agusia713
19.05.06, 07:59
O czwartej nad ranem obudziłam się ze snu, że zrobiłam test i był pozytywny.
Usiłowałam spać dalej. Po piątej już nie wytrzymałam. Zrobiłam ten test z
przekonaniem, że i tak przeciez będzie negatywny i poprosty usiadłam z
wrażenia. Nie mogę w to uwierzyć, nic nie wskazywało na to, że może się udać.
12 kwietnia @ (zreguły 33-35 dniowe cykle), mąż 23 kwietnia wyjechał.
Owulacja musiała nastąpić szybciej - może nie uwierzycie od 2 miesięcy
regularnie piłam zioła (najpierw Klimuszki, potem Sroki) i brałam 3 razy
dziennie olej z wiesiołka. Wczoraj sobie o tych ziołach poczytałam -
przyspieszają owulację (pewnie tak było w moim przypadku). Ten kolejny cykl
miałam rozpocząć z CLO i oszukałam naturę. Udało się, udało, udało ....
jeszcze nie wierzę ........... Przesyłam Wam wszystkim mega dużo
fluidków~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
~~.Łapcie

)))
Aga z Poznania
PS
Nie wiem skąd MIMI282 miałaś przeczucie, ale cieszę się, że się sprawdziło.
Dzięki za potrzymywanie mnie na duchu, ślę Wam słońce i fluidki i trzymajcie
teraz kciuki, żeby wszystko było Ok.