martahelena
12.05.06, 19:37
Staramy sie o dziecko od 3 lat i nic, ja zrobiłam wszystkie możliwe badanie i
wszystkie są o.k.Z męzem byłam umówiona ,że po moich badaniach zaczniemy
szukać przyczyn u niego no i...tu się zaczyna problem.Wiem ,że chce dzidziusia
( oboje mamy on 34 lata ja 32 ) dojrzeliśmy do tego ale...nie pomagaja
rozmowy( kończa się na awanturach, szantaże z mojej strony- w formie
humorystycznej, nic...)domyślam się z czego to wynika- on się chyba boi,boi o
to co stanie się z nazym związkiem gdy okaże się że "wina" lezy po jego
stronie.Ja psychicznie zaczynam "siadać" mam totalną "chcicę" hormonalną i
psychiczną w stronę posiadania dziecka.Ręce mi opadają. Jetseśmy z sobą 14
lat. Kochamy się jak wariaci,jesteśmy od siebie wręcz uzależnieni.Jak mam z
nim rozmawiać????Wydawało mi się ,że go znam, ale ta sfera jets dla mnie
zagadką.Nie mogę liczyć na pomoc ze strony jego mamy, a moja przecież ne będzi
e rozmawiac o plemnikach swojego zięcia - chociaz moja mama zna nasze ( moje )
problemy. Pomózcie, wesprzyjcie mnie, doradzcie co robić? Miałyście taki
problem???