Wiem już dlaczego nie udały się moje 4 ivi!!!!!!

21.09.06, 20:12
Dziewczyny, jaką mam intuicję! Pojechałam w zeszłym tygodniu do novum i
zrobiłam badania przeciwplemnikowe z krwi. Co prawda półtora roku temu miałam
wynik ujemny, ale wolałam się upewnić (na własną rękę, gin nic nie mówił). I
co za zaskoczenie: wynik dodatni (1:32)!!!!!! Roztrzęsiona zadzwoniąłm do
gina, a on mówi, że to nie ma znaczenia> nie wiem, ale na bocianie co innego
czytałam. Dziewczyny obcykane w temacie mówiły, że jak sa przeciwciała w krwi,
to żadna inseminacja nie wyjdzie. Jezu, jestem przerażona sad((((( Dziewczyny,
czy wy badałyście przeciwciał przeciwplemnikowe w krwi przed inseminacjami?
Jeżeli nie to tu może być przyczyna niepowodzeń.
    • 56at Re: Wiem już dlaczego nie udały się moje 4 ivi!!! 21.09.06, 20:20
      tak badałam, w novum
      • zyniowa73 Re: Wiem już dlaczego nie udały się moje 4 ivi!!! 21.09.06, 20:53
        jak wyglądają te badania na czym to polega co jest potrzebne. Jak możesz to odp.
        • alix1 Re: Wiem już dlaczego nie udały się moje 4 ivi!!! 21.09.06, 20:57
          To badanie z krwi: nazywa się przeciwciała przeciwplemnikowe lub test Friberga.
          AJ robiłam w novum w Warszawie.

          Nie mam zaufania do mojego gina, 4 ivi na marne sad((((((
          • maretina Re: Wiem już dlaczego nie udały się moje 4 ivi!!! 21.09.06, 20:58
            robilam w invikcie ( po poronieniach, wynik ok). badno moja krew i nasienie meza.
            • gogolina77 Re: Wiem już dlaczego nie udały się moje 4 ivi!!! 21.09.06, 21:58
              Witaj! Ja niestety jestem posiadaczką ASA,czyli przeciwciał antyplemnikowych we
              krwi.Przez trzy miesiące brałam encorton(steryd) na ich obniżenie i udało mi
              się je obniżyć do ujemnego wyniku ( całkowicie wyleczyc się nie da).Teraz od 10
              dc biorę encorton profilaktycznie.Jestem po dwóch nieudanych IUI.Powodzenia!Na
              pocieszenie mogę powiedzieć,że mam koleżankę,któta nie obniżając ASA zaszła w
              ciążę i urodziłą zdrowego synka,a druga jest w ciąży po IUI.
              • alix1 Re: Wiem już dlaczego nie udały się moje 4 ivi!!! 21.09.06, 22:08
                Witaj gogolinko smile

                To chyba Ty pisujesz na bocianie w wątku "Walka z przeciwciałami"? wink Ja też
                tam dzisiaj napisałam (pod nickiem Vanessa31). Powiedz mi, czy moje miano
                przeciwciał jest wysokie? W jakich dawkach brałaś encorton i czy stosowaliście
                wtedy prezerwatywy w celu odczulenia?
                • gogolina77 Re: Wiem już dlaczego nie udały się moje 4 ivi!!! 21.09.06, 22:32
                  Właśnie odpisałam Ci na Bocianie smileCo do miana,to nie umiem Ci powiedzieć,bo
                  ja robiłam zawsze określenie liczbowe przeciwciał.Rok temu przez trzy miesiące
                  brałam 20mg dziennie i pomogło.Przy tak dużej dawce(jej dobór zależy też od
                  Twojej wagi) lepiej nie zachodzić w ciążę,więc stosowaliśmy prezerwatywy.Teraz
                  w cyklu,w którym podchodzę do IUI,biorę encorton(5 - 10 mg) od 10 dc. do
                  przyjścia @.Pozdrawiam i trzymam kciuki!
                  • alix1 Re: Wiem już dlaczego nie udały się moje 4 ivi!!! 21.09.06, 22:48
                    Dzięki smile Ja tam tez odpisałam - może inne dziewczynki coś poradzą.

                    Pozdrawiam smile
                    • magasi9 Re: Wiem już dlaczego nie udały się moje 4 ivi!!! 22.09.06, 06:54
                      czy macie moze jakies mniej lub bardziej naukowe dane o przeciwcialach i ich
                      wplywie na nieplodnosc? (najlepiej dla mnie po angielsku, jakby ktos trafil)

                      moi lekarze mowia ze to nie ma zadnego znaczenia na nieplodnosc i ze nie ma
                      zadnych naukowych danych na ten temat

                      zbadane mam tylko przeciwciala tarczycowe, bo bylam chora na immunnologiczne
                      zapalenie tarczycy i te przeciwciala mam baaardzo wysokie (a o innych nie wiem
                      nic); badal mi je endykrynolog i nie powiedzial ze to ma jakis wplyw na
                      nieplodnosc, ginekologa przeciwciala tez nie interesowaly

                      z drugiej strony iui juz mi robic nie beda (mialam tylko 2) i przeskoczylam juz
                      na in vitro (ale nikt mi nie mowil ze powodem nieudanych iui sa przeciwciala)
                      • alix1 Re: Wiem już dlaczego nie udały się moje 4 ivi!!! 22.09.06, 07:17
                        Magasi,

                        ja znalazłam dużo informacji na forum nasz-bocian. Polecam.
                        A jak Twoja pierś?
                        • magasi9 Re: Wiem już dlaczego nie udały się moje 4 ivi!!! 22.09.06, 07:20
                          chodzi mi o cos bardziej naukowego (bo ja raczej nie bede pokazywac wiadomosci
                          z forum mojemu lekarzowi, zreszta on nie po polsku to raczej i tak nie
                          zrozumie smile
                • majorka79 podajcie mi link do bociana o przeciwcialach 22.09.06, 17:21
                  bo nie moge znalezcsad

                  jestem po trzech IUI. nigdy nie badalam przeciwcial, bo lekarz (invimed)
                  twierdzil, ze nic to nie daje, prowadzi w "slepą uliczkę".
                  mam wrogi sluz. chcialabym poczytac o tym wiecej.

                  dzieki
    • to-ja-007 Re: Wiem już dlaczego nie udały się moje 4 ivi!!! 22.09.06, 10:43
      hmmmmm Magasi
      jak to BYLAS chora na autoimmunologiczne zapalenie tarczycy. Na to sie zwykle
      JEST chorym. Do konca zycia, chyba ze wytna tarczyce.

      Ale nie o tym chcialam - jesli masz juz przeciwciala tarczycowe to zbadaja
      wszystkie mozliwe inne przeciwciala.
      Ja np. mam przeciwciala tarczycwe i "tylko" Hashimoto - jak na razie zadnych
      innych immunologicznych dolegliwosci ale jak zaczelam badac to sie okazalo ze
      mam tez przeciwciala jadrowe i antykardiolipidowe.

      • magasi9 Re: Wiem już dlaczego nie udały się moje 4 ivi!!! 22.09.06, 11:11
        to co ja mam twoim zdaniem zrobic?
        mieszkam 1000 km od Polski, jade do Polski na tydzien w grudniu
        tutaj sie tego ani nie bada, ani nie leczy ( przy nieplodnosci, bo ja jestem
        nieplodna i nigdy nie bylam w ciazy, i nie mowimy tu o poronieniach)
        juz 2 razy probowalam przekonac lekarzy, a oni mi powiedzieli, ze to jest
        marketing
        i ze oni szukaja przyczyn, ktore z medycznego punktu widzenia maja wplyw na
        nieplodnosc (czym np nie jest toksoplazma, przeciwciala itp) -dlatego pytalam o
        jakies opracowania medyczne (cos co moglabym pokazac)

        postanowilam ze ufam tutejszej sluzbie zdrowia (nie mam innego wyjscia), ale
        zakladam ze moze tez byc tak ze jednak dziecka biologicznego miec nie bede (tez
        nie mam wyjscia)
        • to-ja-007 Re: Wiem już dlaczego nie udały się moje 4 ivi!!! 22.09.06, 22:34
          > to co ja mam twoim zdaniem zrobic?

          hmmmmm odpisalam Ci kiedys na forum Hashimoto
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24776&w=45320097&a=45564387
          > mieszkam 1000 km od Polski, jade do Polski na tydzien w grudniu

          Ja tez nie mieszkam w Polsce. Tylko w Niemczech. Tez mam prawie 1000 km w jedna
          strone i nie niestety nie mam jak latac - zostaja pociagi albo samochod. No i
          na dodatek mam bardzo malo urlopu ...

          W Niemczech tez sie nie bada immunologii przed zajsciem w ciaze.
          A moja gin. nie uznaje ciazy jesli poronienie nastapi zanim ona stwierdzi
          obecnosc zarodka z bijacym sercem. Dlatego mimo ze mialam 4 ciaze (testy
          ciazowe, bhcg w lab.) to wg mojej ginki w ogole nie bylam w ciazy i chciala mi
          dac skierowanie do kliniki leczenia nieplodnosci - zeby mi zrobiono invitro.
          Jakbym ufala lekarzom to bym pewnie teraz byla po nieudanym invitro... uncertain

          Nie wiem co zrobisz ale mnie zeby pchnac sprawe do przodu wystarczyly na
          poczatek 2 wizyty u immunolozki w W-wie.
          Moze chociaz sprobuj zrobic w grudniu badania. Jesli nie chca Ci zrobic badan to
          nie przekonasz zadnego lekarza, zadnymi artykulami naukowymi...

          Aha nie obraz sie ale jestes pewna, ze masz Graves-Basedowa?
          Poczatki Hashimoto potrafia byc identyczne jak Graves-Basedow. Kiedys Hashimoto
          bylo uznawane za chorobe kobiet po menopauzie ale ostatnio niestety wykrywa sie
          ja u kobiet w okolicach 30tki a nawet mlodszych ... Dlatego obecnie lekarze nie
          spiesza sie z ostateczna diagnoza.
          Z tego co pisalas na forum Hashimoto to tsh mialo tendencje wzrostowa 1.14 - 1.5
          a to raczej malo prawodpodobne przy G-B.

          I wlasnie dlatego ja bym Ci radzila jeszcze przy okazji wizyty w Polsce
          powtorzyc badania tsh, fT3, ft4 i przeciwciala tarczycowe oraz usg tarczycy.

          Poza tym czytalam co pisalas o biopsji piersi (mam nadzieje ze wszystko jest
          ok.) - problemy z piersiami sa czesto przez prolaktyne - moze powinnas ja sobie
          tez zbadac albo chociaz wypytaj lekarzy czy ja zbadali ... Mozna miec z nia
          problemy zupelnie niezaleznie od wszystkich innych chorob i potrafi to
          przeszkadzac w zajsciu w ciaze.

          Na fsh polecam biosteron. No i ze wzgledu na to fsh to naprawde radze nie cezkac
          az sie Toba zajma "lokalni" lekarze. Raczej jakis urlopik w Polsce (jesli
          studiujesz to przeciez masz ferie) i zaliczenie paru lekarzy.
          Z tego co spojrzalam to w Finlandii (o ile zle nie zinterpretowalam jenego z
          Twoim postow) lekarze za duzo nie publikuja o przeciwcialach ... Dlatego
          naprawde powinnas to sprobowac zalatwic w Polsce.

          Aha jak chcesz to mozesz poszukac abstraktow artykulow:
          www.ncbi.nlm.nih.gov/entrez/query.fcgi?cmd=Search&db=pubmed&term=implantation+failure+tpo&tool=fuzzy&ot=impantation+failure+TPO
          Przy chorobach z autoagresji nie tylko przeciwciala szwankuja ale caly uklad
          immunologiczny znajduje sie w chaosie. U osob ktore nie moga zajsc w ciaze
          oprocz przeciwciala bada sie tez komorki NK - bo one sa bardzo wazne w procesie
          implantacji zarodka.
          Ponizej mas zpryzklady abstraktow art. gdzie wspominaja o tych kom. NK i
          implantacji:
          www.ncbi.nlm.nih.gov/entrez/query.fcgi?itool=abstractplus&db=pubmed&cmd=Retrieve&dopt=abstractplus&list_uids=16820105
          www.ncbi.nlm.nih.gov/entrez/query.fcgi?db=pubmed&cmd=Retrieve&dopt=AbstractPlus&list_uids=16843067&query_hl=15&itool=pubmed_docsum
          M.in. dlatego na Twoim miejscu nie robilabym nic - iui,ivf czy icsi - bez
          zbadania immunologii.

          pozdr.
          ula

          • magasi9 Re: Wiem już dlaczego nie udały się moje 4 ivi!!! 23.09.06, 15:50
            owszem moge zbadac (co rozwazam), ale leczyc raczej nie moge na odleglosc
            dostane tabletki i bede je brac i ukrywac to przed lokalnymi lekarzami
            (bezsensu)
            ja nigdy nie bylam w ciazy, @ moze mi sie spoznila 1-2 razy, ja nawet nie
            mialam schiz ciazawych (raczej chcialam miec jak wogole "cos" czulam)
            i mamy kiepska sperme (wiec i tak naturalnie nam sie nie uda)

            z Finalandii mam wlasciwie tylko samolot do dyspozycji (a cena bilet to 2 iui
            i "pol" in vitro)
            leczenie w Polsce jest w moim przypadku nie realne (tak czuje)
            • to-ja-007 Re: Wiem już dlaczego nie udały się moje 4 ivi!!! 24.09.06, 18:42
              > owszem moge zbadac (co rozwazam), ale leczyc raczej nie moge na odleglosc
              > dostane tabletki i bede je brac i ukrywac to przed lokalnymi lekarzami
              > (bezsensu)

              Jak chcesz nie mam zadnego interesu zeby Cie dluzej do czegokolwiek probowac
              przekonac .....
              Dla mnie nie bylo to bez sensu. Kwestia poziomu desperacji. Ja nie mialam
              wyjscia. Niemieccy lekarze proponowali mi juz tylko invitro/inseminacje. A ja
              nie widzialam sensu to by sie i tak nie udalo przy tych przeciwcialach, ktore
              mam ... Troche za duzo wiem o tych przeciwcialach zeby je tak ignorowac.

              "Ukrywac" ?????? Chyba cos zle zrozumialas.
              Ja nic nie ukrywalam. Od immunolozki dostalam leki na rok i mielismy sie przez
              rok starac naturalnie. Nie bylo potrzeby chodzic do zadnego lekarza - wg
              immunolozki. A jesli nie bylo potrzeby chodzic do lekarza to nie musialam nic
              ukrywac.
              Gdy zaszlam w ciaze to pokazalam lekarzom w Niemczech jakie leki biore, jakie
              badania zrobilam w Polsce i opowiedzialam co zalecila moja polska lekarka.
              Nie widze potrzeby dlaczego mialabym cokolwiek ukrywac. Lekarze w Niemczech nie
              byli w stanie mi pomoc ale czy to powoduje ze nie moge skonsultowac sie u
              lekarza w innym kraju?

              To ze jestem skazana na codzien na niemieckich lekarzy - nie znaczy ze musze im
              bezgranicznie ufac i ze nie moge - jesli nadarza sie okazja - skonsultowac sie u
              polskich specjalistow.
              Jakby ktokolwiek probowal podwazyc autorytet mojej polskiej immunolozki - to
              moglabym pokazac liste jej publikacji ... Ci 4 lekarze, ktorzy sie mna zajmuja w
              czasie ciazy teraz - nie maja w sumie tak dlugiej listy publikacji.
              Akurat Niemcy czesto jezdza do lekarzy do USA na konsultacje. Nikt nie widzi w
              tym nic zlego tylko koszty trzeba pokrywac z wlasnej kieszeni.
              Teraz jesli niemiecka medycyna nie byla mi w stanie wiecej zaoferowac - dlaczego
              nie mialam sie konsultowac ze specjalista w Polsce?


          • magasi9 to-ja-007 24.09.06, 07:40
            Napisalas:
            "Jakbym ufala lekarzom to bym pewnie teraz byla po nieudanym invitro... uncertain"

            nic juz nie rozumiem (w finlandii patrzy sie na przeciwciala jak sie bada
            przyczyny poronienia, nie beda u mnie leczyc poronienia bo nigdy nie bylam w
            ciazy i tego jest pewna)

            nie wiem jak mam to "zalatwic" w Polsce (nie mam ferii, urlopu itp)

            prawde mowiac nie moge spac po tym co napisalas, i kloce sie z mezem i wogole
            czuje sie fatalnie

            • to-ja-007 Re: to-ja-007 24.09.06, 19:08
              > "Jakbym ufala lekarzom to bym pewnie teraz byla po nieudanym invitro... uncertain"
              > nic juz nie rozumiem

              Nie wykryjesz ciazy jesli sa problemy z implantacja zarodka.
              A te same problemy ktore powoduja problemy z poronieniami moga powodowac
              problemy z implantacja.

              U mnie te poronienia byly sukcesywnie coraz wczesniej, ciaze byly coraz krotsze
              - bo kazda ciaza powodowala pogorszenie pod wzgledem immunologii.
              A jeszcze leki ktore podaje sie przed invitro dodatkowo zaostrzaja tego typu
              problemy, dlatego balam sie ze z "poronien" zrobi mi sie "nieplodnosc".

              Poczytaj info z linkow w watku:
              www.nasz-bocian.pl/modules.php?name=Forums&file=viewtopic&t=34418
              Niektore przeciwciala oraz tzw. komorki NK - moga przeszkadzac w implantacji i w
              ten sposob nie zajdziesz w ciaze przez immunologie.
              Poczytaj o lekarzach - dr. Jerzak, Malinowski, Dubrawski, Tchorzewski, o
              wlewach, szczepieniach ...... U mnie wystarczyly sterydy.

              I zanim zaczniesz cokolwiek - zrob badania.
              • magasi9 Re: to-ja-007 24.09.06, 21:05
                mowisz tu o Dr. Jerzak? podalas mi ja wczesniej na forum Hashimoto

                to nie chodzi o to ze macie mnie przekonac badz nie, moze jestem troche zla na
                to wszystko sad

                my mamy tez problemy ze sperma (astenezoterospermia czy cos takiego wszystkie
                parametry obnizone) i naprawde nie wierze zebym byla kiedykolwiek w ciazy

                czy mam zbadac te 6 przeciwcial? (bo chyba nie wszystkie te przeciwciala co
                podaja w laboratoriach)



                • to-ja-007 Re: to-ja-007 25.09.06, 11:21
                  > mowisz tu o Dr. Jerzak? podalas mi ja wczesniej na forum Hashimoto

                  Tak. Ja akurat bylam u niej ale wymienilam tez innych immunologow.

                  > czy mam zbadac te 6 przeciwcial? (bo chyba nie wszystkie te przeciwciala co
                  > podaja w laboratoriach)

                  Niestety tak. Poza tym nalezy tez zbadac tzw. komorki NK.
                  Jest jeszcze jedna sprawa dotyczaca tarczycy. Przy podwyzszonych TPO - wazne
                  zeby tsh bylo caly czas ponizej 1.5 - jesli tsh wzrasta pow. tej wartosci to
                  obserwowano problemy z plodnoscia - tylko nie pamietam czy to byly poronienia
                  czy niepowodzenia ivf. Poszukam w bazie danych linka i jak znajde to wkleje.

                  Ponizej masz linki do art. z bad. nauk. o korelacji miedzy obecnoscia
                  przeciwcial TPO i niepowodzeniach w ivf:
                  www.ncbi.nlm.nih.gov/entrez/query.fcgi?db=pubmed&cmd=Retrieve&dopt=AbstractPlus&list_uids=10686194&query_hl=1&itool=pubmed_docsum
                  www.ncbi.nlm.nih.gov/entrez/query.fcgi?itool=abstractplus&db=pubmed&cmd=Retrieve&dopt=abstractplus&list_uids=9689353
                  Wydaje mi sie, ze jesli przez zla jakosc spermy, jestescie skazani na iui czy
                  icsi/ivf to tym bardziej te wszystkie przeciwciala sa wazne. Nawet jesli wynik
                  ivf bylby pozytywny - to jeszcze nie jest powiedziane, ze przeciwciala nie beda
                  powodowaly poronien. Ivf tylko daje

                  I teraz zeby lekarze stwierdzili poronienia nawykowe potrzebne sa co najmniej 2
                  poronienia - wiec 2 nieudane ivf (tak mi sie wydaje) .... Nie wiem czy jest sens
                  przez to wszystko przechodzic.

                  Nie uwazam ze KAZDA kobieta ktora ma miec iui/icsi/ivf powinna od razu badac
                  przeciwciala ale jesli ktos tak jak Ty wie, ze ma TPO to jednak lepiej zbadac te
                  inne przeciwciala. W ogole jesli ktos wie o jakiejkolwiek chorobie z autoagresji
                  to powinien zrobic badanie na przeciwciala.


              • alix1 Re: to-ja-007 25.09.06, 12:37
                W jakich dawkach brałaś sterydy? Encorton?
                • to-ja-007 Re: to-ja-007 25.09.06, 13:37
                  > W jakich dawkach brałaś sterydy? Encorton?

                  Akurat Jerzakowa u swoich pacjentek stosuje encorton przed ciaza 5 mg, w ciazy
                  10 mg (1szy trym.).
                  Z tego co pamietam to w Lodzi stosuja mininalnie wieksze dawki (odpowiednio 7-14
                  bodajze) i inny steryd - medrol (moze "nowszej generacji" ale mniej zbadany pod
                  wzgledem skutecznosci oraz skutkow ubocznych np. wady plodu).


    • klusqa Re: Wiem już dlaczego nie udały się moje 4 ivi!!! 22.09.06, 11:02
      Tak, badałam.
      • ivoral Re: Wiem już dlaczego nie udały się moje 4 ivi!!! 22.09.06, 11:07
        Mnie w Invimedzie jeszcze przed 1-sza iui kazali zbadac 6 rodzajow przeciwcial -
        anyt Tg, anty TPO (obydwa to chyba przeciwtarczycowe), przeciwjadrowe,
        przeciwplemnikowe, antykardiolipidowe i przeciwantygenowe.
        Dr powiedziala, ze jesli jakies wyjda (a na szczescie nie wyszly), to nie robi
        sie iui, tylko od razu in vitro.
        • magasi9 Re: Wiem już dlaczego nie udały się moje 4 ivi!!! 24.09.06, 17:10
          przepraszam ze znowu pisze, ale mam metlik w glowie
          sprawdzilam sobie kilka laboratoriow w Polsce gdzie moglabym zbadac
          przeciwciala,
          i tego jest ok 100 (autoimmunologia - to co mi zaleca to-ja 007)
          wy robicie 6 (czy te 6 to jakies szczegolnie wazne)

          zadaje sobie pytanie czy mam popasc w obled latania do Polski i
          leczenie/badania tej immunologii? moi rodzice nie mieszkaja nawet przy duzym
          miescie (czyli zaliczylabym jeszcze podroze po Polsce pociagiem), no i pewnie
          po jakims czasie doszlo by do rozwodu (bo moj maz juz nie moze tego sluchac)

          tu przy poronieniach tez lecza immunologie (ale wlasnie przy poronieniach)
          przeczytalam juz chyba wszsytko

          moim lekarze ( w szpitalu, gdzie jest tez oddzial immunologii) mowia ze jestem
          zdrowa i ze ciaza jest mozliwa, a na forum ..no wlasnie po poczytaniu sobie
          naszego forum mam teraz czarne mysli ze nawet jak bede miec in vitro, to bedzie
          nie udane a nawet jak i by sie udalo to i tak poronie
          jestem juz u kresu zalamania
          • tekla12 Re: Wiem już dlaczego nie udały się moje 4 ivi!!! 24.09.06, 17:46
            To chyba nie jest tak, że jedynym wyjściem jest obłędne latanie do Polski.
            Chcesz wierzyć, że nie masz problemów immuno i formułujesz wszystkie możliwe
            argumenty za tym przemawiające. Być może masz rację ale skoro cię to i tak
            niepokoi spróbuj działać. Wydaje mi się, że jeśli nawet choroba
            autoimmunologiczna i wysoki poziom przeciwciał nie przeszkadzają w zajściu w
            ciążę i jej utrzymaniu to chora i tak jesteś i powinnaś być leczona. Może
            zamiast podróżować pociągiem po kraju wystarczy na początek napisać list/mail do
            znanego z forum immunologa z prośbą o pomoc i ocenę twojego stanu a przy okazji
            najbliższego pobytu w kraju ojczystym udać się na wcześniej umówioną i
            przygotowaną wizytę? Męża faktycznie lepiej nie obciążać gdybaniem, bo żaden
            mężczyzna nie zniesie rozważań typu co by było gdyby. Do tego lepsze jest forum.
          • szyszka39 Re: Wiem już dlaczego nie udały się moje 4 ivi!!! 24.09.06, 17:54
            A nie masz możliwości zbadania się na wlasną ręk? Jeśli wyjda ci złe wyniki to
            może wtedy przemówi taki wynik do twoich lekarzy. Mój drugi pomysł troche
            ciążki do zrealizowania-ale dla chcącego nic trudnego- jak przyjedziesz do
            Polski po wykonaniu badan umówić się w gin że będziesz do niego np dzwonić lub
            posyłać kol z wynikami. Takie konsultacje bez widzenia-czytałam na bocianie
            własnie o jakiejś parze z poroblemami immunol... że w ten sposób starali się
            sobie pomóc. Rozsyłali wyniki po europie i nie tylko, kilku lekarzy im
            odpisalo. Myśle że za jakieś tam pieniądze znalazłabys lekarza kt.
            kontrolowałby dalsze wyniki na odległość. Tylko czy masz możliwość zbadać krew
            na własną rekę i przekazywaś je lekarzowi w Polsce?
            • magasi9 Re: Wiem już dlaczego nie udały się moje 4 ivi!!! 24.09.06, 18:44
              wlasnie, ja mam wrazenie ze moj szpital (odzial nieplodnosci) i moja
              przychodnia (lekarz internista, endykrynolog) wszyscy jednym glosem mowia ze
              przeciwciala to przy poronieniach
              i nikt mi nie chce tego zbadac
              a prywatnie (150 euroa za jedno przeciwcialo, nie stac mnie na to)

              ja mam czasami wrazenie ze walcze z wiatrakami, tutaj sluzba zdrowia uwaza sie
              za najlepsza i obywatele wierza ze lepszej nie ma na swiecie
              i ja jedna wariatka co biega od lekarz do lekarza
              juz mam tego dosc, przez 4 lata czuje ze uwazaja mnie za wariatke, ktora czyta
              fora internetowe i wymysla sobie choroby, badania
              to naprawde nie jest proste znosic to
              nawet wlasny maz tak uwaza i ma jedno zdanie przestac czytac te bzdury ( i
              wierzy tylko w to co lekarz powie)

              moge to zrobic tylko w Polsce (bez wiedzy lekarzy), mam plan
              przylatuje 23.12 i gdybym znalazlam jakies laboratorium w Warszawie co mi zrobi
              te badania (nie wiem czy to mozliwe)
              pozniej mialabym caly tydzien, na odwiedzenie jakiegos immunologa w Warszawie,
              lodzi, toruniu, Bydgoszczy? mam jeden adres
              prawda dla chcacego nic trudnego, mam cale pol roku do in vitro...
              ale to leczenie na odleglosc ??? za daleko mam i nie mam urlopu
              moze cos wymysle...

              najwyzej "zmienie meza i kraj" ;-/
          • klusqa Re: Wiem już dlaczego nie udały się moje 4 ivi!!! 24.09.06, 19:01
            Magasi, a byłaś u jakiegoś lekarza, który zna się na immunologii i pokieruje
            Cię na odpowiednie badania? One są bardzo drogie i ja na Twoim miejscu nie
            ryzykowałabym robienia czegokolwiek na własną rękę.

            Polecam Ci na Boćku wątek "Immunologia, baaaardzo kontrowersyjny temat", jeśli
            chciałabyś coś doczytać albo zapytać o polecanego lekarza. Znajdziesz na forum
            boćkowym w zakładce "Jak się leczyć".
    • ewcia8818 choroby immunologiczne 24.09.06, 19:00
      Ja tez mam problemy z immunologia- mam Addisona (rzadka choroba zwiazana z nadnerczami). Lecze
      sie w Anglii. Jak podchodzilam do ICSI to NIKT ani moj endokrynolog, ginekolog ani lekarz rodzinny nie
      zalecil mi dokonywania jakichkolwiek badan na przeciwciala. Prawde mowiac to dopiero niedawno sie o
      tym dowiedzialam.
      W kazdym razie jestem juz 9 dni po tranferze i od momentu transferu biore aspiryne, zastrzyki z
      heparyny i progesteronu. Podobno pomagaja one w sytuacjach problemow immunologicznych.
      Dla zainteresowanych podaje link do ciekawego artykulu po angielsku:

      www.infertilityphysician.com/evaltreat/immune.html
    • ivoral Re: do Megasi 25.09.06, 11:17
      Megasi,

      chcialabym Ci napisac, ze badania immunologiczne w Polsce sa dosc drogie. Ja,
      za te 6 placilam ok. 1000 zł w polecanym przez moja dr laboratorium w warszawie
      na Wilczej. Na wyniki czekalam 3 tygodnie.
      • magasi9 dzieki wam dziewczyny za rady 25.09.06, 11:33
        niestety narazie musze rozszyfrowac co ja mialam bym zbadac (nie znam nazw po
        finsku) wszsytko do dla mnie czarna magia

        wszsycy mi mowia ze to przez to ze ciagle mysle o dziecku, o badaniach...

        lekarz mnie raz ochrzanil jak sie skonsultowalam z innym endykrynologiem, to
        jak teraz zaczne robic szum to wywolam wojne (i mnie wyrzuca z tej kliniki w
        koncu) nie wiem co mam zrobic

        chociaz kolezanka pielegniarka mi zaproponowalam zebym chciala to od nich na
        pismie, ze ta immunolgia, przeciwciala nie wplynie na powodzenie in vitro,
        jedyna moja bron
    • ivoral Re:na temat leczenia nieplodnosci w Polsce 25.09.06, 11:29
      2 lata temu odeszlam z pracy w jednym z najwiekszych miedzynarodowych
      koncernow, w ktorym wspolpracowalam z wieloma obcokrajowcami (tzw. expaci,
      ktorzy pracowali po 2-3 latach w spolkach koncernu w roznych krajach). Jeden z
      nich - Czech powiedzial mi, ze mamy w Polsce wspanialych lekarzy od
      nieplodnosci. - On i jego zona dawno stracili juz nadzieje, leczyli sie
      wczesniej w Pradze, w Londynie i Bostonie nie szczedzac pieniedzy na najlepsze
      kliniki, a ona zaszla w ciaze po leczeniu w Novum. Podobnie udalo sie zajsc w
      ciaze drugiej Czeszce (po in vitro w Novum urodzila blizniaki)i Austriaczce,
      ktore przebywaly w Warszawie ze swoimi mezami (mezowie pracowali ze mna w
      tamtej firmie). Niestety nie znam szczegolow tych przypadkow (nie wypytywalam,
      a oni nie mieszkaja juz w Polsce).
      • magasi9 Re:na temat leczenia nieplodnosci w Polsce 25.09.06, 11:45
        tylko trzeba mieszkac w Pl, zeby sie leczyc
        ja bym na skrzydlach poleciala do Polski, ale moj maz nie wierzy w to wcale ( i
        o ile przekonam go do immunologii, to raczej to leczenia w Polsce nie mam
        szans, chyba ze nam sie w tym kraju dobrobytu nic nie uda)
        i najgorsze jest tak ze ja tak czuje, ze mi sie tu nie uda
        sad((
        no ale zawsze moge jechac jeszcze do Polski
        • to-ja-007 Re:na temat leczenia nieplodnosci w Polsce 25.09.06, 15:28
          > tylko trzeba mieszkac w Pl, zeby sie leczyc

          Przesadzasz. Ja mieszkam w Niemczech. W tym samym czasie gdy sie konsultowalam z
          Jerzakowa, lekarka mowila ze ma jeszcze jedna pacjentke z Niemiec.
          Sa pary ktore mieszkaja w USA a lecza sie w Polsce ... bo z tego co pamietam to
          w USA moga byc problemy ze szczepieniem limfocytami - nie robia tego w ogole. A
          w Polsce tak.

          Mozna dyskutowac o tym w co ktos wierzy..... ale immunologia to nie religia.

          W normalnej ciazy nastepuje obnizenie odpornosci - tak zeby organizm matki nie
          odrzucil zarodka. Jesli ktos ma jakakolwiek chorobe autoimmunologiczna to uklad
          immunologiczny sie inaczej zachowuje. Zwykle przy takiej chorobie uklad
          immunolog. wyrabia "nadgodziny" i objawia sie to wlasnie atakowaniem/niszczeniem
          narzadow - tarczyca, nadnercza, watroba.....nawet serce.
          W zaleznosci od konkretnego przypadku i od konkretnej choroby - ta pracowitosc
          ukladu immunologicznego moze przeszkadzac w zachodzeniu w ciaze i powodowac
          odrzucenie zarodka (na zasadzie podobnej do odrzucenia przeszczepow) a moze
          powodowac poronienia.

          Teraz napisz mi w co tutaj wierzyc .....? Z czym ma problemy Twoj maz?
    • ivoral Re: do Megasi 25.09.06, 12:08
      zycze Ci zeby jednak udalo sie jak najszybciej.
      A skoro udalo Ci sie przekonac M. do immunologii, to chyba warto isc za ciosem.
      Nie mam dzisiaj przy sobie tych kartek, ale albo z domu wieczorem, albo jutro
      wysle Ci inne nazwy tych badan (skroty: chyba ASA i jeszcze jakies inne
      podobne), co nie zmienia faktu, ze badania, ktore zrobisz powinien dobrac Ci
      lekarz.
      • ivoral Re: do Megasi 26.09.06, 15:57
        Megasi,
        poniewaz obiecalam, to przesylam info o innych nazwach, tych badan,(nazwach
        ktore sa na wynikach z laboratorium):
        1)anyt Tg,
        2)anty TPO
        3)przeciwjadrowe (ANA),
        4)przeciwplemnikowe (ASA),
        5)antykardiolipidowe (ACA)
        6)przeciwantygenowe (ENA)
    • majorka79 Re: Wiem już dlaczego nie udały się moje 4 ivi!!! 25.09.06, 12:30
      trzech niezależnych specjalistów powiedziało mi,że badanie przeciwciał nie ma
      sesnu przy niepłodności. a na pewno nic nie wnoszą do
      powowdzenia/niepowowdzenia IUI.
      jest sens je robić tylko przy poronieniach nawykowych.
      • ivoral Re: Wiem już dlaczego nie udały się moje 4 ivi!!! 25.09.06, 13:30
        Majorka,

        a czy wsrod tych specjalistow byl ktos z Invimedu albo z Novum ? Mi kazali
        badac przeciwdziala w Invimedzie. Co wiecej, jak napisalam, dr powiedziala, ze
        nie robia iui jesli sa jakies przeciwciala.
        • majorka79 Re: Wiem już dlaczego nie udały się moje 4 ivi!!! 25.09.06, 13:58
          dwóch z trzech było z Invimedu...
          • ivoral Re: Wiem już dlaczego nie udały się moje 4 ivi!!! 25.09.06, 14:16
            Majorka,
            hmmmm..... Chcialam zapytac, czy jednym z tych lekarzy byla dr K. z Invimedu,
            ktora mnie prowadzi i powiedziala mi wlasnie to, co napisalam

            Szukalam tego tematu na bocianie i znalazlam taka informacje na tym forum taka
            odpowiedz eksperta (z tym ze to akurat tylko o przeciwplemnikowych, ktorych
            dzialanie wydaje sie byc raczej oczywiste):

            1) Witam ,
            Panie doktorze od 2 lat staramy sie o dzieciątko. Wszystkie wyniki badań mamy
            idealne ( nasienie, kariotypy, hormony) jednyna rzecza niepokojaca sa
            wystepujace u mnie przeciwciała przeciwplemnikowe ( badanie krwi).
            Czy podejście do in vitro jest zasadne w takim przypadku. Czy w przypadaku
            pojawienia się ciąży ( in vitro) te przeciwciała maja jeszcze jakieś znaczenie
            dla ciąży?? moga byc np przyczyna poronienia?
            dziekuję za odpowiedź.
            Jacek Szamatowicz
            Członek Honorowy Stowarzyszenia
            Dołączył: Jul 24, 2002
            Posty: 8106
            Skąd: Białystok
            Wysłany: 24 08 2006, 15:01
            --------------------------------------------------------------------------------
            Szanowna Pani
            Przeciwciała przeciwplemnikowe, ich obecność jest wskazaniem do in vitro przy
            czym poprzez branie lków sterydowych dobrze jest to miano zmniejszyć przed
            leczeniem
            Jacek Szamatowicz
            • majorka79 Re: Wiem już dlaczego nie udały się moje 4 ivi!!! 26.09.06, 09:38
              ivoral!
              nie, to nie była doktor K.
              to byli dr R. i D.
              Wiesz, wybieram się w najbliższym czasie jeszcze do jednego lekarza, z zupełnie
              innej kliniki, specjalista endokrynolog - zapytam go jeszcze, dam znać, co
              powiedział.

              • ivoral Re: Wiem już dlaczego nie udały się moje 4 ivi!!! 26.09.06, 17:10
                Majorka,

                a propo dokumentacji, o ktorej piszesz na forum o klinikach - ja prosilam o
                wydruk nasienia bezposrednio po iui (dr moze to wydrukowac podczas kazdej
                wizyty). Recepcja nie ma dostepu do tych wydrukow. W najgorszym przypadku
                mozesz umowic sie na jeszcze 1 wizyte i poprosic zeby Ci to dr wydrukowal (bo
                np. maz poptrzebuje, bo chce isc do androloga). Kserokopie pozostalych badan,
                jesli ich nie masz, moze zrobic Ci recepcja (bo np. potrzebujesz, bo idziesz do
                endokrynologa).
          • ivoral Re: Wiem już dlaczego nie udały się moje 4 ivi!!! 25.09.06, 15:23
            Ponadto, znalazlam na oficjalnej stronie Invimedu taka informacje:
            "Na czym polega diagnostyka niepłodności?
            Jest to szereg badań obejmujących obojga partnerów. Okres diagnostyki powinien
            być ograniczony do względnie krótkiego czasu co w praktyce oznacza 2 cykle
            miesięczne. W tym okresie wykonuje się następujące badania:
            -badanie nasienia
            -badania hormonalne, immunologiczne w tym test po stosunku
            -ocenę owulacji
            -ocenę drożności jajowodów
            -diagnostykę endoskopową ".

            Z punktu 2-giego powyzej wynika, ze Invimed jako klinika jednak oficjalnie
            uznaje badania immunologiczne jako czesc procesu diagnostyki nieplodnosci.
            • magasi9 wszystko co wiem 25.09.06, 16:42
              moja walka o dziecko trwa...

              7 lat temu wykryto u mnie chorobe Graves basedowa. Tak mi powiedziano. Ale
              obecnie endykrynolog, ktory sie mna zajmuje mowi o immunologicznym zapalenie
              tarczycy, przeciwciala bardzo wysokie (powyzej 1000). Obcenie tsh 1,4 .Zadnych
              objawow choroby. Leczona bylam 2 lata. Dzis spytalam sie tego samego
              endykrynologa o badania immunologiczne, i on mi odpowiedzial ze nie mam poco
              robic (i takie tam).

              Od 3 lat staram sie zajsc w ciaze. U meza po roku nieudanych prob wykryto
              astenoterotozoospermia (wszsytko jest nizej normy). Jestesmy po 2 nieudanych
              inseminacjach i teraz czekamy na in-vitro.
              Lekarzy od nieplodnosci jak pytalam sie o immunologie, spytal sie czy mam /
              mialam choroby reumatyczne. Co do tarczycy uwaza ze ona dziala dobrze.

              Ponizej napisalam caly przebieg leczenia w klinice nieplodnosci.

              Moje badania:
              -cykle 28-30 dniowe (ostatnie miesiace bradzo regularne, prawie ze z zegarkiem
              w reku) miesiaczki bezbolesne, ok 2-3 dni krwawienie i 2-3 dni plamienia
              z dnia 9.2005 -
              -prolaktyna 219, tsh 1,5
              -22dc :endometrium 10, jeden pecherzyk 21x16, ap 35mm (nie wiem co to jest po
              polsku)

              z dnia 10.2005
              -negtywny hiv i zakezenie watroby (?)
              -jajowody drozne (hycosy test)
              -hsh 8,8
              -lh 2,8
              -tsh 1,12
              -9 dc: endometrium 7,7 mm, ap 11, pecherzyki: prawy jajnik 22x26, cos 15mm,
              lewy jajnik: 20x19

              luty 2006
              1 inseminacja
              puregon od 5 do 10 dnia
              pregnyl w 11
              inseminacja 12
              po dokladnie 14, miesiaczka
              sperma po preparacji 13 mln (A 22%, B 48%)
              -endometrium 9,9 mm
              -jeden pecherzyk na lewym jajniku
              -e2 -0.88
              -probelmy w czasie inseminacji (cienkie przewody?)
              -progesteron 7 dni po inseminacji - 55,8

              kwiecien 2006
              -fsh z 5dc -8,4, lh 5,9
              -endometrium 2,2
              -nie moge podejsc do stymulacji (na kazdym z jajnikow jakies pozastalosci: 10 i
              13 mm na prawym jajniku, na lewym korpus luteum? 19mm)

              2 inseminacja sierpien 2006
              cykl przed inseminacja biore primulot N (od 15 do 24 dc)
              przebieg bardzo podobny (niestety nie dostalam jeszcze dokladnych wynikow)

              nie sa to opisy kompletne, czasami nie umialam zrozumiec nazw itp

              maz mial w sumie 4 badania nasienia przez te 3 lata
              • ivoral Re: wszystko co wiem 25.09.06, 17:45
                Magasi,

                ja bardzo chcialabym, ale nie umiem Ci pomoc. Tu jednak potrzebni sa dobrzy
                lekarze. Moze inne dziewczyny cos doradza. Mozesz jeszcze to skopiowac na forum
                bociana w sekcji zapytan do eksperta. Podaje namiar.

                www.nasz-bocian.pl/modules.php?name=Forums&file=viewforum&f=21
                W kazdym badz razie trzymam kciuki zeby sie wszystko dobrze i szybko udalo.
              • to-ja-007 Re: 25.09.06, 17:49
                Endokrynolodzy jak daja skierowanie na przeciwciala tarczycowe to juz jest
                bardzo dobrze, bo czesto nawet tego nie robia.
                Aha zauwazylam ze tsh wzroslo odkad masz coraz wieceje kuracji hormonalnych za
                soba. To jest akurat typowe dla Hashimoto a nie Graves-Basedowa.

                O samych TPO i wynikach ivf linki wkleilam wczesniej.
                Jesli o mnie chodzi to wyczerpaly mi sie argumenty.
                pozdr. i zegnam
                ula
                • magasi9 Re: 27.09.06, 08:30
                  Stawiam na wiare i spokoj wewnetrzny
                  a badania zrobie, przy okazji
Pełna wersja