szklanapulapka2
05.11.06, 09:27
Dziewczyny, trochę dziś spanikowałąm. Zmierzyłam sobie tempkę rano o 6 i
wyszło mi 36,8. Jestem w 17dc., po owulacji (potwierdzonej niby przez usg w
15dc. - prawe jajeczko pękło lewe było zniekształcone na granice pęknięcie,
gin powiedział, ze lada chwila). Fakt, nie mierzyłam tempki od początku
cyklu, ale nawet tak na zdrowy chłopski rozum chyba w drugiej fazie cyklu ta
temperatura powinna być wyższa, przynajmniej 37st., nie>? Już nie wiem, co
jest grane. Jak myślicie... Czy to wynik tego, ze jednak lewe jajeczko nie
pekło... A może spotkałyście się z taką temp. w 2 fazie?