mila co sie dzieje???

11.08.06, 10:13


    • mila_do_nieba Re: mila co sie dzieje??? 11.08.06, 10:52
      Och Daga, strach mnie paraliżuje sad(( Tak sie boję, że to jak zabijanie na raty...
      Nie rozumiem dlaczego chociaż raz nie moze być normalnie tylko ciągle jakieś
      odchyły. Moja beta HCG nie przyrasta zbyt dobrze niestety, niby gin kazał sie
      nie przejmować i nie badać jej już więcej bo to nie ma sensu, to ja czuje, że co
      miał mi niby powiedzieć? Tak moja beta rośnie:
      10 dpt 86
      12 227
      14 425

      no i niestety
      w 18 dpt 990

      w usg już niby widać pęcherzyk ciążowy o wymiarach 0,73mm, bez cech odklejania,
      ale co z tego jak ciaza przy słabej becie najcześciej obumiera?
      Znalazłam właśnei post na bocianie dziewczyny, która miała podobną sytuację i
      właśnie się dowiedziałam, że już po wszystkim.
      Nie wiedziałam, że dopiero po teście zaczyna sie koszmar...
      • dagps Re: mila co sie dzieje??? 11.08.06, 10:55
        mila nie wiem czy zawsze ciaza obumiera, czy czasem beta nie nadgania, zobacz czy miesci sie jeszcze w normie. strasznie sie martwie o ciebiesad ogromnie duzo wysylam dobrych energii, zeby udalo sie ta ciaze utrzymac. ze juz nie moze byc bo tylu klopotach spokojnie? bardzo mocno jestem z toba. nie da sie juz nic zmienic, pozostaje czekac, ale prosze miej nadzieje.
        • mila_do_nieba Re: mila co sie dzieje??? 11.08.06, 11:03
          Dzięki Dagasmile za energie i ciepłe myśli
          Sama wartość betaHCG w tym czasie jak najbardziej mieści sie w normie, tylko ja
          patrze w kontekscie przyrostu, bo to on jest ważny. Normalnie beta powinna sie
          podwajać w ciągu 48 godzin, ostatecznie chociaż przyrastać o 66%, a jak widzisz
          mi przez ostatenie 4 doby przyrosło tylko o 133%. Powinna być chociaż 1300 po
          takim czasie a jest tylko 990. Niby widać pęcherzyk na usg ale co z tego to
          jest jeszcze gorsze, bo będzie bolało podwójnie. Kiedyś myślałam tylko żeby w
          ciąze zajść i przy tych wszystkich komplikacjach myślałam, że jak mi się to uda,
          minę barierę ciąży biochemicznej to już bedzie dobrze... I najgorsze jest to, że
          nikt nie potrafi jednoznacznie odpowiedzieć co będzie. Nie bede oznaczać już
          bety bo to już zbyt bolesne. Czekam teraz albo na jakieś plamienia albo na usg 4
          września, które coś moze wyjaśni. Powinna być widoczna akcja serca. Do tego
          czasu chyba oszaleje. Nie wiem to jest jakiś koszmar sad((
          • mila_do_nieba Re: mila co sie dzieje??? 11.08.06, 11:05
            z kalkulatora moja ciąża ma 5t2d ... 19 dpt
            • magasi9 Re: mila co sie dzieje??? 11.08.06, 11:31
              Trzymaj sie Mila!! Trzymam kciuki !!!

              • ronia.p Re: mila co sie dzieje??? 11.08.06, 12:48
                Przestań badać betę i zdaj się na ślepy los. Może okaże sie dla Ciebie łaskawy.
                Staraj się o tym nie mysleć, bo stres źle wpływa melństwo. Zajmij myśli czymś
                zupełnie odległym od spraw cięży. Nie plamisz a to już bardzo duży plus.
    • mila_do_nieba Powtórzyłam bete 12.08.06, 09:26
      i odebrało mi mowe dwa dni później 2431. Urosło ponad 100%
      Nie wiem co to znaczy boje sie dalej. Jutro powótrze dla pewności.
      • dagps Re: Powtórzyłam bete 12.08.06, 09:54
        ale szalejesz mila... ale wiesz, nie dziwie sie, pewnie bede tak samo. wysylam tobie i maluchowi kolejna porcje dobrego.
      • dagps Re: Powtórzyłam bete 12.08.06, 09:54


      • maretina Re: Powtórzyłam bete 13.08.06, 20:22
        mila_do_nieba napisała:

        > i odebrało mi mowe dwa dni później 2431. Urosło ponad 100%
        > Nie wiem co to znaczy boje sie dalej. Jutro powótrze dla pewności.
        juz nie powtarzajsmile
        nie ma sensu, lepiej juz isc na usg. cos bedzie widac. robienie bety w momencie
        mozliwosci zrobienia usg jest bez sensu. po co Ci stres?smile
    • lomre Re: mila co sie dzieje??? 12.08.06, 15:33
      Mila, przez kolano smile
      Nie badaj już tej bety - nie na darmo są takie widełki normy.
      Wiem, że to nic pewnego i sama mówię, że nie przyjmuję gratulacji dopóki nie
      zobazę w domu zdrowego dzieciątka, ale tak nie można!
      Na niektóre sprawy nie mamy wpływu. Możemy zrobić wszystko co w naszej mocy -
      wziąć leki, leżeć, słuchać lekarza, ale ciąży nie określamatematyka ani
      statystyka tylko przyroda. Myślę sobie, że przecież cios w plecy mże przyjśc na
      sam koniec ciąży, prawda? Wszystkich nieszczęść nie da sie przewidzieć i całe
      szczęście, bo uciekalibyśmy z tego świata mając kilka lat i nieczekając na to
      co nam życie przyniesie.
      Nie myśl, że jestem wyluzowana i się wymądrzam. Przeżyłam już poronienie i też
      sieboję przeżywać to samo. Trzymaj się mocno, nie panikuj, ja trzymam za ciebie
      a Ty trzymaj czasem za mnie.
      • mila_do_nieba Lomre 13.08.06, 08:36
        Trzymam za ciebie Lomre bardzo mocno smile
        Co w ogóle u cibeie? Miałaś już USG?
        • lomre Re: Lomre 13.08.06, 17:53
          Hej, miałam już pierwsze usg. Jedna maleńka fasolka, poza tym ok, biorę jeszcze
          progesteron i jadę na natępne usg za 2 tyg. Czuję siędobrze, czasem tylko
          trochę przewraca mi sięw żołądku, trochę leżę, czasem drzemię, zwolnienia nia
          mam.
          • maretina Re: Lomre 13.08.06, 20:24
            trzymam kciuki Lomre. pamietam, ze chwile bylysmy razem na forum ciaza i poroduncertain
            mam nadzieje, ze tym razem polazisz z ciaza cale 9 miesiecy!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja