laze po domu i krzycze, a mnie wtedy jeszcze bardziej wpienia. kurde, jeszcze tak wsciekla nie bylam, no ale zlozylo sie, ze kurcze nie wiem, co z tym jajnikiem. uf..... dawka progesteronu za duza do tolerowania jak dla laski z pcos wink
    • ambrozja Re: wrrrrr..co za kurcze dzien! 20.04.06, 09:19
      Dopisuje się, coś mi w tym roku wiosna nie służy sad( Nerwowa jestem jakbym
      terrorystką była z odpaloną bombą w majtkach, wszytsko mnie denerwuje, tak żle a
      tak nie dobrze, przestałam widzieć sens swoich działań, awantury robie o byle co
      i ciagłe chce mi się ryczeć crying(( taka kula mi się w gardle usadowiła i nie umiem
      się jej pozbyć sad( żyje z dnia na dzień i nawet nie myśle za bardzo w przód bo
      jakoś nie mam ochoty sad
      Nigdy tak nie miałam bo wiadomo człowiek juz jakieś doły w życiu zaliczył a to
      co teraz się dzieje to nie deprecha ale jaies totalne kwur... , wszytskich bym
      ustawiała i pokrzyczała na nich.
      A najgorsze ze wiem ze to przez klimaty w robocie ostatnie i nagłe skrócenie
      dłuuuuuugich cykli do 20 dni bo znów czuje sie totalnie zrobiona w konia przez
      swój organizm sad((
    • mimi282 ja jestem wsciekla........ 20.04.06, 09:35
      i to jak!!!
      • jola733 Re: ja jestem wsciekla........ 20.04.06, 11:04
        dziewczyny każda z nas ma gorsze i lepsze dni. ja też tak mam.dzisiaj rano
        zauważyłam jakieś plamieniasad @ się zbliża sad jestem zawiedziona....myślałam że
        może nie przyjdzie bo miałam hsg i jajowody mam drożne,wydawało mi się ze może
        cholercia w tym cyklu? ale niby dlaczego miałoby sie udać skoro przez 6 lat
        się nie udawało?sad.z drugiej strony wiem że troche drogi przede mną bo dzięki
        WAM dowiedziałam się ze trzeba walczyć do końca i że wcześniej nie miałam
        pojęcia jak powinno wyglądać leczenie niepłodności (?) .pozdrawiam
        • magasi9 Re: ja jestem wsciekla........ 20.04.06, 15:48
          ja tez jestem wsciekla jak nie wiem co
          az strach bo maz zaraz wraca z pracy, a na kims trzeba sie wyrzyc
          moze mu napisze prosze mnie nie denerwowac, bo mam napiecie przed miesiaczkowe
          i moze sie to skonczyc zle, dla naszego zwiazku

          jutro bedzie lepiej
          • dagps Re: ja jestem wsciekla........ 20.04.06, 15:56
            napisz tak, to sie posmiejecie i bedzie lepiej.
            ja w parku z kolezanka posiedzialam, najlepsza na swiecie jest, w ogole nie ma pojecia o nieplodnosci na jej szczescie, ale slucha mnie i tych wszystkich skrotow, opisow, opowiesci jakbym opowiadala ciekawe historie. az mnie wzrusza jej cierpliwosc.

            trzymajmy sie kupy dziewczyny, cos z nas bedzie, jeszcze troche.
            dalej troche sie wsciekam. wyjezdza M na kilka dni, a ja sie tu bede wsciekala...
            • mila_do_nieba Re: ja jestem wsciekla........ 20.04.06, 17:52
              Och Dagps, ja taka wściekła to wczoraj chodziłam smile I zdołowana i nic mi sie
              nie chciało.... Dziś trochę lepiej, byłam na zakupkach i sobie zapodałam czapke
              kozacko-hip-hopową i paraduje w niej po domu! Od dziś biorę duphaston wiec
              wkrótce pewnei dogonie cie we wściekłości smile 2 tabsy dziennie, oj bedzie sie
              działo!!! Ciekawe co sie dowiem na usg we środe???? Kurcze, jakoś nie wierze by
              21 pecherzykow sie tak wchłonęło jakby ich nie było, jeszcze sie torbiele
              powinny zrobic. Zastanawiam sie czemu gin mi od razu antykow nie dał. A co ma
              być to bedzie, a bedzie dobrze predzej czy poźniej. Ja niestety jak jestem w
              pracy to sie nie mogę udzielać na forum, bo siedzimy w biurze tak że ciągle
              ktoś wyrasta z podziemi i patrzy przez ramię kto co robi. Nie chce zeby zaraz o
              mnie po biurze plotki chodziły, a oni to uwielbiaja niestety...
              3maj sie Dagps
              • dagps Re: ja jestem wsciekla........ 20.04.06, 17:55
                bede sie 3mala hip-hopówo jedna! wink ja sobie majteczki kupilam zielone. wariujemy, to pewne....
                • mila_do_nieba Re: ja jestem wsciekla........ 20.04.06, 17:58
                  no w końcu wiosna na całego!!! ufff już mi lepiej! Może kociak jakieś ładne
                  pecherzyki wyhodowała na dzisiaj? Byłoby fajnie w końcu coś pozytywnego
                  usłyszećsmile
                  • dagps Re: ja jestem wsciekla........ 20.04.06, 18:03
                    no prawdasmile
                    niech juz bedzie maj. kwiecien sie nam nie udal, chyba... jeszcze nie wszystko starcone, ale...
                    • sylwia142 Re: ja jestem wsciekla........ 20.04.06, 19:04
                      smileno pozdrawiam nerwuski ja dzisiaj też chodze taka wsciekła , że lepiej niech
                      mi m nie podchodzi pod rękę. W pracy lipa można oszaleć, brzuch mi pęka chyba
                      to dziś ten dzień a mąż raczej nie da się namówic - oj jak go sklonić - ciągle
                      się tłumaczy ze zmęczony. Kiedy dowiedzial sie ze ma słabe nasienie jakoś
                      stracił ochotę na szelkie igraszki i co tu robić. Oboje mamy problem ale trzeba
                      przecież walczyć . Pozdrawiam jutro bedzie lepiej no nie. smile

                      wrrrr.....
                      • dagps Re: ja jestem wsciekla........ 20.04.06, 19:12
                        hej, u mnie to samo bylo ostatnio, ze niby zmeczony. juz przeszlo na szczesciesmile
                        mozna wytlumaczyc rzeczywiscie, bo pracuje bardzo duzo, ale ja patrze ze to byla reakcja na wiele innych rzeczy w tym moje wyniki. ne dziwne ze jego wyniki moga zniechecac. powarczmy troche, zmieni sie wszystko juz niedlugo. ja kupilam nowa pizamke i przestala gadac o tym wszystkim na dwa tygodnie. i sie zmienilo. co nie znaczy ze nie wroci. ale raz podzialalo.
                        • dagps Re: ja jestem wsciekla........ 20.04.06, 21:09
                          kociaczek juz mi humor poprawil swoim pecherzykiem na stodwa!
                          • mila_do_nieba Re: ja jestem wsciekla........ 20.04.06, 21:15
                            no mi też i to bardzo. Dobrze bedzie!
                            • mila_do_nieba Re: ja jestem wsciekla........ 20.04.06, 21:18
                              Ja chyba ten majowy cykl tez mam stracony niestety. Nie sądze by 21 pecherzykow
                              sie wchłonęło przez dwa tygodnie. W maju dostane pewnie antyki, wiec pewnie
                              dopiero rusze ze stymulajcą od czerwca. Ech nie podoba mi sie to. Zaluje ze nie
                              poprosiłam gina od razu o jakis cilest albo cuś od 19 dc. Ale moze to wszytsko
                              ma tak przebiegac długo. Ucze sie cierpliwości. Zawsze mi jej brakowało.
                              • dagps Re: ja jestem wsciekla........ 20.04.06, 22:03
                                masz duphaston, tez troche pomoze, choc luteina chyba bardziej, nie? antyki wyplukuje kwas foliowy.
