Po transferze. Dwa tyg. niepewności - kto jeszcze?

08.07.06, 14:24
No więc mam dwa piękne, silne zarodki smile chłopczyka i dziewczynkę (Słonika i
Słoninkę he he - tak jakoś mi się dalszy ciąg nasuwa). 5 śnieżynek czeka w
pogotowiu. Transfer bezbolesny, miły to może zbyt odważne słowo ale
porównywalny z normalnym badaniem. No to przed nami dwa tygodnie niepewności.
Któraś z Was też czeka? razem zawsze raźniej....
    • lomre Re: Po transferze. Dwa tyg. niepewności - kto jes 08.07.06, 15:42
      No oczywiście ja. Punkcja była super. Nic z niej nie wiem, lekarze pogadali ze
      mną, obudziałam się na innej już sali. Dostałam kroplówkę, pleżałam, dostałam
      herbatkę, mąż kawę, dok. pokazał na monitorze komórki, których było 14,
      wszystko wyjaśnił. Na razie nic nie boli, czuję się świetnie, nawet nic nie
      czuję. Gdyby nie to że lekarz kazał leżeć to poszłabym na koncert...
      Pozdrawiam i tak jak Ty i Samanta - czekam co dalej
      • anna.mackowiak Re: Po transferze. Dwa tyg. niepewności - kto jes 09.07.06, 23:13
        trzymam kciuki i czekam na wiesci,trzymaj sie i wszystko bedzie ok!!!
    • samanta25 Re: Po transferze. Dwa tyg. niepewności - kto jes 08.07.06, 16:05
      W sumie ja też czekam ale półmetek mam już za sobą więc teraz jakiś spokój mnie
      ogarnął
      Ka_Katka trzymam kciuki za parkę
      Lomre piękny wynik stymulacji smile)) Za Wasze kruszynki też trzymam kciuki smile)

      Powodzenia dziewczyny smile))

      ********
      55 cykl starań
      długi protokół do ICSI, 29/06 transfer 2 zarodeczków smile)
    • puma76 Re: Po transferze. Dwa tyg. niepewności - kto jes 08.07.06, 19:27
      ja jestem w 10 dniu po tranferze. strasznie się boję robić test. nie mam nawet
      najmniejszego objawu. zero dolegliwości. a naczytałam się, że po stymulacji
      jeśli jest ciąża to boli i powiękasza się brzuch, rosną piersi.
      A u mnie nic. czy to źle?
      Szczerze mówiąc, to czekanie jest dla mnie gorsze niż stymulacja, punkacja i
      transfer raziem wzięte.
      • samanta25 Re: Po transferze. Dwa tyg. niepewności - kto jes 08.07.06, 19:36
        puma76 napisała:
        > A u mnie nic. czy to źle?
        > Szczerze mówiąc, to czekanie jest dla mnie gorsze niż stymulacja, punkacja i
        > transfer raziem wzięte.

        Puma jestem w podobnej sytuacji, dzisiaj 9dpt a ja nie mam objawów. Bądźmy
        dobrej myśli - brak objawów to też objaw wink))
        • puma76 Re: Po transferze. Dwa tyg. niepewności - kto jes 08.07.06, 19:58
          jejku, jak ja Ci zazdroszczę tego optymizmu.
          Ale mam nadzieję, że masz rację z tym brakiem objawów.
          kiedy po podaniu powinno się zrobić test?
          na 10.07 (już w poniedziałek!!!!) mam wyznaczone badanie HCV ale nie wiem czy
          wcześniej powinnam zrobić test sama? jakoś zapomniałam dopytać lekarza.
          • samanta25 Re: Po transferze. Dwa tyg. niepewności - kto jes 09.07.06, 21:58
            Puma trzymam kciuki za wysoką betę smile))) Niekoniecznie musisz robić sikańca wink)


            ********
            55 cykl starań
            długi protokół do ICSI, 29/06 transfer 2 zarodeczków smile)
          • ka_katka Re: Po transferze. Dwa tyg. niepewności - kto jes 10.07.06, 13:30
            Dziś 10 Pumka zrobiłaś test?? Samanta a co u Ciebie? Ja jakaś dziwinie
            wyluzowana jestem podejrzane. Nieustająco trzymam za was kciuki
        • yotek Re: Po transferze. Dwa tyg. niepewności - kto jes 13.07.06, 10:59
          Samanta, Puma, dziewczyny, co u Was??
          testowalyscie??
    • ka_katka Re: Po transferze. Dwa tyg. niepewności - kto jes 10.07.06, 13:47
      Dziewczynki,
      i coś jeszcze - zupełnie nie jestem przekonana do tych wszystkich medykamentów,
      które mi kazali w siebie wpychać. Czy to tak zawsze? Oprócz PCO, które na tym
      etapie, jak rozumiem, nie ma już znaczenia jestem zupełnie zdrową i silną
      kobitą. Pomimo tego 5 razy dziennie ładuję w siebie luteinę (po 2 tabletki),
      bromergon, encorton, estrofem, acard, folik (tu nie protestuję) i jeszcze
      zastrzyki Clexane. Ja jestem raczej z tych, którym nic nie dolega i leków
      wystrzegam się jak mogę więc bardzo mnie przeraża pudło pełne specyfików. Czy
      aby na pewno to ma pomóc? bo czasem aż się boję o takiego dzidziusia
      nafaszerowanego hormonami od pierwszych dni istnienia. Powiedzcie wy też macie
      takie zestawy? Szczerze poproszę bo jak nie to zaraz lecę z awanturą do kliniki
      smile) No i jeszcze temat pracy. Dostałam zwolnienie i już mnie szlag trafia,
      zamiast klimatyzowanego biura duszna i gorąca chałupka. Wolałabym chyba pracować
      ale jak to zrobić biorąc dowcipną luteinę co 3 godziny?? Może któraś z was jakoś
      rozwiązała ten problem. Ten tydzień dotrwam do końca ale następny to mi się
      wcale nie uśmiecha. Pierwszy raz w życiu chyba marzę o powrocie do pracy he he
      idiotka ze mnie
      • donata72 Re: Po transferze. Dwa tyg. niepewności - kto jes 10.07.06, 14:34
        kochana lykaalm acard encorton duphaston do 18tca i clexsan tez a wsio u mnie
        ok nieprotestowalam a teraz dzwigam juz chlopakow kazdy po 2 kilo wiec niemysl
        za duzo oni wiedza co robia
        • ka_katka Re: Po transferze. Dwa tyg. niepewności - kto jes 12.07.06, 11:55
          dzięki!! łykam przykładnie tak tylko potrzebowałam pomarudzić. Gratuluję
          chłopaków bardzo serdecznie
      • samanta25 Re: Po transferze. Dwa tyg. niepewności - kto jes 10.07.06, 23:02
        Ka_katka u mnie jest niepłodność idiopatyczna i też stosuję: bromergon, wit. C
        + E, kwas foliowy 5mg, 3x1 duphaston + utrogestan, ecorton, estrofem i do tego
        fraxiparina
        Mogę jeść jeszcze więcej leków jak trzeba, byle by się udało smile)

        ********
        55 cykl starań
        długi protokół do ICSI, 29/06 transfer 2 zarodeczków smile)
    • zuza323 Re: Po transferze. Dwa tyg. niepewności - kto jes 11.07.06, 14:25
      Cześć dziewczyny ! Dołączam do Was. W ubieglą środę miałam punkcję, a w sobotę 8
      lipca transfer. Podali mi dwa zarodki. Jestem zupelną nowicjuszką - to moje
      pierwsze IVF....
      Tez się zdziwiłam, że mam w siebie wpychac jakies tony pastylek, ale coz. Skoro
      ma to pomoc, to nie marudze, tylko grzecznie stosuje się do zalecen.
      Wzięłam tydzień zwolnienia, ale już widzę, że psychicznie średnio mi to służy.
      Co prawda mogę się wylegiwac, czytac i ogolnie leniuchowac, ale w pracy z
      pewnością czas mijałby mi szybciej, a poza tym nie rozmyslałabym tak to tej
      naszej "9" i "7"... Ciekawa jestem jak im tam życie upływawink
      Postanowiłam sobie, że test zrobię 14 dni po transferze, czyli w sobotę 22
      lipca... hm, tylko nie wiem czy wytrzymam...
      A jak Wy się miewacie ? MAcie może jakies objawy ? Czy nie boli Was brzuch? Mnie
      trochę pobolewa, ale to jest chyba wynik powiększonego po stymulacji jajnika.
      A i jeszcze jedno: biorę Luteinę - 10 sztuk dowcipnie, Encorton 1,5 tabletki,
      folik, Estrofem 2 tabletki, Bromergon 1/4 tabletki.
      pozdrawiam, mam nadzieję, że Wszystkie "przy nadziei"wink
      zuza
      • ka_katka Re: Po transferze. Dwa tyg. niepewności - kto jes 12.07.06, 11:53
        Hej Zuza,
        w takim razie idziemy łeb w łeb. To też moje pierwsze Invitro i ja też
        postanowiłam nie robić testu wcześniej niż za dwa tygodnie. Co do zwolnienia to
        równiez postapiłyśmy tak samo, mam na ten tydzień ale umieram w domu z upału i
        nudów wolałbym siedzieć w chłodnym biurze i się zajmować czymś innym a nie tylko
        chodowlą... Ucieszyłaś mnie składem swojej podręcznej apteczki - mój prawie
        identyczny. Ciekawa jestem czy tę luteinę można raz dziennie zostapić
        podjęzykową jakby tak wrócić do pracy, jak myślisz? własnie przeczytałam na
        forum post o luteinie czy ty też masz taki powiększony brzuch?? bo mój jest
        okrgły jak piłeczka sad
    • lomre Re: Po transferze. Dwa tyg. niepewności - kto jes 11.07.06, 23:07
      Jestem już po transferze. Mam podane 2 zarodki klasy A i 8 mrozaczków się
      chłodzi czekając na swoją kolej.
      • samanta25 Re: Po transferze. Dwa tyg. niepewności - kto jes 11.07.06, 23:13
        Lomre to teraz trzymam kciuki aby te 2 tygodnie szybko Ci minęły smile)
        Puma a co u Ciebie ?? Testowałaś ???

        ********
        55 cykl starań
        długi protokół do ICSI, 29/06 transfer 2 zarodeczków smile)
      • ka_katka Re: Po transferze. Dwa tyg. niepewności - kto jes 12.07.06, 11:57
        Lomre,
        jak się czujesz? gratuluję 8 śnieżynek piękny wynik. Trzymaj się dzielnie przez
        najbliższe dwa tygodnie.
    • anaika Re: Po transferze. Dwa tyg. niepewności - kto jes 12.07.06, 11:06
      trzymam kciuki mocno za was wszystkie...
      ja będę przechodziła to samo za jakieś dwa tygodnie (jak wszystko dobrze
      pójdzie)
    • yotek Re: Po transferze. Dwa tyg. niepewności - kto jes 12.07.06, 11:30
      czesc dziewczyny, dolaczam do Was!

      Zuza, jestesmy dokladnie na tym samym etapie - mialam punkcje tydzien temu i w
      piatek transfer jednego zarodka.
      Moja lekarka wyliczyla, ze powinnam testowac dwa tygodnie po punkcji (nie po
      transferze)czyli co, wychodzi nastepna sroda...
      Na poczatku po punkcji i transferze bolaly mnie jajniki, mialam lekko
      spuchniety brzuch; mialam spore ryzyko hiperstymulacji, ale na razie wszystko
      ustapilo, nie wiem czy to dobrze czy zle ;o/
      Tez biore luteine, ale tylko 3 tabletki dziennie, do tego duphaston, clexane,
      acard i inne tam.
      Wczoraj, 4 dpt, bolal mnie lekko brzuch, niby tak @, ale dzis juz nic...
      kurka, ale chyba za wczesnie na jakies objawy...
      Trzymam kciuki za wszystkie oczekujace!
      • ka_katka Re: Po transferze. Dwa tyg. niepewności - kto jes 12.07.06, 12:27
        cześć, ja miałam transfer w sobotę też polegiwałam ze dwa dni szczególnie mało
        przyjemnie było po punkcji a teraz już zupełnie ok choć brzuch nadal spuchnięty
        podobno to od luteiny innych objawów brak. pozdrawiam serdecznie i trzymam kciuki
    • yotek Re: Po transferze. Dwa tyg. niepewności - kto jes 12.07.06, 11:35
      Powiedzcie, jak sie "traktujecie" po transferze? lezycie?
      ja dostalam tydzien zwolnienia, ale lekarka twierdzi, ze nie ma sensu lezec
      tylko po prostu sie nie przemeczac. Staram sie normalnie funkcjonowac, tylko
      dwa pierwsze dni po transferze sobie polegiwalam.
      Bylam tez w pracy, choc ostatnie dwa dni pracuje w domu, bo u mnie w biurze nie
      ma klimy i sie nie da wytrzymac. A w domu przynajmniej moge sie polozyc.
      Wsuwam duzo produktow bialkowych (podobno zapobiega hiperstymulacji) i duzo
      pije.
      A jak Wy do tego podchodzicie?
      • lomre Re: Po transferze. Dwa tyg. niepewności - kto jes 12.07.06, 13:52
        Wchodzę, bo chciałam zapytać. Brzuch mnie raczejnie boli, tylko go czuję
        straasznie ciężki i wzdęty. Spódniczki mnie uwierają więc i w obwodzie
        przytyłam. Jeśli to po luteinie to OK, ale jeśli zaczyna sie hiper. Mam spore
        zagrożenie: wysoki e2, 14 komórek. Co konkretnie jecie z białkowych rzeczy. Ja
        właśnie robię twarożek z pietruszką (ponoć też pomaga) i dużo piję.
        Nie leżę cały czas. Raczej pochodzę, pojechałam do apteki i poleguję w
        międzyczasie.
        Trzymam kciuki za następne - nieźle nas się uzbierało...
        • ka_katka Re: Po transferze. Dwa tyg. niepewności - kto jes 12.07.06, 23:49
          podpowiedz mi proszę coś o hiper bo ja zielona jestem. To znaczy co to za
          paskudztwo i jak przebiega to się już naczytałam ale myślałam, że po punkcji
          mnie już nie dotyczy wzięli komóreczki i po sprawie. To co? mój spuchnięty
          bruszek może być nie po luteinie?
    • lomre Re: Po transferze. Dwa tyg. niepewności - kto jes 12.07.06, 14:04
      Gubię się w postach i nickach więc czasem piszę sobie daty na kartce. Podzielę
      sie - może ktoś też ma sklerozę
      29.06 - transfer Puma76 (czekamy na dobre wieści)
      30.06 - transfer Samanta - j.w.
      7.07 - transfer Yotek
      8.07 - transfer Ka_katka oraz
      Zuza323
      11.07 - transfer Lomre
      w poczekalni na czekanie Kitek29 i Anaika
      Jeśli coś pomyliłam to poprawcie. Za wszystkie w.w. osoby trzymane są
      kciukaski!!

      • zuza323 Re: Po transferze. Dwa tyg. niepewności - kto jes 12.07.06, 14:11
        Miałas dobry pomysl z tą listą wink
        Jesli chodzi o mnie tj. ZUZE 323 to wszystko się zgadza - transfer 08.07.2006.
        wszystkim Wam życzę podwójnych pasków !
        ZUZA 323
      • yotek Re: Po transferze. Dwa tyg. niepewności - kto jes 12.07.06, 14:39
        lomre, zgadza sie, transfer byl 7.07
        ejze, to Puma76 testuje juz niedlugo!!

        trzymam mocno kciuki za wszystkie czekajace ;o)
      • ka_katka Re: Po transferze. Dwa tyg. niepewności - kto jes 12.07.06, 23:51
        świetny pomysł listą !!! sporo nas. Martwię się o Pumę ucichła jakoś...
      • ka_katka Re: Po transferze. Dwa tyg. niepewności - kto jes 12.07.06, 23:52
        świetny pomysł z ta listą bo faktycznie nazbierało się nas że ho ho!!! Matrwię
        się o Pumę ucichła jakoś...
    • zuza323 Re: Po transferze. Dwa tyg. niepewności - kto jes 12.07.06, 14:05
      Hej ka_katka i Yotka !
      Cieszę się, że jest nas więcej ! Tak jak pisalam, punkcję mialam tydzien temu, a
      transfer w sobotę rano. W sobotę i w niedzielę raczej lezalam, ale ile mozna
      prawda ? Tylko, ze to moj pierwsz raz i za bardzo nie wiedzialam jak się
      zachowywac. To stwierdzenie "oszczędzajacy tryb życia" można roznie rozumieć...
      W kazdym razie w tym tygodniu siedze w domu, kiedy chce kładę się, więc totalny
      luz. Wzięłam trochę pracy do domu, ale tak naprawdę to w ogole nie chce mi się
      zaglądąc do papierów - upał !
      Co do Luteiny, to co prawda dostalam 10 sztuk dowcipnie, ale zadzwonilam do
      lekarza i zapyatlam czy mozna zamieniac na tę podjęzykową. I można oczywiście.
      Chyba będę z tego korzystać od przyszłego tygodnia gdy będę już w pracy. Poza
      tym bralam jeszcze przed sama punkcją i potem az do poniedziałku Augmentin, bo
      ciągle walczę w jedną bakterią Streptococus agalactie, ale mimo wszystko
      dopuscicli mnie do INV... W kazdym razie na mnie bardzo dobrze działa FLORAGYN
      (oczywiście dowicpny) i musze go wkladac na noc, wiec te 4 sztuki Luteiny na noc
      zamieniam na podjęzykowe.
      Co do objawów, czy też różnych boleści.. I owszem po punkcji nie czulam sie
      najlepiej. Bolał mnie brzuch cos mnie tam ciągnęło. Ale może to dlatego ze
      wyhodowałam 13 sztuk oocytów. Brzuch mialam jeszcze do wczoraj duzy, teraz chyb
      a jest mniejszy, albo się juz do niego przyzwyczaiłam... Dzis w nocy miałąm
      okropny ból brzucha, podobny do tego jak przed okresem... hm.. nie wiem co o tym
      sądzić. W kazdym razie No-Spa zadziałała..
      Ale się rozpisalam.. A mogę wiedzieć gdzie maiłayście transfer ? Ja w Novum.
      pozdrawiam,
      trzymajcie się dzielnie !
      zuza323
      • ka_katka Re: Po transferze. Dwa tyg. niepewności - kto jes 12.07.06, 23:41
        Mam nadzieję, że to nasze pierwsze i ostatnie razy smile Po lekach można poznać, że
        leczymy się w tej samej klinice smile Pewnie mijałyśm się gdzieś na korytarzu
        przynajmniej w dniu transferu ja byłam na 9 u dr Z (jakoś tak śmiesznie miał
        Zaraza??) a Ty o której byłaś? U mnie zestaw leków idealnie identyczny łącznie z
        Augmentinem, który sama odstawiłam dzień po transferze a zaczęłam jeszcze przed
        punkcją bo tyż mnie jakieś bakterie dopadły. Łaskawie pozwolono mi kontynuować
        pomimo szalejących bakterii. Napisz jeszcze jak ci idzie z Clexanem bo u mnie
        pozostają takie małe wylewiki prawie po każdym zastrzyku. koszmar niedługo nie
        będzie miejsca sad Dzięki za info o luteinie też zamienię chociaż jedną dziennie
        żeby móc normalnie funkcjonować. A zauważyłaś różnicę w cenie? pani w aptece
        powiedziała, że dopochwowa jest pełnopłatna a podjęzykowa refundowana!!! niezłe
        co zwłaszcza, że ostatnio zostawiłam za nią prawie 200zł. Jak efekt taki sam to
        może przyoszczędzę na wakacje...smile
        • zuza323 Re: Po transferze. Dwa tyg. niepewności - kto jes 13.07.06, 09:02
          Hej Katka!
          To rzeczywiście musiałysmy się gdzieś minąć... ja też byłam u Zamorywink tylko o
          8.30. Słyszałam, że on ma dobrą rekę ! Moja kolezanka miała u niego transfer i
          jest już w 4 miesiącu...
          Clexanu nie biorę, nie wiem dlaczego, ale widocznie nie było takiej potrzeby, w
          każdym razie wcale się tym nie martwięwink Gdy sobie tylko pomyślę o kolejnych
          zastrzykach robi mi się lekko słabo. Dzielna jestes !
          Nie mialam pojęcia, że ta podjęzykowa jest tansza. Pamiętam tylko, że za tę do
          wkładania płaciłam 30 zł.
          A co do bakterii - zakwaszasz się ? Zrezynowałas ze słodyczy ? Zurawinka płynie
          strumieniami ?
          • ka_katka Re: Po transferze. Dwa tyg. niepewności - kto jes 13.07.06, 10:33
            no to same plusy - sobotnie transfery są szczęśliwe, dr ma dobrą rękę - nic
            tylko uwierzyć w dobry los smile zazdroszczę Ci mocno, że nie masz juz zastrzyków
            smile za luteinę jakoś tak samo płaciłam bo brałam hurtem 6 opakowań więc się
            nazbierało nie powiem, że to przyjemne ładować sobie ciąglę tabletki mój M się
            śmieje, że się zagipsowałam wink A właśnie co do bakterii to zaniedbuję sprawę i
            dobrze, że mnie przywołałaś do porządku. U mnie je odkryto na tydzień przed
            punkcją więc brałam przez 7 dni Micromax takie żółte jajka z antybiotykiem no i
            oczywiście żurawinka a jakże! A teraz jakoś zrezygnowałam już z żurawinki i jem
            słodycze uznałąm chyba, że tamten antybiotyk mnie wyleczył ale może nie? na
            wszelki wypadek łyknęłam właśnie vita-butin no i nie posłodzę kawy a co? może by
            tak pójść zrobić jeszcze raz te bakterie?
    • yotek Re: Po transferze. Dwa tyg. niepewności - kto jes 12.07.06, 14:38
      To tez moj pierwszy raz ;o) wiec tez obserwuje sie pilnie i staram sie nie
      wariowac....Ja mialam 17 komorek wyciagnietych, ale tylko 4 byly dojrzale, z
      czego 3 sie zaplodnily. Mam wiec w zapasie dwa mrozaczki ;o)
      Ja po stymulacji mialam symptomy hiperstymulacji (opuchniete nogi, brzuch), ale
      odkad zaczelam brac clexane to mi przeszlo natychmiast! oby tak dalej, bo
      podobno najgorsze przed nami, czyli wszystkie objawy hiper moga sie pojawic
      tydzien po transferze....
      Tez mierze obwod brzuszka, jest troche wiekszy i napiety od czasu punkcji, ale
      bez przesady, kiecki sie dopinaja ;o)
      Lecze sie w Invimedzie, tam mialam transfer.

      Co do diety bialkowej - staram sie jesc duzo nabialu, roslin strakowych (dzis
      na obiad kilogram fasolki zoltej, a co!), zoltego sera light ;o) szprotki
      wedzone, bo nie jadam miesa. Na szczescie ja to wszystko bardzo lubie ;o)

      • asiat99 Re: Po transferze. Dwa tyg. niepewności - kto jes 12.07.06, 15:47
        Dziewczyny trzymam za was kciuki. Doskonale wiem co teraz przechodziecie. W
        sumie to nie wiem jak się zachowywać po transferze, mimo że mam trochę wieksze
        doświadczenie ( niestety) Ja miałam w sumie 4 transfery: 2 świeze i 2 mrożone.
        Miałam zwolnienie za każdym razem,duzo leżałam,nie trzymałam rąk w górze, dużo
        piłam i nie wiem co tam jeszcze i się nie udało. Koleżanka pojechała na
        transfer, wróciła od razu do pracy, żadnego zwolnienia i jest w ciaży z
        bliźniakami. Nie ma reguły, jak mają się zagnieździc to się zagnieżdzą bez
        względu na to będziemy robiły.
        Bez wzgledu na wszystko pozdrawiam i trzymam kciuki za wszystkie in vitrówki.
        Ja w najbliższym cyklu jadę po moje ostatnie mrozaki. Nie będę brała tym razem
        zwolnienia.
        • asiat99 Re: Po transferze. Dwa tyg. niepewności - kto jes 12.07.06, 15:50
          Acha beta hcg można oznaczyć już w 10 dniu po transferze. W niektórych
          klinikach nawet jest to zalecane, zeby sprawdzic czy nie było ciaży
          biochemicznej.
          • yotek Re: Po transferze. Dwa tyg. niepewności - kto jes 13.07.06, 11:03
            asiat, a sikaniec po 10 dniach od transferu wyjdzie czy lepiej zrobic bete?
            ....i o co chodzi z tymi rekami w gorze?? pisalas ze powinno sie tego unikac ;o)
        • lomre Re: Po transferze. Dwa tyg. niepewności - kto jes 12.07.06, 20:03
          Asiat, powodzenia nan najbliższym cyklu! Oby tym razem poszło szczęśliwie.
        • ka_katka Re: Po transferze. Dwa tyg. niepewności - kto jes 12.07.06, 23:55
          Będziemy ci przesyłać fluidki ciążowe jak już ruszysz po te swoje śnieżynki a
          jest nas tu sporo więc drżyjcie dzieciaczki smile
        • ka_katka Re: Po transferze. Dwa tyg. niepewności - kto jes 12.07.06, 23:58
          Podobno nie można być trochę w ciąży albo się jest albo nie. Otóż ja
          protestuję!!! po transferze przez te dwa tygodnie czekania na wynik chyba każda
          z nas jest "trochę w ciąży" no nie? smile to na dobranoc, chyba już pora spać ...
    • yotek Re: Po transferze. Dwa tyg. niepewności - kto jes 13.07.06, 11:07
      Dziewczyny czekajace, jak sie czujecie? jakies objawy?
      mnie wczoraj (6dpt) bolal brzuch jak na @, dzis od rana tez troche ;o(
      nie moge sie przeciagac bo wtedy bola jajniki...a tak poza tym to nic,
      kompletnie.
      ...nie wiem czy nie wolalabym miec objawow hiperstymulacji, cos by sie dzialo...
      • zuza323 Re: Po transferze. Dwa tyg. niepewności - kto jes 13.07.06, 11:22
        Mnie przedwczoraj w nocy i dziś z rana też bolal brzuch tak "okresowo". Wziełąm
        nospe i jakos przeszło. Objawów hiperstymulacji nie mam. Plamień też nie, a
        podobno mogą się zdarzyć między 6 a 11 dpt.
        A kiedy się przeciągam też trochę bolą mnie jajniki. Poza tym mam nabrzmiałe
        piersi, ale to już od jakiegos czasu - chyba to tez jest wynik stosowania luteiny.
        • yotek Re: Po transferze. Dwa tyg. niepewności - kto jes 13.07.06, 12:11
          oj zuza, to mamy dokladnie takie same objawy ;o)
          piersi mam twarde od samego poczatku stymulacji, teraz pewnie luteina to
          podtrzymuje.
          Martwi mnie to troche, bo podobno objawy hiperstymulacji pojawiaja sie przy
          ciazy ;o(
          Fakt,ze zastrzyki z clexane pewnie tej hiper troche zapobiegaja - a propos, te
          igly sa paskudne, przy kazdym ukluciu mam krwisty placek ;o/
          • lomre Re: Po transferze. Dwa tyg. niepewności - kto jes 13.07.06, 13:45
            Spróbuję pogadać o wszystkim.
            Luteina - ja kupuję chyba podjęzykową (tak jest w instrukcji), ale biorę ją
            dopoch. tak kazał lekarz. Kiepsko się rozpuszcza, ale jak wzięłam utrogest to
            okazało się że on też słabo sie rozpuszcza-ponoć to nie szkodzi. Teraz zresztą
            biorę progesteron w zastrzykach i już. Mnie bardziej przerażają tabletki niż
            zastrzyki.
            Clexane-ja tego nie biorę, to źle?
            Piersi- ja mam "fajne" od kiedy się stymuluję i nie narzekam smile)
            Cały czas czuję się opuchnięta i z pełnym pęcherzem, ale bez zmian.
            Samanta dziś testujesz i nic nie piszesz?
      • ka_katka Re: Po transferze. Dwa tyg. niepewności - kto jes 13.07.06, 22:29
        U mnie objawy podobne chociaż trudno się ich doszukać. Ze dwa razy pobolewał
        mnie brzuch tak okresowo ale to przez chwilkę i raczej na początku tygodnia.
        Teraz oprócz zbyt okrągłego brzuszka żadnych dolegliwości. No może coś dziwnego
        z pęcherzem jak mi się zachce sikać to muszę lecieć od razu, natychmiast, byle
        gdzie byle szybko ale tak dziwnie mam od początku stymulacji!!! Przyznaję
        upierdliwe troszki. Właśnie się waham czy brać zwolnienie na przyszły tydzień
        czy iść do pracy. Wy jak?
        • yotek Re: Po transferze. Dwa tyg. niepewności - kto jes 13.07.06, 22:36
          Ja chyba nie biore, bede chodzila do pracy bo czuje sie dobrze, a w biurze mam
          klime no i rowów przeciez nie kopie ;o)
          Brzuch mnie pobolewa caly dzien, na noc chyba wezme nospe....
          A z pecherzem tez tak mialam, na poczatku przy stymulacji i po transferze; jak
          mi sie zachcialo to od razu tak mnie bolal (wlasciwie to takie dziwne uczucie)
          ze lecialam do kibelka ;o)
          • lomre Re: Po transferze. Dwa tyg. niepewności - kto jes 14.07.06, 00:02
            O, pod tymi kłopotami z "dziwnym" pęcherzem też się podpisuję
            • asiat99 Re: Po transferze. Dwa tyg. niepewności - kto jes 14.07.06, 08:16
              Sikaniec 10 dni pt może nie wyjść, beta wyjdzie.
              Pielęgniarka w Białymstoku radziła, zeby nie podnosić rąk do góry, nie oglądać
              tv z rękoma założonymi za głowę, bo wtedy napina się macica i niby zarodek ma
              trudności z zagnieżdzeniem się. Ale jak pisałam wcześniej jak ma się
              zagnieździć to się zagnieździ i żadne cuda tego typu w moim przynajmniej
              przypadku nie podziałały. Bóle podbrzusza jak przy miesiączce miałam za każdym
              razem. Dlatego już po kolejnych transferach po kilku dniach wiedziałam, ze nic
              z tego nie będzie, bo odczuwałam znajome skrobanie w podbrzuszu. Chociaż
              niektóre dziewczyny piszą że odczuwają bóle podbrzusza i okazuje się że jednak
              są w ciąży. Może nie jestem zbyt optymistyczna ale ivf to maksymalnie 30 %
              szans powodzenia. Dobre i to z drugiej strony...
              Bez względu na wszystko trzymam ze was kciuki.
              Ale was się dużo jakoś narobiło smile czy to z powodu wakacji i urlopów? Ja jak
              podchodziłam do ivf nie miałam tak licznego towarzystwa. W kupie zawsze
              raźniej. Trzymajcie się dziewczyny. Pozdrawiam. Asia.
              • ka_katka Re: Po transferze. Dwa tyg. niepewności - kto jes 14.07.06, 09:53
                Asiu, te Twoje 4 razy faktycznie nie wyglądają zbyt optymistycznie. 30 % szans
                fakt ale przy 4 to już do cholery 120% wink po prostu któraś Ci gwizdnęła
                przydział a Ty się zagapiłaś. Będę mocno trzymała za Ciebie kciuki przy tych
                ostatnich mrozaczkach. Jako, że to moje pierwsze podejście to podchodzę do
                sprawy dosyć luźno - tak mi się przynajmniej wydaje. Nie spodziewam się wiele
                ale cieszę się, że próbuję, że się na to zdecydowałam (a było ciężko), i że w
                razie czego czeka na nas jeszcze 5 śnieżynek. Mój M mówi, że jak się nie uda to
                on nie chce żebym jeszcze raz przechodziła tą całą procedurę, ma dość patrzenia
                na mój siny brzuch, zastrzyków, garści leków itd. Ja na razie o tym nie myślę.
                Masz rację co do tych objawów mogą być podobno najróżniejsze to jest jak
                wróżenie z fusów jedne pobolewa, inne nie, jedne plamią inne nic nie czują (to w
                moim przypadku) i nie ma reguły. Wredna taka gra bez określonych reguł sad A dużo
                nas faktycznie - ja zaczynałam wizyty już w maju ale to się ciągnie jak...no.
                Pozdrawiam
        • zuza323 Re: Po transferze. Dwa tyg. niepewności - kto jes 14.07.06, 10:01
          Ja w poniedziałek ide już do pracy. Tydzien odpoczynku wystarczy. Zresztą w
          biurze jest klimatyzacja, duzo sie dzieje, wiec nie ma czasu na rozmyslanie i
          czekanie...
          Troche zaniepokoiła mnie informacja od Asi.. chodzi o bol brzucha. Ja mam go
          codziennie w nocy i rano. Po nospie przechodzi. Ale sam fakt, że boli jest
          niepokojący w świetle tego co napisala Asia.
          W materialach ktore dostalam z Novum jest napisane, ze trzeba do nich zadzonić
          w 7 dni po transferze i poinformowac o samopoczuciu.. I co mam sobie pogadac z
          Paniami z recepcji ? w sumie sa bardzo sympatyczne. Moja pani dr jest na
          urlopie do konca lipca, wiec troche jestem takim dzieckiem niczyimwink
          • yotek Re: Po transferze. Dwa tyg. niepewności - kto jes 14.07.06, 13:24
            No tak, ja tez sie zastanawialam nad tym bolem brzucha... Asia ma racje, to nic
            nie musi znaczyc, mnie tez zawsze boli na kilka dni przed @....jajniki tez
            zwykle pobolewaja...czyli na dwoje babka wrozyla. Brzuch pobolewa mnie o
            roznych porach, za to od wczoraj jajniki mi daja popalic, no-spy nie biore bo
            bol jest do wytrzymania.
            A propos, dziewczyny, jak to jest? normalnie po owulacji tworzy sie cialko
            zolte w jajniku, a jak to jest po punkcji? Tez tworzy sie na tym jajniku, skad
            byly brane komorki?? Bo jesli nie, to cemu bola?
            Zuza, pewnie chodzi im o to, zeby sie ewentualnie dowiedziec, czy nie masz
            hiperstymulacji, panienki na recepcji sa pewnie przeszkolone o co pytac ;o)
    • samanta25 U mnie już koniec :((((((( 14.07.06, 10:27
      Niestety nasza radość się skończyła. W poniedziałek beta pozytywna, wczoraj
      spadła sad(( Już nie ma nadziei sad(

      ********
      55 cykl starań
      czerwiec '06 ICSI - nasza radość trwała krótko sad
      • ka_katka Re: U mnie już koniec :((((((( 14.07.06, 10:58
        Samanta trzymaj się mocno. Dlaczego beta tak zleciała? znaczy co? najpierw dała
        nadzieję a potem spadła??? nie będę się wyrażać, może jest jeszcze choć odrobina
        nadziei? Samanta widziałam, że w zeszłym roku podchodziłaś aż 3 razy i ten był
        4?? no to się los uparł s.... jeden. Walcz z nim!! pokaż mu, że nie ma nic do
        gadania!!! ściskam mocno
        • asiat99 Re: U mnie już koniec :((((((( 14.07.06, 11:09
          Prawdopodobnie ciąża biochemiczna. Coś zaczęło się dziać, ale nie za bardzo
          chciało dalej się rozwijać. Miałam tak przy pierwszym transferze mrozaków.
          Nie poddamy się co dziewczyny? Najgorzej jest się podnosić po kolejnych
          porazkach.Jak mnie to zachodzenie w ciąże nie zabiję to w nią zajdę, koniec i
          kropka.
        • samanta25 Re: Ka_katka 14.07.06, 16:29
          ka_katka napisała:

          > nadziei? Samanta widziałam, że w zeszłym roku podchodziłaś aż 3 razy i ten był
          > 4?? no to się los uparł s.... jeden.
          Ka_katka to było nasze pierwsze ICSI. W tamtym roku miałam inseminacje sad(


          ********
          55 cykl starań
          czerwiec '06 ICSI - nasza radość trwała krótko sad
          • ka_katka Re: Ka_katka 14.07.06, 16:41
            Ka_katka to było nasze pierwsze ICSI. W tamtym roku miałam inseminacje sad(

            Jasne to chyba ze zdenerwowania wynajduję najgorsze opcje - dzięki. Nie wiem czy
            pisałaś - macie jakieś śnieżynki? Może zaplanuj wakacje jako odstresowywacz?
            może to doda Ci choć trochę otuchy. Ściskam mocno
            • samanta25 Re: Ka_katka 14.07.06, 17:42
              Niestety nie mamy mrozaków sad( Po stymulacji dużymi dawkami gonalu i menopuru
              udało się uzyskać 3 oocyty z czego tylko 2 się zapłodniły i te dwa mi podali.
              Teraz muszę odpocząć i zbierać siły do nowej walki........

              ********
              55 cykl starań
              czerwiec '06 ICSI - nasza radość trwała krótko sad
              • ka_katka Re: Ka_katka 15.07.06, 10:50
                Przykro mi bardzo, najgorzej jak człowiek sobie uświadamia ile starań , czasu,
                nadziei no i kasy stracone sad Widzę, że już myślisz o następnym razie to chyba
                dobrze, nie wiem czy ja bym się zmobilizowała, no cóż zobaczymy. A tak przy
                okazji gdzie podchodziliście do ICSI?
                • jokerdm Re: Ka_katka 15.07.06, 11:35
                  Podchodzilismy w Wawie Novum.
                  To nasz pierwszy raz, będzie i kolejny.
                  Wkurza mnie tylko tam, że nie ma konkrektnie przypisanego lekarza,stymulacja
                  ktos inny, po punkcji ktos inny, po transferze ktoś inny a po wyniku negatywnym
                  znowu do pierwszego lekarza. Tak jak ktos już pisał, czuje się niczyja i tak
                  naprawdę nie wiem czy ktoś się skupił na opisie mojej "choroby"!
      • korlewna Re: U mnie już koniec :((((((( 14.07.06, 11:18
        Strasznie, strasznie, strasznie mi przykro Samanto. NIe wiem, co Ci madrego
        napisac, bo chyba co by to nie było, to i tak teraz nie pomoże.
        Ściskam Cie mocniaście i przytulam do serduszka.
        Caluski
        • yotek Re: U mnie już koniec :((((((( 14.07.06, 13:26
          Samanta, tak mi przykro :o(((((
          tez mocno sciskam, trzymaj sie jakos....
          • anaika Re: U mnie już koniec :((((((( 14.07.06, 14:18
            bu sad((
            bardzo mi przykro Samanta
            bądź silna (albo nie, jak nie chcesz)
            • dagps Re: U mnie już koniec :((((((( 14.07.06, 17:45
              samanta, bardzo to smutnesad przykro mi. czuje sie bezradna jak czytam ze ci sie nie udalo, chcialabym umiec cie pocieszyc
      • zuza323 Re: U mnie już koniec :((((((( 14.07.06, 21:46
        Samanto, bardzo mi przykro. Tak, zbieraj siły, wyjedz gdzies na wakacje i
        sprobuj o tym nie myslec... wiem, że to tylko tak latwo pisac, ale coz, lepszej
        rady nie znajduję..
        trzymaj się, jestesmy z Tobą !
        • jokerdm Re: U mnie już koniec :((((((( 15.07.06, 08:38
          Wiem co to znaczy. Razem z moją Kobietą odwiedziliśmy Novum. Transer był 30
          czerwca, wczoraj się okazało po HCG, że niestety nie mamy szczęscia. No ale
          jeszcze 4 ziarenka są w lodówce - może następne razy będą szczęśliwe?
    • ka_katka Re: Po transferze. Dwa tyg. niepewności - kto jes 15.07.06, 17:24
      Zuza, Jotek, dzisiaj nasz półmetek jak się czujecie? trzymacie się dzielnie?
      Lomre ty też już prawie na półmetku. U mnie nadal nic, cisza, spokój,
      bezobjawowo poza tym bardzo miły, leniwy weekend.
      • zuza323 Re: Po transferze. Dwa tyg. niepewności - kto jes 15.07.06, 19:17
        Tak, tak.. półmetek ! Postanowilam sobie - zadnych testow przed nastepna sobotą.
        W domu mam jeden przeterminowanywink Aptekę postanowialm omijac szeromi lukiemwink
        przeproszę się z nią dopiero w piątek po pracy. Rano w sobotę sikaniec, potem
        jesli ok do Novum. Boze, jak ja wytrzymam do soboty ???
        W kazdym razie w poniedziek do pracy. Dzis postanowilam wyruszyc rano na zakupy,
        wrocilismy,padlam i spalam chyba 2 godziny.
        Bole na razie ustapily. Zadnych plamien. NIC SIĘ NIE DZIEJE...
        A jak u Was ?
      • zuza323 Re: Po transferze. Dwa tyg. niepewności - kto jes 15.07.06, 23:12
        Ka_Katka, dzwonilas dzis do Novum?
        • ka_katka Re: Po transferze. Dwa tyg. niepewności - kto jes 17.07.06, 09:27
          No własnie nie zadzwoniłam jakoś mi uciekła ta sobota. Może zrobię to dzisiaj
          chyba można nie? A ty? zadzwoniłaś?
      • yotek Re: Po transferze. Dwa tyg. niepewności - kto jes 16.07.06, 21:47
        U mnie nic...wlasciwie. Tzn biust boli ostro ale to od poczatku stymulacji.
        Podbrzusze juz mnie nie boli, ale czasem mam taki ostry bol jajnika, raz
        jednego raz drugiego - szczegolnie jak np gwaltownie wstane.
        Nie chce sie nakrecac, staram sie nie myslec. Wyjechalam sobie na weekend aby
        sie oderwac ;o)
        Jestem umowiona z lekarka, ze zrobie bete w srode - czyli 2 tygodnie od
        owulacji- ale z przyczyn technicznych pojde we wtorek. To bedzie 11 dzien po
        transferze....
        • lomre Re: Po transferze. Dwa tyg. niepewności - kto jes 16.07.06, 22:03
          Mnie dotychczas nie bolało nic a nic. Dziś boli, właśniciwie męczy, jakby za
          parę godzin miała przyjśc @. Czuję że nici z tego. Kiedy @ po nieudanym
          transferze??
          Chcę jutro zrobić betę (7 dzpt) i powtórzyć w piątek (11 dzpt). Jeśli nic się
          nie udało, to w sobotę jedziemy na grila do znajomych a w niedzielą na spływ
          całą paczką. Chcę wiedzieć w piątek, bo inaczej muszę wszystko odwołać. Chyba,
          że wcześniej dostanę @
          • ka_katka Re: Po transferze. Dwa tyg. niepewności - kto jes 17.07.06, 09:45
            Czekaj ale przeciez Ty miałaś transfer 11 lipca nie za wcześnie na betę?? ma to
            jakiś sens?? pytam z ciekawości czy może coś już wyjść, dziś mój 9 dpt i na
            razie jeszcze nie myślę nawet o badaniu żeby się nie nakręcać. Widzę , że nie
            tylko ja kombinuję z wakacjami, też czekam na wynik bo od tego będzie wszystko
            uzależnione.
            • lomre Re: Po transferze. Dwa tyg. niepewności - kto jes 17.07.06, 10:43
              Dziś mój 7 dpt i chcę zrobić betę (oprócz tego białko, mocznik, morfologię...),
              bo jak inaczej w 12 dpt będę wiedziała czy urosła czy nie. To takie moje
              kombinowanie. Invicta robi kilka weryfikacji w tym piuerwsz beta w 5dpt. Jeśli
              dzis będę miała betę X a w piątek X*2 to już będzie wiadomo że rośnie i jeste
              nadzieją. Jeśli w piątek będzie niższa to jadę na spływ. Wynik bety dopiero w
              środę, ale mi się nie śpieszy. A Ty co zrobisz?
              • tekla12 Re: Po transferze. Dwa tyg. niepewności - kto jes 17.07.06, 11:17
                Wiarygodna beta jest już 10 dni po transferze. 7 dpt wynik świadczy nie o
                zagnieżdżaniu a o tym jaki poziom hcg z pregnylu utrzymuje się w krwi.
                • lomre Re: Po transferze. Dwa tyg. niepewności - kto jes 17.07.06, 12:22
                  Ale beta po pregnylu teraz już tylko spada tak? Tak więc jeśli w kolejnym
                  badaniu będzie wyższa to znaczy że wzrasta "moja" beta? Skoryguj jeśli się mylę.
                  • tekla12 Re: Po transferze. Dwa tyg. niepewności - kto jes 17.07.06, 12:33
                    Ale nie wiesz w jakim tempie obniża się pregnylowa beta a przyrasta twoja.
                    Wydaje mi się, że beta z czwartku będzie rozstrzygająca a ta dzisiejsza jest
                    niepotrzebna. Jeśli chcesz określić przyrost i mieć pewność to wynik
                    środa-piątek będzie diagnostyczny. Najczęściej w 7dpt bhcg wynosi ok. 7.
                    • ka_katka Re: Po transferze. Dwa tyg. niepewności - kto jes 17.07.06, 13:31
                      Tekla, mam pytanko dzisiaj mój 9 dpt kazali zrobic test 14 dni po ale z Twoich
                      postów wynika, że beta wiarygodna może mi wyjść już jutro. Co o tym myślisz?
                      czekać czy robić? Mogłabyć mi napisać coś o tej becie tzn ile powinna wynosić
                      przy ciąży i jej braku. Będę wdzięczna
                      • yotek Re: Po transferze. Dwa tyg. niepewności - kto jes 17.07.06, 13:49
                        Ka_katka
                        Moja lekarka dzis mi potwierdzila, ze bete powinnam zrobic 12 dpt albo 14 po
                        owulacji....i koniecznie krew a nie test, bo wtedy wiadomo na 100% co jest
                        grane. W przypadku zerowej bety (tfu tfu!!) mam natychmiast odstawic wszystkie
                        leki.

                        trzymajcie kciuki - to juz jutro.....
                        • ka_katka Re: Po transferze. Dwa tyg. niepewności - kto jes 17.07.06, 15:07
                          Jak to już? tak szybko zleciało? Trzymam kciuki z całej siły, denerwujesz się
                          bardzo? a jak objawy?
                          • yotek Re: Po transferze. Dwa tyg. niepewności - kto jes 17.07.06, 15:18
                            No wlasnie, jakos to zlecialo ;o)
                            Denerwuje sie bo nie mam objawow....dzis przestaly mnie bolec piersi,
                            generalnie nic - no moze chwilami po jedzeniu mnie troche "muli", ale miewalam
                            tak przed @.
                            Aha, no czasami zaboli mnie jajnik, ale tak nieprzyjemnie, ostro. Co oczywiscie
                            tez nic nie znaczy ;-/

                            ...denerwuje sie, kurka...
                            • ka_katka Re: Po transferze. Dwa tyg. niepewności - kto jes 18.07.06, 11:04
                              Yotek no i co???
                              • yotek Re: Po transferze. Dwa tyg. niepewności - kto jes 18.07.06, 18:24
                                Niestety, beta zero :o(

                                ...robie sobie urlop od tego, nie mam sily

                                dzieki dziewczyny, za kciuki
                                • lomre Re: Po transferze. Dwa tyg. niepewności - kto jes 18.07.06, 19:11
                                  Przykro mi, to miał być radosny wątek a nie idzie nam zanadto.
                                  Odpocząć musisz tak czy tak. Życzę Ci aby przyniosło Ci to ukojenie, spokój i
                                  optymizm. I zaraz pytam - co dalej?
                                  Przytulam mocno
                                • lomre Re: Po transferze. Dwa tyg. niepewności - kto jes 18.07.06, 19:17
                                  Przeczytałam stare posty. Objawy mamy podobne, więc u mnie też pewnie nic.
                                  Jesteś pewna, że beta musiałaby dziś wyjść? Czytałam, że masz mrozaki. Trzymam
                                  za to!
                                  • yotek Re: Po transferze. Dwa tyg. niepewności - kto jes 18.07.06, 19:46
                                    Dzieki Lomre
                                    Ty musisz byc dobrej mysli, nie martw sie na zapas brakiem objawow.
                                    Beta powinna juz wyjsc 11 dni po transferze, a przynajmniej powinna byc juz
                                    wieksza niz 0....
                                    Dzis rozmawialam z lekarka, okazalo sie ze mam tylko jednego mrozaka, bo ten
                                    drugi przed zamrozeniem jeszcze, zaczal sie "rozpadac" ;o(
                                    Transfer tego jedynego nie ma sensu, wiec to co mi pozostaje to ...droga od
                                    poczatku: stymulacja, punkcja, transfer....

                                    Mysle, ze sie zdecyduje na druga probe....ale po wakacjach, zbyt wiele nerwow
                                    to nas kosztowalo, za duze rozczarowanie - boje sie, ze nie bylabym
                                    optymistycznie nastawiona rozpoczynajac od razu nowa procedure. Musimy
                                    ochlonac, wyluzowac, nastawic sie na kolejna probe po wakacjach.

                                    Trzymam mocno kciuki za pozostale dziewczyny, obym to ja wyczerpala liste
                                    smutnych po tescie bety ;o)
                                    • ka_katka Re: Po transferze. Dwa tyg. niepewności - kto jes 19.07.06, 08:52
                                      No i nie doczytałam o tym woim jednym mrozaczku. Może to własnie ten jeden
                                      jedyny, próbuj.
                                • zuza323 Re: Po transferze. Dwa tyg. niepewności - kto jes 18.07.06, 21:06
                                  Yotek!! Bardzo, bardzo mi przykro..
                                  Masz rację, nie poddawaj się, zrób sobie dłuższą przerwę i potem zacznijcie
                                  walczyć dalej! A może w tzw. międzyczasie wyjdzie jakis naturalsikwink Pomysl o
                                  długich wakacjach.
                                  • lomre Re: Po transferze. Dwa tyg. niepewności - kto jes 18.07.06, 21:10
                                    Zuza i Ka_katka - obie czekacie do soboty? Ja nie wytrzymam i idę na betę w
                                    piątek. Mam nadzieję, że coś będzie już wiadomo: albo 0,00 albo szansa
                                    • zuza323 Re: Po transferze. Dwa tyg. niepewności - kto jes 18.07.06, 21:22
                                      Lomre i Ka_katka, zostałyśmy chyba tylko we trzy na placu boju... Niestety.
                                      Postanowilam poczekac do soboty, ale nie wiem czy wytrzymam. Przeszukałam
                                      łazienkę i znalazłam jeszcze jeden nieprzeterminowany test. Kusi..
                                      Wiem, że KAtka miala transfer tego samego dnia tj. 8 lipca (w sobotę), pól
                                      godziny po mnie u tego samego lekarza. Tak więc mogłybyśmy testować dokładnie
                                      tym samym czasie.
                                      Tak się teraz zastanowiłam i doszlam do wniosku, że chcialabym poczekać do
                                      soboty ... by przedłużyć nadzieję..
                                      Ale gdy przeczytalam posty YOTKI, doszłam do wniosku, że miałam/mam nietety
                                      bardzo podobne obajwy jak ona.
                                      • yotek Re: Po transferze. Dwa tyg. niepewności - kto jes 18.07.06, 21:34
                                        Dziewczyny!
                                        uszy do gory bardzo prosze!!! bez zalamek tutaj, ze objawy nieciazowe ;o)
                                        Ja wierze, ze bede Wam pierwsza gratulowac i zyczyc spokojnych 9 miesiecy -
                                        musimy mocno wierzyc, ze w koncu sie uda.

                                        Ja robie sobie wakacje chyba dosc dlugie - we wrzesniu lece do Stanow na 3
                                        tygodnie i zaraz po powrocie walcze dalej. Choc moze Zuza ma nosa i samo cos
                                        wyjdzie ;o)
                                        Tego jednego mrozaczka musze zostawic sobie na cykl stymulowany, czyli pelna
                                        porcja zastrzykow mnie nie ominie...

                                        Poprawiam sobie humor piwkiem (juz moge ;o) wiec za Wasza dodatnia bete!! ;o)
                                      • ka_katka Re: Po transferze. Dwa tyg. niepewności - kto jes 19.07.06, 09:41
                                        Zuza, Lomre,
                                        ja wytrzymam do soboty. Zuza możemy testowac razem nie ma problemu zawsze
                                        będzie nam raźniej. No chyba, ze mnie dopadnie @ i nie trzeba będzie testować.
                                        Ja też mam objawy idntyczne z Yotkowymi i tak naprawdę nadzieja mnie opuszcza
                                        powoli. A własnie od wczoraj pobolewa mnie brzuch, dzisiaj to już nawet mocniej
                                        niestety tak przed okresowo. Mam nadzieję, że nie przyjdzie lada dzień małpa
                                        jedna. Nie chcę jej!!!!!!!!
                                • ka_katka Re: Po transferze. Dwa tyg. niepewności - kto jes 19.07.06, 08:44
                                  nie no załamałam się... tak nie może być, kurczę dlaczego to takie
                                  niesprawiedliwe. Zrób sobie dłuuuuuugi urlop i wracaj jesienią po śnieżynki.
                                  Nie wiem jak Cię pocieszyć słów brak - ściskam mocno
                      • tekla12 ka_katka 17.07.06, 15:49
                        Zgodnie z instrukcją z mojej kliniki (Gameta) bętę z krwi oznacza się 10 dni po
                        transferze a sikaniec jest wiarygodny w 14dpt. Co do norm każde lab ma swoje ale
                        najczęściej graniczne dla ciąży/braku jest 5. 10 bhcg w 10dpt dobrze rokuje,
                        czego ślicznie i serdecznie życzę wszystkim testującym na tym i innych wątkach.
                    • lomre Re: Po transferze. Dwa tyg. niepewności - kto jes 17.07.06, 15:40
                      No to chyba zrobiłam dziś betę niepotrzebnie. Zrobię w piątek znowu.
              • ka_katka Re: Po transferze. Dwa tyg. niepewności - kto jes 17.07.06, 13:28
                A ja cierpliwie czekam do końca tygodnia. W sobotę rano zrobię test i jakby
                były dwie krechy to jadę do Novum na badanie. Dziewczynki może mnie usiadomicie
                ile powinna wynosić beta tzn przy braku ciąży i ciąży?? ja w jakiejś słodkiej
                nieświadomości żyję nawet nie wiem...
                • zuza323 Re: Po transferze. Dwa tyg. niepewności - kto jes 17.07.06, 14:28
                  Ja tez.. Sobota bedzie dniem prawdywink
                  Nie chce się nakręcać. Zresztą jestem od dzis w pracy i chyba dobrze mi to robi.
                  Dzis po poludniu zadzwonie do N. zeby opowiedziec o samopoczuciu. Maialm to
                  zrobic w sobote (w 7dpt), ale jakos mi wyszlo z głowy.
                  Trzymam kciuki za Was wszystkie !
                  • ka_katka Re: Po transferze. Dwa tyg. niepewności - kto jes 17.07.06, 15:05
                    Zuza, ja też od dziś w pracy i wcale nie żałuję juz świra dostawałam w domu.
                    Luteinę biorę pod język niezbyt smaczna ale ujdzie. Ja też dziś dzwonię do N z
                    informacjami. Zobaczysz ten tydzień zleci jak z bicza strzelił.
    • ka_katka Re: Po transferze. Dwa tyg. niepewności - kto jes 18.07.06, 11:08
      No i co dziewczynki? jak samopoczucie? mnie dzisiaj chwilami pobolewa brzuch
      okresowo...chyba ten mój spokój to bardzo pozorny bo ciągle latam do kibelka
      sprawdzać czy nie dostałam @. A wy jak się trzymacie?
      • zuza323 Re: Po transferze. Dwa tyg. niepewności - kto jes 18.07.06, 11:46
        Ja tez czuję się jak przed @. Wczoraj po poludniu pękała mi głowa. Brzuch
        raczej mnie nie boli. Całe szczęście, że jestem w pracy... w domu chyba bym
        oszalaławink
        Bardzo, bardzo jestem ciekawa co u pozostałych dziewczyn. W końcu którejs z nas
        MUSI się udać!!!!!
        Dzis cos bedziemy wiedziały o JOTCE, tak ? Trzymam mocno kciuki.
        A jak długo czeka się na bete po pobraniu krwi ?
        • ka_katka Re: Po transferze. Dwa tyg. niepewności - kto jes 18.07.06, 13:03
          Zuza a dzwoniłaś do Novum bo ja jakoś się nie mogłam zebrać i w końcu
          zapomniałam. Dobre pytanie z tą betą, mam nadzieję, że jakoś od ręki dają
          wyniki... bo inaczej grozi to rostrojem nerwowym wink Piszcie dziewcczyny piszcie
          co u was bo ucichłyscie jakoś.
          • lomre Re: Po transferze. Dwa tyg. niepewności - kto jes 18.07.06, 13:57
            Ja siedzę cicho, bo u mnie nic sienie dzieje-cisza. Zrobiłam dziś morfo i
            białko i coś tam jeszcze-wszystko w normach. Jedyne co jest inne to ciężki
            biust, ale nawet nie bolący. Czekam na wasze wieści no i na swoje dalsze wyniki
            i objawy.
          • zuza323 Re: Po transferze. Dwa tyg. niepewności - kto jes 18.07.06, 14:21
            Dzwonilam, powiedzialam jak sie czuje. Pani z recepcji powiedziala, ze wpisze
            do karty i na tym sie skonczylo. Mam sie testowac, a potem bez wzgledu na wynik
            zadzwonic do N.
            Czy ty tez czekasz twardo do soboty ?
            • ka_katka Re: Po transferze. Dwa tyg. niepewności - kto jes 18.07.06, 14:55
              Czekam, chyba. W zeszłym tygodniu jakoś mi było łatwiej a teraz im bliżej tym
              gorzej (z cierpliwością oczywiście) zwłaszcza po informacjach dziewczyn, że w
              10 -12 dpt beta może już wskazać ciążę. Niby staram się nie myśleć ale ciągle
              zaglądam na forum smile Wytrzymam do soboty smile twarda będę smile Ciekawe jak Yotek
              dzisiaj miała testować
              • samanta25 Dziewczyny trzymam za Was kciuki :)) 18.07.06, 14:58
                Dziewczyny powodzenia oby Wam się udało i zaczęła się dobra passa na forum wink))

                ********
                56 cykl starań
                czerwiec '06 ICSI - radość trwała krótko sad (c. biochemiczna)
    • aisha71 Re: Po transferze. Dwa tyg. niepewności - kto jes 18.07.06, 20:02
      Dziewczyny, po cichu przyglądam się i kibicuję Wam wszystkim, bo sama też
      miałam transfer 7.07. w piątek. Ja mam gorzej, bo to była ostatnia szansa w
      ogóle nie tylko ojego dzieciątka in spe, ale i dla małżeństwa... Pisałam na
      forum o swojej sytuacji...
      Wczoraj (10 dpt) robiłam betę: wynik - 0,00. Wiedziałam już wcześniej, że nic z
      tego, bo ok. 7 dni przed @ zawsze mam migrenowe bóle głowy i właściwie nie
      potrzebuję już żadnych testów.
      Pomyślałam sobie, że jeśli Wam się uda, to i mnie... Na razie nic z tego. Nie
      załamujcie się, proszę, dopóki jesteście z mężem we dwoje i walczycie,
      walczcie. Ja już niestety muszę podjąć trudną decyzję i to nie tylko tę o nie
      podejmowaniu dalszych prób... Proszę, zróbcie to dla mnie (...smile i walczcie!
      • lomre ..... 18.07.06, 20:33
        Yotek - to i tak dobrze że się zdecydowałaś na następne podejście. Musisz
        odczekać pół roku - wcześniej nie zrobią. Tak to jest z mrozakami - niewiadomo
        jak się rozmrożą-zdaję sobie z tego sprawę. Odpocznij, podreperuj organizm-
        wszystkiego dobrego!
        Aisha - bardzo mi przykro. Pamiętam Twój wątek. Nie wiem co powiedzieć, trudno
        podjąc jakąkolwiek decyzję-kazda jest zła. Życzę spokoju, szczęśliwego ułożenia
        spraw. Masz moje kciuki nadal.
        • lomre Może nowy wątek 18.07.06, 21:12
          Dziewczyny może nowy wątek np. lipcowe inf, bo ja się juz gubię...
          • ka_katka Re: Może nowy wątek 19.07.06, 10:13
            Lomre masz rację warto by było bo ja też już się gubię. Zakładam lipcowe
            invitrówki smile
      • yotek Re: Po transferze. Dwa tyg. niepewności - kto jes 18.07.06, 21:41
        Aisha, bardzo mi przykro....ciezko pocieszac w takiej sytuacji jak Twoja;
        ciezko nam, europejkom, zrozumiec takie podejscie do macierzynstwa, kobiecosci.
        Czytalam Twoja historie i naprawde Ci wspolczuje....pozostaje jedynie nadzieja,
        ze Twoj maz podejdzie do sprawy "po europejsku"....
        Dzieki za slowa otuchy! Po totalnej zalamce przyszla mysl, ze to jeszcze nie
        koniec swiata, jeszcze wciaz jest szansa! dlatego bede o to walczyc...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja