Po 7 latach zaciążyłam

30.05.06, 14:27
Jestem tu nie pierwszy raz, ale jako przeglądająca. Tak, właśnie zrobiłam
test i wyszedł pozytywny. 3 lata leczyliśmy nasza niepłodność, badania, cuda.
Nie było siły na moje niepękające pęcherzyki. Dwie nieudane próby in vitro.
Daliśmy spokój, wyluzowałam, zajęłam sie praca (fotografuję dla jednego z
magazynów), zaczełam normalnie funkcjonowac. Ta ciąża to dla mnie wielka
niespodzianka, nie wiem jak to sie stało, ni stąd ni zowąd. Też Wam sie uda,
bo inaczej nie może być!!!!!!!!!!!!
    • otylkaa Re: Po 7 latach zaciążyłam 30.05.06, 14:29
      Graatulacjewink) Ale mamy wysyp - początek i koniec miesiąca rewelacja! Zyczę
      wszystkiego najlepszego i ustawiam się po fluidki szcześcia!!!!
      • inga30 Re: Po 7 latach zaciążyłam 30.05.06, 14:37
        o to miłe, ja jestem po 4 nieudanych in vitro i nie ma siły na moje niepekające
        pęcherzyki - nigdy nie pekają, może też się kiedyś któremus pomyli.
      • xymena6 Re: Po 7 latach zaciążyłam 30.05.06, 14:38
        Kurcze serio nawet nie wiem kiedy, tak wyluzowałam, że nawet nie notowałąm w
        kajecie kiedy mam początek cyklu, wiedziałam mniej więcej, nie mówiąc juz o
        prawdopodobnej owulacji. Miałam to w dupie. Totalna ignorancja. Chyba juz z
        półtora miesiąca jestem w ciąży (mniej więcej), zaczęłam miec dziwne objawy,
        spałam po 4 godziny po południu i nudności. dobrze, że pamiętam date ostatniej
        miesiączki, bo to był wyjazd do Zakopca i zapomniałąm ze sobą podpasek i
        kupowałam na stacji benzynowej, bo jak pisze miałam w dupie moje cykle. Ale jaja
        • xymena6 To chyba trza się cieszyć ;););) 30.05.06, 14:41
          Bo juz sama nie wiem winkwinkwink. Mój M, jeszcze nic nie wie. za tydzień idę do
          gina wink
        • inga30 Re: Po 7 latach zaciążyłam 30.05.06, 14:43
          ja tam od wielu lat niczego nie notuję, tak jak pisałam nie mam owulacji to co
          tu notować, ale z samego wyluzowania się niestety nie zachodzi
    • dziewcze_z_sadu Re: Po 7 latach zaciążyłam 30.05.06, 15:31
      Gratuluję smile. Pokrzepiające, że cuda się zdarzają smile.

      Ja już też "wyluzowywałam", ale nic z tego...
    • asiunia555 Re: Po 7 latach zaciążyłam 30.05.06, 15:33
      gratulacje!!! wspaniała wiadomość.
    • samanta25 Re: Po 7 latach zaciążyłam 30.05.06, 15:34
      Gratulacje smile))
      Jednak cuda się zdarzają smile))

      ********
      55 cykl starań
      i nie poddaję się ..... już wkrótce IVF/ICSI
    • korlewna Re: Po 7 latach zaciążyłam 30.05.06, 15:53
      GRATULUJĘ Xymenosmile)))))
    • mimi282 Re: Po 7 latach zaciążyłam 30.05.06, 15:54
      jejku! strasznie sie cieszę, bo widzisz ja już wątpię że nam sie kiedyś uda. a
      tu proszę. po siedmiu latach.....trzymaj sie cieplo i kurde ,,zaraź mnie, taką
      mam chętkę......."
    • nunucha Re: Po 7 latach zaciążyłam 30.05.06, 16:42
      Xymena6 ale z ciebie szczęściarasmileile masz lat?czy tylko u ciebie były
      problemy?a co z mężem?
      • nunucha Re: Po 7 latach zaciążyłam 30.05.06, 16:43
        koniecznie powiedz mężusiowi i napisz nam jak zareagował.Ja marzę o takiej
        chwili,kiedy powiem mojemu:kochanie jestem w ciąży!!!!!!!
      • xymena6 Re: Po 7 latach zaciążyłam 31.05.06, 08:51
        Mam 31 lat, problemy miałam ja, mój mąż zdrowy i w pełni sił płodnych winkwinkwink
        • elizabeth31 Re: Po 7 latach zaciążyłam 31.05.06, 09:09
          xymena6 napisała:

          > Mam 31 lat, problemy miałam ja, mój mąż zdrowy i w pełni sił płodnych winkwinkwink
          gratuluje z całego serca, jeśli można wiedzieć czy miałaś zdiagnozowaną
          przyczyne
          • xymena6 Re: Po 7 latach zaciążyłam 31.05.06, 09:39
            Nie pękały mi pęcherzyki, nic nie działało, hormony były w normie, jakas wada w
            budowie pęcherzyka. Nie wiadomo było czemu nie poękają
            • olaola76 Re: Po 7 latach zaciążyłam 06.06.06, 09:45
              Boze tak bardzo gratuluje i trzymam kciuki za Wasze Malenstwo - my tez mamy
              dokladnie taka sytuacje france nie chca peknac w zaden sposob za to zmieniaja
              sie w torbielki juz raz mialam laparo dokladnie rok temu i teraz trace powoli
              nadzieje choc takie posty dodaja sil
    • kalinazkalinowa Re: Po 7 latach zaciążyłam 30.05.06, 19:02
      Gratuluję, cudownie, pięknie i zyczę powodzenia smile)))
      • iwcia777 Re: Po 7 latach zaciążyłam 31.05.06, 09:36
        GRATULACJE ...
        Zdrowego, slicznego dzidziusia za ... 8 m-cy??!!
        Trzeba chyba poprostu wierzyc i czekac ... na ten nasz malenki cud smile
    • renne1 Re: Po 7 latach zaciążyłam 01.06.06, 20:25
      Gratuluję!!! Też bym chciała....
    • elahoran Re: Po 7 latach zaciążyłam 02.06.06, 16:36
      ja dwa lata temu dałam sobie spokój.mam PCO.Miałam dosc hormonów.Przytyłam 48
      kg!Poszłam się odchudzać.baba(lekarz, dr.Zmarzły) była kategoryczna ,
      myslałam,że zartuje jak powiedziała,że mam uzywac prezerwatywy, bo moge w
      trakcie diety jajeczkowac.I miała rację.Moja Kasia ma teraz 4 misiące.Mówił wam
      ginekolog,że nieplodnośc leczy się na początku dietą,a potem hormony?Bo mi nie
      leczyłam sie 5 lat i wydałam taką kasę na dr Bielanowa( Wroclaw-niektore wizyty
      200 zł)!!!!Dieta może powodowac owulację!!!
      • xymena6 Re: Po 7 latach zaciążyłam 02.06.06, 20:17
        Ja tez po zaprzestaniu hormonów zmieniłam dietę pod kontrola dietetyka,
        całkowicie zmieniłam swój styl żywienia, dla siebie nie dla ciąży. Wszystkie
        wyniki mam aktualnie w ciązy idealne. Może i to pomogło.
      • sylwiozja Re: Po 7 latach zaciążyłam 03.06.06, 21:28
        kobieto, o jakiej diecie mówisz??? Dieta która wywołuje owulacje??? ja pytam
        powaznie, bo sama prawdopodobnie owulacji nie mam.....

        S.
        • elahoran Re: Po 7 latach zaciążyłam 06.06.06, 07:16
          ja się odchudzałam, a przy okazji wyszło jajeczkowanie.Potem dowiedziałam
          się,że dr Zmarzły zajmuje się zywieniem w PCO,ale to internista,nie
          ginekolog.Widziałam u niej szczupłe i chude pacjentki z PCO.We Wrocławiu
          kieruja do niej ginekolodzy, ale jest mało rozreklamowana ( a i tak w
          poczekalni czarno).ja miałam na poczatku dietę 500 kcla, ale to sie podobno
          ustala indywidualnie.Jak zmieniłam ginekologa na dr Kotkowską Szeps to mi
          powiedziała ,że w nieplodności w PCo zaczyna sie od diety, dopiero potem
          chormony.W Polsce uczciwie malo kto się tym zajmuje.Na dolnym śląsku tylko dr
          Zmarzły, aktualnego adrsu praktyki nie mam, bo się przeniosła.Tel 501 045
          220.Serdecznie polecam.Ona jest tez zastepca ordynatora na oddziale wenętrzmym,
          mądra babka ,a sama wiele lat czekała na synka, więc nie traktuje pacjentów
          tylko jako przypływ kasy!!!!
          • agnes.trzebnica Re: Po 7 latach zaciążyłam 06.06.06, 12:11
            elahoran!czy nadal leczysz się u dr.Kotkowskiej,czy przyjmuje w Corfamedzie?
            jakie leki zalecała tobie na to wstrętne pco,ja niestety mam też zdiagnozowane
            i leczę się właśnie tam.
    • tymonka30 Re: Po 7 latach zaciążyłam 02.06.06, 17:25
      Uwielbiam takie posty!smile Super podejście i super efekt! Wszystkiego naj!
      • ciapek7 Re: Po 7 latach zaciążyłam 02.06.06, 20:57
        gratuluję !
        trzymaj się zdrowo i uważaj na siebie !
        • kinia777 Re: Po 7 latach zaciążyłam 06.06.06, 08:53
          Gratuluje ciezarowkomsmile)))

          Dziewczymy, bardzo interesuje mnie kwestia zywienia w PCO i osoba pani dr
          Zmarzly. Nie slyszalam o niej, a kwestia diety ma u mnie spore znaczenie. Mam
          nadwage, teraz waze 86,5 kg przy 170cm. Jeszcze 3 mce temu wazylam o 14 kg
          wiecej, wiec jak widzicie staram sie jak moge, zeby pozbyc sie nadmiaru cialka.
          Jakie byly zalecenia pani dr wobec was, i czy ten nr komorki to bezposrednio do
          niej czy do jakiejs rejestracji? bede wdzieczna za wszelkie info.
          • kinia777 Re: Po 7 latach zaciążyłam 07.06.06, 09:30
            up
            • zlodziejka_czekoladek Re: Po 7 latach zaciążyłam 07.06.06, 10:52
              Kinia my się chyba znamy z reala. Pisze serio wink. Pozdrawiam
    • eszforcik Re: Po 7 latach zaciążyłam 07.06.06, 13:57
      Gratuluję i cieszę się razem z Tobą. Czytając takie posty wierzę, że i mi sie
      uda smile
    • elahoran Re: Po 7 latach zaciążyłam 07.06.06, 17:15
      odnośnie dr Kotkowskiej-ja do u niej byłam 2 razy:w 6 i8 mcu ciaży, chciałam
      iść teraz ale kolejka jest miesięczna.Ja się już nie leczę hormonalnie bo jak
      schudłam, to zaszłam w ciąże, więc nie będę się niczym faszerować.dr Kotkowską
      polecam.
      Co do dr Zmarzły to zadzwońcie,ja nie wiem na jakich zasadach ona traktuje
      pacjentki z niepłodnościa, bo ja ,jak pisałam, trafiłam do niej na odchudzanie
      i jam mi powiedziała,żebym używała prezerwatywy(a już miałam rozpoznana
      niepłodność) to pomyslałam,że to wariatka.teraz już wiem, że w niepłodności
      obowiazuje dieta a potem leczenie(no pewnie nie u wszystkich, ale na tym się
      nie znam)
      dr Zmarzły otwarcie mówi,czy jest w stanie coś zrobić,bo przy mnie kilka razy
      przez telefon tłumaczyła pacjentom,że się czegoś podejmie lub nie.na prawde
      babkę polecam, warto wydac pieniądze, ja wydałam w sumie 500 zł i to było chyba
      ze 20 wizyt w ciągu roku.Nie wiem ile teraz kosztuje wizyta.Dodatkowo kupowałam
      tyko w aptece witaminy, ona mi dawała rózne materiały z żywienia, a na poczatku
      zioła(świństwo straszne)
      • xymena6 Re: Po 7 latach zaciążyłam 11.06.06, 19:59
        Powiedziałam w piątek temu mojemu męzowi o ciazy. Do faceta nie bardzo to
        dotarło, chyba juz wyrósł z marzeń o dzieciaczku, nie bardzo wiedział o czym
        mówię. ja mu mówię, że jestem w ciazy, a on czy powinienn wziąc ze sobą kurtkę
        dżinsową, bo się z kumplem umówił. W ogóle to zaczał sie zastanawiac kiedy do
        tego doszło, bo ja cały czas robię foty, wyjeżdżam i mnie w domu nie ma ciągle.
        Odpowiedział, mi na to że idzie do kumpla na pifffko oglądac mundial. Wkurzył
        mnie, powiedziałam mu że szkoda słów na niego, po prostu szkoda gadać i energię
        na facetów tracić. Polazł do kumpla, chyba sie pochwalił, bo za jakąś godzinę
        przyjechał spowrotem z kumplem i jego zoną (nasi przyjaciele z liceum) z winem
        i dobrym żarełkiem, że byśmy jakoś to uczcili. Potem jeszcze wyladowaliśmy w
        knajpie na wrocławskim Rynku. Jakoś facet się zrehabilitował, tłumaczył że był
        w szoku i dostał jakiejs schizy.
        Nie wiem dokładnie kiedy zaszłam, według usg, wielkosci płodu i badania gina
        jestem dzisiaj w 14 tc. Wszystko jest ok, dziedziołek rozwija się prawidłowo.
        Ma sie dobrze.
        Nikt nie wie czemu nie pękały mi pęcherzyki. Nie mam PCOS, zawsze miałąm jeden
        pęcherzyk dominujący, który po prostu osiągnąwszy gotowosc do pęknięcia nie
        pekał sobie tylko zaczynał sie wchłaniać. Nie reagował na nic, na żadne leki.
        Hormony miałam w normie. Rósłm sobie i się resorbował. Nie zrobiła mi się nigdy
        torbiel. Krwawienia miałam bardzo reguralne, gdyby nie szczegółowe badania i
        jednofazowe wykresy, które kiedyś robiłam i bezowocne staranie nigdy bym nie
        pomyslała, że coś takiego mozna mieć.
    • cyrki Re: Po 7 latach zaciążyłam 11.06.06, 21:46
      Gratulacje kochana i życzę wszystkiego naj. Ja mam nadzieję że nam kiedyś też
      się uda i będę taka szczęśliwa jak Ty.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja