czy którejś z Was udała się iui w Invimedzie?

05.06.06, 09:49
tyle czytam o nieudanych inseminacjach, w wątku o majowych inseminacjach
tylko jednej dziewczynie sie udalo, dlatego szukam jakiejś otuchy - czy
znacie kogoś komu udała się iui w Invimedzie? jeśli tak, to która i czy na
cyklu stymulowanym? mam czasem wrazenie, ze te iui robią tam tak trochę na
chybcika
    • aneczka5001 Re: czy którejś z Was udała się iui w Invimedzie? 05.06.06, 11:49
      Witam
      mi sie udała , za 3 razem ,u mnie przeszkodą był wrogi śluz.
      Moja córeczka ma już 10 miesięcy
      Życzę powodzenia
      • majorka79 Re: aneczka5001 05.06.06, 11:52
        ja mam też wrogi śluz i jestem po pierwszej nieudanej IUI. trochę mnie to
        podłamało, ale wiem,że muszę próbować dalej. myślę o zmianie
        lekarza na invimed - możesz powiedzieć u kogo miałaś IUI? czy miałaś stymulację?
        • aneczka5001 Re: aneczka5001 05.06.06, 11:55
          stymulacji nie miałam, a robił mi dr Rokicki, przy trzeciej próbie robił mi
          badanie z krwi ,sprawdzał poziom LH, moze to w jakimś stopniu pomogło?
        • otylkaa Re: aneczka5001 05.06.06, 11:57
          majorka79- myslałam, ze ty leczysz sie zagranicą ...(coś mi sie pomyrdało ;-(((
          dlaczego chcesz zmienic lekarza ???

          ja lecze się u dr. C. - pracuje w Invimedzie i u mnie w mieście - a mi to
          bardzo pasuje, bo ostatnio jestem jedna noga w wawie... Jestem zadowolona (bede
          bardzo jak zafaslkuje).
          • majorka79 Re: aneczka5001 05.06.06, 12:04
            myślę o zmianie lekarza w perspektywie jakiś 2 mies., gdyby ta druga IUI też
            nie wyszła. wtedy chciałabym zakotwiczyć na dobre w jakiejś porządnej klinice,
            bo nie wiem czy się nie skończy na in vitro kiedyś... Tak sobie kombinuję. bo
            nie chcę później w ostatecznosci zaczynać od nowego lekarza.
            słyszałam o dr Rokickim, a kto to jest dr C.?smile No i zbieram opinie o
            Invimedzie i Novum.
            • otylkaa Re: aneczka5001 05.06.06, 12:16
              dr Ciebiera. O tamtych też duzo słyszałam. Wiesz jak to jest w klinikach - masz
              swojego prowadzacego lekarza, ale jak to bywa przewijasz sie przez wielu -
              zwłaszcza jezeli chodzi o terminowe sprawy.
              O in vitro też duzo co nie co juz czytałam (tak powoli trzeba sie pewnie
              wprowadzać) - w tym przypadku pracuje cały zespół, wiec liczy sie chyba głównie
              klinika i cały zespół wink))
Pełna wersja