brak pęcherzyków i pozytywny test owu?

28.09.06, 09:32
Witajcie,
nic juz tego nie rozumiem. W piatek w 9dc. bylam na usg (3 cykl z clo) i
niestety nie bylo ani jednego pecherzyka. A wczoraj (14 dc) tak wlasciwie
bez sensu zrobilam sobie test owulacyjny, ktory wyszedl pozytywny!!! czy te
testy sa do bani? bo tylko wprowadzily zamieszkanie w mojej i tak skolatanej
z nerwow glowie...
    • alinka761 Re: brak pęcherzyków i pozytywny test owu? 28.09.06, 09:47
      Ja osobiście nie ufam testom.Gdy jeszcze nie wiedziałam o tym,że nie mam owu
      robiłam je i wychodziły pozytywne.Potem się okazało że prawie nic mi nie rośnie
      a jak już był mały pęcherzyk to nie pękał,więc skąd pozytywne testy??? Uważam
      że się sprawdzają u kobiet które nie mają problemów z jajeczkowaniem.
      • kaka154 Re: brak pęcherzyków i pozytywny test owu? 28.09.06, 10:09
        Ja równiez stosowałam testy przez kilka miesięcy, testując co 12 godzin,
        wychodziły pozytywnie,w każdym cyklu, a owu raz była raz nie prawdopodobnie jak
        sie okazło. Myslę, że tak jest, że działają ale u kobietek bez problemów.
        • karmma Re: brak pęcherzyków i pozytywny test owu? 28.09.06, 10:32
          No wlasnie, tez dochodze do takich wnioskow... nie ma co ich robic, skoro wiem
          ze w tym cyklu nic nie uroslo i nie ma prawa urosnac, a druga krecha wychodzi
          mocniejsza i wskazuje ewidentnie na wynik pozytywny. Ale ktora dziewczyna,
          ktora nie ma problemow z owulacja bawi sie w robienie testow... pewnie rzadko
          sie to zdarza.
          Kilka dni temu zaliczylam dol zwiazany z brakiem reakcji na clo w 3 cyklu, dzis
          mi juz troche lepiej ale ten pozytywny test mnie znowu zdenerwowal. Powoli
          dochodze do wniosku, ze najlepiej za duzo nie wiedziec, nie liczyc, nie
          sprawdzac, moze wtedy bedzie jakis efekt, bo mozna wpasc w paranoje...
          Najlepiej nie wiedziec, ze wiekszosc ciaz na clo jest z pierwszych 3 cykli
          leczenia, a potem szanse spadaja - bo wlasnie ta wiedza wpedzila mnie w marazm.
          Teraz 2 tygodnie do okresu i zwiekszona dawka clo (2 tabl.) - zobaczymy, co
          bedzie.
          Wyrzucam wiec testy i zaczynam zycsmile
          • tekla12 Re: brak pęcherzyków i pozytywny test owu? 28.09.06, 10:44
            Jeśli dobrze pamiętam to testy owulacyjne pokazują wysokie stężenie lh, przy pco
            test może pokazywać owu w każdym dniu cyklu.
          • lyrica Re: brak pęcherzyków i pozytywny test owu? 28.09.06, 10:45
            Mój poprzedni lekarz wyśmiał mnie jak przyznałam się do robienia testów owu,
            ale wychodzi na to że miał rację...
          • tymonka30 Re: brak pęcherzyków i pozytywny test owu? 28.09.06, 10:49
            Karmma! u mnie właśnie taka dawka dopiero zadziałała także trzymam kciuki! smile
          • alinka761 Re: brak pęcherzyków i pozytywny test owu? 28.09.06, 10:57
            Czasami robią testy zdrowe dziewczyny.Ja sama zanim dowiedziałam się o Pco i
            problemach robiłam.Potem nie miało to już sensu.
            • karmma Re: brak pęcherzyków i pozytywny test owu? 28.09.06, 11:32
              Teraz bede juz madrzejszasmile Przy pco testy na bok i koniec.
              Dzieki Tymonka, za pocieszenie. U mnie jakos dziwnie z tym clo wyszlo - pisalam
              niedawno o tym w watku cloopornosc. Za pierwszym razem piekna owu, potem 2 mce
              nic. Dr twierdzi ze moja waga tez ma znaczenie, waze ponad 80 kg, i skoro daje
              1 tabletke clo dziewuszce wazacej 50 kg i jest piekna reakcja, to moze takowa
              bedzie u mnie po 2. Cholera wie.
              Najgorsze ze zaczynam sie obwiniac za to wszystko, co sie teraz dzieje. Wiem ze
              to bez sensu, ale upatruje wszelkich przyczyn pco w mojej otylosci (choc nie
              do konca medycyna sie ku temu sklania). W marcu wazylam jeszcze 100 kg, teraz
              85 i uwierzylam ze to juz wystarczy. Ale chyba nie jest tak do konca, wiec
              zamierzam schudnac jeszcze bardziej na diecie niskoweglowodanowej. Znalazlam w
              necie artykul, ze dopiero znaczna redukcja nadwagi (pow. 20%) ma wplyw na
              polepszenie profilu hormonalnego. Moze cos w tym jest?
              • tymonka30 Re: brak pęcherzyków i pozytywny test owu? 28.09.06, 13:16
                Mówią, że redukcja wagi ważna szczególnie jak testosteron ponad normę. Mój gin
                też na to zwrócił uwagę i kiedyś jak ważyłam 12 kg więcej pow., że dobrze było
                gdybym trochę schudła. Teraz jest optymalnie. A jak to się ma do Twojego
                wzrostu?
                • karmma Re: brak pęcherzyków i pozytywny test owu? 28.09.06, 14:12
                  Dokladnie mam 171 cm wzrostu i 84 kg wagi. Niestety super nie jest, ale i tak
                  lepiej niz pol roku temu (te 100 kg to byla masakra). I rzeczywiscie,
                  testosteron u mnie przekroczony prawie dwukrotnie - ale to wynik z marca, kiedy
                  wazylam jakies 97 kg. Moze powinnam go teraz zbadac ponownie? zeby wiedziec czy
                  spadl i zeby po dalszym spadku wagi kontrolowac jego poziom. Moj gin jest i tak
                  dumny ze mnie, ze spadlo mi 16 kg, ale jesli jest tak jak piszesz - to
                  znaczyloby ze moja plodnosc zalezy w duzej mierze ode mnie... i tego jak sobie
                  poradze z dalszym odchudzaniem. A jestem gotowa zrobic naprawde wiele. Teraz to
                  juz wiemsmile Zeby bylo w miare ok, powinnam wazyc 70 kg. Nie wiem, czy to realne,
                  ale sprobuje dac z siebie jak najwiecej. Gdzies w necie znalazlam opowiesc o
                  dziewczynie, ktora schudla 35 kg i zaszla naturalnie. Moze cos w tym jest?
                  • tymonka30 Miłego czytania :-) 28.09.06, 19:06
                    serwisy.gazeta.pl/zdrowie/1,51242,80645.html
                    www.forumginekologiczne.pl/txt/print,2586,0
                    www.medserwis.pl/nm.asp?p=6176,1,2062,91099
                    • karmma Re: Miłego czytania :-) 29.09.06, 08:56
                      Dzieki, przeczytalam. Choc niby to wszystko wiem, srodkowy artykul mna
                      wstrzasnal. Dotad wydawala mi sie sukcesem utrata kilkunastu kg, tak aby
                      wygladac w miare ok, a tu sie okazuje, ze jeszcze duzo pracy przede mna. Ale
                      czego sie nie robi dla tego naszego upragnionego celusmile
                      • tymonka30 Re: Miłego czytania :-) 29.09.06, 12:07
                        Pewnie. Życzę powodzenia i trzymam kciukasy za ubywające kg smile
Pełna wersja