Do Dagps

24.08.06, 19:12
Przepraszam że tak bezpośrednio do pani piszę . Od jakiegoś miesiąca wchodzę
na ten post i czytam wasze wypowiedzi.W końcu zdecydowałam się napisać. Nie
wiem tylko czy będzie Pani chciała mi poradzić w kilku sprawach dotyczących
właśnie niepłodności związanej z policystycznymi jajnikami i zaburzeniami
hormonalnymi. Z góry dziękuję za odpowiedz.
Pozdrawiam.
    • jlo2 Re: Do Dagps 24.08.06, 19:36
      napisz cos wiecej, jakie masz konkretnie pytania? napewno chetnie pomozemy.
      jakie masz problemy hormonalne?
      • iwona.krzychu2 Re: Do Dagps 24.08.06, 19:58
        U mnie to jest trochę skomplikowana sprawa Mam 31 lat mąż 32.Odziecko
        staraliśmy się jakieś 8 , 9 lat temu.Z braku finansów i złego podejscia lekarzy
        moich ogromnych nerwów przy tym zrezygnowaliśmy z leczenia .po kilku latach
        adoptowaliśmy trójkę dzieci .Ale ja jakoś tak intuicyjnie wyczuwam ze być moze
        nie zrobiliśmy wszystkiego zeby się leczyć i to nie daja nam spokoju.U mnie
        lekarze było ich 6 nigdy nie powiedzieli jednoznacznie ze mam pco.Brałam przez
        4 miesiące clo i owulacja była ale ciąży nie.Zbadali męża i niby ma żylaka
        jądra .Mieliśmy jedną inseminację nieudaną i na tym koniec.Lekarz był niemiły
        robił tą inseminację dość boleśnie i wogle moje nerwy brak kasy bo mAZ stracił
        wtedy pracę i zrezygnowaliśmy.Ja zastanawiam się tylko czy mamy jakąś szansę
        czy nie szczerze to boję się zaczynać bo nie wiem czy dam radę (ja zaraz się
        tak nakręcam} a nie chcę mojej rodzinie zatruć życia ale też co raz bardziej
        gnębi mnie myśl że nic w tym kierunku nie zrobiliśmy. Być moze trochę
        zagmatwany ten mój wywód ale może jak zadasz konkretne pytania to bardziej
        sensownie na nie odpowiem. Dzięki za zainteresowanie.
        Pozdrawiam.
        • jlo2 Re: Do Dagps 24.08.06, 20:05
          no, mysle ze powinnas zaczac wszystko od poczatku tzn. przede wszystkim znalezc
          DOBREGO lekarza (napisz skad jestes, moze dziewczyny podpowiedza), oznaczyc
          hormony w odpowiednich dniach cyklu, zrobic usg, monitoring cyklu, a maz
          badanie nasienia. to tak na poczatek. bez tego nie ruszysz do przodusad
          a tak przy okazji gratuluje 3 dzieciaczkow i podziwiam za odwagesmile
          pozdrawiam cieplo
          • jlo2 Re: jeszcze jedno 24.08.06, 20:06
            a mialas przed iui robione hsg- badanie droznosci jajowodow? bo bez tego iui
            jest bez sensu.
            • dagps Re: jeszcze jedno 24.08.06, 20:37
              ja nie pani dagpssmile my tu wszystkie staramy sie pomoc jak mozemy, bo jedziemy na tym samym wozkusmile

              trzeba zaczac wszystko od poczatku, podstawowe badania ginekologiczne z usg, zobaczyc czy jest owulacja, jak nie ma zbadac hormony, oczywiscie tez nasienie meza i do robotysmile jesli usg wykazuje drobnotorbielowatosc to tzreba zbadac hormony na poczatku (2-4 dzien) cyklu, fsh, lh, testosteron, estradiol - na poczatek. ewentualnie krzywa cukrowa i insulinowa.
              • iwona.krzychu2 Re: jeszcze jedno 24.08.06, 20:50
                Nie miałam badanej drożności jajowodów.Jestem z Poznania i byc moze teraz jest
                lepiej pod względem niepłodności tutaj ale te 9 lat temu było
                kiepsko.Korzystaliśmy z leczenia u dr Bruszewskiego Brązerta dr Lemańskiej
                Anteckiej a Konieczny z Polnej badał meża i robił inseminację .Z badań
                robionych 9 lat temu wiem ze mam duzy poziom testosteronu i za mało estradiolu
                i chyba dużo fsh i lh a wyniki męża to:
                objętość 4 ml
                liczba 60 milionów
                ruch zachowawczy 60%
                postepowy40
                budowa prawidłowa 35%
                test eozynowy i tu nie bardzo wiemy jak to rozumieć E-80% E+20%
    • iwona.krzychu2 Re: Do Dagps 24.08.06, 20:53
      w tym miesiącu robiłam sobie test owulacyjny który wyszedł pozytywny w 15 dniu
      wtedy tez bolał kuł mnie prawy jajnik sama juz nie wiem co o tym mysleć
      • dagps Re: Do Dagps 25.08.06, 08:56
        przy wysokim test, fsh, lh, a niskim e2 rzeczywiscie bardzo prawdopodobne jest pcos, ale to stare wyniki jak rozumiem, a sa wazne przez rok, warto je powtorzyc w nowym cyklu, warto starac sie naturalnie (staraliscie sie w tym cyklu jak byl pozytywny test owu?). rozpoczac diagnostyke od poczatku. czy te badania nasienia a swieze? czy tez stare? dziewczyny wiecej powiedza, mi sie wydaja takie sobie te wyniki, ale slabo sie znam. droznosc jajowodow warto robic przed rozpoczeciem stymulacji - owulacje sprawdzic w usg - od 11-12 dnia cyklu co drugi dzien podejrzec jajniki, testy owu moga gadac glupoty, a szczegolnie przy wysokim lh - ja mam test owu caly czas pozytywny, a owulacji od stycznia nie widzialam.
    • iwona.krzychu2 Re: Do Dagps 25.08.06, 17:42
      dzieki za odpowiedz lh 9.60 IU/l {1.26-8.92} fsh 7.55{1-6.9} estradiol 0.047
      {0.041-0.057} testosteron norma do 0.86 a ja mam 1.2 badania robione w 4 dniu
      cyklu.
      mąz:
      objętosc 4ml
      liczba 60milionów
      ruch zachowawczy 60%
      ruch postępowy 40%
      budowa prawidłowa 35%
      test eozynowy E-80% E+20% proszę niech mi ktos wytłumaczy co to za test i o
      czym on mowi
      dziekuje i pozdrawiam
      • stauros1 Re: Do Dagps 25.08.06, 21:39
        Iwonka, na początek gratuluję odwagi trójki dzieciaczków.

        Chyba masz rację, że nie zrobiliście wszystkiego, zeby mieć własne dzieci -
        przepraszam za szczerość, ale tak myślę. Rzeczywiście 9 lat temu leczenie
        wyglądało zupełnie inaczej - było na innym poziomie. Moze właśnie dlatego
        ludzie, którzy dawno temu się leczyli-rezygnowali, a teraz cieszą się swoimi
        pociechami.

        Myślę, ze warto, zebyście zaczęli od początku. Jeśli oczywiście nadal myślicie
        o własnych dzieciach. Na tym forum każdy Ci pomoże, ale błagam - wyrzuć te
        wyniki sprzed 9 lat - one nie są już nic warte!!! Niepotrzebnie zawracasz sobie
        nimi głowę. Wyniki badania nasienia mogą się zmienić z dnia na dzień, a co tu
        dopiero mówić o tylu latach. Twje też. Niektóre z nas robią badania kilka razy
        w roku i zmieniają się one jak w kalejdoskopie.
        Ja bym zrobiła tak, jak piszą dziewczymy: wizyta na usg, ustalenie, czy jest
        owulacja, hormony, hsg (badanie drożności jajowodów), badanie nasienia. Bez
        tych badań niczego nie osiągniesz. Dopiero wtedy możesz działać. Może wcale
        Twój problem nie jest tak powazny, jak myślisz, może szybko da się wyeliminować
        przyczynę. I proponuję Ci od razu klinikę, albo przynajmniej specjalistę z
        dziedziny niepłodności, bo inaczej stracisz kolejne lata.

        Test eozynowy określa żywotność plemników.

        Powodzenia
Pełna wersja