Po wizycie. Cięzko mi niestety :-(((

08.05.06, 21:27
Dziś 12 dc. Niestety pęcherzyk który w 9 dc mial 12mm teraz ma 9 mm. W prawy
drobnica. A gin liczył, że po tych gonadotropinach to może coś w naturalnym
cyklu ruszy. Niestety nie ruszyło. Zreszta tak właśnie czułam. Powiedział mi,
że powinnam powoli oswajać sie z in vitro. Kolejny cykl mam spróbować z
gonalem w dawce 75 w 6 dc a potem w 8 dc. Tylko dwie ampułki. W 9 dc USG co
sie dzieje. Na pekniecie jezeli bedzie szansa na to tylko ovitrell. Pytałam o
laparo. Jednak efekt laparo jest podobny jak gonadotropin, wiec jezeli te nie
zadziałają to nie ma co liczyć by laparo coś dało. Czułam tak już od
dłuższego czasu. Ale mimo wszystko płakałam, i jeszcze pochlipuje. Gin
stwierdził ze a nóż widelec sie uda z taką dawką gonalu, ale czuje że nie
liczy na to zbyt szcególnie. Ja osobiscie tez wole kawe na ławę niż
obiecywanie gruszek na wierzbie. Tylko teraz zastanawiam sie gdzie
ewentualnei podejsc do ivi; czy w Krakowie czy do Białegostoku jechac? Na
Warszawe i Novum nie stać nas niestety...
    • szyszka39 Re: Po wizycie. Cięzko mi niestety :-((( 08.05.06, 21:33
      Nie martw się, bedzie dobrze! Myślisz o inseminacji czy o inwitro?
      • mila_do_nieba Re: Po wizycie. Cięzko mi niestety :-((( 08.05.06, 21:37
        Miałam mieć IUI żeby zwiększyć szansę, ale niestety jest u mnie bardzo trudno
        wywołać owulacje, wiec neistety pozostaje myśl o in vitro. Stymulacja u mnie
        jest bardzo trudna. Rosnie 25 pecherzyków na raz zamiast 1 czy 3 sad
    • zuzia.777 Re: Po wizycie. Cięzko mi niestety :-((( 08.05.06, 21:42
      Mi też jest dziś smutno gdyż moje pierwsze ivf się nie powiodło. Z tego co
      pamiętam to leczymy się u tego samego lekarza za jedno jestem mu wdzięczna że
      cały czas się coś dzieje a nie stoimy w miejscu ale też zastanawiam się czy
      drugie ivf nie wykonać gdzieś dalej. Trzymaj się cieplutko!
      • mila_do_nieba Re: Po wizycie. Cięzko mi niestety :-((( 08.05.06, 21:47
        Współczuje ci zuzia, wyobrażam sobie jak ci cięzko. A w czym u was tkwi
        problem? Po jakim czasei leczenia zdecydowaliście sie na ivi? Wiesz coś w ogóle
        o aktualnych wynikach kliniki? Na strnie nic nie uaktualniają io to mnie martwi
        troche. Wiesz, jakby było czym sie chwalić to pewnie byłyby jakieś newsy a tak
        sie na 2005 r zatrzymali... Jakie to trudne wszystko. Jak sobie radzisz? Ja
        zaczynam mysleć o jakimś psychologu, bo ostatniu to jestem kłebkiem nerwów
        • zuzia.777 Re: Po wizycie. Cięzko mi niestety :-((( 08.05.06, 22:03
          U mnie dr stwierdził endometrioze na podstawie laparoskopi. Endometrioze nawet
          ładnie mi zaleczył bo odpukać nie powraca. Na ivf zdecydowaliśmy się z meżem po
          5 nieudanych inseminacjach a tym bardziej że dr stwierdził że ponoć mam b. duże
          szanse i gdy mówiłam a jak się nie uda to co dalej? odpowiadał że napewno się
          uda. Nawet p Dorotka dawała mi 100% szans gdyż jestem najmłodszą ich pacjentką
          a mój mąż ma b dobre parametry a tu lipa! Nie są mi znane obecne osiągnięcia
          tej kliniki ale te fotografie dr z tymi dziećmi dają nadzieje. Mi też jest b
          ciężko dziś po odbioże wyników bety myślałam że zapadne się pod ziemie, dobrze
          że mój kochany mąż jest ze mną. Byle do jutra! Trzymaj się może i do nas się
          słonko uśmiechnie!
          • mila_do_nieba Re: Po wizycie. Cięzko mi niestety :-((( 08.05.06, 22:10
            Przykro mi że ci sie nie udalo. Ja niestety mam PCOS i nie mam w ogole ovu.
            Boje sie ze u mnie to nawet komorka nie rozwija sie prawidlowo. Ile kosztowalo
            cie cale podejscie z lekami, badaniami itp? U nas tez wiek sprzyja, jestesmy
            jeszcze przed 30 a maż ma super parametry nasienia.
            A te fotografie to dzici po IVI czy w ogóle po leczeniu?
            ja nie wiem już co dalej robić. Niestety wszystko widze w czarnych kolorach.
            • zuzia.777 Re: Po wizycie. Cięzko mi niestety :-((( 09.05.06, 08:19
              Cały zabieg kosztował mnie ok 6.500 z tym że ja załapałam się na leki z Czech
              do stymulacji na nastepne in vitro mnie nie stać narazie. Spotkałam raz taką
              kobiete w poczekalni u dr JJ która też miała PCOS i przez 7 lat leczyła się w
              innych klinikach bez efektu natomiast nasz gin okazał się cudotwórcą i uleczył
              ją po 3 m-cach po laparoskopi zaszła w ciąże obecnie ma córeczke. Zdjęcia to
              przeważnie efekt in vitro było ich więcej tylko w macierzyństwie ale po
              przeprowadzce lekarza musiały tam zostać widocznie. A ja dziś mam najgorsze
              urodziny w życiu (23l) normalnie koszmar! Głowa do góry ! Ja narazie przegrałam
              walke ale wojne i tak wygram jak my wszystkie!
              • mila_do_nieba Re: Po wizycie. Cięzko mi niestety :-((( 09.05.06, 21:08
                Zuzia wszytskiego dobrego z okazji urodzin, mam nadzieję że dzisiaj już lepiej
                sie czujesz.
                Ja już trochę lepiej, zauważyłam że wizyty u lekarza bardziej mnie dołują niż
                podnoszą na duchu. Dobrze że na razie odetchnę od tego wszystkiego.
                W moim przypadku raczej laparoskopia wiele nie zmieni bo brałam gonadotropiny,
                które dają taki sam efekt jak laparo, tylko są droższe. Laparoskopia zreszta
                działa tak, że już lekrz niewiele potem musi robić smile
                Czy planujesz zostac u dr? czy szukasz jakieś nowej kliniki?
                • zuzia.777 Re: Po wizycie. Cięzko mi niestety :-((( 09.05.06, 21:15
                  Tak mila dziś już lepiej się czuje. Mnie wizyty czasami też dołowały ale
                  również przynosiły radość czasami nasz doktorek potrafił optymistycznie mnie
                  nastawić. Narazie jestem umówiona na 22 maja na wizyte i wtedy zadecyduje co
                  dalej tzn czy zostaje czy zmieniam.
                  • mila_do_nieba Re: Po wizycie. Cięzko mi niestety :-((( 09.05.06, 21:37
                    Jeżeli zdecydujesz sie na zmianę to myślisz o Novum?
                    Ciekawa jestem czy dają pacjentce całą dokumentację leczenia, czy robią z tym
                    problemy. Oczywiście myślę o klinice dr JJ. To w sumie dośc niezreczna
                    sytuacja.
                    • zuzia.777 Re: Po wizycie. Cięzko mi niestety :-((( 10.05.06, 21:28
                      Milu jeszcze nie myślałam o przeprowadzce, na Novum obecnie mnie nie stać.
                      Myślę że z pobraniem kartoteki z kliniki JJ to nie problem. Ja narazie czekam
                      na wizyte do 22 maja. a póżniej to zobacze.
    • kociaczek22 Re: Po wizycie. Cięzko mi niestety :-((( 09.05.06, 08:25
      Cześć dziewczyny
      Chyba nie jesteśmy dzis w najlepszym nastroju
      Mnie dziś śniło się moje dziecko, taki niemowlaczek, którego karmiłam piersią.
      Jak się obudziłam, to jeszcze długo o tym myslałam.
      I tak mnie jakoś ten sen nastroił że od rana chce mi się ryczeć!

      Mila ja tez usłyszałam taką wiadomość. Póki co walczymy dalej!
    • kociaczek22 Re: Po wizycie. Cięzko mi niestety :-((( 09.05.06, 08:25
      Zuzia wszystkiego najlepszego staruszkosmile
    • aneczka002 Re: Po wizycie. Cięzko mi niestety :-((( 09.05.06, 08:26
      Witajcie dziewczyny.
      Weszłam tu drugi raz i akurat przecztałam ten post. Narazie nie wykryto u
      mnie "niepłodności", staram sie z męzem od 9 cykli jednak mąż jest "gościem" w
      domu i prawdopodobnie to jest przyczynął naszych niepowodzeń, od tego cyklu
      używałam testów owu i od następnego dostałam duphaston od 16 dc, wyniki
      hormonów mam w porządku i stwierdzoną przez lekarza owu... jesli nam sie nie
      uda przez kolejnych kilka cykli ja pójde na badania drożnosci a mąż na badanie
      nasienia... To wszystko wiem poniewaz w końcu zmieniłam lekarza który
      bagatelizował moje nerwy i obawy przed upływającycm czasem.. no i poszłam na
      wizyte do Kliniki dr Szamotołowicza w Białymstoku (www.medgyn.pl/) a
      dokłądnie do dr Świąteckiej.. To naprawde ludzie którzy potrafią zrozumieć
      nasze problemy, podchodzą życzliwie do pacjenta, pomagaja, doradzają, im zależy
      poprostu na tym zeby każda kobieta miała szanse na macieżyństwo... Wszelkie
      zabieki są wykonywane w szpitalu w Białymstoku na ul. MC Skłodowskiej... maja
      naprawde dobre wyniki w wspomoaganiu rozrodczosci... jeśli macie ograniczone
      fundusze to tym bardziej polecam tą klinike bo chyba taniej w polsce takich
      wysokich usług nie dostaniecie... Novum jest cholernie drogie i wcale nie takie
      dobre jak się mówi.... Tak więc jesli choć troche pomogły moje słowa to się
      ciesze...
      Trzymam za Was kciuki... Zasługujecie na dzidzie ...
      Ania
    • szyszka39 Re: Po wizycie. Cięzko mi niestety :-((( 09.05.06, 08:41
      Nie wiem o jakich kwotach myślisz, ale z tego co czytam na forum to dziewczyny
      z dużych miast płacą jeszcze raz tyle co IUI wykonywana w mniejszych
      miejscowościach. Może pomyślisz nie nad przeniesieniem się do innego gina ale o
      wykonaniu samej IUI gdzie indziej. Co do skuteczności to trudno mi radzić, bo
      na razie też miałam tylko jedną nieudaną IUI.
      • dagps mila * 09.05.06, 08:58
        mila, jak sie zdecydujesz, choc ciagle trzymam kciuki zeby nie tzrea bylo, nasze pcos plata figle w rozne strony, wiec jesli sie zdecydujesz na bialystok, to masz gdzie spac jak cos, kontaktuj sie ze mna wtedy. daje ci maila na poczcie gazetowej - zajrzyj.
        mozesz w medgynie a mozesz u mojego dohtora - choc ja jesli sie nie wezmie do roboty zmienie go na medgyn.
        • mila_do_nieba Re: mila * 09.05.06, 21:13
          Daga dzięki wielkie za propozycje smile Dla mnie Białystok to tak daleko ...
          Przemawia do mnie oczywiście doświadczenie lekarzy i całego ośrodka, ceny ale
          przeraża mnie że nie ma tu nikogo na miejscu, jakby coś sie działo to ja zawsze
          moge podjechac do kliniki a tak wróce tutaj bez żadnego lekarza prowadzącego...
          To mnie martwi, ze kontakt z lekarzem jest ograniczony.
    • mbw78 Re: Po wizycie. Cięzko mi niestety :-((( 09.05.06, 19:14
      Spróbuj w PROVICIE w Katowicach, www.klinikanieplodnosci.pl. Polecam dr
      Tomanka. Ceny są dużo niższe niż u konkurencji.
    • pwalewska Re: Po wizycie. Cięzko mi niestety :-((( 10.05.06, 08:31
      mila, nie mogę Ci służyć fachową poradą, bo nie jestem (pewnie jeszcze)
      obznajomiona z tematem, ale naprawdę mocno trzymam kciuki, żeby Twoje plany i
      marzenia się spełniłysmile)))i na pewno tak będzie!
      pamiętaj, co powiedział Nietzsche:co nas nie zabija, to nas wzmacnia.
      będzie dobrze!
      • mila_do_nieba Re: Po wizycie. Cięzko mi niestety :-((( 10.05.06, 17:10
        Dzięki za wsparcie smile
        Mam nadzieję, że my wszystkie doczekamy sie tego o czym marzymy...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja