Dodaj do ulubionych

Co robicie "zamiast" zostania matką?

19.06.06, 17:06
Kiedys musialam laczyc prace ze studiami dziennymi, potem "z marszu" zrobilam
studia podyplomowe, w kolejnym roku kilkunastomiesieczny kurs, potem bylo
budowanie i urzadzanie mieszkania - czas i mysli byly w 100% zajete..

A potem w nowym mieszkaniu, u boku wspanialego faceta zaczely sie starania o
dziecko. I od tego czasu - oprocz stresujacej pracy oczywiscie wypelniajacej
dni - nie rozpoczelam zadnej innej aktywnosci, bo wciaz zyje nadzieja, ze "za
chwile bede w ciazy... potem zostane matka..." spelni sie moje najwieksze
marzenie... Nie myslalam o zaczynaniu czegos nowego (nauka jezyka, aerobik,
kolejne studia...), bo nie chcialam miec zadnych "obowiazkow" na czas ciazy...

I co? i minely prawie 3 lata.. Jestem na tym forum, wiec tak jak Wy
przechodze przez kolejne etapy "machiny medycznej", ktora toczy sie , gdy
para ma problem z zajsciem w ciaze... Obecnie rozpoczely sie rozmowy o in
vitro.

I jestem teraz na tym etapie, kiedy wszystko wokol krzyczy: odpusc sobie,
przestan myslec tylko o tym, wroc do swoich przyjemnosci, znajdz sobie jakies
zajecie, pasje, oddaj sie jej, zrelaksuj...

I nagle odkrylam, ze ja NIE MAM niczego takiego. Kilka lat temu zycie samo
narzucalo mi ogromne tempo dzialan, nie mialam czasu na zastanawianie sie, co
sprawia mi przyjemnosc, co lubie robic na tyle, by stalo sie to moja pasja..

A teraz? Mam 32 lata, szczesliwe malzenstwo, fakt, ale OPROCZ tego wielka
pustke w sobie... Musze znalezc sobie cos, bo czuje, ze prosta sciezka
zmierzam w kierunku depresji.

Czy Wy tez przeszlyscie ten moment? a jesli tak - co stalo sie
tym "wypelniaczem" Waszego zycia, ktore pozwolilo "zapomniec"...?

Wiem, ze to sprawa indywidualna, ale byc moze nawzajem natchniemy sie jakims
pomyslem "na siebie"...?
Obserwuj wątek
    • weronusia Re: Co robicie "zamiast" zostania matką? 19.06.06, 17:18
      dokladnie to samo- studia dzienne, studia podyplomowe, praca, rozwój wlasnej
      działlności, 32 lata, mąż , dobre warunki bytowe i od 1,5 roku wszystko
      podporządkowane jednej rzeczy- nie zapisuję się na aerobik no bo nie wiadomo,
      myśli krązą tylko wokół jednego - że czasem jestem sama zmęczona już tym
      myśleniem.
      niestety nie potrafie zajac się niczym innym a kiedyś byłam osobą z
      niesamowitymi ambicjami , dla której nie bylo jakiś istotnych problemów nie do
      rozwiazania.
      Moze ktoś mógłby napisać na tym rozprawę?
    • julcia2222 Re: Co robicie "zamiast" zostania matką? 19.06.06, 17:52
      Czytałam i miałam wrażenie, że czytam o sobie. Dziewczyny, ten sam scenariusz
      nie chcę zaczynac nic nowego, bo bardzo chciałabym zajśc w ciążę i ciągle nic z
      tego...Nie zapisuję się nawet na aerobik, a może powinnam, ja czasem myśle
      sobie, że to juz sie zaczyna depresja. Ciągle chce mi się wyć, a kiedys nie
      miałam czasu na nic, i wszytsko do tej pory układało się rewelacyjnie.. do
      czasu, niestety. Bardzo chętnie zrobię cos ze mswoim zyciem, bo sfiksuję, nie
      potrafie przestac o tym myślec...
      • mimi282 Re: Co robicie "zamiast" zostania matką? 19.06.06, 20:11
        dokladnie tak samo wyglądalo to u mnie. praca, studia zaoczne, następna praca,
        dom. tak wszystko po kolei. nie bylo latwo,ale jakoś tam udalo się. i teraz
        mamy już poczucie gotowości bycia rodzicami(bo wczesniej o tym nie mysleliśmy).
        od 4 lat wlóczymy sie po lekarzach, klinikach. jestesmy po ivf.i nadal nic.
        czuję się coraz gorzej. jakby cala energia, która byla we mnie gdzieś uleciala.
        i co dalej? nie będę zaczynać czegokolwiek bo wszystkie nasze pieniążki idą na
        leczenie). więc cieszę się, że mam chociaż za co się leczyć. a i to kosztem
        wielkich wyrzeczeń. a wiara w to,że się uda jakoś we mnie wygasa. i coraz
        trudniej zebrać mi ,,się do kupy".
        • dagps Re: Co robicie "zamiast" zostania matką? 19.06.06, 22:36
          ja sobie strzelilam roczny kurs terapii sztuka, i teraz zamiast komus, sama sobie aplikujewink ja robie bizuterie, prezenty z papieru, i takie rozne. wciaga mnie, jak zaczynam, to ze dwie godziny dziennie nie mysle o dziecku, no, chyba ze jajnik zaboli, to pzypomina, ale jak nie zaboli, to robie dalej male dziurki nozykiem introligatorskim i praiwe nigdy nie kojarzy mi sie z resekcja klinowa, albo nawlekam koraliki i jak nie sa za male to mi sie nie kojarza z zespolem polistycznych jajnikow, i jeszcze jak juz popatrze, ze stworzylam, to tylko zcasem mysle "szkoda ze nie malego czlowieka..."

          ale najczesciej udaje mi sie na troche zapomniec, fajna sprawa to tworzenie z papieru, modeliny i nici...
    • kamelia111 Re: Co robicie "zamiast" zostania matką? 20.06.06, 10:05
      Wiesz, jeśli faktycznie chcesz "się zatrzymać" zanim podejmiecie decyzję o in-
      vitro, to masz tak jak ja... Ja w jednej chwili postawiłam wszystko do góry
      nogami i za kilkanaście dni odbieramy klucze do nowego niewykończonego
      mieszkania (co z tego, że stare mamy dopiero 5 lat?). Prawie dwa lata leczenia
      za mną, wierzę właściwie tylko, że in-vitro może pomóc i stop... Prawie nie ma
      seksu, są po 3 kawy dziennie, piwo, nadwaga i nawet na ten nieszczęsny aerobik
      się nie zapiszę, bo a nóż...? Tylko, że ja mam już jedno dziecko... A nie chcę
      żeby to było jedyne dziecko.
    • mallutka Re: Co robicie "zamiast" zostania matką? 20.06.06, 10:44
      Moj Boze, dziewczyny, to co dalej z nami bedzie...?

      Ostatnio moja przyjaciolka (ktora sama niestety musiala pogodzic sie z tym, ze
      nigdy nie zostanie matka - przebyta choroba nowotworowa...) zadala mi takie
      pytanie:

      "No dobrze? ale CO ZMIENI dziecko? co DA Tobie jako czlowiekowi? Owszem, na
      kilka lat bedziesz skoncentrowana glownie na nim, ono zagospodaruje ci czas i
      mysli, bedziesz pewnie zaganiana, pewnie zmeczona, ale szczesliwa patrzac na
      jego rozwoj, fakt - ale po kilku latach ono zacznie dorastac... i powoli
      separowac sie od Ciebie, az w koncu kiedys odfrunie z gniazda. A Ty? Bedziesz
      piecdziesiecio-paroletnia kobieta, ktorej znowu zabraknie celu w zyciu i ktora
      zostanie z pustka. Pomyslalas o tym w ten sposob?".

      Z duzymi oporami, ale musialam przyznac jej racje.... Niczego nie pragne
      bardziej niz dziecka (i pewnie same to czujecie, ze czy tego chcemy czy nie,
      ten cholerny "instynkt" po prostu az nas rozsadza od wewnatrz) - ale
      rzeczywiscie zastanowilam sie sama nad soba.

      Co ze mna? Czy rzeczywiscie tylko upragnione macierzynstwo jest w stanie dac mi
      sile do zycia? A jesli jednak nigdy sie nie uda, to co wtedy ze mna bedzie...?!
      Czy zostaje mi juz tylko apatia, wieloletnie stany obnizonego nastroju
      prowadzace wprost do depresji? Jak wyjsc z tego zakletego kregu?


      Pytanie do "dagps" - gdzie robilas ten roczny kurs terapii sztuka? w W-wie?
      Napisz o nim cos wiecej, prosze.
      • iii10 Re: Co robicie "zamiast" zostania matką? 20.06.06, 11:46
        Oj jakbym czytała o sobie, u mnie jest identycznie jak u Was, czuje sie jakbym
        zatrzymała sie w miejscu, nawet wakacji nie potrafie wcześniej zaplanować,
        bo ... i co wtedy samolotem przecież nie można latać. I wiele innych rzeczy sad
        • ostroszyc Re: Co robicie "zamiast" zostania matką? 20.06.06, 11:54
          Uhm... I pracy nie szukam bo przecież nie ma sensu jeśli po jej znalezieniu będę
          w ciąży... I o studiach podyplomowych myślałam, ale jak będę dojeżdżać na
          zajęcia jeśli będę w ciąży? I to najwieksze marzenie - konie - też odkładam, bo
          w ciąży nie będę przecież ryzykować... I tak od 2 lat prawie...
          • otylkaa Re: Co robicie "zamiast" zostania matką? 20.06.06, 12:04
            jakbym czytała własna historię... też miałam podobne mysli, ale zdecydowałam
            się na studia podyplomowe ponad 300 km od domu i... w sobote zdaje ostatni egz,
            a co do pracy - zdecydowano za mnie - dostałam przeniesienie od 1 VII do innej
            firmy na wyższe, zupełnie nowe stanowisko dla mnie... mimo to mam nadzieję, ze
            jednak kiedyś..., a wtedy to wszystko zostawię bez żalu!!!!!
            • otylkaa Re: Co robicie "zamiast" zostania matką? 20.06.06, 12:11
              ...a dziś wybieram sie na zakupy po nowe bikini i mam wszystko w d... na
              starość zostana mi chociaz wspomnienia.
              Dziewczyny musimy zyc normalnie, bo za pare lat okaże się, że nasze zycie jest
              cholernie smutne i puste!!! A co ma byc to będzie i naprawde tego nie
              zmienimy wink))
                • inga30 Re: Co robicie "zamiast" zostania matką? 20.06.06, 15:31
                  Normalnie pracuję i w pracy udało mi się w trakcie leczenia i starań o dziecko
                  2 razy awansować, podróżuję po świecie,jeżdżę na nartach, chodze na lekcje
                  tańca, urządzamy nowy dom, ciesze się ogrodem - sadzę w nim róże, właśnie
                  zdobywam nowwe uprawnienia zawodowe, często gotuję , nie mam dziecka - fakt,
                  ale moje życie na pewno nie jest z tego powodu puste.
                  • anna-joanna Re: Co robicie "zamiast" zostania matką? 20.06.06, 15:39
                    W takie doraźnej perspektywie może rzeczywiście nie, ale w dłuższej... Moje w
                    każdym razie jest. Na co dzień tego nie odczuwam, ale, no właśnie, wszystkie
                    awanse, szkolenia, certyfikaty, tudzież wakacje, nowe nabytki, etc. ZAWSZE
                    powodują, że myślę o tym właśnie jednym braku.
                    I naprawdę to, że mam fajnego męża (i całą resztę rodziny) nie rokompensuje mi
                    braku dziecka wcale.
                    Może po prostu nie potrafię się dość mocno skupić na posiadaniu rzeczy i
                    kwalifikacji. A szkoda. Pewnie byłoby mi łatwiej....
                    • inga30 Re: Co robicie "zamiast" zostania matką? 20.06.06, 16:06
                      Ja po prostu z faktami nie dyskutuje- zrobiłam co mogłam zeby miec dziecko,
                      więcej nie zrobię, teraz mogę albo umartwiac się że nie mam maleństwa przez
                      resztę życia , albo dać spokój i cieszyć sie tym co jest w nim udane i fajne.
                      • magasi9 Re: Co robicie "zamiast" zostania matką? 20.06.06, 18:43
                        caly czas robie wiecej rzeczy, ktore nie maja zwiazku z staraniem sie o dziecko

                        jak dziecko sie pojawi zawsze bede umiala przeorganizowac swoje zycie, zrobic
                        sobie przerwe na studiach badz w pracy, przestac jezdzic na rowerze, grac w
                        tenisa, podrozowac (latac samolotomi bede nawet jak dzidzius bedzie), teraz
                        npucze tate angielskiego, zawsze cos sobie wymysle ( a moj maz to napewno nie
                        pozwoli mi sie nudzic wink

                        nie mam na to wplywu i zyje normalnie, i to pomoga
                        wykonczylabym sie psychicznie, gdybym nie spojrzala na swoje zycie z boku
                        • dagps ostroszyc!!! 20.06.06, 20:22
                          i ja tak mialam. ale w koncu pomyslalam, "i co? pcos zje moje zycie? nie pozwole!!! bede czekala na dziecko nie wiadomo ile a potem zostane z niespelnionymi marzeniami i bez dziecka? o nie, chce chociaz jedno z tych dwoch wielkich marzen" uznalam wtedy ze jak zajde w ciaze, to rzuce wszystko co bedzie trezba, a jak nie zajde, to chociaz zrobie wymarzona podyplomowke, zdobede wymarzona prace i bede miala bogate zycie. wlasnie zaczynam 3 letnie studia, super praca sama przyszla, jak bede w ciazy to tym wszystkim moge pierdyknac. na razie tzreba zyc!!!
                          • ostroszyc Re: ostroszyc!!! 20.06.06, 23:02
                            hmmm.... właśnie do mnie dotarło że coś jest nie tak.... Bardzo fajnie że jest
                            to forum. Tylko że te starania siły chyba ze mnie wysysają i wiele rzeczy mi
                            jakoś zobojętniało... A może jest na odwrót - usprawiedliwiam staraniami moje
                            nicnierobienie? Tak czy inaczej muszę się temu przyjrzeć i zacząć coś robić.
                            Dzięki za kopniaczka smile
                      • anna-joanna Re: Co robicie "zamiast" zostania matką? 21.06.06, 08:54
                        No i pewnie masz rację.
                        Ja we wcześniejszym wątku pisałam o sobie li tylko i wyłącznie.
                        Nic nie jestem w stanie poradzić na to, że jednak nie potarfię tak do końca
                        cieszyć się z mojego życia, które i owszem - nie narzekam - jest udane, ale nie
                        do końca jednak....
                        Ot i wszystko.
          • mimi282 Re: Co robicie "zamiast" zostania matką? 21.06.06, 07:28
            to zacznij szukać pracy, idz na studia, kup konia...i rób coś . nie siedź i nie
            czekaj tylko na ciązę.
            nie mówię, że tak lepiej, ale kobito! obudzisz się z sześćisiątką na karku i co?
            daj spokój. przecież twój świat nie może kręcić się tylko wokól dziecka,
            którego nie ma! rób wszystko, żeby to zmienić, lecz się, syp cukier na parapet
            itp.
            tzrymaj sie cieplo i zajmij się w koncu czymś co lubisz....bo jak pisalam
            zastanie cie sześćiesiątka na karku i jak wtedy będziesz jeździć konno?
            • ostroszyc Re: Co robicie "zamiast" zostania matką? 21.06.06, 09:42
              hihi po sześćdziesiątce to faktycznie ciężko będzie... Ale to nie tak że siedzę
              z założonymi rękami - leczenie to (same wiecie) monitorowanie parę razy w
              miesiącu, łażenie na zastrzyki, mdłości i puchnięcie brzucha, teraz podchodzę do
              icsi jak dobrze pójdzie więc wyprawy 150 km do kliniki... hm.... Życie ucieka,
              ale tego się chyba nie da robić "na pół gwizdka". Myślałam o tym w nocy, czy nie
              macie wrażenia że nasze starania powodują coś w rodzaju utraty kontroli nad
              życiem? Kiedy zamiast realizować nasze plany i "przy okazji" mieć dzieci stajemy
              na głowie żeby je mieć i plany schodzą na drugi plan, np fajnie byłoby wyjechać
              w sierpniu ale jeśli wtedy będzie icsi to z wyjazdu nici...
    • klusqa Re: Co robicie "zamiast" zostania matką? 21.06.06, 10:27
      Mallutka, nie staram się o dzidziusia tak długo jak Ty, a poza tym dosyć prędko
      wykryto u mnie przyczynę problemu, potem były dalsze badania, laparoskopia,
      dwie nieudane IUI, teraz od sierpnia będę przygotowywana do IVF - to wszystko w
      ciągu niecałego roku. Mam wspaniałego męża, z którym spędzamy wiele wolnych
      chwil - lubimy podróżować, przygotowywać dobre jedzenie, spotykać się ze
      znajomymi, uprawiać sporty. Zapisałam się na jogę, chodzę na psychoterapię.
      Zawsze dużo czytałam i teraz też tak jest. Planuję zapisać się na kolejny kurs
      językowy, a na jesień obmyślam wspaniałą podróż. Tak, na wypadek, gdyby IVF nie
      wyszło i trzeba było się jakoś pozbierać.

      Mam nadzieję, że znajdziesz sobie jakieś miłe zajęcia, które uwolnią Cię od
      złych myśli smile
    • isiula1 Re: Co robicie "zamiast" zostania matką? 23.06.06, 21:34
      Ja starałam się o dziecko prawie pięć lat obecnie jestem mamą trzymiesięcznej
      dziewczynki. Przez ten cały okres starania było różnie były dni załamania
      zwłaszcza wtedy gdy dowiadywałam się, że kolejna koleżanka, która dopiero co
      zaczęła się starać jest w ciąży. Podobnie jak Ty miałam już wszystko dom, pracę,
      ale brakowało tego najważniejszego. Przez to wszystko doszło do poważnego
      kryzysu w moim małżnstwie.Bliscy byli przy mnie i pocieszali mnie mówiąc, że
      jeszcze będę miała gromadkę dzieci ale ja nie mogłam w to wierzyć. najbardziej
      wspierała mnie siostra, która niestety umarła i zaraz po jej śmierci
      dowiedziałam się że będę mama. wiem że to była jej zasługa że ona pomogła mi i
      dzisiaj jestem mamą najładniejszego i najmądrzejszego dziecka na świecie. Życzę
      ci powodzenia mam nadzieję że ty również niedługo doświadczysz tego uczucia
      jakim jest macieżyństwo i tego z całego serca tobie i wszystkim dziewczynom na
      forum życzę.Pozdrawiam.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka