asiat99
30.04.06, 18:34
Tyle czekałam na to żeby w koncu rozpoczać stymulację że jak już ruszyło to
nie chce mi się wierzyć ze jestem coraz blizej i bliżej upragnionej ciąży.A
przynajmniej jakiejkolwiek szansy zeby w nią zajść.
W piątek byliśmy na usg i okazało się że w końcu możemy ruszyć z miejsca.Od
piatku przyjmuje puregon100.We wtorek podglądanko czy cos urosło i
prawdopodobnie już w piątek będziemy w Białymstoku.Doktorek boi się kolejnych
przygód pt.przestymulowanie i dlatego nie biorę tym razem gonalu.Zobaczymy
jak teraz będę reagowac.Dziewczyny to znowu się dzieje.Tyle czekałam żeby
zacząć kolejny program ale...jestem przerażona.To jest jak zły powracający
sen.Trzymajcie kciuki.Przydadzą się tym bardziej że z wiarą i nadzieją na
sukces to u mnie jest ciężkawo.Pozdrawiam i dziękuję za zainteresowanie i
ciepłe słowa w trudnych chwilach.Teraz moze być juz tylko lepiej,prawda

?