Dodaj do ulubionych

przeniesiony wątek grudniowych INV

12.01.07, 21:00
Przenoszę tu nasz grudniowy wątek, bo poprzedni pęka w szwach i tak na
szczęście zaczynając od fluidków ~~~~~~~~~~~ ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Kaka, mam podobne objawy do twoich. Jak jestem głodna to mnie mdli. Brzuch
spory, choc rano calkiem normalny a jak tylko cos zjem to w ciagu dnia sie
znacznie powieksza. Poza tym na USG wyszlo ze jeszcze po INV sa powiekszone
jajniki, wiec to pewnie tez ma znaczenie. Rowniez jestem senna, mam takie
odlociki w trakcie dnia.

Słoneczko, 5 jajek to spoko. Ja sie martwie, co zrobic teraz z tymi co
pozostaly w klinice i czekają, tylko nie wiem na co lub kogo? Moze moje
dzieci kiedys spotkaja na ulicy swoich sobowtórów smile))))

Życzę wszystkiego naj
Obserwuj wątek
    • kaka154 Re: przeniesiony wątek grudniowych INV 13.01.07, 10:25
      Szarlota ja dopiero teraz zauwazylam że zrobilaś część drugą.
      I dobrze, bo jakoś dziwnie umieszczają się wiadomości na tamtym wątku.
      Szarlota kiedy masz następne usg?? Ja mam 24 stycznia... Boję się troszkę ale z
      drugiej strony jestem spokojnasmile
      Acard odstawilam. Zostalo dziennie 2 duphastony i 8 lutein.
      Buziaki
    • sloneczko271 Re: przeniesiony wątek grudniowych INV 13.01.07, 11:11
      szarlotko-skarbiesmile z jednej strony to wiem że te 5 jajek jest wystarczające
      (jeśli się uda za pierwszym razem), a jeśli się nie uda (odpukać puk,puk) to
      boję się że może ich poprostu nie wystarczyć. no nie wiem już co mam o tym
      myśleć. chyba nic innego mi nie pozostało jak tylko być cierpliwą i poprostu
      czekać, czekać i jeszcze raz czekaćsmile i tak nie mamy na to wszystko wpływu.
      ale powiem ci szarlotko że ciebie też teraz doskonale rozumiem że zastanawiasz
      się co będzie z twoimi mrożaczkami. ja właśnie cały czas myślałam o tym jeszcze
      przed ivf, zanim jeszcze podjełam decyzje o ivf ale już ją brałam po uwagę.
      i też właśnie cały czas rozmyślałam co będzie dalej z mrożaczkami jeśli ich
      będzie więcej.
      no bo tak: kazać klinice je zniszczyć to ja bym nie miała sumienia (poprostu by
      mnie pózniej sumienie zabiło).zresztą zanim zaczełam całą procedure do ivf i
      rozmawiałam z profesorem to on nawet nie dawał mi takiej ewetualności pod uwagę
      żeby pózniej zniszczyć ewentualny nadmiar mrożonek.
      znowu mrozić je przez lata to niczemu nie służy jeśli będę wiedzieć że nie
      chcę już więcej dzieci, no i wtedy 1000zł. trzeba płacić za ich roczne
      trzymanie-to też jest niemała kasauncertain
      no a oddać je do tzw. adopcij to właśnie miałabym takie same obawy jak ty
      szarlotko. no bo jeśli by się one trafiły kobiecie np. z mojego miasta i za
      kilka lub kilkanaście lat by się okazało że w mieście jest kolejna osoba która
      jest bardzo podobna do moich dzieci to co wtedy? no a np. gdyby nasze dziecko w
      wieku dorosłym spotkało to dzicko które jako zarodek było oddane do adopcij i
      by się te dwie osoby w sobie zakochały i chciały się pobrać i mieć ze sobą
      dzieci (a przecież by miały te same geny) to co wtedy???
      wiem że może za daleko wybiegam z moimi myślami i że możecie się teraz ze mnie
      śmiać że mam bujną wyobraznie, no ale same powiedzcie, przecież coś takiego
      jest możliwe.
      jeszcze np. takia myśl mi chodzi po głowie: jak np.uda mi się za pierwszym
      razem i zostaną mi mrożaczki które bym oddała do adopcij, no i np. po jakiś 20
      latach ci rodzice którzy adoptowali mojego mrożaczka zdecydują się powiedzieć o
      tym swojemu dziecku i jeśli to dziecko np. zdecyduje się odnaleść i poznać
      swoich genetycznych rodziców (bo przecież to są nasze geny) i jakimś cudem nas
      znajdzie i stanie mi taka osoba za jakieś 20 lat w drzwiach i powie że jest
      tym ,,mrożaczkiem" to co wtedy?????????????
      wiem dziewczyny że czytając teraz to co napisałam możecie uznać że jestem jakaś
      walnięta-świruska ale cholera! właśnie takie są we mnie sprzeczne emocje, z
      jedej strony boję się że te 5 jajek może nie wystarczyć a z drugiej strony boję
      się że będzie ich zadużo i będzie mnie czekać ciężka decyzjauncertain to wszystko
      jest strasznie skomplikowane. napiszcie dziewczyny co wy o tym wszystkim
      myślicie. czy tylko ja mam takie myśli w głowie? uncertain
      • sloneczko271 Re: przeniesiony wątek grudniowych INV 14.01.07, 19:11
        witam was dziewczynysmile
        punkcje przeżyłambig_grin faktycznie nie było tak zle. tylko po punkcij czułam się
        okropnieuncertain wymiotować mi się chciało i tylko bym spała i spałasmile no i teraz
        mnie brzuch boli tak jak bym miała okresuncertain czy was dziewczyny też tak brzuch
        bolał???
        wyciągneli mi 6 jajekbig_grin z czego się bardzo cieszę bo myślałam że ich będzie 5
        więc chyba nie jest zlesmile)) we wtorek o godz.17 mam przyjechać na transfersmile))
        tylko mam do was dziewczyny PYTANIE: CZY WY PO PUNKCIJ BRAŁYŚCIE TAKI LEK
        JAK ,,FEMOSTON"??? bo ja mam go brać rano i wieczorem no i mam teraz problem
        którą z tych tabletek brać? bo ten femoston jest podzielony na dwie części i
        jede tabletki są żółte a drugie różowe. no i jak przeczytałam ulotke to jedne
        od drugich troszke się różnią składemuncertain no i nie wiem które mam brać? sad a
        nie chce zrobić błędu. POMOCY DZIEWCZYNY!!!
        • kaka154 Re: przeniesiony wątek grudniowych INV 14.01.07, 19:18
          femoson to zapewne estriadol, ja mialam esrofem, więc ci nie pomogę. Są w
          kóleczku?? na pewno są odpowiednio ustawione, to lek dla kobiet w menopauzie
          chyba, zacznij tak jak jest ustawione opakowanie. Ja bym tak zrobila.

          Sloneczko mi też wyciągneli 6 jajaeczek, więc nie jest źle. Brzuch tak ciągnąl
          caly dzień bo ja mialam punkcję rano. Ale mi na szczęście nie bylo niedobrze.
          Od razu jak wyjechaliśmy z gamety poszlam na duuuuuuuży obiad.

