pierwsze próby...podzielcie sie swoją wiedzą

19.09.06, 10:25
Witam wszystkich!
Mamy z mezem po 25 lat i od pol roku taramy sie o dzidziusia. Cztery miesiace
temu okazalo sie, ze nie mam owulacji. Nie jest to powód do zalamania ale juz
sie boej co bedzie dalej. Przeszlam kilku lekarzy i jak na razie nie moge
znalezc w Warszawie nikogo sensownego. Dzisiaj po raz pierwszy ide do
ginekologa-endokrynologa. Lekarz, ktory prowadzi mnie zdalnie powiedzial, ze
będę musiała brać sporo hormonów na wywołanie jajeczkowania i jak już sie to
uda to zastrzyk na pękniecie pecherzyka. Czy któraś z Was już to miała i może
podzielić się swoimi doświadczeniami?
Powiedziano mi również, że jak takie wywoływanie nie pomoże to czeka mnie
laparoskopia. Wszystkie moje najblizsze koleżanki pozachodziły normalnie w
ciąże wiec nawet nie mam sie kogo poradzic.
Napiszcie jeśli macie podobny problem.

    • to-ja-007 Re: pierwsze próby...podzielcie sie swoją wiedzą 19.09.06, 14:21
      Brak owulacji to nie jest jednostka chorobowa. Nie ma kobiety ktora byod czaus
      do czasu nie miala problemow z owu.
      Mialas jakies konkretne badania czy lekarz jedynie stwierdzil jednorazowy brak
      owulacji?
      Jest podejrzenie jakiejs konkretnej choroby?

      Lepiej znalezc i leczyc przyczyne niz konsekwencje. A brak owulacji to
      konsekwencja. Przyczyny braku owu. moga byc wrecz trywialne - wysoka prolaktyna
      czy niedoczynnosc tarczycy ... mozna miec wrodzona niedoczynnosc przysadki - co
      groznie brzmi ale latwo sie leczy. Poza tym jest jeszcze pco - ale wtedy tez nie
      trzeba zaczynac od hormonow. Nalezy najpierw zbadac podloze pco i moze sie
      okazac ze owu mozna uzyskac bez hormonow.

      Moze odnioslam myslne wrazenie - ale moim zdaniem powinnas zmienic lekarza
      prowadzacego. Nie postawil diagnozy a za to juz Cie "straszy", ze bedziesz
      musiala lykac "duzo hormonow". Takie straszenie to z jednej strony asekuracja -
      sugeruje Ci ze jestes "ciezkim pryzpadkiem" (wiec nie bedzie jego wina jak cale
      "leczenie" nie przyniesie pozytywnego skutku), poza tym lekarz juz teraz
      pryzgotowywuje Cie ze leczenie nie bedzie szybkie i latwe a wiec ze bedziesz
      musiala duzo placic.
      To tylko moje zdanie ..... na tyle na ile znam ginow z W-wy. indifferent

      A z laparoskopia sie nie spiesz. Laparoskopia bywa ostatnia deska ratunku przy
      endometriozie czy pco. Masz podejrzenbie ktorejkolwiek z tych chorob?
      Lekarzowi jest wszystko jedno, jego nie bedzie za bardzo obchodzic jesli przy
      okazji spowoduje ten zabieg wczesniejsza menopauze (zalezy co on chce robic w
      trakcie tego zabiegu).

      Poczytaj troche na forum www.nasz-bocian.pl. To kopalnia wiedzy.
      Tam tez moze latwiej jest znalezc lekarza ... W Warszawie jest mnostwo lekarzy,
      wiec w zasadzie powinno byc latwiej niz gdzie indziej znalezc dobrego lekarza.

      Zeby nie zostac goloslowna moge polecic dr Jerzak z LIM-u. Ona nie specjalizuje
      sie w leczeniu nieplodnosci w sensie "wywolywania owulacji" ale jest madrym
      lekarzem i potrafi znalezc PRZYCZYNE problemow. Jak juz bedziesz miala przyczyne
      to wtedy mozna poszukac odpowiedniego lekarza, ktory specjalizuje sie tylko w
      usuwaniu tej konkretnej przyczyny.

      Moim zdaniem ze wzgledu na Twoj mlody wiek mozesz spokojnie podejsc do leczenia
      nieplodnosci i sie nie spieszyc. Na pewno nie masz sie czego bac. Bedzie dobrze!

      pozdr.
      ula
      • aga810131 Re: pierwsze próby...podzielcie sie swoją wiedzą 20.09.06, 12:56
        Dzieki za odpowiedz!
        Wczoraj poszlam do nowego lekarza. Okazalo sie , ze mam PCOS. Mam brac Clo od 3
        do 7 dnia cyklu (1,1,1,2,2) i przyjsc po 3 miesiacach. Troche mnie to zdziwilo,
        ze mam tak dlugo czekac i ze przez ten czas nie bede monitorowana. Od razu
        zadzwnonilam do lekarza prowadzacego mnie jakis czas w Lublinie i powiedzial,
        ze Clo jak najbardziej ok ale potem trzeba w 12 dniu zrobic USG i sprawdzic czy
        wszystko ok. Jesli nie to podac jakis Duphaston i w razie nie pekania zastrzyk
        z Pregnylu.
        Jestem bardzo przewrazliwiona osoba i stad moje obawy. Ciagle mam odczucie, ze
        nic sie nie uda a z drugiej strony wierze w to, ze musi byc dobrze.
        Dzieki jeszcze raz za odpowiedz i otuchesmile
    • lomre Re: pierwsze próby...podzielcie sie swoją wiedzą 19.09.06, 15:01
      Myślę, że Ula napisala bardzo mądrze. nie daj się wystraszyć, spokojnie
      podchodź do wszystkiego. Może to zabrzmi strasznie, ale pół roku to nie jest
      strasznie dużo na starania. Dobrze że wcześnie o tym mylicie, bo oczekiwanie
      bywa długie, a macie "rezerwę wiekową". Skup się na dobrej diagnozie, jak
      będziesz miala wyniki to chętnie pomoge (i pewnie nie tylko ja). Pozdrawiam,
      powodzenia
    • justy113 Re: pierwsze próby...podzielcie sie swoją wiedzą 20.09.06, 13:47
      hejka! ja miałam ten sam problem, cykle bez owu, po kilku miesiącach z CLO owu
      nastąpiła, przytulanko było a efekt to 5 tydzień ciąży. Trzymaj się musi się
      udac. Pozdrawiam.
      • to-ja-007 Re: pierwsze próby...podzielcie sie swoją wiedzą 20.09.06, 16:22
        No wlasnie clo moze wystarczyc. Tylko chyba lepiej na poczatku obserwowac (usg)
        jak organizm zareaguje. Po clo nawet bez pco moze byc problem z pekaniem
        pecherzykow i moga sie robic torbielki.

        A jak clo nie pomoze to poczytaj o metforminie. Ten lek czasami bardzo dobrze
        dziala przy pco i nie jest to zaden hormon.

        powodzenia
        ula

    • aga810131 Re: pierwsze próby...podzielcie sie swoją wiedzą 22.09.06, 09:11
      Od 4 dni biore 2 luteiny dziennie na wywolanie okresu przez podaniem clo i
      czuje sie po nich dosyc dziwnie: jestem senna, mam zly humor i ciagle mi
      niedobrze. Nie wiem juz czy to moja wyobraznia tak dziala i sie napedzam, czy
      rzezcywiscie takie objawy istnieja. Nigdy nie slyszalam zeby ktos po tak malej
      dawce luteiny zle sie czul.
      Napiszcie czy macie jakies doswiadczenia.
      Z gory dzieki.
      • tymonka30 Re: pierwsze próby...podzielcie sie swoją wiedzą 22.09.06, 14:20
        Przy PCO to jest pierwsze leczenie - farmakologia, jeśli się nie uda to są
        następne możliwości. Też łykam ten sam zestaw i dzięki temu mam już 1 dziecko,
        natomiast z drugim starania idą mi gorzej. Być może pojawiło sie coś nowego co
        stoi mi na drodze. Poza tym z wiekiem trudniej. Zobacz na ulotkę luteiny, tam
        są wypisane skutki uboczne, ja też sie czuję inaczej gdy zażywam te hormony.
        Może po samym prog. nie tak bardzo ale jak łykam clo i pregnyl to jest jazda.
        Ale co się nie zrobi, żeby zostać mamą, prawda?smile Powodzenia.
    • aga810131 Re: pierwsze próby...podzielcie sie swoją wiedzą 05.10.06, 08:57
      Dlugo sie nie odzywalam ale ten nie mialam z czym. Dostalam @ po luteinie i
      dzis jestem juz po braniu clo. Bralam przez 5 dni (1,1,1,2,2) od 3 do 7 dnia
      cyklu. Odczuwalam niestety branie leku. Bylo mi niedobrze i co drugi dzien
      bolala glowa. Dzisiaj juz ok. Teraz do roboty smile
      We wtorek pierwsze USG - zobaczymy czy pecherzyki wogole rosna. Mam taka
      wieeeelka nadzieje, ze tak.
      Trzymam z Wami w grupie razniej a ja strasznie boje sie, ze sie nie uda. Za
      duzo zlego zakladam z gory, choc w glebi duszy wierze...
Pełna wersja