Dodaj do ulubionych

poznań-polna; przygotowanie do badania

20.08.06, 22:30
mam może nietypowy problem, otóż za kilka dni idę po raz kolejny na badania na
Polną w Poznaniu i tam jest tak, ze w gabinecie stoi pani ordynator i cały jej
zespół, a przed gabinetem są dwie kabiny i tam należy przygotować sie do badania.
No i własnie tu moje pytanie, które zawsze pojawia się przed wizytą w szpitalu
- co to oznaczy przygotować się do badania - czy mam wejść zupełnie naga?? -
tak jak mnie Bóg stworzył, czy moze mam zdjąć tylko majtki a mogę wejść w
koszuli??? zawsze mam ten sam problem i po prostu nie wiem jak się zachować.

A pani profesor nie jest zbyt miła i delikatna i jak zrobię coś nie tak, to
pewnie somentuje to w mało delikatny sposób....

A jak Wy "zachowujecie" sie w takiej sytuacji?
Obserwuj wątek
    • asiar78 Re: poznań-polna; przygotowanie do badania 20.08.06, 23:23
      Witaj! Ja już po badaniach. Pielęgniarki powiedza tobie jak masz się
      przygotować- nic sie nie martw. Ja wchodzilam w samym szlafroku, potem sie go
      zdejmuje, aby p.prof. obejrzała Cię od stop do głów.Następnie wymaz, badanie
      ginekologiczne i szybki wywiad, jak masz jakąś historię choroby to weź ją ze
      sobą na to badanie. ja jestem po teście śluzu i po hsg. Gdybyś chciała wiecej
      szczegółów daj znać, chetnie się podziele. sama bardzo się denerwowałam.
      • karola9918 Re: poznań-polna; przygotowanie do badania 21.08.06, 08:35
        cześć,

        dzięki za odpowiedź, ja wiem jak tam jest, bo byłam tam już nie raz, ale
        właśńie co to znaczy "przygotować się", zawsze mam ten dylemat.
        Ale chyba wejdę po prostu na golasa i tyle.
        A powiedz mi jak wyglądało hsg - bo ja właśnie na to teraz idę.
        Na jakim oddziale byłaś i jak to wszystko dokładnie wyglądało i kto ci to robił.
        • asiar78 Re: poznań-polna; przygotowanie do badania 22.08.06, 14:02
          Hej! Ja byłam pod opieką p. profesor na oddziale endokrynologii. Wszystkie
          badania robiała mi ona osobiście. Hsg pod znieczuleniem tzn raczej glupim
          jasiu. Badanie mało przyjemne ale da się przezyc- nic sie nie bój. Jak bedziesz
          sie zle po nim czula zostaniesz na oddziale jeszcze jeden dzien.Pomimo opini
          zimnej babki, p. profesor okazała się ciepłą i cierpliwą osobą. Nawet podczas
          badań potrafiła pocieszyc i pogłaskać swoja przerazona pacjentke.Jestem bardzo
          zadowolona z opieki chociaz wyniki fatalne. Dala mi jednak nadzieje i chec do
          walki w moim przypadku do walki o dzidziusia.Pozdrawiam i trzymam kciuki.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka