WROCłAWianki -lekarze,problemy, smutki i radości

04.12.06, 14:45
dziewczyny nasz wątek torbiele już się znacznie wydłużył wiec na Wasz prosbę
postanowiłam założyć wątek choć Tekla chyba jest dłuzej .
Moze w ten sposób nowym dziewczyno z Wrocławia i okolic łatwiej bedize
wymienić spostrzezenia smile

oby był szczęśliwy - bo w tym miescie to róznie bywa z pomocą - dlatego
........radosci umieściłam na końcu nazwy watku smile smile smile
    • karmma Re: WROCłAWianki -lekarze,problemy, smutki i rado 04.12.06, 14:52
      Super ze mamy swoje miejsce, a ja sie wlasnie wyprodukowalam na naszym watku o
      torbielachsmile
      • asioolka1 Re: WROCłAWianki -lekarze,problemy, smutki i rado 04.12.06, 16:09
        No, nareszcie! Ja nie mogłam sie wychylać, bo Wy macie dłuzszy staż na tym
        forum.A temat, na prawde ładnie brzmi i tak pewnie będzie, troche smutku, troche
        radości.U mnie narazie smutek, czekam po luteinie na @ i nie wiem czy zdąże
        załapać się na grudzień na transferek.
        • weronusia Weronusia- info 04.12.06, 16:20

          Starania od 2 lat, wszystkie zabiegi za sobą , hormony, HSG, HSC, o.k. po
          laparoskopii podejrzenie o endo.
          narazie czekamy na powrot do prawidłowości cykli.
        • weronusia Asioolka- info 04.12.06, 16:20
          Asioolka Ty przygotowujesz sie do IVF? we Wrocławiu?
          • asioolka1 Re: Asioolka- info 04.12.06, 16:25
            Weronusiu, ja już mam swoje zarodeczki w Pradze.
            • aniaresz Wrocławianki 04.12.06, 22:15
              Dzięki Wenorusia za założenie wątku o nas we Wrocku! Fajnie że będzie miejsce gdzie można się wyżalić albo o coś podpytać. Ja niestety od wczoraj mam @ i nadzieja w tym że torbielika się pozbędę. Chodzę na akupunkturę i mam masować się za kostką w prawej stopie codziennie 10 min i akupunkturzysta stwierdził że będzie dobrze. Tam są receptory od jajników podobno. Pozdrawiam i zapraszamy wszystkie Wrocławianki!!!!!!!!!!!!!!!!!!
              • karmma Re: Wrocławianki 05.12.06, 09:06
                Dziewczyny, ja tez sie musze przyznac do stosowania akupresury. Nie wiem, czy
                robie to dobrze, ale staram sie jak moge. O leczniczym masazu wyczytalam w
                ksiazce "Apteka natury", no i codziennie po 10 min dziennie masuje jedna i
                druga piete - bo receptory jajnikow maja swoje miejsce troche ponizej kostki po
                zewnetrznej stronie piety, a oprocz tego troche powyzej kostki, na miesniach
                lydek sa receptory macicy - te masuje po 5 min dziennie. Robie to dopiero
                pierwszy cykl, stwierdzilam ze nie zaszkodzi, choc jestem raczej z typowych
                niedowiarkow.
                Ja dzis 18 dc, po pregnylu - jutro sie dowiem, czy dal rade mojemu 23 mm
                pecherzykowi. Oby!!!
    • ko_ma1 Re: WROCłAWianki -lekarze,problemy, smutki i rado 05.12.06, 09:18
      witam wszystkie wroclawianki smile
      Ja tez jestem z Wroclawia, lecze sie u dr Polaka. Jestem po nieudanym ICSI i
      transferze mrozakow. Obecnie w zawieszeniu i zadumaniu co dalej i gdzie
      dalej... A Wy gdzie sie leczycie?
    • maklima Re: WROCłAWianki -lekarze,problemy, smutki i rado 05.12.06, 12:07
      to i ja się przywitam;
      staram sie od 2 lat ale dopiero(?) od roku leczę sie na razie w Mediconcepcie
      u "zwykłego"gin. Mąz był raz w Invimedzie ale te ceny...co mogę w Mediconcepcie
      to tam robię bo o niebo taniej np. monitoring cylu 20 zł a nie 100zł...
      no cóz ja tylko regulowałam cylk hormonalnie, M tępi bakterie antybiotykami i
      po Nowym Roku wznawiamy próby ja nic z tego to moze jeszcze sprawdzę drozność
      jajowodów też w Medi. i zobaczymy
      nasza "walka" ma wyznaczony termin do kwietnia potem postanowilismy sie poddać
      i ułożyć sobie zycie w takiej sytuacji jak jest
      pozdrawiam i trzymak kciuki za wszystkie forumowiczki
      • karmma Re: WROCłAWianki -lekarze,problemy, smutki i rado 05.12.06, 13:47
        Maklima, a w czym u Was lezy problem, jesli moge zapytac? bo tak sobie mysle,
        ze moze poddawanie sie to troche za szybko - chyba ze jest cos, czego
        przeskoczyc sie nie da. Bo jesli chodzi o cykle bezowulacyjne, to przeciez
        mozna je stymulowac lekami tanszymi i drozszymi, zrobic laparoskopie, nie
        mowiac juz o bardziej zaawansowanych zabiegach. Mam nadzieje ze Cie nie
        urazilam, ale tak sobie na goraco o tym wszystkim pomyslalam.
        • ciapek7 Re: WROCłAWianki -lekarze,problemy, smutki i rado 05.12.06, 19:55
          Hej dziewczyny !
          Bardzo wam kibicuję , też tu byłam , jestem wrocławianką , wyłączcie głowę i
          powodzenia !!!
        • maklima Re: WROCłAWianki -lekarze,problemy, smutki i rado 05.12.06, 21:02
          nie, niczym mnie nie uraziłaś- miło poznać, choć szkoda ze w takich
          okolicznościach...
          problem w sumie nie wiadomo w czym; najpierw zaszłam odrazu to było rok temu) i
          okazało sie ze ciąza przestała sie rozwijać, potem nieregularne cykle, które
          wcześniej sie pojawiały ale cztery lata temu zaszłam też odrazu i szczęśliwie
          donosiłam - mam córcię;
          brałam hormonki, monitorowanie i nic okazała sie ze M ma terrospermoze (tylko
          11% prawidłowo zbudowanych plemników reszta uszkodzona)a do tego bakterie
          Faecalis- leczy sie
          nieukrywam, że wszystko kosztuje leczenie leki, lekarze a utrzymanie dziecka
          też..
          nie chcę popaść w depresje (moze czytałaś tu wątki Szklanejpułapki) i dołki,
          boje sie że coś moze być nie tak a moja mała potrzebuje mamy uśmiechnietej
          ale cierpie to fakt, chociaż wiem ze jestem szczęściarą i tak
          pomimo to jestem z Wami i Toba całym sercem
          • aniaresz Re: WROCłAWianki -lekarze,problemy, smutki i rado 05.12.06, 23:48
            Maklima! Do kogo chodzisz w mediconcepcie? Ja tam właśnie chodziłam 3 lata które uważam za stracone do dr Jarosza.... Nie powiem lekarza bardzo lubię ale nic nie robił przez ten okres żeby choćby mnie przebadać dokładnie. Wszystko co robiłam z badań to albo z forum od dziewczyn albo ktoś mi poradził. Wydaje mi się że tam jest super ale jak się już jest w ciąży. A co do leczenia niepłodności to cieńko. Chodzę do mediconceptu na monitoringi to mają tanio bo 10zł. Maklima! Nie martw się napewno wam się uda tym bardziej że macie już córcię. Także jesteś szczęściarą. Ja niestety nie mam dzidzi i czekam na pierwsze a tak wogóle to bliźniaki mi się marzą!!!!! Pozdrawiam.
            • karmma Re: WROCłAWianki -lekarze,problemy, smutki i rado 06.12.06, 09:22
              Rzeczywiscie, jesli juz masz dzieciatko, to Cie doskonale rozumiem - oczywiscie
              ze lepiej pieniazki przeznaczyc na utrzymanie swojego dziecka, a nie walke,
              ktora nie wiadomo jak sie zakonczy. I jak aniresz napisala, juz jestes wielka
              szczesciarasmile
              Z nowosci - my wczoraj odebralismy badania meza, i tak na oko sa chyba dobre. Z
              tego co pamietam:
              - objetosc nasienia - 3,0 ml
              - ilosc pleminkow w 1 ml - 119 mln
              - ilosc plemnikow w calym nasieniu badanym - 345 mln
              - ruch plemnikow typu A - 50%
              - ruch plemnikow typu B - 30%
              - ruch plemnikow typu C - 20%
              - aglutynacja nieobecna
              - ilosc plemnikow zywych - 67%
              - ilosc plemnikow niezywych - 33%
              - z wadami glowki, witki - w sumie jakies 8-10 %
              - posiew wyszedl ujemny
              - przeciwciala przeciwplemnikowe - 0
              Mam nadzieje ze to dobry wynik, zaraz musze poszukac dokladniejszych info na
              ten temat.
            • maklima Re: WROCłAWianki -lekarze,problemy, smutki i rado 06.12.06, 13:19
              witaj Aniaresz,
              do Medi chodzę do doktor Marty Balcerek- trafiłam przypadkiem bo mi sie
              spieszyło a do Jarosza ogromne kolejki
              w sumie zawsze wychodzę od niej podbudowana- jest miła i dająca wiarę, na kilka
              badań- głównie na wirusy mnie wysłała, trochę ja sama porobiłam...
              nie jest jakaś "łapczywa" na kasę, podpowiada badania sukcesywnie, na bieżąco
              robi notatki w kompie, przekonuje, aby nie rezygnować i proponuje sprawdzenie
              drożności jajowodów- twierdzi że moze po cesarce sie zapchały...
              cóz, dziś Mikołajki oby następne były z pachnacym maluszkiem...
              • aniaresz Re: WROCłAWianki -lekarze,problemy, smutki i rado 06.12.06, 19:38
                Karmma. Wyniki męża uważam że są super. Także życzyć tylko powodzenia. maklima. Ja mam do mediconceptu dosłownie 5 min i to mi bardzo odpowiada ale strasznie jestem zła na ten zmarnowany czas. A znasz Mydłowskiego? Zastanawiam się czy by nie zrobić u niego mojej pierwszej iui a potem dopiero do Polaka uderzyć. W labolatorium babki go chwalą że solidny i bardzo się stara. Daje sobie jeszcze 3 cykle naturalnych staranek i później się okaże. POZDRAWIAM
                • asioolka1 Re: WROCłAWianki -lekarze,problemy, smutki i rado 06.12.06, 20:51
                  Aniaresz, a nie wiesz jak w poliklinice"na grobli"? Tam też podobno zajmuja się
                  niepłodnością.
    • mag223 Re: WROCłAWianki -lekarze,problemy, smutki i rado 06.12.06, 21:17
      witam, jestem również z Wrocławia. Ja leczę się u Polaka - trafiłam do niego
      1,5 roku temu właśnie z polecenia innych formułowiczek. Nie umiem nic
      powiedzieć na temat innych lekarzy i klinik we Wrocku. Tak przy okazji mam
      pytanie - czy któraś z Was robiła laparoskopię we Wrocławiu. Jeżeli tak to
      gdzie i czy odpłatnie, a może wiecie gdzie najlepiej? Pozdrawiam
      • weronusia Re: WROCłAWianki -lekarze- laparoskopia 06.12.06, 22:33
        Ja do laparo- polecam dr Pochwalowskiego ( Dyrekcyjna/ Mediconcept)
        sprawdzone - jeden z najlepszych operatorów w mieście
    • lomre Re: WROCłAWianki -lekarze,problemy, smutki i rado 06.12.06, 22:56
      Nie jestem co prawda z Wroclawia, ale tu się leczyłam. Jestem w 24 tyg, ciąży
      po pierwszym inv u dr Polaka. Nie chcialam wierzyć, że tylko inv nam zostało,
      ale jak się potem okazał - miał rację od początku. Mojej niedrożności nie dało
      się naprawić. trafiłam do niego, bo miała dobre opinie wśród forumowiczek i nie
      żałuję. jeszcze mam nadzieję na mrozaczki, które na nas czekają.
      • karmma Re: WROCłAWianki -lekarze,problemy, smutki i rado 07.12.06, 09:22
        Jestem po wizycie u dra, pecherzyk pekl, byla odrobina plynu w zatoce Douglasa
        wiec owu byla na pewno. Teraz sie stresuje, czy przypadkiem nie za wczesnie
        skonczylismy starania - ostatni raz z niedzieli na poniedzialek, a wczoraj dr
        powiedzial ze owu byla 2,3 dni temu. Ale wyniki meza rzeczywiscie super, wiec
        mam nadzieje ze chlopaki przetrwaly.
        No wiec teraz ok 12 dni oczekiwan przede mna... a potem wio na lapao!
        • weronusia Re: WROCłAWianki -lekarze- laparoskopia 07.12.06, 13:05
          KArmma - a u kogo robisz laaproskopię? Kogo Ci doc polecił?

          Mnie przed zabiegiem polecono z kilku miejsc dr Pochwalowskiego, potem w
          kolejności dr Żmijewskiego z Euromedicare oraz dr Sidora z Na Grobli - ale co do
          niego to od dawna mam o nim swoją opinię sad sad
          • karmma Re: WROCłAWianki -lekarze- laparoskopia 07.12.06, 13:50
            Laparo bedzie mi robil Jedryka, on sie specjalizuje w ginekologii
            operacyjnej/zabiegowej. A o ostatnim przez ciebie wymienionym dr tez slyszalam
            to i owo...
    • weronusia Re: WROCłAWianki -lekarze- laparoskopia 07.12.06, 14:03
      też słyszałam o dr Jedryka - podobno robi laparoskopię w Brzegu w szpitalu na
      super nowoczesnym laparoskopie-będziesz miała w Brzegu czy Wrocławiu? Ponoć w
      Brzegu jest najnowocześniejszy sprzęt.smilewink
      • karmma Re: WROCłAWianki -lekarze- laparoskopia 07.12.06, 15:05
        W sumie dopiero bede sie umawiac, wiec zero konkretow na ten temat. Czekam na
        koniec tego cyklu i wtedy ide na wizyte, choc dr trzyma kciuki za pozytywny
        test ze strachu przed laparo u niegosmile
        • aniaresz Re: WROCłAWianki -lekarze- laparoskopia 13.12.06, 18:54
          Witam Wrocławianki. Chcę się z wami podzielić dobrą wiadomością co do mojego torbiela który miał 33mm w 21dc, a teraz w 10dc ma 13 mm w prawym jajniku, a w lewym jest pęcherzyk 17mm. Mam nadzieję że ten torbiel zniknie całkiem. Co u was dziewczyny? Coś ucichło, czyżby we Wrocławiu nic się nie działo? Piszcie co wam siedzi na sercu i wogóle jak tam u was! Pozdrawiam. Ja za tydzień na kolejną wizytę do dr Zimmera się wybieram i mam nadzieję że da mi nadzieje.
    • maklima Re: WROCłAWianki -lekarze,problemy, smutki i rado 13.12.06, 21:41
      co słychać pytasz?
      ano mój M jutro kończy "przygodę" z seria antybiotyków na te paskuctwo
      bakteryjne i za ok. 2tyg ma zrobić badania czy już "faceciki" nie mają
      pouszkadzanych gółwek...i będziemy próbować; ja jeszcze czekam na @ i potem
      wznawiamy działania ostro...
      po Nowym Roku jedziemy na narty(haha tzn w góry, bo śniegu jak na razie nie
      ma...) i może, może...
      • asioolka1 Re: WROCłAWianki -lekarze,problemy, smutki i rado 13.12.06, 22:28
        To i ja może napisze co u mnie.Dostałam @ na 5 dzień po luteinie, niestety na
        grudzień na transfer już się nie załapię ale myśle,że w styczniu mój organizm
        nie wywinie mi figla i pojade po mrozaki, póki co od 16 do 25 dc luteina i @ na
        początku stycznia.Jeśli chodzi o snieg, to mam nadzieje,że spadnie na świeta, bo
        ja też jade w góry ale na sylwestra.
        • aniaresz Re: WROCłAWianki -lekarze,problemy, smutki i rado 13.12.06, 22:37
          My co do planów sylwestrowych to dla odmiany nad jeziorko. Odpocząć od tego zgiełku codziennego. Niestety wypadnie mi akurat w sylwestra @. Trudno biorę to za początek ostrych starań. Nowy rok jakoś daje mi duże nadzieje że to wkońcu przyjdzie i dla mnie czas. Czego wszystkim życzę żeby 2007 należał do nas i naszych wyczekanych i pomyślnych ciąż. Pozdrawiam.
          • aniaresz Re: WROCłAWianki -lekarze,problemy, smutki i rado 13.12.06, 22:50
            aha. A co myślicie o braniu duphastonu? Co cykl to mam dylemat bo to jednak hormony. Czy można odpuścić 1-2 cykle i nie brać go w 2 fazie cyklu a potem brać z powrotem. Jak podejdę do iui to wiadomo że będzie trzeba. Co myślicie koleżanki? Prolaktyne mam teraz bardzo dobrą po bromergeronie/ pół tabletki/ to może ten lek wystarczy. Progesteronu ostatnio nie badałam. Dlatego nie mam pojęcia czy brać czy nie. Zapytam Zimmera jak będę co on sądzi o duphastonie. Może nie jest konieczny. Jarosz był przeciwny jak zaczęłam brać progesteron a mi go endo przepisała. Za dużo lekarzy i mętlik w głowie. Pozdrawiam wszystkich.
            • karmma Re: WROCłAWianki -lekarze,problemy, smutki i rado 14.12.06, 09:14
              Hej! To i ja sie odzywam. Dzis moj 27 dc, 13 dzien po pregnylu i jakies 10 po
              owu. Niestety nie mam zadnych objawow ciazowych, piersi nie bola, nie rosna,
              slowem - bez zmian. No to czekam sobie cierpliwie na nadejscie @, wtedy bede
              wiedziala jak ulozy sie cykl i kiedy moze wypasc mi laparo.
              Ania, ja nie biore ciagle progesteronu - moze przedyskutuj co jeszcze z ginem.
              Pozdrawiam Wroclawianki!
              • aniaresz Re: WROCłAWianki -lekarze,problemy, smutki i rado 14.12.06, 10:42
                Myśle że może z tym duphastonem wstrzymam się do zabiegu iui i wtedy dopiero będę go brała jakby się udało to pewnie pomoże podtrzymać ciążę. Naturalnie nie wychodzi przez 3 lata to pewnie teraz też nie wyjdzie. Chyba że zdaży się cud. Pozdrawiam.
                • aniaresz Re: WROCłAWianki -lekarze,problemy, smutki i rado 14.12.06, 10:42
                  Weronusia!!!!!!!! Co u ciebie?
                  • jolorko Re: WROCłAWianki -lekarze,problemy, smutki i rado 19.12.06, 17:07
                    Witajcie dziewczyny tak ja czytam i w końcu się zdecydowałam tez wyżalić.
                    My staramy się od 2.5 roku mielismy trochę badań zrobionych i wszystko wyszło ok
                    ale chyba to za mało skoro nie zaciązyliśmy.
                    Po monitorowaniu cyklu wyszło, że mam torbiel ok. 3.5 cm. I tak cały czas się
                    utrzymuje od ponad pół roku. Moze była już i wczesniej ale nikt nie sprawdzał.
                    I miałam też kilka miesięcy Clo jeden gin namwet mówił, że mogło tylko powiekszyć.
                    I konsultowałam juz u innych i niestety każdy mówi co innego. sad A to
                    laparoskopia, a to antykonecpja a to nic nie trzeba robić nawet nie sprawdzając.
                    Idzie oszaleć. Mam pytanie Aniaresz czy odczuwałaś to cystę? Ja mam takie silne
                    kłucia z lewej strony i przypuszczam, ze to to. I jak udało ci się jej pozbyć.
                    Ja mimo tej cystu miałam w tym jajniku pecherzyki.
                    Moją ostania nadzieją jest dr Polak, zostawiłam go na koniec tylko obawiam sie ,
                    ze nie pracuje w szpitalu więc pry konieczoności laparoskopii znowu musze iśc
                    do innego. Napiszcie prosz ka-ma1 jakie wrażenia od dr Polaka?
                    Błagam pomóżcie.
                    • aniaresz Re: WROCłAWianki -lekarze,problemy, smutki i rado 22.12.06, 00:17
                      Witaj jolorko! Czym nas więcej to raźniej i możemy wymieniać się doświadczeniami. Ja miałam cyste 33mm w tamtym cyklu a teraz utrzymuje się tydzień 13mm , czyli wchłania się niby. Mam nadzieję że całkiem się jej pozbędę. Chodzę na akupunkturę i masuje receptor który jest odpowiedzialny za pracę jajników. Także chyba pomaga. Co do Polaka to ja też zostawiam go sobie na koniec. Co do receptora to uciskaj intensywnie miejsce między piętą a kostką po zewnętrznej stronie nogi. Oczywiście z tej strony bardziej gdzie jest torbiel. Ja jak był większy to odczuwałam kłucie i ciągnięcie od tego torbielika teraz już mniej. Pozdrawiam serdecznie!!!!!!!!!!
                      • aniaresz Re: WROCłAWianki -lekarze,problemy, smutki i rado 22.12.06, 00:25
                        Dziewczyny!!!!! Byłam u Zimmera 2 dni temu i trochę się zawiodłam. Nie dość że byłam umówiona na 22 a weszłam do gabinetu o 23.15 to wizyta trwała krótko czyli monitoring owulacji i nic się szczególnego nie dowiedziałam. Dr kazał się zgłosić oczywiście na iui na dyrekcyjną jak będę gotowa i to wszystko. W tym cyklu było ok. Pęcherzyk pękł także nie chce mnie stymulować i kazał odstawić duphaston. W mediconcepcie byłam na monitoringu i też chwilę gadałam z Mydłowskim za 20zł a dr Z skasował 200zł. Także podchodząc u dr Z do iui to przy monitoringach samych to bankructwo. Tu jednak wygrywa mediconcept. Poza tym Zimmer o tej porze o której mnie przyjął napewno jest zmęczony i mniej wydajny to nie wiem po co na siłę po nocach przyjmować. pozdrawiam
                        • karmma Re: WROCłAWianki -lekarze,problemy, smutki i rado 22.12.06, 10:34
                          No to lekka porazka, zeby za monitoring brac 200zl... Ale to w koncu profesor,
                          co sie bedzie rozdrabnialwink Spokojnych i cieplych Swiat, wroclawianki!
                          • aniaresz Re: WROCłAWianki -lekarze,problemy, smutki i rado 23.12.06, 19:23
                            Tak więc jak bym u dr Z chciała zrobić iui w szpitalu to musiałabym ok 3 razy monitorować to przy tej cenie lepiej w klinice niż w szpitalu na dyrekcyjnej. ZDROWYCH, WESOŁYCH ŚWIĄT WAM ŻYCZE I SPEŁNIENIA WASZYCH NAJSKYTSZYCH MARZEŃ., POZDRAWIAM
                            • elafela Re: WROCłAWianki -lekarze,problemy, smutki i rado 23.12.06, 22:23
                              Ja w zeszłym roku miałam iui u dr Z, na monitoringu w gabinecie byłam tylko
                              raz, później chodziłam do szpitala, tam pieniędzy nie bierze, iui zrobił w
                              szpitalu (19.12.) - we wrześniu urodziłąm ślicznego synka.
                              Faktycznie przyjmuje krótko, ale w tym czasie wiele zobaczy
                              pozdrawiam i życzę powodzenia
                              • aniaresz Re: WROCłAWianki -lekarze,problemy, smutki i rado 23.12.06, 23:35
                                elafela! o jak super!!!!!!!! jak strasznie się cieszę że mi napisałaś o iui u dr Z. Czy mogłabym cie prosić jak to dokładnie wygląda na dyrekcyjnej? Byłam przekonana że chodzę głównie do niego na te monitoringi i cena mnie podłamała. A to co napisałaś zmienia postać rzeczy ponieważ wiem że jest bardzokcyjnej dobrym lekarzem i napisz mi proszę jakie warunki na tej dyrekcyjnej i czy coś się płaci w szpitalu? Strasznie ci dziękuje za te super wieści!!!!!!!! Czy 1 iui się udała? jaki mieliście problem jak można wiedzieć. Przepraszam że tyle pytań ale bardzo mi zależy na tych wiadomościach. Czekam, Jak wolisz może być na priv. Pozdrawiam!!!!!!!!!!!!
                                • elafela Re: WROCłAWianki -lekarze,problemy, smutki i rado 27.12.06, 22:46
                                  Wygląda pewnie tak samo jak gdzie indziej, aczkolwiek warunki są dosyć
                                  siermieżne. Trzeba przyjść przrd 8, Z ocenia czy już i wtedy mąż oddaje
                                  nasienie, robi to w gabinecie gin, ale ma klucze i może się zamknąć. Koszt -
                                  80zł (przygotowanie nasienia). Mi się udało za 3. razem, ale prof Z robił mi
                                  tylko jedną. W ogóle trafiłam do niego 7.grudnia, a 19 byłam w ciązy. W ciązy
                                  też chodziłam do niego - masz komfort psychiczny bo jak coś się dzieje to
                                  zawsze na Dyrekcyjnej potrakują Cię poważnie
                                  życzę powodzenia,
                                  ktoś mi mówił, że Z ma dobrą rekę smile
                                  • aniaresz Asioolka1- co sądzisz? 28.12.06, 21:27
                                    Asioolka1. Poradz mi jak bym chciała zeby dr Z zobaczył mój wynik przeciwciał antykardiolipidowych tylko, to muszę normalnie iść na wizytę czy może do szpitala można podejść. Jak to jest? Wiem że jesteś jego pacjentką dlatego pytam. Z góry dzięki.
                                    • asioolka1 Re: Asioolka1- co sądzisz? 28.12.06, 22:07
                                      Aniu, myślę że powinnaś pokazać mu te wyniki na wizycie, w szpitalu trudno go
                                      trafić, mi osobiście byłoby głupio tak przyjść z wynikiem, poza tym on Ci chyba
                                      tego nie zlecił. No a co z Twoją inseminacją?Dlaczego nie zaczynasz działać?
                                      • asioolka1 Re: Asioolka1- co sądzisz? 28.12.06, 22:24
                                        Pomyślałam jeszcze tak.Skoro jestes zdecydowana na IUI u Z.i chcesz ją robić
                                        już,zaraz, to idz do szpitala może uda Ci sie go złapać, powiedz że zrobiłaś te
                                        wyniki na własną rękę, bo miałaś jakieś przeczucia i niech zerknie okiem, bo nie
                                        wiesz co masz robić, czy umawiać się na IUI czy co robić?
                                        • aniaresz Re: Asioolka1- co sądzisz? 28.12.06, 23:13
                                          Z dr Z uzgodniliśmy że jeszcze ustabilizuje wynik tarczycy i mam jeszcze 2 miesiące działać naturalnie. Mówił że jak jest owulacja to mam szanse bez iui. Tylko że 3 lata działamy i nic także w cuda nie wierze. Jeśli chodzi o te badania to on mnie na nie naprowadził ale szczególnie nie zlecił. Pytał się czy robiłam po czym z ciekawości je zrobiłam. Chciałam mieć wynik na wizycie 19.12 jak byłam ale niestety czeka się długo na wyniki i odebrałam dopiero po wizycie. A co u was dziewczyny? Ja dziś albo jutro powinnam mieć @. Ale jestem w szoku bo nie ma plamień i nic mnie nie pobolewa tylko piersi trochę, skurczowe bóle były ale minęły. Teraz owulacje miałam i byłam na wyjeździe także może akurat....... to byłby numer i prezent na nowy rok. Nie chcę się napalać ani doszukiwać objawów.Pozdrawiam serdecznie
                                          • aniaresz Re: Asioolka1- co sądzisz? 29.12.06, 20:55
                                            Witam! Niestety przyszła @.... trudno. Ale jestem w szoku ponieważ odstawiłam duphaston w tym cyklu i pierwszy raz od dłuższego czasu nie miałam plamień teraz. To chociaż się z tego powodu cieszę. Dr Z jednak kazał mi odstawić duphaston jak biorę już ponad 4 miesiące. Tak zrobiłam i jest dobrze. Pozdrawiam. Co u was? Zrobiłyście sobie odwyk od forum? Czasem też tak trzeba. Chociaż mnie strasznie forum to wkręca i nie mogę bez niego żyć. Także jakiś nałóg trzeba mieć...........
Pełna wersja