    • krychaw Re: wrrrrr..co za kurcze dzien! 20.04.06, 21:51
      cześc! dołącze do klubu wściekłych bab. @ zbliża sie wilkimi krokami,moze
      zawita juz jutro(poznaję po kompletnie rozstrojonym żołądku-zawsze tak mam),a
      może znowu spóźni się 30dni.Chciałam zmienic endokrynologa-dziewczyny mi
      poleciły dobrego lekarza-no i różnych przyczyn jeszcze tam nie dotarłam,krew
      mnie zalewa-moje leczenie idzie chyba najbardziej opornie ze wszystkich tu
      zgromadzonych.Jak tylko zaczynam sie rozkręcac,to zaraz coś takiego wypadnie,że
      muszę przerwac.A najgorsze jest to,że mój m za około tydzień wyjeżdża na drugi
      koniec świata i wróci na koniec czerwca....buuuuuuuu.....
      • dagps Re: wrrrrr..co za kurcze dzien! 20.04.06, 22:04
        sad
        no to juz wiem co u ciebesad
        • krychaw Re: wrrrrr..co za kurcze dzien! 20.04.06, 22:16
          no właśnie. mam trochę zaległości forumowych,bo nie zagladałam tu ostatnio
          (komputerek stał sobie samotny,nawet nie było czasu,żeby go uruchomic).Z
          przykrością stwierdziłam,że nasz kwietniowy plan diabli wzieli...no,może tylko
          kociaczek sie zdąży wyłamac. oby...nich ratuje nędzne resztki naszego planu!
          • dagps Re: wrrrrr..co za kurcze dzien! 21.04.06, 08:16
            niech ratuje, bo ja tez do maja, a nawet do lipca/sierpnia z magasi i innymi, bo dostalam na 3 cykle duphaston, ktory od 16 dnia w 60 dniowych cyklach wiadomo co robi. bede miala regularne @ i to wszystko. chociaz gi mowil ze w pcos wszystko jest mozliwe i moze mi w nowym cyklu z progesteronem owu sie na poczatek przesunac z konca. no, ale raczej on uwaza ze do stymulacji poczekamy conajmniej...sad
            • kociaczek22 Re: wrrrrr..co za kurcze dzien! 21.04.06, 08:25
              Zobaczycie, że jeszcze w sierpniu będe tu marudziłasmile
              Nie ma tak dobrze, juz mnie chcecie wygonić!
              • dagps Re: wrrrrr..co za kurcze dzien! 21.04.06, 08:37
                oczywiscie! wynos sie i to juz w ciagu najblizszego weekendu.
                zapraszamy tylko goscinniesmile
                kociak, ty sobie nie wierz, ja w ciebie wierze.
                • kociaczek22 Re: wrrrrr..co za kurcze dzien! 21.04.06, 08:45
                  A kto Wam będzie marudził?smile
                  Dagmarko słoneczko ja juz byłam kiedys na clo i dupasmile
                  Wierzysz, że mi ten najwspanialszy na świecie pęcherzyk pęknie, bo ja jakoś
                  średnio. Wiesz jak ja do tego podchodzę. Poprostu nie wierzę w to że przez 5
                  lat żaden pęcherzyk mi nie pękł. Tu musi być coś jeszcze.
                  Aż taką szczęściara nie jestem Zresztą dostałam słabszy pregnyl, szykuję sie na
                  ten silniejszy
                  • dagps Re: wrrrrr..co za kurcze dzien! 21.04.06, 08:53
                    moja droga, twoje pcos nie jest tak zaawansowane, zebys miala dostac 8 pregnyli zeby cos peklo. przeciez przez te wszyskie lata bylo bez pregnylu, niekontrolowanie. bez metforminy. bez wspomagania tarczycowych.
                    ale ja rozumiem, marudz sobie marudz, a ja ciebie bede przekonywala cierpliwie ze bzdurki opowiadasz. z tym nastawianiame sie to jest okropne, moze jestem idiotka, ale nawet ja sie nastawiam, ze moze...ze moze w 58 dniu cyklu mialam owulacje, wobec tego jest 7 dzien wyzszych temp u mnie. durne to, ale nie umiem zmienic uczuc...
                    • kociaczek22 Re: wrrrrr..co za kurcze dzien! 21.04.06, 09:00
                      Ja tez kiedys miałam strazną nadzieję. Kiedy usłyszałam, że pęcherzyk piękny i
                      endometrium również to juz się czułam tak, jakbym była w ciążysmileKażda
                      pozytywna informacja powodowała u mnie objawy ciążowe, ale po pewnym czasie
                      zrozumiałam, że najbardziej boli mnie rozczarowanie. I własnie te cykliczne
                      rozczarowania zniszczyły we mnie nadzieję.
                      Teraz jest marudzenie i brak wiary.
                      • dagps Re: wrrrrr..co za kurcze dzien! 21.04.06, 09:07
                        moze to i lepiej, mniej boli potem? to ja bede za ciebie wierzyla, bo latwiej zniesc rozczarowanie komus obok. zabieram to na siebie w tym miesiacu. ale kociak, zycze zebys to ty uratowala nasz kwiecien, tak jak spa go uratowala.
                        • kociaczek22 Re: wrrrrr..co za kurcze dzien! 21.04.06, 09:08
                          Tak pamiętam waszą umowe o testowaniusmileNie mogłam sie doczekac na wyniki.
                          Mnie jest przykro, że w razie czego będe testować sama
                          • dagps Re: wrrrrr..co za kurcze dzien! 21.04.06, 09:17
                            jeszcze nie wiadomo czy sama, pewnie nie ty jedna masz teraz szanse. jest tu jeszcze kilka osob w okoloowulacjyjnym
                            • kociaczek22 Re: wrrrrr..co za kurcze dzien! 21.04.06, 09:19
                              Jak się okarze że pękł to zakładam nowy wątek do marudzenia dla oczekujacyhc na
                              test
                              Ale sie wtedy namarudzę
                              Przynajmniej jesli któras z dziewczyn nie będzie mnie miała ochoty "słuchać' to
                              nie będzie tam właziła
                              Tak to sobie wymysliłam
                              Gorzej jakbym zaczęła marudzic na każdym wątkusmile
                              • dagps Re: wrrrrr..co za kurcze dzien! 21.04.06, 09:27
                                jak cie znam to dobry pomysl wink szlachetny wobec czytajacych forum wink))))
                          • dagps Re: wrrrrr..co za kurcze dzien! 21.04.06, 09:18
                            to sie tzreba zapytac, ja sie balam sama, to zgarnelam kilka dziewczyn. policz kiedy bedziesz testowac to sie okaze ze jeszcze ktos pewnie. moja kolezanka gdzies ze dwa dni przed toba.
                            • kociaczek22 Re: wrrrrr..co za kurcze dzien! 21.04.06, 09:22
                              Jesli peknie to 12 dni po pregnylu - wychodzi 1 maja
                              W poniedziałek pewnie luteina, później test i odstawienie albo branie dalej
                      • tymonka30 Re: wrrrrr..co za kurcze dzien! 21.04.06, 10:48
                        Wierzyć to trzeba tylko nie nastawiać się na 100%. Eeee na pewno pocichutku w
                        głębi se wierzyszsmile Nie ściemniaj, taki pęcherzyk i nic nie wierzyć?smile Niech
                        mąż mocno "przyładuje" to może go przebijesmile
                        • tymonka30 Re: wrrrrr..co za kurcze dzien! 21.04.06, 10:52
                          A JAAAA TO CO?!?!?!?!?smile))
                          • kociaczek22 Re: wrrrrr..co za kurcze dzien! 21.04.06, 11:16
                            Ups
                            A Ty którego testujesz?
                            • tymonka30 Re: wrrrrr..co za kurcze dzien! 21.04.06, 11:41
                              Ja dziś idę na pęcherzyk - 12 dc przecież!
                              • kociaczek22 Re: wrrrrr..co za kurcze dzien! 21.04.06, 12:03
                                Cholera to trzymam kciukismile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja