aga810131
19.09.06, 10:25
Witam wszystkich!
Mamy z mezem po 25 lat i od pol roku taramy sie o dzidziusia. Cztery miesiace
temu okazalo sie, ze nie mam owulacji. Nie jest to powód do zalamania ale juz
sie boej co bedzie dalej. Przeszlam kilku lekarzy i jak na razie nie moge
znalezc w Warszawie nikogo sensownego. Dzisiaj po raz pierwszy ide do
ginekologa-endokrynologa. Lekarz, ktory prowadzi mnie zdalnie powiedzial, ze
będę musiała brać sporo hormonów na wywołanie jajeczkowania i jak już sie to
uda to zastrzyk na pękniecie pecherzyka. Czy któraś z Was już to miała i może
podzielić się swoimi doświadczeniami?
Powiedziano mi również, że jak takie wywoływanie nie pomoże to czeka mnie
laparoskopia. Wszystkie moje najblizsze koleżanki pozachodziły normalnie w
ciąże wiec nawet nie mam sie kogo poradzic.
Napiszcie jeśli macie podobny problem.