już sama nie wiem

23.11.06, 12:12
byłam u czterech ginekologów, każdy mi mówił, że nie powinnam tak
histeryzować, bo mam dużą szansę na ciążę, a jak ja im na to, że naczytałam
się w internecie o tym jak bardzo PCOS utrudnia ciążę to mi mówili, że mam
najwyraźniej nieaktualne dane i skąd ja je biorę. Ja rozumiem, że jeden
lekarz może nie mieć racji ale czterech ???

Twierdzili, że faktycznie PCOS może ale nie musi utrudniać zajście w ciążę,
ale to się reguluje i o ile nie towarzyszą mu inne zaburzenia wpływające na
płodność i mąż zdrowy to nie widzą problemu.

Tylko że ja ciągle grzebię w internecie, czytam forum Niepłodność i mam
wrażenie, że wiele problemów dziewczyn z brakiem ciąży wiąże się z tym
cholernym PCOS.

teraz mam ża do siebie, że nie zdecydowałam się na dziecko wcześniej tylko
teraz jak mam 27 lat, bo gdzieś przeczytałam, że przy PCOS radzi się postarać
o ciążę przed 25 rokiem, tylko że ja wtedy studiowałam, nic o PCOS nie
wiedziałam !! bo nie miałam żadnych zaburzeń


jest mi naprawdę bardzo ciężko




    • alinka761 Re: już sama nie wiem 23.11.06, 12:26
      funia - to znowu jasmile) Twoje zachowanie ,czytanie wszystkiego na ten temat w
      necie to normalna rzecz.Robiłam dokładnie to samo i płakałam na początku.Owszem
      zalecają wcześnie starać się o dziecko,też o tym wiedziałam i o swoim PCO
      wiedziałam już w wieku 23 lat.Cóż miałam począć jak za maż wyszłam dopiero w
      wieku 28 latsmileWiadomo,że nie zawsze życie tak nam się układa że akurat to
      zalecenie można spełnić.Powtórzę Ci raz jeszcze jesteś naprawdę w dobrej
      sytuacji,ciesz się ze M ma dobre wyniczki,dla mnie to była katasrofa a jednak
      nie poddaliśmy się.Radzę szczerze - przestań już czytać,zbyt dużo wiedzieć to
      wcale nie jest dobrzesmileDaj sobie troszkę czasu,nie zakładaj że za miesiąc czy
      dwa musisz zajść w ciążę.Jeśli masz dobrego lekarza to zaufaj mu i wierz,że
      wkrótce i Twoje marzenie się spełni.Pozdrawiam!
    • funia79 Re: już sama nie wiem 23.11.06, 12:40
      przepraszam, nabałaganiłam na forum zaczynając nowy wątek

      dziękuję Ci za pocieszenie, wszyscy mi mówią żebym nie czytała, bo każdy
      przypadek jest inny, bo PCOS jest różne, jedna ma za wysoką prolaktynę, inna
      problemy z tarczycą, jeszcze innej M może mieć słabe nasienie itd.

      tylko ja wychodzę z założenia, że jeżeli komuś się nie udaje to mnie też może
      się nie udać
      • alinka761 Re: już sama nie wiem 23.11.06, 12:44
        Koniecznie zmień założenie - skoro innym się udało z PCO to i mnie się uda!smile)
    • tymonka30 Re: już sama nie wiem 23.11.06, 12:58
      Hello smile Właśnie wtrąciłam się w Twoim poprzednim wątku. Ale coś jeszcze
      dodam: ja też żałuję, że nie zaczęłam wcześniej, bo o PCO wiedziałam od 18 roku
      życia a starania zaczęłam jak Ty. W I ciążę zaszłam po roku starań, w II-gą po
      14 m-cach. Teraz mam 30-chę na karku i 10 tydz. ciąży leci. Funia tak to bywa w
      życiu, ale przecież może Ci się szybko udać. Spokojnie, przecież dopiero
      zaczęłaś.
      • anet_29 Re: już sama nie wiem 23.11.06, 15:41
        funia - nie dramatyzuj - grunt to pozytywne nastawienie!!! ja tez mam PCOS i
        duży żal do lekarki że nie uświadomiła mi jak mogę mieć ciężko z zajściem w
        ciąże(powiedziała owszem że mogą mi sie wydłużać cykle i dlatego mam brać dianę
        do momentu jak będę chciała zajść i wtedy do niej dopiero przyjść)a teraz nie
        ma tak łatwo- ale wkońcu się uda! musi!!! więc nie martw się będzie dobrze!!
        Tymonka: tak podczytuje regularnie forum i pamiętam post na którym mówiłaś że
        widzisz dwie kreseczki - i to już 10 tydzień! ale ten czas leci..... życzę
        zdrówka!
        • tymonka30 Re: już sama nie wiem 23.11.06, 17:25
          Bardzo dziękuję! smile I pozdrawiam smile
    • funia79 do anet_29 23.11.06, 15:57
      nie pocieszyłaś mnie...
      jak długo wiesz, że masz PCOS? jak się leczysz? co mówi Twój ginekolog na
      szansę ciąży i sposobach leczenia przy tym zaburzeniu (pytam, bo chciałabym
      poznać opinię innych lekarzy)
      z tego co kojarzę to chyba pisałaś kiedyś o słabych parametrach Twojego M,
      udało się Wam pomkonać ten problem ?
      • mila_do_nieba Funia 23.11.06, 17:33
        a na jakiej podstawie gin zdiagnozował ci to PCOS? Bo odnosze wrażenie, że na
        razie to tylko podejrzenia, które niczego jeszcze nie dowodzą. Przy PCOS warto
        mimo wszystko być na antykach zanim sie zacznie starania, niż pozwalać "hulać"
        hormonom. Ja mam PCOS od którym wiem od 19 roku zycia, mam problemy od pierwszej
        @, a raczej drugiej która nigdy nie przyszła sad Od zawsze miałam obawy że bedą
        problemy z ciąża, no i sie potwierdziło. Łatwo nie było, ale kończe własnie 20
        tydzien
      • anet_29 Re: do anet_29 24.11.06, 08:08
        funia - no właśnie oprócz mojego pcos doszły jeszcze do tego słabe wyniki męża.
        no i teraz jestesmy na etapie zastanawiania się czy robic operacje żylaków
        powrózka. Za tydz mam wizytę u doktorka i zobaczymy co powie. Ale lekarza
        zmieniłam na doktorka z kliniki niepłodności - straciłam zaufanie do mojej
        lekarki po tym jak chciała mnie leczyć tylko przepisując diane35.
    • funia79 do mila_do_nieba 23.11.06, 17:54
      PCOS zdiagnozowano u mnie na takiej podstawie, że mam w USG obraz typowy dla
      PCOS, chociaż w poprzednim cyklu jeszcze nie miałam, w każdym razie w
      poprzednim cyklu był pęcherzyk dominujący ale były też drobne pęcherzyki, ale
      jajniki niepowiększone, w tym cyklu są już trochę większe, poz tym w tym cyklu
      po raz pierwszy zatrzymał mi się okres (ostatni miałam 15 września- kolejny
      miał być 15-20 października i nic)

      w tym zaburzonym cyklu (w 60 dniu)zbadałam:
      prolaktynę : 7,3 ng OK
      TSH: 1,25 OK
      LH: 23 !!!
      FSH: 4,6
      androstendion: 5,1 (norma do 3,9)
      testosteron: 3,9 ng
      DHEAS: w środku normy
      estradiol 53,6
      progesteron 1,27

      nigdy nie miałam problemów z okresem (przez 15 lat), ZAWSZE w połowie cyklu
      miałam duuużo płodnego śluzu, tuż przed okresem miałam napięte piersi (ale nie
      bolesne), czasami jak robiłam sobie badania kontrolne (tak ze dwa razy w roku)
      i załapałam się na USG tak w połowie cyklu to był pęcherzyk dominujący

      wszystko zaczęło się zaburzać jak osiągnęłam wagę max 74 kg (teraz scudłam bez
      większych problemów o 70 kg i staram się chudnąć dalej)i maiłam masę stresów.

      tak to jest z moim PCOS
      no i na tej podstawie lekarz powiedział, że mam PCOS
      • funia79 Re: do mila_do_nieba 23.11.06, 17:56
        funia79 napisała:

        > PCOS zdiagnozowano u mnie na takiej podstawie, że mam w USG obraz typowy dla
        > PCOS, chociaż w poprzednim cyklu jeszcze nie miałam, w każdym razie w
        > poprzednim cyklu był pęcherzyk dominujący ale były też drobne pęcherzyki, ale
        > jajniki niepowiększone, w tym cyklu są już trochę większe, poz tym w tym
        cyklu
        > po raz pierwszy zatrzymał mi się okres (ostatni miałam 15 września- kolejny
        > miał być 15-20 października i nic)
        >
        > w tym zaburzonym cyklu (w 60 dniu)zbadałam:
        > prolaktynę : 7,3 ng OK
        > TSH: 1,25 OK
        > LH: 23 !!!
        > FSH: 4,6
        > androstendion: 5,1 (norma do 3,9)
        > testosteron: 3,9 ng
        > DHEAS: w środku normy
        > estradiol 53,6
        > progesteron 1,27
        >
        > nigdy nie miałam problemów z okresem (przez 15 lat), ZAWSZE w połowie cyklu
        > miałam duuużo płodnego śluzu, tuż przed okresem miałam napięte piersi (ale
        nie
        > bolesne), czasami jak robiłam sobie badania kontrolne (tak ze dwa razy w
        roku)
        > i załapałam się na USG tak w połowie cyklu to był pęcherzyk dominujący
        >
        > wszystko zaczęło się zaburzać jak osiągnęłam wagę max 74 kg (teraz scudłam
        bez
        > większych problemów o 70 kg i staram się chudnąć dalej)i maiłam masę stresów.

        MIAŁO BYĆ DO 70 KG smile


        > tak to jest z moim PCOS
        > no i na tej podstawie lekarz powiedział, że mam PCOS
        • mila_do_nieba Re: do mila_do_nieba 23.11.06, 19:57
          Przede wszystki wartosc diagnostyczna zbadanych przez ciebie hormonów w innych
          dniach niż 3-5 (LH, FSH) jest bez znaczenia. Jeżeli przez 15 lat nie miałaś
          problemów z @, co oczywiście nie daje gwarancji że ovu była, to nie wydaje mi
          sie, że nagle PCOS sie objawiło. Obraz w USG nie jest żadną podstawą do
          stawiania diagnozy o PCOS, zwłaszcza jednorazowa obserwacja. Wielokrotnie jak
          piszesz miałas USG w środku cyklu, które dowodziło, że jest pecherzyk
          dominujący, a jeden czy dwa nieprawidłowe cykle zdarzają się każdej,
          najzdrowszej nawet kobiecie. Ja bym postawiła na nadwagę, która zaburzyła ci
          owulacje i w konsekwencji cykl. Na Twoim miesjcu nie biegałabym od lekarza do
          lekrza tylko spróbowała wrócić do prawidłowej wagi i wtedy obserwowałbym co sie
          dzieje z cyklem. Wydaje mi że wszystko powinno wrócić do normy. Wtedy monitoruj
          cykl do końca, by sprawdzić czy ten dominujacy pecherzyk faktycznie dojrzał i co
          ważne - pękł. Nie trac czasu na lekarzy i fundowanie sobie niepotrzebnych ci
          infomacji o PCOS, bo do problemów dołączy sie jeszcze jakaś blokada psychiczna
          która napewno Ci nie pomoże. Wróć do prawidłowej wagi i jak wtedy nic sie nie
          zmieni, zacznij sie badac. Powodzenia


          funia79 napisała:

          > funia79 napisała:
          >
          > > PCOS zdiagnozowano u mnie na takiej podstawie, że mam w USG obraz typowy
          > dla
          > > PCOS, chociaż w poprzednim cyklu jeszcze nie miałam, w każdym razie w
          > > poprzednim cyklu był pęcherzyk dominujący ale były też drobne pęcherzyki,
          > ale
          > > jajniki niepowiększone, w tym cyklu są już trochę większe, poz tym w tym
          > cyklu
          > > po raz pierwszy zatrzymał mi się okres (ostatni miałam 15 września- kolej
          > ny
          > > miał być 15-20 października i nic)
          > >
          > > w tym zaburzonym cyklu (w 60 dniu)zbadałam:
          > > prolaktynę : 7,3 ng OK
          > > TSH: 1,25 OK
          > > LH: 23 !!!
          > > FSH: 4,6
          > > androstendion: 5,1 (norma do 3,9)
          > > testosteron: 3,9 ng
          > > DHEAS: w środku normy
          > > estradiol 53,6
          > > progesteron 1,27
          > >
          > > nigdy nie miałam problemów z okresem (przez 15 lat), ZAWSZE w połowie cyk
          > lu
          > > miałam duuużo płodnego śluzu, tuż przed okresem miałam napięte piersi (al
          > e
          > nie
          > > bolesne), czasami jak robiłam sobie badania kontrolne (tak ze dwa razy w
          > roku)
          > > i załapałam się na USG tak w połowie cyklu to był pęcherzyk dominujący
          > >
          > > wszystko zaczęło się zaburzać jak osiągnęłam wagę max 74 kg (teraz scudła
          > m
          > bez
          > > większych problemów o 70 kg i staram się chudnąć dalej)i maiłam masę stre
          > sów.
          >
          > MIAŁO BYĆ DO 70 KG smile
          >
          >
          > > tak to jest z moim PCOS
          > > no i na tej podstawie lekarz powiedział, że mam PCOS
    • jabuszko26 Re: już sama nie wiem 23.11.06, 19:38
      Czy ktos mi moze napisac co to jest PCOS?
      • tymonka30 Re: już sama nie wiem 24.11.06, 08:08
        Zespół policystycznych jajników - wpisz w wyszukiwarkę obojętnie jaką - full
        materiałów do czytania!
Pełna wersja