kurcze....co sie dzieje z rafulką? kto wie?

22.06.06, 10:13
bo jakoś dawno jej tu nie bylo......
    • 56at Re: kurcze....co sie dzieje z rafulką? kto wie? 22.06.06, 10:19
      Re: seks po transferze?
      Autor: rafulka
      Data: 22.06.06, 07:54

      + dodaj do ulubionych wątków

      skasujcie post

      + odpowiedz cytując + odpowiedz
      W określonych sytuacjach orgazm, a co za tym idzie skurcze macicy są
      niewskazane. Penetracja jako taka - o ile nie jest bolesna i nie niesie za sobą
      zagrożenia zarażenia bakteriami - nie szkodzi. Jeśli nie plamisz i nie
      krwawisz, czujesz się dobrze, masz ochotę na seks - to się kochaj. Ostrożności
      jednak nigdy za wiele. Najlepiej twoim tempem, w pozycji umożliwiającej
      natychmiastowe wycofanie, gdybyś poczuła ból lub dyskomfort.
      Mnie dopadło szaleństwo seksowe kilka dni po transferze, a potem po tym jak już
      się okazało, że jestem w ciąży. O niczym innym nie myślałam ku uciesze mojego
      M.
      W 8 tc. okazało się jednak, że mój maluszek nie chciał z nami zostać.
      • dagps Re: kurcze....co sie dzieje z rafulką? kto wie? 22.06.06, 10:23
        sad
    • rafulka Re: kurcze....co sie dzieje z rafulką? kto wie? 22.06.06, 10:24
      Jestem, jestem. Liżę rany, czekam na krwawienie, odkopuję ostatnie pokłady
      optymizmu...
      • magasi9 Re: kurcze....co sie dzieje z rafulką? kto wie? 22.06.06, 12:19
        Przykro mi Rafulko,
        nie umiem znalezc slow...sad

        Trzymaj sie!
      • tymonka30 Re: kurcze....co sie dzieje z rafulką? kto wie? 22.06.06, 14:42
        Nie wierzęsad(((((
    • akinom74 Re: kurcze....co sie dzieje z rafulką? kto wie? 22.06.06, 15:24
      Nie wiem co się stało, ale z powyższych chyba nic dobrego. Przykro mi bardzo,
      przepraszam za post z 19.06
    • rafulka Re: kurcze....co sie dzieje z rafulką? kto wie? 22.06.06, 15:32
      Akimonku nic się nie stało. Od ubiegłego tygodnia byłam niczym bomba zegarowa.
      Nie wchodziłam na forum, by się dodatkowo nie nakręcać. Już na pierwszym USG
      gin nie krył, iż nikłe szanse, bo pęcherzyk zaledwie 4,1 mm, a powinien tyle
      mieć sam zarodek + worek owodniowy (razem jakieś 1,5 cm). I przez tydzień do
      kolejnego USG łudziłam się, że to leniuszek, późna implantacja, etc. Od dwóch
      dni wiem, że maluch się nie rozwinął. Kazano mi odstawić wszystkie leki
      (potężne dawki progesteronu, Clexane, Acard, Encorton) i czekać na spontaniczną
      miesiączkę. Taka byłaby dla mnie najlepsza, bo w pierwszym cyklu po
      uregulowaniu moich hormonów czyli w sierpniu podeszłabym do mrożaczków... To,
      że zaszłam dobrze rokuje, ale jak tu odgonić te cienie znad głowy?
      • tymonka30 Re: kurcze....co sie dzieje z rafulką? kto wie? 22.06.06, 15:34
        Rafulko dojdziesz do siebie, potrzeba tylko czasu i zaczniesz wszystko od nowa!
        My Ci pomożemy!smile
        • rafulka Re: kurcze....co sie dzieje z rafulką? kto wie? 22.06.06, 15:39
          Dzięki. Największy mój skarb to M., który beczał ze mną po wyjściu od gina, że
          o mało w rowie nie wylądowaliśmy...
          Teraz to się martiwę o sukces mrożaczków, czy zechcą "zaczerpnąć" powietrza,
          czy też się rozpadną...
          No i po raz pierwszy od dawien-dawna będę łykać antykoncepcję przez cykl.
          • mimi282 Re: kurcze....co sie dzieje z rafulką? kto wie? 22.06.06, 16:13
            barzdo mi przykro...ale sądząc po postach jesteś silna i tak latwo sie nie
            poddasz.....o nie...więc trzymam kciukasy. i mężusia pozdrawiam. jak tak
            dzielnie sie chlop spisuje.....
            smile
    • misia9935 Re: kurcze....co sie dzieje z rafulką? kto wie? 22.06.06, 16:22
      podziwiam Cie Rafulka..sama nie masz wesoło,a piszesz jeszcze tyle cieplych
      słow i radzisz innym..przeczytałam Twoja ostatnia wypowiedz i sie
      wystraszyłam,uświadomiłas mi dopiero teraz ,ze z moimi trzema mrozakami tez
      moze byc róznie i ze wcale nie musza nadawac się do transferusad
      • rafulka Re: kurcze....co sie dzieje z rafulką? kto wie? 22.06.06, 16:44
        Nie chciałam Cię zestresować Misiu. Siebie zresztą też nie. Ufam Przeznaczeniu.
        Co ma być - będzie
        • piegoosek Rafulko! 26.06.06, 15:57
          mrozaczki zostaja! jestem tego przykladem!! zadnych smutasow, bo tym bardziej
          maluchy beda zestresowane, ze mam taka smutna!!! moim maluchom lekarze nie
          dawali juz szans, byla to czwarta partia z zamrozonych, wiec juz te slabsze i
          mniejsze! jednak rozmrozily sie pieknie, przez noc osiagnely prawie stadium
          blastocysty!! a nikt w nie nie wierzyl!
          nie wiem czy wiesz, ale u mnie ostatnio tez maluszek sie nie rozwijal! dokladnie
          tak, jak u Ciebie!! a teraz ten cud! z trzech podanych zostaly dwa!!
          uwierz w TEN moment, bo ja w to wierze, ze jesli jest odpowiedni moment na
          zaciazenie, to zajdziesz i juz!!!
          i uwierz, ze i ze slabszych mrozaczkow sie udaje!!!
          trzymam za Was kochane wszystkie kciukaski!!!
      • mimi282 Re: kurcze....co sie dzieje z rafulką? kto wie? 22.06.06, 17:36
        a ja nawet mrozaczków nie mialam żadnych....i tylko jeden zarodek mi podano.
        który i tak nie chcial ze mną zostać?
        taaaaaka wstrętna jestem!! o!!
    • korlewna hęęęęę??? 23.06.06, 18:52
      A co to za smuty???
      Jeśli juz się posmuciłyście, to teraz usmiechy na buźki i juz... przeciez teraz
      czekamy na rafulkowe mrozakismile)))
      Całuski dla wszystkich
    • akinom74 Re: kurcze....co sie dzieje z rafulką? kto wie? 26.06.06, 12:09
      wszystkie kobitki - głowa do góry!!!! te po nieudanych, i te przed którymi ivf
      też głowa do góry. Będzie dobrze.
    • maja28 Re: kurcze....co sie dzieje z rafulką? kto wie? 26.06.06, 22:00
      hej rafulko,
      strasznie mi przykro !!!
      bede trzymac kciuki za mrozaczki.
      pozdrawiam, maja
Inne wątki na temat:
Pełna wersja