co za dołek!

21.05.06, 20:07
Jestem załamana, mój związek się wali. Mam już dość tego, że we wszystkim
jestem sama. Ciągle płaczę, a mój M mówi mi, że zachowuję się jak skończona
idiotka. Nie wiem po jaką cholerę brałam clo skoro nawet ze sobą nie sypiamy
(to znaczy M ze mną nie sypia, bo mówi, że jest mną zmęczony). Bardziej
przydałby mi się Prozac niż te hormony.
    • agnieszka.krak Re: co za dołek! 21.05.06, 21:08
      a moze to taki zły dzien, albo kiepskie pare dni, tez tak miałm, ryczałam ze ja
      sie narazam ze ide na laparo, ze zre rozne swinstwa we wspolnej sprawie,a on ma
      wszystko w dupie, było ciezko, bo ciche dni, ale to przechodzi, musisz po
      prostu przeczekac. przeciez nawey nie wykupywałabys w aptece tego clo gdyby
      było az tak zle, prawda? Idz na duze zakupy, albo wyjedz na pre dni do rodziny,
      albo do mamy, byle sama i zobaczysz jeszcze bedzie dobrze, tylko nie panikuj i
      nie pros go by z Toba rozmawiał czy spał, sam musi zatesknic. trzymaj sie i
      przede wszystkim przestan płakac, bo to Cie tylko osłabia
      • amanda_s Re: co za dołek! 21.05.06, 21:21
        Zaczęłam brać tabletki na depresję, bo nie radzę sobie z tym wszystkim. Błędne
        koło ja jestem płaczliwa, bo chcę wsparcia, on się wścieka, że jestem taka
        płaczliwa. A jeśli chodzi o sypianie, to oczywiście, że nie będę go prosić, ale
        mam w sobie ogromny żal i zastanawiam się, czy nie przespać się z kimś kogo nie
        będę musiała na to namawiać. Może i o dziecko byłoby łatwiej. Dziękuję za
        wsparcie. W sumie nawet nie mam komu się na niego poskarżyć, bo wszyscy mi
        odpowiedzą: A nie mówiliśmy. Nikt z mojej rodziny i znajomych go nie lubi i
        ucieszyliby się gdybyśmy się rozstali.
        • zanetad30 Re: co za dołek! 21.05.06, 22:28

          Amanda to co piszesz rozumiem doskonale,mam podobna sytuacje,dzis znow sie
          rozczarowalam i zlapalam dola a moj maz mi powiedzial zebym w koncu przestala
          histeryzowac bo on juz ma tego dosyc i mu sie dzieci przez te moje placze
          odechce,no wiec po tym to juz wogule odechciALO MI SIE WSZYSTKIEGO.Chetnie bym
          sobie z Toba popisala bo wiem co czujesz.Cyba niedlugo zwarjuje przez to
          wszystko.Pzdr
          • amanda_s Re: co za dołek! 21.05.06, 22:45
            mój adres to amanda_s@gazeta.pl
          • blackone76 Re: co za dołek! 21.05.06, 22:49
            no i ja dziewczyny tez was dobrze rozumiem.. moj m tez jak zaczynam plakac uwaza
            ze juz nie moze zniesc mojej histeri.. oni chyba tak reagują..sad moze to jakis
            długotrwały stres.. moj mąż uwaza ze przesadzam..ze uzalam sie nad sobą..a ja
            raczej oczekuję wsparcia..dobrego slowa..a on reaguje inaczej niz bym chciala.
            moj maz uwaza ze wszystko nam sie uda..ze to wymaga czasu..Ehh przykre to...
            • zanetad30 Re: co za dołek! 21.05.06, 23:04
              Dokladnie tak jest mysla ze jak powiedza nie histeryzuj to to pomoze a mnie to
              nakreca.Po takich slowach to mi sie odechciewa wszystkiego.Jak dlugo sie
              staracie?Ja rok temu odstawilam tabletki,chcialam odczekac jakies pol roku,a po
              4 miesiacach zaczely mi sie problemy z okresem najpierw mi sie zatrzymal okres
              a potem mialam przez 4 miesiace co 23d.Wiec poszlam do gina dostalam luteine na
              wyrownanie progesteronu,jestem wlasnie po 6 cyklu z luteina i dzis dostalam
              niestety@.Nowiec nastroj mam podly.Dodam jeszcze ze to byl trzeci cykl z
              testami wiec mialam ogromna nadzieje ze sie w koncu udalo a jednak nie
        • iii10 Re: co za dołek! 22.05.06, 09:30
          amanda napisalam do Ciebie maila smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja