maly problem-maly albo nie?

19.08.06, 21:44
witam
mam 26 lat
zaczelam starania o dzidzie
mój gin zalecil mi w 13 dniu podstawowe badania
co 3 dzien robie progesteron
juz wiem tak mi gin powiedzial ze mam jakies zabiurzenia hormonalne(dziwne
uplawy przed okresem,sluz z krwia...)
pomózcie doradzcie...
    • ewula771 Re: maly problem-maly albo nie? 19.08.06, 21:57
      Hmm, mysle ze powinnaś poczekać na wyniki badań i ocenę ale musze też przyznać
      ze troche dziwi mnie fakt że tylko w 13dc robisz badanka a powinnaś zbadać cały
      cykl tz. wykonać badania na początku cyklu, w połowie (12-13) i 7dni po
      owulacji smile
      No i nie tylko progesteron powinien byc zbadany ale takze i pozostała reszta smile)
    • katka113 Re: maly problem-maly albo nie? 19.08.06, 22:04
      Cześć, Aga - witaj no forum. Nie bój się, nie idziesz sama tą ścieżką smile Jak
      będziesz miała jakieś konkretne zapytania to na pewno któraś foremka Ci pomoże
      w miarę możliwości i zdobytego doświadczenia. Obyś miała wsparcie w mężu to
      wspólnie sobie poradzicie z przeciwnościami losu. No i lekarz jest bardzo
      ważny, musi być nie tylko fachowy ale też taki, żebyś mogła się z nim łatwo
      kontaktować; żebyś czuła się jak człowiek, a nie jak obiekt. Myślę że poczucie,
      że ktoś się naprawdę nami opiekuje w trakcie leczenia ma wielkie znaczenie dla
      samej terapii. Powodzenia!
      • dagps Re: maly problem-maly albo nie? 20.08.06, 00:28
        ale badania dziwnie zlecil. podstawowa diagnostyka to 2-4 dzien cyklu, potem wlasnie polowa, a progesteron tydzien po owulacji.
        • scorpio771 Re: maly problem-maly albo nie? 20.08.06, 10:40
          Nie przejmuj się, ja starałam się o maluszka bardzo długo, okazało się, że mam
          niedoczynność tarczycy, najpierw musiałam pozbyć się zbyt dużej ilości
          testosteronu, a potem podnieść estradiol (który wciąż zanikał po zaprzestaniu
          brania tabletek). Aż do momentu zajścia w ciążę nie miałam w ogóle miesiączki
          (moje jajniki bez stymulacji tabletek nie chcą uwalniać pęcherzyków).
          Wywoływałam ją sztucznie tabletkami. Dzięki 2 inseminacji udało mi się zajść w
          ciążę i jestem teraz w 37 tc. Także w tych czasach wierzę, że wszystko jest
          możliwe tylko potrzeba wiary i cierpliwości.
Pełna wersja