azi102
28.07.06, 11:48
Witam dziewczyny! długo zastanawiałam się czy tu napisać chociaz obserwuję
Wasze starania już parę miesięcy. Zdecydowałam się bo może razem bedzie
raźniej, przynajmniem bedę mogła porozmawiac z kims kto wie o czym mówię. Ja
2,5 roku tmu zaszłam w ciąże bez problemu, nawet nie planowaną, niestety
poroniłam w 8 tyg. - zaśniad groniasty. Potem miałam obowiązkowy rok przerwy
brałam logest. Od roku tak jak przetsałam brac tabletki, zaczeły się problemy
z hormonami. Na 7 dni przed kazda miesiączką zaczełam plamic. Moja gin.
zapisała mi duphaston, poczatkowo brałam 1 tab. od 16 do 25 dc, potem już 2
razy dziennie, ale i tak plamienia dalej są.W ubiegłym miesiacy byłam w
szpitalu na badaniach. Jak mnie przyjeto w 12 dc pecherzyk miał 14 mm, 14 dc
miał 18 mm, a 16 dc już 34 mm. Prl po mtc tez wyszła podwyższona trzykrotnie.
16 dc dostałam pregnyl i gin. powiedział ze napewno pęknie. Potem juz nie
miałam robionego usg więc nie wiem czy pękł, ale wydaje mi się że nie bo nie
miałam wogule śluzu płodnego,zresztą nie mam go już od roku

Dziwne było
też to ze 22 dc cyklu czyli w nie cały tydzień po pregnylu zaczełam plamic i
plamiłam do samej @ w 31 dc. Dziś jest mój 6 dc, biorę bromergon pół tabletki
raz dziennie, clo od 3 do 7 dc i czekam na efekty. Mąż robił badania, niby w
normie, ale blisko dolnej granicy. Musi je powtórzyć i jeszcze czeka go
wizyta u urologa.