może się udało...?!

02.12.06, 09:33
dziś wielki dzień! zrobiłam rano test, który wyszedł negatywny. Po 10 minutach pojawiła się druga blada kreska, temperaturka podwyższona, @ nie ma. Co o tym myśleć? Wiem, że po 5 minutach każą wyrzucić test, ale jakoś nie mogłam, potem zajrzałam a tu druga krecha...no i co? KOlejne testowanie w poniedziałek. Jejku, to się narobiło...
    • bravia1 Re: może się udało...?! 02.12.06, 09:41
      Mocno trzymam kciuki!!!!
      • sloneczko271 Re: może się udało...?! 02.12.06, 10:51
        moim zdanie udało ci sie na bank!!! smile)))))))))))))))))))))))))
        moje gratulacje!!!!! big_grin super wieści od rana! smile))))))))))))))))))))))))))))
        jeszcze raz ci gratulujesmile))
        • gloria77 Re: może się udało...?! 02.12.06, 11:42
          jestem w lekkim szoku i nie mogę uwierzyć! pobolewuje mnie brzuch jak @, mam wrażenie, że zaraz nadejdzie, nie wiem czy to normalne czy mam się martwić? jeśli w poniedziałek test okaże się pozytywny we wtorek pędzę do lekarza.
          Bożeee jak bym chciała aby się udało smile)))!!!!
          • bravia1 Re: może się udało...?! 03.12.06, 19:11
            Gloria - napisz koniecznie jak się masz? I (choć to trunde) nie stresuj się smile
    • kalinka28 Re: może się udało...?! 02.12.06, 11:54
      życze Ci szczęścia z całego serca!!!!! ale może lepiej się tak bardzo nie
      nakręcać i dopuszczać inną ewentualność - ból jest potem troche mniejszy (wiem
      że to nie łatwe). Trzymam kciuki!!!
      • julia56 Re: może się udało...?! 02.12.06, 15:16
        Gloria, ale byłoby super!!!! Daj koniecznie znać. Mocno trzymam kciuki.
        • andzia9955 Re: może się udało...?! 02.12.06, 15:44
          A MOŻE ZRÓB JESZCZE JEDEN TEST JUTRO I W PONIEDZIAŁEK IDŹ NA KREW? WTEDY
          BĘDZIESZ MIAŁA SZERSZY OBRAZ SYTUACJI - ŻYCZĘ POTWIERDZENIA I DO LEKARZAsmilesmilesmile
          • remka1 Re: może się udało...?! 03.12.06, 13:19
            Cieszę się razem z tobą, wiem co to za radość nie do opisania!!! Nie namawiam
            cię do żadnych testow na szybkiego, bo one niewiele wnoszą nowego i tylko
            potęgują stres. A to wlaśnie stres jest twoim wrogiem teraz. Więc spokojnie i
            rozważnie, żeby nie zaszkodzić dzidziusiowi i dać mu szansę na umocnienie
            pozycji. Lekarz owszem bardzo wskazany, żeby dalej pokierować. Ale pewnie
            niewiele powie, bo to wcześnie. Ja przeżywałam to samo i kiedy oczekiwalam
            zbawczych słów od lekarza, mówił, że trzeba poczekać...Powodzenia.
    • gloria77 Re: może się udało...?! 04.12.06, 10:02
      niestety nic z tego... wczoraj spadła tempka z 36.9 na 36.5, dziś to samo,chyba
      zaczyna się @ rozkręcać,rano lekkie plamienie, ból brzucha... Zrobiłam wczoraj
      test, blada kreska pojawiła się, ale znowu po czasie. MOże więc to wcale nie
      był znak ciąży tylko resztki jakieś po pregnylu? W każdym razie w tym cyklu nie
      będzie dzidziusia. Smutno mi jakoś... sad((
      Dziękuję za wsparcie i życzę oczekującym lepszych wiadomości.
      Serdecznie pozdrawiam, trzymajcie się dziewczyny.
      • tymonka30 Re: może się udało...?! 04.12.06, 10:34
        Ja bym nie była tego taka pewna. U mnie tak samo było z testami, wychodziły po
        czasie. A samopoczucie małpowe to również objaw ciąży. Dopóki nie porzyjdzie
        nie ma pewności.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja