malta91
21.07.06, 13:24
cześć dziewczyny! po 2 latach starań (ciazy pozamacicznej) 4 inseminacjach i
wydaniu lacznie ok. 12 tys. zl - wreszcie się udało.
naszym problemem było słabe nasienie, które poprawiane garścią witamin i
preaparatów typu MACA, selen, vit. A+E, oeparol, folik, okazało się ok i 4
inseminacja się udała! uważnie sledzilam wątek czerwcowych i lipcowych
inseminacji i wierze ze się wszystkim uda,a to co przeszłam sama i co sie
dzieje w temacie niemoznosci zajscia w ciaze u roznych naszych znajomych
skłonilo mnie do napisania moich przemysleń/rad dla was.
Jesli po paru miesiacach nie udaje sie wam zajscw ciaze:
1. nie nakrecajcie sie ze cos jest nie tak(tak robiłam),
2. nie doszukujcie sie chorób strasznych u siebie (tak robiłam)
3. sprawdzcie sobie owulacje testami (wysyłkowymi a nie kupowanymi w aptece
bo sa dużo tansze)
4. sprawdzcie sobie podstawowe hormony LH, FSH, estradiol (w pierwszych 3
dniach cyklu), prolaktyna i TSH dowolnie i progesteron ok. 7 dni po owu.
5. wyslijcie partnera na badanie nasienia.
6. nie chodzcie po róznych ginekologach, endokrynologach i nie daj Bóg
andrologach (ich leczenie jest najmniej skuteczne), chinczykach,
bioeregoteraputach - tez to przerobilam
7. idzcie OD RAZU do profesjonalnej kliniki leczenia nieplodnosci w max.
duzym miescie niedaleko was. to co was tam zedra i tak wydacie chodzac po
roznych konowalach bez efektu!
8. w tejze klinice zleca/zrobia wam kolejne badania, monitoring owulacji +
kaza zrobic musowo HSG (badanie droznosci jajowodow) albo laparoskopie -
jesli sa do niej wskazania.
9. nie pozwolcie sobie robic inseminacji bez tych badan droznosci, bo jesli
cos jest nie halo z jajowodami to cala zabawa insminacyjna jest o kant d. i
stad pewnie bierze sie jej niska skutecznosc, bo robia ja bez sensu - dla
kasy, a kobitki maja zapchane jajowady i nie ma szans zeby to wypalilo.
10.nie bojcie sie HSG - mozna zrobic w znieczuleniu prywatnie ale w dobrej
klinice(koszt 1000) i jest ok.
11. nie róbcie wiecej inseminacji niż 4-5 - nie ma to chyba sensu.
12. jesli te 4-5 inseminacji nie dalo efektu i wszystko jest niby cacy,
napierajcie na lekarza zeby wam zrobil badania immunologiczne. moze tu jest
pies pogrzebany.
13. jak i to nie da odpowiedzi, a ciazy nie ma, jesli macie kase i checi
etyczno-religijne - zrobcie in vitro (w dobrej klinice - opinie na forum).
nie czekajcie i nie łudzcie sie opowiesciami ze komus sie udalo po 9 czy 14
latach, kiedy juz nie mial nadzieji zadnych. przez te lata mozna siebie i
partnera zniszczyc emocjonalnie, fizycznie i finansowo bez sensu.
- nie robcie in vitro w klinice kt. nie potrafi rozmrozic mrozakow, albo im
sie udaje rozmrozic 1 i meczy kobiety kolejnymi stymulacjami!
14. nie zalamujcie sie i nie wyjcie przy kazdej @(tak robilam), nie
sprawdzajcie bety po kazdym cyklu (po co sie kluc?).
15. powiedzcie rodzicom, bliskim, przyjaciolom o waszym problemie. to powinno
zakonczyc glupie pytania. a moze wam beda mogli jakos pomoc, poleca kogos
itp+ zyskacie mozliwosc rozmow na ten temat. przelamanie tego tabu i mowienie
o tym powoduje ze przestaje to byc jakas straszna trauma, tajemnica i
problem, kt. rozdrapujecie we 2.
oczywiscie sa to moje prywatne przemyslenia. jesli sie z nimi nie zgadzacie -
nie ma sprawy. Po 2 latach sledzenia forum chcialam sie tym z wami podzielic.
zycze wam wszystkim powodzenia i trzymajcie kciuki za mnie - jestem dopiero
na poczatku drogi
pozdrawiam!!!!!!!