czy komuś udało się z wygrać z tym wrednym PCOS

19.10.06, 12:17
Dziewczyny juz tracę siły i nadzieję,
Mam 26 lat, PCOS któremu towarzyszy insulinoodporność. Jestem po laparoskopii
którą miałam robioną w lipcu. 1 cykl stymulacja 2x1 clo i do tego 4 zastrzyki
Puregonu i klapa brak pęcherzyka dominującego.
Teraz mój Profesor zalecił 1 cykl na antykoncepcji coby po odstawieniu
łatwiej się stymulować.
Może znacie schematy stymulacji dla osób które są oporne na wzrost
pęcherzyków???
    • tymonka30 Re: czy komuś udało się z wygrać z tym wrednym PC 19.10.06, 12:21
      PCO PCU nierówne. Ja mam też to i clo na mnie pięknie działało...
      zamiast clo można podać coś innego...
      no a laparoskopia coś wykazała? coś wyeliminowała?
      • anik771 Re: czy komuś udało się z wygrać z tym wrednym PC 19.10.06, 13:26
        Witaj,
        moja koleżanka miała identyczny jak Ty problem - zero reakcji na duże dawki
        clo, potem zaproponowali jej menopur i puregon (gonadotropiny) które również
        nie działały. W końcu gin zaaplikował jej gonal - duże dawki bo aż 20-22
        zastrzyki w cyklu - i udało się! Urósł pęcherzyk i wyniku iui jest już na
        świecie śliczna dziewczynkasmile]
        Próbuj z innymi środkami. Powodzenia!
        Anik
        • rrenatak Re: czy komuś udało się z wygrać z tym wrednym PC 19.10.06, 13:31
          Odp. dla tymonki: Otóż ta moja laparoskopia miała na celu ponakłuwanie jajników
          coby ułatwić owulację a poza tym stwierdzono drożne jajowody i brak innych
          pozajajnikowych przeszkód

          a tak w ogóle to właśnie obawiam się tych dużych dawek gonadotropin bo mam b.
          dużo drobnych pęcherzyków na jajnikach i nawet hyperstymulacja wchodzi tu w grę.

          No i te koszta 1 zastrzyk średnio 100,-zł a przy 20 same widzicie 2000,-zł
          leciuteńko plus wizyty monitoring a ja mam do kliniki ponad 100 km. Załamka ale
          cóż..............
          • tymonka30 Re: czy komuś udało się z wygrać z tym wrednym PC 19.10.06, 13:59
            Wiem, że to leczenie kosztowne ale może macie kogoś kto by pomógł, dołożył,
            rodzina?
    • wisienka2004 Re: czy komuś udało się z wygrać z tym wrednym PC 19.10.06, 13:43
      Z PCO można wygrać. Ja wygrywam -jestem w 16 tyg. ciąży. Clo też na mnie nie
      działało. Zadziałał metformax łykany przez rok, ale warto było poczekać. Dwa
      lata starań i badań i powoli zapominam o tym , na początku kwietnia pojawi się
      pestka i to najważniejsze.
      • rrenatak Re: czy komuś udało się z wygrać z tym wrednym PC 19.10.06, 14:07
        Mam pytanie do Ciebie jakie dawki łykałaś ja też biorę Metformax 3 x 1 500j ale
        nie wiem czy jeszcze może znaczenie ma dieta. Ja przy wzroście 165 ważę 63 kg
        ale może węglowodany powinnam eleiminować już sama nie wiem.
      • secret_name Re: czy komuś udało się z wygrać z tym wrednym PC 19.10.06, 14:11
        Mnie się udało nawet dwa razy wink Mam bardzo zaawansowane PCO, leczone długo i
        bezskutecznie clo. Dla mnie wybawieniem okazała się kuracja metformaxem i dieta
        niskowęglowodanowa. O pierwsze dziecko staraliśmy się rok. Mam piękna zdrową
        córeczkęwink W drugą ciążę zaszłam w pierwszym cyklu starań po trzech miesiącach
        brania metformaxu... Drugie maleństwo urodzi się dokładnie dwa lata po
        pierwszymwink PCO to naprawdę nie jest wyrok.
        • mila_do_nieba Re: czy komuś udało się z wygrać z tym wrednym PC 19.10.06, 14:18
          Ja też mam PCOS. Zdecydowałam sie na in vitro, niestety stymulacja Clo i
          gonadotropinami nie przyniosła efeku - clo za słabe a gonal przy moich
          wybuchowych jajnikach działał zbyt mocno - hodowałam np 25 pęcherzyków. Nie mam
          insulinooporności. Jestem w 15 tyg ciązy; udało sie za pierwszym razem!!!

          Przy PCOS warto wypróbować własnie metforminę (metformax, siofor bardziej znośny
          dla przewodu pokarmowego i ma mniej skutków ubocznych), warto zobaczyć jak
          jajniki się stymulują gonalem/fostimonem, zastrzyki są drogie jednak moze okazać
          się, że wystarczą 3 lub 4. No i warto namówić też lekarz na stymulacje FEMARĄ,
          to ostatnio coraz bardziej popularny lek, który daje dobre rezulataty własnei
          gdy nie działa clo i jest nadmierna odpowiedź na gonadotropiny. Lek standardowo
          stosuje sie do walki z rakiem piersi ale ginowie od niepłodnosći coraz chętniej
          po niego sięgają. Warto pogadać o tym z lekarzem i podsunąć mu ten lek, jest
          znacznie tańszy niż gonal. Powodzenia!
        • rrenatak Re: czy komuś udało się z wygrać z tym wrednym PC 19.10.06, 14:46
          jak fajnie, gratulacje

          Mam pytanie czy sama metformina zdziałala cuda czy do tego byłaś stymulowana?
          • secret_name To chyba było pytanie do mnie??? 19.10.06, 14:55
            Brałam tylko metformax 3x500 ale regularnie i długo. Mimo to uważam, że bardzo
            pomogła dieta niskowęglowodanowa. W internecie jest wiele publikacji że w
            przypadku PCO często inne metody zawodzą, a właśnie ta najprostrza jest
            najskuteczniejsza. Gdyby udało mi się raz, to mógłby być przypadek ale dwa razy
            i to jeszcze tak szybko... Zresztą ta dieta nie wymaga wielkich wyrzeczeń. Ja
            po prostu nie jadłam pieczywa, ziemniaków, słodyczy, piłam wodę i gorzką
            herbatę, ale za to mogłam jeść tyle na ile miałam ochotę i nie chodziłam
            głodna. Jeśli na innych metodach się zawiodłaś, to spróbuj przez jakiś czas tej
            metforminy i diety. To Ci na pewno nie zaszkodzi, a może bardzo pomóc i
            oszczędzić długiego, kosztownego i nierzadko nieskutecznego leczenia.
            Pozdrawiam serdecznie.
            • justy113 musisz przeczytac mój post... 19.10.06, 15:32
              u mnie było identycznie, mam 26 lat, PCO i brak reakcji na CLO... No właśnie a
              na jakiej podstawie stwierdzono u Ciebie brak reakcji na PCO? Mi robili USG
              zawsze najpóźniej 14 dnia cyklu i stwierdzali - cykl stracony, pęcherzyk nie
              rośnie... I pewnego cyklu powiedziałam że nie dam za wygraną. Dawka CLO to 3
              tabletki dziennie od 3 do 9 dnia cyklu + metformina no i oczywiście USG w 9
              dniu cyklu - nic zero, w 12 znów nic. Oczywiście lekarz powiedział że już nic
              nie urośnie. A ja mu na to że przyjdę jeszcze około 20 dnia cyklu, popatrzył
              się na mnie jak na wariatkę, ale zgodził się. I o dziwo 20 dnia cyklu był
              piekny 25 mm pęcherzyk dominujący. Gin zrobił olbrzymie oczy i kazał jak
              najszybciej wziąc pregnyl na pęknięcie. To wszystko działo się w sierpniu. Dziś
              jestem w 9 tygodniu ciąży. Zaszłam w cyklu który miał byc bezowulacyjny i
              stracony. Kochane nie ufajcie do końca lekarzom, dajcie sobie czas i dokładnie
              sprawdźcie swój cykl. Mi gin dawał 20% na ciążę a teraz mówi jak długo będę mu
              te 20% jeszcze wypominac. PCO to nie wyrok. Trzymajcie kciuki za mnie i moją
              dzidzię (ma cudowne serduszko, widziałam w 7 tc) bo strasznie się o nią boję i
              cały czas drżę. Życzę Wam pieknych, grubiutkich brzuszków i aby każdy mógł
              poczuc w sobie ten cud jakim jest to maleństwo które noszę w sobie. Jeszcze raz
              powtarzam NIE TRAĆCIE NADZIEJI, MUSI SIĘ UDAĆ, PO PROSTU MUSI... Przepraszam że
              tak sie rozpisałam ale jeżeli moja historia komuś pomogła to było warto.
              • secret_name Re: do justy... 19.10.06, 17:09
                Witajwink
                Moja historia jest rzeczywiście bardzo podobna do Twojej. Ja też miałam
                monitoring cykli przy różnych dawkach clo i nic z tego nie wychodziło. W
                pierwszą ciążę zaszłam w cyklu bez clo. W drugą (teraz 10 tc)też bez clo -
                tylko na metformaxie. Byłam na monitoringu w 14 dc i nie było pęcherzyka
                dominującego. Miałam czekać na @. Tymczasem około 25dc pobolewał mnie brzuch i
                przeszło mi przez myść, że to może spóźniona owu. Miałam rację wink, chociaż to
                prawdziwy cud przy tym moim nieszczęsnym PCO...
                Mimo, że mam już zdrową córeczkę to i tak bardzo się boję o tą ciążę. Ale
                wierzę, że i tym razem los się do mnie uśmiechniewink
                Czyli nasze dzieci przyjdą na świat w majuwink Muszę częściej zaglądać na forum
                maj 2007...
                • mila_do_nieba Re: do justy... 19.10.06, 17:43
                  Dziewczyny, bardzo gratuluje że się wam udało w taki sposób i tak szybko. Proszę
                  jednak nie namawiajcie dziewczyn z PCOS na to by czekały na cud. Zespół
                  policystycznych jajników jest rzeczywiście bardzo kapryśny i nieprzewidywalny,
                  jednak można niepotrzebnie stracić czas własnie czekając. Można dać sobie pół
                  roku na starania z metforminą i zmianą diety. Jednak dłuzej bez kontroli lekarza
                  bym nie pozostawała. Ja akurat mam takie PCOS, że jak sie nie starałam to
                  najlepiej żeby być na jakiś antykach. Na mnie akurat metformina nie działa.
                  Miałam lekarkę która własnie mnie szprycowała sioforem a potem zrobiłam krzywą
                  cukrową i insulinową i okazało sie, że nie jestem tym przypadkiem. Nie mam w
                  ogóle @ i w życiu nie miałam owulacji, ani naturalnej ani stymulowanej. I
                  zgodnie z waszymi zaleceniami tak czekałabym sobie nie wiem na co. Podstawą jest
                  trafić do dobrego gina, który ma racjonalne podejście i zna sie na PCOS. Z
                  doświadczenia nie polecam lekarzy, którzy na codzien zajmują sie praktyką typowo
                  ginekologiczno-położniczą.

                  Raz jeszcze piszę by zamiast clo spróbować stymulacji femarą. Ma ona podobno
                  dużo lepsze działanie stymulujace; komórki tak wyhodowane są lepszej jakości a
                  endometrium i śluz szyjkowy zdecydowanie bardziej lepsze niz po clo. Zresztą
                  podobno stymulacją femarą niesie za sobą mniejsze ryzyko poronień niż clo.
                  • justy113 Re: do mila_do_nieba 19.10.06, 18:16
                    ja nikogo nie namawiam na czekanie, sama też bym nie czekała i mój kolejny cykl
                    miał byc z gonadotropinami, chodzi mi prostu o to aby dokładnie zbadac cykl bo
                    owu nie zawsze jest w 14 dniu u mnie była w 20 dniu cyklu a lekarze mówią, że
                    skoro nie ma owu w 14 dniu to juz nie będzie. Oczywiście nie ma na co czekac i
                    swoje starania prowadzic na różny sposób, ale proszę zbadajcie dokładnie swój
                    cykl, jeżeli od 15 czy 16 dnia weźmiecie duphaston to z ciąży nici gdy owu
                    bedzie w 20 czy 25 dniu. A tak w ogóle to zapomniałam napisac że piłam jeszcze
                    zioła Ojca Sroki (zestaw nr 3) no i gorąco modliłam się.
                    • mila_do_nieba Re: do mila_do_nieba 19.10.06, 18:26
                      Dlatego napisałam, by zacząć od tego by wybrać lekarza który zajmuje sie
                      niepłodnością. To co napisałas:
                      - ovu w 14 dc
                      -luteina/duphaston zawsze od 16 do 25 dc
                      - no i oczywiście zawsze clo od 5-9 dc, najlepiej bez monitoringu przez pół roku

                      To najczęściej stosowany schemta leczenie przez że tak to ujme "zwykłych" ginów.
                      Osobiście mam dystans do wszelkich ziół typu mieszakna nr 3, 4 czy 5.
                      Najczęściej to tylko efekt placebo. Potwierdzi ci to większość lekarzy. Nie ma
                      żadnych dowodów na to, że zioła wywołują owulacje.
                      Podstawa to mądry i doświadczony ginekolog od niepłodności.
                      • secret_name Re: do mila_do_nieba 19.10.06, 20:06
                        Od samego początku moich starań o dziecko byłam i nadal jestem pod opieką
                        doskonałego lekarza z Novum. Gdybym liczyła tylko na cud pewnie do tej pory
                        chodziłabym na wizyty do zwykłego gina albo nigdzie. Wszystkie leki jakie
                        stosowałam oraz dieta były zalecane przez mojego lekarza, bez którego wiedzy
                        nigdy o niczym sama nie decydowałam.
                        Zgadzam się z tym, że każdy przypadek PCO należy rozpatrywać indywidualnie i to
                        co pomaga jednemu na innego może wcale nie podziałać. Ale zanim od razu zacznie
                        się sięgać po silniejsze środki, może czasem warto spróbować prostrzych
                        sposobów, szczególnie jeśli nic innego nie działa. Nie przesadzajmy, że
                        półroczna próba ze stosowaniem metformaxu i diety to tak baaardzo dużo cennego
                        czasu w walce o dziecko. Akurat o Novum trudno powiedzieć, że stawiają na
                        naturalne metody zapłodnienia, a jednak w wielu przypadkach PCO najpierw
                        proponują metformax i clo zanim zastosowane zostanie inne leczenie...
                        Zgadzam się też z justy, że owu szczególnie u dziewczyn z pco może wystąpić
                        dużo później niż zwykle. Przy nieregularnych i zwykle znacznie dłuższych
                        cyklach należy brać to pod uwagę. W moim przypadku tak właśnie było. Pozdrawiam.
                        • mila_do_nieba Re: do mila_do_nieba 19.10.06, 20:17
                          No przecież ja właśnie napisałam, że warto spróbować pół roku z metforminą i
                          dietą! Ale wydaje mi sie że dłużej to troche bez sensu. Przy PCOS własnie bardzo
                          ważna jest dieta, to czy kobieta ma nadwagę i jeżeli tak to jaki rodzaj
                          otyłości. Trzeba też brćż pod uwagę że ładowanie w ciemno metfomaxu przez wiele
                          miesięcy jest bezzasadnee w przypadkach PCOS gdy nie ma insulinooporności.
                          Ja zgadzam się jak najbardziej z opinią że na początek trzeba wykorzystać
                          najprostsze i najtańsze metody leczenia. To że ja, koniec końców miałam in vitro
                          wcale nie sprawia, że doradzam by od razu sięgać po wieksze działo w leczeniu.
                          Inna sprawa, bez względu na to, jaki schemta leczenia przy PCOS się wybierze i
                          zastosuje, podstawą jest właśnie właściwa dieta - niskowęglowodanowa i redukcja
                          masy ciała jeżeli jest nadwaga. Jeżeli od tego sie nie zacznie, niestety żadna
                          stymulacja moze nie przynieść efektu.

                          Zasugerowałam nowy lek do stymulacji który w porównaniu do clo daje znacznie
                          lepsze rezultaty. Mi niestety nie udało sie go zastosować, bo nie był jeszcze
                          powszechnie stosowany. Mam nadzieję, że będzie on szansą dla wielu kobiet z PCOS!
                          • secret_name Re: do mila_do_nieba 19.10.06, 21:00
                            Przy pco każda informacja o jakiejś nowej szansie jest cennawink W końcu
                            przecież metoda leczenia jest kwestią drugorzędną jeśli miałaby ona prowadzic
                            do upragnionego celu. Kiedy ja starałam się o dziecko niestety nie słyszałam
                            jeszcze o leku, którego nazwę wymieniłaś. Szkoda, bo pewnie bym spróbowała. Ja
                            też nie od razu uwierzyłam w metformax, a już na pewno nie w dietę. No ale ja
                            mam nadwage i insulinooporność, więc u mnie ta kuracja po prostu miała szansę
                            zadziałać. Ale absolutnie nie trwierdzę, że to cudowny środek dla każdego. A
                            szkoda...
      • oleasia29 Re: czy komuś udało się z wygrać z tym wrednym PC 20.10.06, 08:32
        Cześc wisieńko...
        Mam pytanie do ciebie, ja tez mam pco i jestem po 2 laparosk. i tez lekarz
        przepisał mi metformax, brałam go 3 miesiace - dobrze sie czułam ale zschudłam
        10 kg i przestałam go brać. Czy wy miałayście takie badanie IGF- BP1 , , od
        którego zależy wynik i dlatego trzeba brać ten metformax. Ja we wrześniu miął,
        robione iui- już 4 brałam pufregon , gonal, duphaston no ale po 3 tyg, od
        zabiegu dostałam okres i teraz nie wiem co robić czy odczekac cykl czy już
        pędzić znów do lekarza i czekac na nastepnyt zabieg. a wyniki badań mamy
        wzorowe. Nie wiem co myśleć pozdrawiam . oleasia
    • karola11 Re: czy komuś udało się z wygrać z tym wrednym PC 19.10.06, 22:30
      A u jakiego lekarza w Nowum sie leczysz. Ja tez mam PCO i zamierzam jechać do tej kliniki, ale nie wiem którego lekarza wybrać.
      • secret_name do karola... 20.10.06, 10:24
        Ja leczę się u dr Zamory. Dość młody ale bardzo kompetentny i jak dla mnie
        sympatyczny i miły człowiek. Wiem, że opinie o jego charakterze są różne ale
        dla mnie był zawsze miły. Nie jest może bardzo otwarty, ale za to jest naprawdę
        świetnym fachowcem i rozsądnyym człowiekiem. Ja zawdzięczam mu swoją córeczkę i
        drugie maleństwo, które urodzi się w maju.
Pełna wersja