          JAkby bo to pisz
          • sloneczko271 Re: przeniesiony wątek grudniowych INV 14.01.07, 19:24
            dziękuję ci kakuś.
            cholera! co on mi za tabletki przepisał i nic nie powiedział że mają różne
            kolory i troszke inny składsad
            w tych tabletkach jest tak: różowa tabletka ma w swoim składzie 2mg.
            estradiolu, a żółta ma w składzie 2mg. estradiolu i 10mg. dydrogesteron.

            i teraz bądz tu mądry człowieku którą tu wziąść? uncertain
            • kaka154 juz wiem 14.01.07, 19:36
              Kochana ja bralam estrofem, czyli 2 mg estradiolu
              Dodatkowo bralam 4 luteiny dwa razy dziennie, i 1 duphaston 2 razy dziennie,
              a duphaston to 10 mg dydrogesteronum
              Więc analogicznie, jesli bierzesz tyle samo luteiny i duphastonu co ja to weź
              te tylko z estadiolem, a jutro zadzwonisz do kliniki, jesli bierzesz mniej
              duphastonu albo wcale jedz te estradiol+dydroge...

              mam nadzieje że tak będzie oka jutro zadzwonisz
              w żadnym wypadku nic Ci nie zaszkodzi
              • sloneczko271 Re: juz wiem 14.01.07, 19:44
                dziękuję ci kakuś-jesteś kochanasmile jak dobrze że tu akurat byłas na forumsmile
                w takim razie wezne tą różową z samym estradiolem bo dupfaston też bioresmile
                wszystkie te leki które wymieniłaś biore tak samo jak ty tylko ty brałaś ten
                estrofem a ja biore femostonsmile

                oj kręci ten profesorek, oj kręciwink
                  • sloneczko271 Re: juz wiem 14.01.07, 19:47
                    no i kedy teraz jedziesz na kolejne podglądanko swoich dzidzialków(**)? pewnie
                    teraz to już usłyszysz bicie serduszek-conie? big_grin to napewno będzie extra
                    niezapomniane przeżyciebig_grin
                    a czy na to pierwsze podglądanko dzidziusiów wchodził z tobą twój mąż? smile
                    • kaka154 Re: juz wiem 14.01.07, 19:51
                      zaczęly się mdlości, ale jem za dwóch albo 3 smile
                      Na usg mąż byl, nawet sam Kozarzewski mnie przekonywal że powinnien być, i go
                      zawolalam w końcu, i dobrze, bo widzial te dwa pęcherzyki smile
                      Nastepne badanie 24 stycznia... chyba mi się będzie dlużyć...
                      w wlaśnie popuszczam sobie gumę w spodniach dresowych bo mnie obciskają wink))
                      • sloneczko271 Re: juz wiem 14.01.07, 19:56
                        kaka154 napisała:

                        > zaczęly się mdlości, ale jem za dwóch albo 3 smile
                        > Na usg mąż byl, nawet sam Kozarzewski mnie przekonywal że powinnien być, i go
                        > zawolalam w końcu, i dobrze, bo widzial te dwa pęcherzyki smile
                        > Nastepne badanie 24 stycznia... chyba mi się będzie dlużyć...
                        > w wlaśnie popuszczam sobie gumę w spodniach dresowych bo mnie obciskają wink))

                        no to super! smile)))) dobrze że był z tobąsmile a co popuszczania gumy w spodniach
                        to nic się tym nie przejmójsmile)) jak urodzisz to napewno schudniesz w mgnieniu
                        oka przy tych dwóch małych szkrabachsmile))))))))))
                • kaka154 Re: juz wiem 14.01.07, 19:46
                  a dla pewnosci to kochana zadzwoń jutro i zapytaj dokladnie
                  Bo ja bralam ten estradiol 2 mg raz dziennie.
                  a jaki mialas poziom estradiolu przy ostatnim pomiarze??
                  • sloneczko271 Re: juz wiem 14.01.07, 19:50
                    kaka154 napisała:

                    > a dla pewnosci to kochana zadzwoń jutro i zapytaj dokladnie
                    > Bo ja bralam ten estradiol 2 mg raz dziennie.
                    > a jaki mialas poziom estradiolu przy ostatnim pomiarze??

                    cholera! a ja mam brać tenfemoston 2 razy dziennie i duphaston też 2 razy
                    dziennie, luteine 2 razy dziennie po 4 tabletki i acard 1 tabletke raz dziennie.

                    musze do niego koniecznie jutro zadzwonić.
                    • sloneczko271 Re: juz wiem 14.01.07, 19:54
                      kakuś skarbie. ja idę się trochę położyć bo mnie ten mój brzuch troche boliuncertain
                      wejde na forum jutro dopołudnia bo nie idę narazie do pracy więc znowu mam cały
                      dzień lenistwabig_grin
                      pa,pa kochaniesmile)) do poklikania jutrosmile buziaczkismile))
                    • kaka154 Re: juz wiem 14.01.07, 19:54
                      kochana nic się nie martw
                      Może doktor chce podrasować endometrium (nie wiem czy glupot nie gadam)
                      ALe mam wrażenie że do jutra to kochana nic nie zaszkodzisz jakiej byś tej
                      kombinacji nie wzięla. Spokojnie. A jutro się upewnisz!!!! to tylko troche
                      wiecej estradiolu niż ja. A mnie wypisywal wszystko mlody Radwan więc może
                      dlatego różnice.
                      • sloneczko271 Re: juz wiem 14.01.07, 19:59
                        kaka154 napisała:

                        > kochana nic się nie martw
                        > Może doktor chce podrasować endometrium (nie wiem czy glupot nie gadam)
                        > ALe mam wrażenie że do jutra to kochana nic nie zaszkodzisz jakiej byś tej
                        > kombinacji nie wzięla. Spokojnie. A jutro się upewnisz!!!! to tylko troche
                        > wiecej estradiolu niż ja. A mnie wypisywal wszystko mlody Radwan więc może
                        > dlatego różnice.

                        tak zrobie skarbiesmile
                        dziś weznę tylko tą różową z samym estradiolem a jutro z samego rana dzwonie do
                        profesorkasmile i niech się tłumaczy co on mi u powypisywałwink hi,hi,hismile))
                        • szarlota1 Re: juz wiem 14.01.07, 20:33
                          Kaka,
                          chyba mnie dogoniłaś. Idziemy teraz łep w łep, bo ja też mam kolejną wizytę 24
                          styczna smile. Na pierwszej wizycie też byłam z mężem, bo mógł osobiście zobaczyć
                          pęcherzyki na USG.

                          Zaczynam sie robić coraz bardziej wybredna na jedzenie. Nic mi nie smakuje,
                          poza kwaśnym, he smile
                          • kaka154 Re: juz wiem 15.01.07, 13:21
                            Słoneczko jak się czujesz??
                            daj znac co powiedzial prof o tych lekach
                            Buźka

                            Szarlota chciałabym żeby to usg było wcześniej, troche sie niecierpliwię smile
                            • sloneczko271 Re: juz wiem 15.01.07, 16:01
                              kakuśsmile ja czuję się dobrzesmile chociaż dzisiaj popołudniu znowu mnie chwycił
                              taki ból brzuch jak bym miała okres (ten ból był dosyć intensywny) uncertain nie wiem
                              co to jest? czy ty też miałaś takie bóle brzucha po punkcij?
                              teraz już mi przeszło ale to takie głupie uczucie bo odrazu zaczynają po głowie
                              krążyć różne czarne myśli.
                              a profesor rano powiedział żebym brała narazie te różowe tabletki (czyli te
                              które wziełam i które ty mi podpowiedziałaś żeby wziąść) a pózniej podobno będę
                              drała te żółte. nie wiem o co tutaj chodzi z tymi tabletkami ale skoro tak mam
                              brać to już nie kombinujewink mam tylko nadzieję że profesor wie co robi? smile
                              • sloneczko271 Re: juz wiem 15.01.07, 16:05
                                i jeszcze jedno kakuś odnośnie lekówsmile
                                czy te wszystkie leki co ci profesor przepisał po punkcij to te same drałaś po
                                transferze? czy jeszcze jakieś inne ci przepisał? czy może któreś miałaś
                                odstawić?
                                najbardziej chodzi mi o te leki ,,akard" bo teraz mam je brać jedną tabletke
                                dziennie a w ulotce jest napisane żeby nie używać tago leku gdy jest
                                podejrzenie ciąży.
                                • kaka154 Re: juz wiem 15.01.07, 16:37
                                  Sloneczko nie martw się, ból brzuszka może sie pojawić, przecież byla tam
                                  interwencja. Mnie akurat brzuch bolal tylko jeden dzień, ale każda z nas jest
                                  inna.
                                  Co do leków to bralam wszystkie po transferze, pierwszy odstawilam estrofem,po
                                  pozytywnej becie, a niedawno acard. Jedz ten acard bo on chyba ma cos wspolnego
                                  z zagnieżdżaniem.

                                  Ja dzis bylam w pracy na 4 godzinki, ale ja mam pracę biurową. Stwierdzialm że
                                  pójdę bo jak siedzę w domu to caly czas rozmyslam. I przynajmniej dziś mdlości
                                  mi nie dokuczalysmile
                                  A wiesz już ile się zaplodnilo???
                                  Kochana trzymaj się cieplutko, jesteśmy z Tobą. Profesor ma szczęśliwą rekęwink
                                  • sloneczko271 Re: juz wiem 15.01.07, 17:06
                                    kakuś dzięki kochanie za słowa wsparciasmile
                                    co do moich jajek to jeszcze nie wiem ile się podzeliło i na ile komórek? uncertain
                                    szkoda bo też bym już to chciała wiedzieć. no ale zaczekam do jutra i
                                    zobaczymysmile jutro wszystko się wyjaśnismile
                                    co do pracy to u mnie ostatnio jest tam straszny kocioł i nerwowa atmosferauncertain
                                    wszyscy na wszystkich warczą i wogóle jest do dupy! uncertain w związku z czym ja
                                    stwierdziłam że mam to wszystko w dupie! niech się oni zagryzają a dla mnie
                                    najważniejsze są teraz moje dzidzialki-wszystko inne mnie nie interesujesmile
      • sloneczko271 Re: Słoneczko to dziś :-))) 16.01.07, 10:03
        dziś kakuś kochana, dziśbig_grin
        strasznie się boję! nie samego transferu, bo wiem że to nic nie boli (to pewnie
        jest podobne uczucie do iui) smile ale boję się żeby sie to tylko udało, boję się
        jak ja wytrzymam z pełnym pęcherzem leżeć tam te pół godziny, boję się pózniej
        wstać z tego łóżka i normalnie funkcjonować bo boję się że te moje dzidzialki
        wypadną zemnieuncertain pewnie głupoty teraz gadam ale takie mam właśnie obawy.
          • kaka154 Re: Słoneczko to dziś :-))) 16.01.07, 10:25
            miałam fajne towarzystwo, dziewczyna miała przedemną transfer i lezałam jakieś
            30/40 minut. Ale tak mi sie siusiu chciało że bym dłuzej nie wytrzymała.
            Kochana nic sie nie martw. Nie wypadną, oj nie. Ja za radą tekli w końcu sama
            wracalam autem ponad 100km, i było ok.
            Ja miałam dojrzałych, zdolnych do zaplodnienia komórek miaam 6, a zapłodniły
            się 4 więc też się nie martw. Twoje jajniki na bank wyprodukowały ekstra
            komóreczki i zapłodni sie pewnie z 5 smile)) Trzymaj się
            • sloneczko271 Re: Słoneczko to dziś :-))) 16.01.07, 11:29
              kaka154 napisała:

              > miałam fajne towarzystwo, dziewczyna miała przedemną transfer i lezałam
              jakieś
              > 30/40 minut. Ale tak mi sie siusiu chciało że bym dłuzej nie wytrzymała.
              > Kochana nic sie nie martw. Nie wypadną, oj nie. Ja za radą tekli w końcu sama
              > wracalam autem ponad 100km, i było ok.
              > Ja miałam dojrzałych, zdolnych do zaplodnienia komórek miaam 6, a zapłodniły
              > się 4 więc też się nie martw. Twoje jajniki na bank wyprodukowały ekstra
              > komóreczki i zapłodni sie pewnie z 5 smile)) Trzymaj się

              dziękuję ci kakuśsmile)) ty mnie zawsze potrafisz uspokoić i pocieszyćsmile))
              życze ci milutkiego dniasmile)) buziaczkibig_grin
              wam wszystkim dziewczyny życze miłego dniasmile))
    • kaka154 Re: przeniesiony wątek grudniowych INV 16.01.07, 21:26
      Cześć Szarlota
      Jak się czujesz??
      Ja średnio, weekand mialam ciężki, wczoraj lepiej dziś znowu gorzej. Jak mam
      mdlości źle, jak nie mam martwie się że nie mam. Piersi mnie klują , brzusio
      jest jaki byl, tzn nie maly. Mieszcze się w 1 spodnie z rozpiętym guzikiem.
      Kusi mnie żeby iść wcześniej na usg. Ale chyba nie ma co meczyć dzieciaczków.
      Też jesteś niecierpliwa?? Pozdrawiam
      • sloneczko271 Re: przeniesiony wątek grudniowych INV 16.01.07, 23:04
        kakuś, ja jestem załamana:'-( i odkąd przyjechaliśmy z kliniki to cały czas
        płacze i niemogę się powstrzymać:"-(
        wyobrazcie sobie dziewczyny że z tych 6 jajek które mi wyciągneli, podzieliły
        się tylko 2. no i właśnie te 2 mi dzisiaj wsadzili do macicy.
        no i prosze, jeszcze tak niedawno się martwiłam co tu zrobić z pozostałymi
        zarodkami a tu życie się tak potoczyło że mrożaczków nie mam wcalesad a co za
        tym idzie POWTÓRKI NIE BĘDZIE! cholera! musi się udać za pierwszym razem bo się
        chyba załamieuncertain
        coprawda powiedzieli mi że te 2 zarodki które mi dzisiaj wsadzili, są silne,
        jeden jest podzielony na 4 komórki a drugi na 6 komórek. no ale i tak jestem
        przerazona! sad staram się myśleć optymistycznie ale jak narazie mi się to
        średnio udaje. profesor mi powiedział żebym się nie załamywała tylko się
        cieszyła że się chociaż 2 podzieliły, bo bywa tak że pary przyjeżdzają na
        transfer a tu się okazuje że nie ma żadnego zarodka. no nie wiem, dla mnie to
        jest marne pocieszeniesad no i oczywiście rozryczałam się już w kliniceuncertain
        od profesora dostałam zwolnienie z pracy na 10 dni, i po tych 10 dniach (czyli
        26 stycznia) mamy przyjechać na bete i jeśli wynik będzie pozytywny to da mi
        ciąg dalszy zwolnienia lekarskiego.
        no zobaczymy jak to będzie. mam nadzieję że się uda.
        pomódlcie się dziewczyny za mnie i moje dzidzialki-proszę! smile
            • sun32 Re: przeniesiony wątek grudniowych INV 17.01.07, 09:43
              Słoneczko nie możesz myśleć co będzie później i się zamartwiać. Teraz masz pod
              sercem kruszynki i masz myśleć pozytywnie. Słyszysz???? Musi się udać i masz
              nie płakać już. Mama nie możesz tak witać swoich dzieci przecież smile))

              Nie wiem czy mogę u Was pisać bo ja już nie grudniowa... sad
              Ja byłam wczoraj na usg. Nie dość, że się nie udało to jeszcze mam 2 torbiele sad
              Normalnie chciało mi się wczoraj wyć u lekarza. Powstrzymywałam się z całych
              sił aby nie ryczeć sad
              Kriotransfer marzec/kwiecień. Jeśli się nie uda to koleny raz mogę spróbować
              czerwiec/lipiec jak tylko uda mi się uzbierać pieniążki sad

              Dużo zdrówka Wam życzę smile
              Kaka postaraj się troszkę odstresować. Przed Wami piękna wiosna... big_grin
              • kaka154 Re: przeniesiony wątek grudniowych INV 17.01.07, 10:10
                Sun myslę o Tobie cieplutko.
                I zawsze juz zostaniesz grudniowa dla mnie, bo przecież razem przechodziłyśmy
                to wszystko. teraz CIe troszke wyprzedziłam, ale patrz na to w ten sposób, że
                wiosna ja będę ci udzielała rad jak radzic sobie z mdłosciamiwink
                Mam nadzije że bedziesz się odzywać.
                A torbielki zostały jeszcze po stymulacji przed in vitro?? bo mnie też jeden
                został ok 30mm. Wchłoną się!!! Przecież po takiej dawce to chyba każdemu
                zostaja torbiele. Mnie po clo pozostawały po 3 w każdym jajniku po stymulacji
                do IUI.
              • sloneczko271 Re: przeniesiony wątek grudniowych INV 17.01.07, 14:57
                sun kochanie dziękuję ci za słowa wsparcia.
                postaram się myśleć pozytywnie chociaż narazie tak sobie mi to wychodziuncertain

                a ty sun nie mów że nie możesz juz tutaj pisać bo nie jesteś grudnióweczką! ja
                też nie jestem grudnióweczką a mimo to jestem tu z wami i nie zamierzam z tąd
                odchodzić. wy dajecie mi wsparcie i siłe. jesteście moimi fomowymi
                przyjaciółkamismile więc proszę cię sun zostań to z nami. będziemy się wspierać
                do końca aż wszystkie nie będziemy miały już swoje maleństwa w ramionach i
                wtedy nie będziemy miałay aż tyle czasu żeby tu zaglądaćsmile
        • kaka154 słoneczko przytulam 17.01.07, 10:06
          Słoneczko skarbie zycie jest nieprzewidywalne. Ale kochana nic się nie martw...
          Ta dziewczyna co ze mną leżała miała pobranych 5 a zapłodniła się tylko jedna.
          Wiem co czujesz, bo z nią dlugo rozmawiałam, zresztą z jej m też.

          Mysl pozytywnie o tym że masz w brzuszku dwa maleństwa i że one z Toba
          zostaną!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

          Pamietasz co nam pisałaś!!!!!!!!!!!!!!!!
          Teraz musisz wypoczywać i nie mysleć co bedzie jesli się nie uda (chociaż wiem
          że człowiek lubi sobie plany awaryjne układać). Myśl co będzie jeśli się uda...
          A musisz w to wierzyc, tak jak wierzyłaś z nami.
          I nie płacz bo ja napisała Sun tak nie wita sie dzieciaczków...
          Kochana sciskam Cię mocno i bądź spokojna, oglądaj duuużo komedii, czasem nic
          nie sprzątaj i myśl pozytywnie, a na pewno z nadzieją.
          Bo nadzieje nam pozwala życ i czekać.
          • agaku22 Re: słoneczko buziaki!! 17.01.07, 11:10
            Hej dziewczyny,
            ja swoje ICSI w Gamecie miałam w listopadzie (ale pod koniec) więc chyba mogę
            pisac w tym wątkusmile Pobrano mi 4 komórki, zapłodniły się dwie z nich,
            mrozaczków więc nie mam. Też po transferze zaglądałam do toalety (wiem, że to
            głupie), aby sprawdzic czy moje dzieciątka są ze mną. Przez dwa tygodnie byłam
            na L4 i bez żadnej nadziei czekałam na beta HCG. I wiecie co - udało się!!
            Efekty widac w moim suwaczku. Miałam już robione 3 razy USG (ostatnie wczoraj
            bo bolał mnie bardzo brzuch, ale wszystko jest ok). Moja dzidzia ma już bijące
            serduszko, wczoraj widziałam główkę i nóżki.
            Słoneczko, będzie dobrze, nie denerwuj się. Po ET rozmawiałam z dziewczyną,
            której pobrano 10 jajeczek. Powiedziała mi słowa, które ty też zapamiętaj:
            najważniejsze jest to jedno jajeczko, które wystarczy, aby zajśc w ciążę.
            Sun, ściskam cię mocno. Nawet się nie obejrzysz, jak dla Ciebie też będzie bic
            małe serduszko.
            Pozdrawiam was dziewczyny.
            • batutka Re: słoneczko buziaki!! 17.01.07, 11:22
              sloneczko - pamietaj: nie moze, ale MUSI sie udac za pierwszym razem. Pozytywne
              myslenie i wiara moga zdzialac cuda.
              ja wierze, ze tak bedzie. Bedziemy mamami w tym samym czasiesmile

              ja teraz staram sie "szprycowac" samymi milymi dla mnie rzeczami, np. ilubione
              komedie, dobre jedzenie, fajne ksiazki, maz mnie rozpieszczasmile i mysle, wierze
              w to ogromnie, ze jest to nie bez znaczenia dla powodzenia calego transferu.

              Sloneczko - bede myslala o Tobie, pomodle sie, zeby nam sie udalosmile
              • sloneczko271 Re: słoneczko buziaki!! 17.01.07, 15:15
                batutka napisała:

                > sloneczko - pamietaj: nie moze, ale MUSI sie udac za pierwszym razem.
                Pozytywne
                > myslenie i wiara moga zdzialac cuda.
                > ja wierze, ze tak bedzie. Bedziemy mamami w tym samym czasiesmile
                >
                > ja teraz staram sie "szprycowac" samymi milymi dla mnie rzeczami, np. ilubione
                > komedie, dobre jedzenie, fajne ksiazki, maz mnie rozpieszczasmile i mysle,
                wierze
                > w to ogromnie, ze jest to nie bez znaczenia dla powodzenia calego transferu.
                >
                > Sloneczko - bede myslala o Tobie, pomodle sie, zeby nam sie udalosmile

                dziękuję ci kochaniesmile będę się starał z całych sił myśleć pozytywnie i zaraz
                załanczam komedjesmile na poprawe nastrojusmile))
                batutko ja też się modla za nas wszystkie żebyśmy wszystkie miały już niedługo
                swoje małe urwisy w domusmile
            • kaka154 Re: słoneczko buziaki!! 17.01.07, 11:23
              hej to chyba nasze dzidzie są w tym samym wieku, ja na razie widziałam tylko
              pecherzyki ciażowe po 8 mm i 9 mm w 5 tc. A teraz czekam na 24 stycznia i
              chciałabym juz te serduszka zobaczyć. A kto ci robił usg?? Ciąże tez bedziesz
              prowadziła w Gamecie??
              Pozdrawiam
                • batutka Re: do agaku 17.01.07, 11:30
                  dziewczyny, a ja mam pytanie - dzis moj 2dpt i jestem ostatni dzien na
                  zwolnieniu. Troche nudze siesmile. Aczkolwiek nie wiem czy isc do pracy jutro bo
                  czuje ta moja macice, np. w czasie kaszlu (robie to baaardzo ostrozniesmile)),
                  albo nawet jak zaczynam robic siku. Nie jest to bol, ale tak jakby ktos wlozyl
                  mi tam niewielki kamien, ktory ciazy deczkosmile
                  Chociaz tak sie zastanawiam czy nie sa to jajniki, ciezko wyczuc - ale po takiej
                  stymulacji to chyba mam prawo cos tam czuc?
                  • kaka154 Re: do agaku 17.01.07, 11:50
                    Batutka masz prawo mieć dolegliwości, ja miałam kilka dni.
                    Co do zwolnienia, to zrób jak uważasz, w samym Twoim wątku są rozmaite
                    propozycje. Zależy jaka masz pracę. jeśli wymaga wysiłku w postaci męczących
                    dojazdów, lub jest zwiazana z pracą fizyczną to lepiej weź jeszcze zwolnienie.
                    ALe jesli jest to praca biurowa i nie stresująca, a ty bedziesz sie w
                    pracylepiej czuc to wróć.
                    Nikt Ci dobrze nie doradzi. Decyzje musisz podjąć sama.
                    Ja wolałam zostac w domu. Dopiero od dwóch dni jestem w pracy i to na pół
                    gwizdka. A mam prace biurową.

                    Aguka żle zobaczyłam na Twoim suwaczku, wyprzedzasz mnie o 3 tygodnie smile)))
                    Ale co do prowadzenia ciaży to daj mi znac!!!!!!!

                    Słoneczko kochana odezwij się!!!!!!!!!!!
                  • sloneczko271 Re: do agaku 17.01.07, 15:22
                    batutkosmile ja wczoraj od profesora wziełam zwolnienie z pracy na 10 dni i po
                    tych 10 dniach mam przyjechać do gamety na bete i jeśli wyjdzie pozytywna to
                    profesor ma mi dać ciąg dalszy zwolnienia i recepe na ciąg dalszy leków.

                    ja mam znowu takie uczucie gorąca w brzuchu.
            • sloneczko271 Re: słoneczko buziaki!! 17.01.07, 15:11
              agakusmile dziękuję ci za twojego posta. BARDZO ALE TO BARDZO MI TAKIE SŁOWA BYŁY
              TERAZ POTRZEBNE. jesteś kochana skarbie i bardzo mi miło że się do nas
              odezwałaś. mam nadzieję że będziesz tu do nas zaglądać częściejsmile jeszcze raz
              ci dziękuję! smile
          • sloneczko271 Re: słoneczko przytulam 17.01.07, 15:06
            dziękuję ci kakus za piękne słowa wsparcia-jesteś kochana! smile wy wszystkie
            dziewczyny jesteście kochane. Boże jak dobrze że tu jesteście i możemy się
            nawzajem wspierać! smile
            ja już dzisiaj czuje się troszke lepiej, staram się z całych sił myśleć
            pozytywnie i odpędzać złe myśli z głowy.
            zamieżam przez te całe 10 dni leżeć, leżeć i jeszcze raz leżeć i nic nie
            robić! smile mój misiek obstawił mnie w łóżku pilotami od tv,soczkami, narobił mi
            całą fure kanapek, nawet laptopa mam w łózku żebym tylko jak najmnij wstawałasmile
            więc jak narazie wstaje tylko na sikusmile
            • agaku22 Re: do KAKA 17.01.07, 15:29
              Na razie jadę 29 stycznia do Gamety (to będzie wtedy 11 tydzień) na konsultację
              i USG. Już na ostatniej wizycie doktor sugerował mi znalezienie jakiegoś gina w
              swoim mieście. Problem w tym, że nie mam zaufania do lekarzy w swoim mieście.
              Myślę, że poszukam gdzieś w Łodzi, mimo że musiałabym jeździc 90 km w jedną
              stronę. Myślałam też o dr. Banaszczyk, ale poczytałam różne opnie o niej na
              bocianie i sama nie wiem, natomiast dr. Pawlickiego wykluczam z góry. A jak u
              ciebie z prowadzeniem ciąży?

              Dziewczyny, ja pracuję w szkole i postanowiłam, że okres po ET spędzę w domu.
              Jedynie jeździłam na studia, ale tylko w weekendy. Czułam się bezpieczniej w
              domu, duzo odpoczywałam i leniłam się. Ale oczywiście to decyzja indywidualna.
              Teraz też jestem już na L4, bo miałam niedawno delikatne plamienie. Na
              szczęscie z dzidzią wszystko w porządku.

              Pozdrawiam was serdecznie, wszystkie obecne i przyszłe mamusie. BUZIACZKI!
            • tekla12 słoneczko 17.01.07, 15:48
              Mnie też zapłodniły się tylko 2 komórki, też w Gamecie, też płakałam. Jeden
              został i chodzi już do przedszkola. Trzymaj się cieplutko, będzie dobrze!
              • batutka Re: słoneczko 17.01.07, 17:57
                och tekla, jak to fajnie, ze znajduja sie osoby, ktorym sie udaje za pierwszym
                razem. To dla nas, poczatkujacych ogromnie wazne, dzieki temu bardziej wierzymy,
                mniej sie boimy, a przeciez to takie waznesmile

                a sloneczko - korzystaj ze wszystkich dobrodziejstw. Fajnie, ze maz Cie
                rozpieszcza, jak to czytalam to mialam przed oczami mojego meza, ktory robi to
                samosmile))
                • mytest Re: słoneczko 17.01.07, 18:15
                  Słoneczko dobrze wiem jak się czujesz ! Ja też miałam tylko 2 zarodki. Pobrali
                  mi tylko 2 komórki i w dniu transferu zadzwonili że nie ma po co przyjeżdzać bo
                  nic sie nie podzieliło, ale że mam czekać do następnego dnia, jedna komórka
                  musiała dojrzeć. Opisywałam to zresztą na naszym wątku. Oczywiście załamka.
                  następnego dnia okazało się że się podzieliły. Oczywiście na usg miałam najpierw
                  osiem pęcherzyków potem cztery przed punkcją.
                  Ale jak wiesz kicha sad
                  Ja się denerwowałam i widzisz nic z tego nie wyszło ! Więc musisz się postarać i
                  sie nie martwić. W końcu po pierwsze masz zaliczone podejscie i jak się nie uda
                  to przy 2xin vitro jest większa szansa , po drugie stystyka jest po twojej
                  stronie skoro mi sie nie udało to tobie się uda-) Widzisz na naszym wateczku na
                  8 zarodów mamy 4 dzidzie !
                  Ja chyba po następnym inv będę leżeć plackiem ...
                  Zastanawiam się nad AH

                  Pozdrawiam wszystkie grudniówki i gości na wątku
                  Sun32 a Ty jestes grudniówka tak jak ja smile) Zycze Ci 2 razy grudzień, ten drugi
                  już na rozwiązanie !!!
                  • mytest Re: słoneczko 17.01.07, 18:25
                    Sun32 a torbiele po nie pękniętych pęcherzykach to nic groźnego i niepokojącego !
                    Wchłaniają się zaraz po @. Ja miałam 2 miesiace przed INV i się ładnie wchłonął,
                    a bolał dosyc mocno, zresztą pękł i miałam torbiel krwotoczną. Swoją drogą to
                    się zastanawiam czy iść na usg zobaczyć czy wszystko popęka. Obecie czekam na
                    ovu i obie strony mnie bolą z drugiej strony mam dosyć lekarzy i już bym się
                    dzisiaj musiała zapisywać. A w d...
                    • sloneczko271 Re: słoneczko 17.01.07, 22:17
                      dziewczyny z tymi torbielami to różnie bywa-niestety. ja przed ivf miałam
                      torbiela na jednym jajniku który się niestety nie wchłonoł i lekarz który robił
                      mi usg przed ivf powiedział że to najprawdopodobniej ten torbiel zachamował
                      wzrost moich pęcherzykówuncertain ale czy tak było naprawde to nie wiem, trudno
                      wyczuć to wszystko.
                      teraz cały czas kłuje mnie prawy jajnik, właśnie ten na którym jest a cholerna
                      torbiel.
                  • sloneczko271 Re: słoneczko 17.01.07, 22:11
                    mytestsmile dziękuję ci skarie że opisalaś swoją historie. już czuje co ty
                    musiałaś czuć jak ci zadzwonili że nie maz po co przyjeżdzaćuncertain to msiało być
                    strasznesad
                    a kiedy podchodziz do kolejnego ivf? i w jakiej klinice? no i jeszcze chciałam
                    się ciebie zapytać czym ty skarbie byłaś stymulowana? bo ja już tak rozmyślałam
                    że może to też zależy od leków, bo większość dziewczyn była
                    stymulowana ,,gonalem" a ja ,,fostimonem" może to przez ten fostimon tak ało
                    tych jajek, bo wiecie co jak ja byłam przd iui i stymulowana byłam clo, to ja
                    po głupim klo miałam co miesiąc 4 lub 5 dużych jajek. no a wiadomo że clo
                    kosztuje 5zł. a nie ponad 3000zł.
                • sloneczko271 Re: słoneczko 17.01.07, 22:00
                  batutka napisała:
                  > a sloneczko - korzystaj ze wszystkich dobrodziejstw. Fajnie, ze maz Cie
                  > rozpieszcza, jak to czytalam to mialam przed oczami mojego meza, ktory robi to
                  > samosmile))

                  dobrze mamy z tymi naszymi misiakami,no nie? big_grin
                • sloneczko271 Re: słoneczko 17.01.07, 22:02
                  batutka napisała:

                  > och tekla, jak to fajnie, ze znajduja sie osoby, ktorym sie udaje za pierwszym
                  > razem. To dla nas, poczatkujacych ogromnie wazne, dzieki temu bardziej
                  wierzymy

                  zgadzam się z tobą batutko w 100% smile takie posty są naprawde bardzo, bardzo
                  podtrzymujące na duchusmile
              • sloneczko271 Re: słoneczko 17.01.07, 21:50
                tekla12 napisała:

                > Mnie też zapłodniły się tylko 2 komórki, też w Gamecie, też płakałam. Jeden
                > został i chodzi już do przedszkola. Trzymaj się cieplutko, będzie dobrze.

                teklasmile)) dziękuję ci skarbie że się odezwałaś. takie słowa są dla mnie bardzo
                ale to bardzo pocieszającesmile super! że ci się udało i że masz już małego
                pzedszkolaka w domkusmile)) Boże! ja też tak chcesmile
                jeszcze raz dzięki teklasmile))
      • szarlota1 Re: przeniesiony wątek grudniowych INV 17.01.07, 20:45
        Kaka,
        czuję sie podobnie do Ciebie. Mam częste mdłości, ale nie wymiotuję. Czasem
        przechodzą. Coraz mniej potraw mi smakuje. Dzis moglam zjesc tylko zupke
        chińską, bo nic innego mi nie szło. Co zacznę jeść, to już odstawiam, a w
        brzuchu czuję głód. Mam nadzieję że niedługo wróci mi normalny apetyt. Z ubrań
        wchodzę tylko w jedną spódnicę, elastyczną oczywiście. Zadne spodnie już się
        niedopinają. Muszę się koniecznie wybrać na zakupy (nabyłam już majteczki i
        rajstopki ciążowe). Brzuszek trochę napęczniały, ale i dużo tłuszczu na nim
        wychodowałam przez całą stymulację i zastrzyki. Jeszcze się chwilę przemęczę w
        pracy i zmykam na zwolnienie, bo nie ma sensu się tak męczyć, najgorzej jak
        chce się spać a tu nie ma się gdzie położyć. Piersi już mnie tak bardzo nie
        bolą. Zaczęłam używać 2 różne kremy na rozstępy i dostałam uczulenia akurat na
        brzuchu. Nie wiem co z tym teraz zrobić, ale może minie.

        Trzymam kciuki za nasze USG i za wszystkie starające się.
        • sloneczko271 Re: przeniesiony wątek grudniowych INV 17.01.07, 22:23
          szarlotkosmile)) super! się czyta takie posty, jakjeszcze niedawno czekałyście na
          zroienie bety a tu już mdłości, zaciasne ciuchy, rajstopki ciążowe i takie tam
          różne ciekawostkismile))
          pozdrawiam nasze kochane ciężaróweczkismile i starające się równieżsmile))
          • mytest Re: przeniesiony wątek grudniowych INV 18.01.07, 18:20
            Słoneczko odpowiadam na pytania
            Podchodziłam w Novum, miałam ICSI. Następna stymulacja w maju antyki w kwietniu
            czyli 4 miechy odpoczynku przed stymulacją. Już mam urlop zaplanowany smile a
            właściwie sad
            Brałam decapeptyl i potem decapeptyl 3/4 plus gonal, a na końcu gonal plus
            menopur. Też byłam zaskoczona "wynikami" stymulacji bo na menopurach miałam po 3
            jaja. Sprawdz ten lek co ty brałaś może to to samo co gonal tylko inna nazwa. Ja
            mam taką teorię że źle zareagowałam na decapeptyl bo mnie bolały jajniki na nim,
            na pierwszym usg miałam powiększone co zdziwiło bardzo doświadczonego lekarza i
            myślał że to od infekcji. Jak zaczełam brać gonal to jajniki wróciły do normy
            czyli przestały mnie boleć (a powinno byc właśnie odwrotnie) i mało
            wyprodukowały. Teraz nie dam sobie zrobić długiego protokołu tylko krótki i jak
            kiedyś będzie mi się kończyła kasa to se na clo zrobię gdzieś za 2500 zł smile
            Ale ty Słoneczko ładnie się wystymulowałaś, 6 komórek to wynik w porząsiu. Tylko
            z zapłodnieniem trochę gorzej, ale mogło być gorzej (co zawsze można powiedzieć
            a nie zawsze pociesza...)
            A miałaś ISCI czy INV ?
            Jest jeszcze takie coś jak IMSI, w dużym powiększeniu oglądają plemnik który
            wstrzykuja do komórki, widać wtedy czy jest prawidłowo zbudowany.
              • sloneczko271 Re: przeniesiony wątek grudniowych INV 19.01.07, 19:44
                kaka154 napisała:

                > Sloneczko odezij się, jak się czujesz??

                kochanie ja czuje się dobrze. tylko dzisiaj myślałam że mnie szlak trafi bo
                przez tą wichure od samego rana nie miałam w domu prądu (podobno gdzieś
                niedaleko złamał się słup od prądu). mówie wam myślałam że zbzikuje! nie mogłam
                włączyć przez cały dzień ani tv, ani laptopa, ani ciepła nie miałam bo mamy
                ogrzewanie na prąd. troche książki poczytałam (ale wiecie jakiej
                książki ,,baście andersena" ) niezle co? big_grin hi,hi,hi:smile)))) prąd mam dopiero
                od jakiś 2 godzin.
            • sloneczko271 Re: przeniesiony wątek grudniowych INV 19.01.07, 19:36
              mytest skarbie, ja miałam robione icsi.
              no zobaczymy co o będzie dalej? narazie staram się myśleć pozytywnie i się nie
              dołowaćbig_grin no i czekam na 26 stycznia, ale do ,gamety" na bete to chyba pojade
              na ,,miękkich nogach" uncertain może nie tyle na samą bete co po wynik bety.
                  • sloneczko271 Re: przeniesiony wątek grudniowych INV 19.01.07, 21:10
                    kaka154 napisała:

                    > kiedy się zagnieżdża nie wiem, zadalam kiedyś to samo pytanie, ale to różnie
                    > bywa.
                    > SLoneczko bedzie dobrze. Trzymam kciuki smile))))
                    >

                    dzięki kakuśsmile tak bardzo już bym chciała wiedzić co i jak a z drugiej strony
                    boje się wyniku bety. ale to chyba normalne.
                        • sloneczko271 Re: przeniesiony wątek grudniowych INV 19.01.07, 21:26
                          szarlota1 napisała:

                          > Sloneczko,
                          > o ile dobrze pamietam to zarodek zagniezdza sie od 7 do chyba 10 dnia. Jednak
                          > nie rob testu wczesniej niz 12-14 dpt, bo raczej nic nie wykaże.
                          >
                          > Zyczę ci dwóch tłuściutkich kreseczek smile)))

                          o kurcze! szarlotko. ja myślałam że troche szybciej się zarodek zagnieżdzasmile
                            • sloneczko271 Re: przeniesiony wątek grudniowych INV 20.01.07, 10:53
                              kakuśsmile mam do ciebie skarbie kolejne pytaniesmile
                              a mianowicie chodzi mi o to, kiedy ty byłaś na kolejnej wizycie u profesora po
                              tym jak się dowiedziałaś że jesteś w ciąży???

                              bo ja jade do gamety zrobić to badanie-bete 26 stycznia, i się teraz
                              zastanawiam czy się zapisać też na wizyte do profesora?
                              no bo tak: jeśli beta wyjdzie pozytywna i się okaże że się udało (*) to
                              przecież będę potrzebowała ciąg dalszy lekarstw i ciąg dalszy zwolnienia
                              lekarskiego, więc w sumie by wypadało wejść do niego po to wszystko.
                              no a jeśli się okaże że beta będzie negatywna (odpukać puk,puk!) to w sumie
                              wiem że wtedy musze odstawić wszystkie leki i czekać na @ ale chciałabym też z
                              nim pogadać co dalej? jakie badania najlepiej zrobić gdybyśmy postanowili
                              jeszcze raz podejść do icsi np. gdzieś za pół roku? cholera już zgłupiałamuncertain
                              nie wiem co mam zrobić ale chyba się zapisze do niego.
                              więc wychodzi mi na to że tak czy siak powinnam się do niego na wizyte zapisać.
                              no nie wiem czy dobrze myśle??? jak uważacie???
                              • sloneczko271 Re: przeniesiony wątek grudniowych INV 20.01.07, 11:12
                                wiecie co, troche się zaczynam martwićsad cały czas mnie brzuch boli tak jak
                                bym miała za chwile dostać @ sad coprawda raz jest to silniejszy ból raz
                                słabszy ale prawie cały czas jest.
                                no i co gorsze wczoraj i dziś przy wkładaniu luteiny do pochwy to na palcu mi
                                został malutki taki kawałeczek skrzepu krwi na palcusad cholera! czyżby to już
                                było po moich dzieciaczkach? :'-( od czego może być ten skszep krwi??? sad((((
                                POMOCY! sad a może się dzieciaki zagnieżdzają??? czy miałyście coś takigo?
                              • kaka154 Re: przeniesiony wątek grudniowych INV 20.01.07, 11:32
                                sloneczko ja bete zrobilam u mnie w mieście i kazali mi przyjechać w 10 dni
                                później na usg. ALe mi leki przepisal doktor rodziny w mieście u mnie.
                                Jeśli sie okaże beta pozytywna smile)) to prof cię przyjmie bez umawiania, tak mi
                                się wydaje.
                                A bólami się nie martw, wiele dziewczyn tak ma.
                                Mnie nic nie bolalo raczej czasami ciągnęlo. Ala ja nigdy nie mialam bóli
                                miesiączkowych.
                                Sloneczko skarbie nic się nie martw będzie dobrze smile)) Przecież trzymamy
                                kciuki smile
                                • julia56 Re: przeniesiony wątek grudniowych INV 20.01.07, 11:45
                                  Kakuś, Ty już masz tickersika!! Cudnie. smile)
                                  Sloneczko, wysylam Ci cale mnostwo pozytywnych mysli. Jak Ci sie zrobi troszke
                                  cieplej, to znaczy, ze dolecialy smile) Bedzie dobrze. Tak czuje. Musi byc dobrze.

                                  Podczytuje sobie Was, uwielbiam ten wątek. smile))
                                  HSG nie zrobilam, bo na dzien którym przypadalo musialam siedziec w pracy z
                                  powodu jakiejs wizytacji z zewnatrz (a mialam wyjsc o 14). Zalamka. Cos mi sie
                                  nie sklada to hsg. Ale probujemy na naturalsika znowu. Przeciez juz dwa razy mi
                                  sie tak udalo.... sad
                                  Trzymam kciuki, kochane.
                                  Szarlota, Kaka, donoście koniecznie o kazdym nowym objawie. smile
                                  Sun, kiedy mrozaczki? Wiesz juz?
                                  • sloneczko271 Re: przeniesiony wątek grudniowych INV 20.01.07, 12:29
                                    kakuś, juliasmile dziękuję wam dziewczyny za pozytywne myśli i ciepłe słowa-
                                    jesteście kochanesmile

                                    ja jednak zadzwoniłam do gamety i się zapisałam również na wizyte do profesora.
                                    przemyślałam to i swierdziłam że tak czy siak-obojętnie jaki wyjdzie wynik bety
                                    to chce wszystko wiedzieć co robić dalej. a skoro już będziemy w łodzi to wole
                                    to załatwić za jednym zamachem niż pózniej znowu przyjezdzać tylko po to żeby
                                    pogadać z profesorem a co za tym idzie znowu bym musiała brać wolny dzień w
                                    pracy jeśli oczywiście by sie nie udało (odpukać puk,puk).
                                    więc teraz sprawa u mnie wygląda tak: 26 stycznia o godz.14 mam się zjawić na
                                    bete, wynik ma być za godzine, no i o godz.15 wchodze na konsultacje do
                                    profesora. BOŻE JAK JA SIĘ TEGO BOJĘ! uncertain
                                    • batutka Re: przeniesiony wątek grudniowych INV 20.01.07, 12:41
                                      czesc dziewczynkismile
                                      ja leze leze leze i az od tego lezenia boli mnie kregoslup. Chodze do pracy, ale
                                      sie nie przemeczam, caly czas siedze. Mialam wczoraj strasznie malo dzieci wiec
                                      ani sie nie stresowalam ani nie zmeczylamsmile
                                      Ale dzis i jutro zaplanowalam calodniowe lezenie. Ale ile mozna czytac i ogladac
                                      Tv smile
                                      Ja dopiero na bete ide w nastepna sobote - 27 stycznia. I potem dr Rokicki ma do
                                      mie zadzwonic z wynikiem, bo moj lekarz na urlopiesmile
                                      Tak sie zastanawiam czy telefon od lekarza to jest w dniu robienia bety czy
                                      pozniej, a jesli pozniej to nie wiem jak wytrzymamsmile Sama testu w domu robic
                                      nie bede, za duzo nerwow by mnie to kosztowalosmile

                                      Ja sie czuje dobrze, tylko piersi tak mnie bola, ze nie moge ich dotykac, troche
                                      czuje sie tak jak przed miesiaczka, to fakt - ale to nie musi oznaczac ze sie
                                      zbliza, wiec sloneczko nie martw siesmile

                                      Starm sie duzo pic, jesc zdrowo i nie kapie sie - biore tylko cieply prysznic.
                                      No i czas dluzy mi sie niemilosiernie sad
                                  • sloneczko271 Re: przeniesiony wątek grudniowych INV 20.01.07, 12:35
                                    juluśsmile trudno skarbie, nic się nie martwsmile hsg ci nie uciekniesmile
                                    chociaż naprawde namawiam cię żebyś za miesiąc naprawde nie odpuszczała tego
                                    badania-TO JEST BARDZO WARZNE! to naprawde nic nie boli a po tym badaniu
                                    zrobisz duży krok do przodu! smile julia trzymam za ciebie kochanie mocno kciuki
                                    ale pamiętaj ,,czas ucieka nieubłagaie" smile przypilnuj tego skarbie następnym
                                    razem, chociaż by się paliło i waliło! smile
                                      • batutka a w dniu bety... 20.01.07, 13:06
                                        przypada mi 13 dpt - hmmm...mam nadzieje, ze nie bedzie pechowysmile wprawdzie nie
                                        wierze w takie glupoty, ale jakos tak mi sie dziwnie zrobila jak wyliczylam, ze
                                        to 13 - ty dpt.
                                        A punkcje mialam robiona 13 stycznia, wiec ta 13 - ka mnie przesladujesmile

                                        Mam nadzieje, ze bedzie szczesliwa - przeciez takie glupie przesady nie moga sie
                                        spelniacsmile
                                          • sloneczko271 Re: a w dniu bety... 20.01.07, 13:12
                                            batutka napisała:

                                            > ok - to wylaczam komputer i ide polezec, a przede wszystkim wlozyc sobie
                                            > luteinkesmile
                                            > caluje Was - do "zobaczenia" smile

                                            do zobazeniasmile)) pa,pa,pabig_grin
                                            ja już luteinke wsadziłam i cały czas leże grzecznie w łóżeczku z laptopem na
                                            kolanachsmile))
                                        • sloneczko271 Re: a w dniu bety... 20.01.07, 13:10
                                          batutka napisała:

                                          > przypada mi 13 dpt - hmmm...mam nadzieje, ze nie bedzie pechowysmile wprawdzie
                                          ni
                                          > e
                                          > wierze w takie glupoty, ale jakos tak mi sie dziwnie zrobila jak wyliczylam,
                                          ze
                                          > to 13 - ty dpt.
                                          > A punkcje mialam robiona 13 stycznia, wiec ta 13 - ka mnie przesladujesmile
                                          >
                                          > Mam nadzieje, ze bedzie szczesliwa - przeciez takie glupie przesady nie moga
                                          si
                                          > e
                                          > spelniacsmile

                                          batutkosmile napewno będzie 13 szczęśliwasmile)) już się okazało że jest
                                          szczęśliwa. w końcu punkcja przebiegła u ciebie sprawnie i masz mrożaczkismile
                                    • szarlota1 Re: przeniesiony wątek grudniowych INV 20.01.07, 19:51
                                      sloneczko,
                                      bardzo dobrze zrobilas, ze sie od razu umowilas na wizyte w dniu bety, bo na
                                      pewno lekarz przepisze ci wtedy odpowiednie leki.

                                      A te objawy miesiaczkowe, do dobre objawy. U mnie byly silne bole jak przed @,
                                      ale nie bralam nospy. Te bole trwaly przez ponad 4 tygodnie.

                                      Będzie dobrze. Zobaczysz.
                                      • sloneczko271 Re: przeniesiony wątek grudniowych INV 20.01.07, 21:51
                                        szarlotko-kochanie ty mojesmile)) lejesz miód na moje sercebig_grin naprawde ty też
                                        miałaś takie bóle??? o Boże! to może u mnie te bóle też świadczą o (*) albo
                                        nawet (**) smile)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
                                        dziękuję ci skarbie że tego postasmile)) tchnełaś we mnie nadziejęsmile))
                                        a możesz sobie przypomnieś od którego dnia cyklu po transferze zaczełaś mieć te
                                        bóle? bo ja te bóle mam tak gdzieś od wczoraj a dzisiaj jestem dopiero 4 dpt.
    • kaka154 Re: przeniesiony wątek grudniowych INV 20.01.07, 15:04
      cześć dziewczyny

      Batutka ta podwójna 13 musi być szczęśliwa smile))
      Ja ie należe do przesądnych osób, choc czasami wiem różne myśli przychodzą do
      glowy.
      Wierzę w dobre znaki za to, mocno smile))

      Ja mam mdlości raz mniejsze raz większe... ale ogólnie jedzenie mi bardzo
      smakuje. Najgorzej jest jak mam gotować, albo piec. Wtedy to jest mi bardzo
      źle.
      Staram się nie przemęczać, chociaż mam kilka bardzo nerwowych dni, związanych z
      pracą, i dlatego ide od środowego usg na zwolnienie.
      Trzymajcie za moje dwa maluchy kciuki, niech rosną jak na drożdżach smile))

      A ja już trzymam za was. Buziaki
        • batutka Re: przeniesiony wątek grudniowych INV 20.01.07, 15:58
          kakus - oczywiscie trzymamy za Ciebie i Twoje malenstwa kciuki, niech rosna
          zdrowe i ich mamusia niech tez promienieje zdrowiemsmile
          masz racje - jak nerwowy czas w pracy trzeba wziac zwolnienie - dzieci to
          priorytet, odpoczywaj i dogadzaj sobie, no...i niech Cie wszyscy rozpieszczajasmile

          Zdrowka zycze tez szarlocie1 - niech jej bobaski zdrowo sie rozwijajasmile

          Ja tak czasami wpadam na to forum, bo nie moge sie powstrzymac, ale staram sie
          za duzo nie przesiadywac przed komputerem. Wprawdzie mam laptop i moglabym go
          wziac do sypialni i polezec, a jednoczesnie "internetowac", ale ten moj laptop
          jest podlaczony do routera i obawiam sie, ze jakies "zle promieniowanie" mogloby
          zaszkodzic moim zarodeczkom. Moze przesadzam, ale wole dmuchac na zimnesmile
        • sloneczko271 Re: przeniesiony wątek grudniowych INV 20.01.07, 18:55
          kaka154 napisała:

          > acha Jula coś ty szukasz pretekstu żeby na to hsg się nie wybrać!!!!!
          > Kobieto dzialaj, ja hsg mialam w pierwszym miesiacu leczenia!!!!!!!!!
          > Trzymam za Ciebie kciuki

          a ja miałam odrazu na drugi dzień leczeniasmile
          pamiętam że pierwszą wizyte u profesora miałam w czwartek a w piątek miałam już
          się stawić w ,,matce polce" na hsg. pamiętam że byłam w szoku że to wszystko
          tak szybo i profesorek wzioł mnie na to badanie z zaskoczeniabig_grin
        • sloneczko271 Re: przeniesiony wątek grudniowych INV 20.01.07, 19:00
          mój brzuszek całe szczęście się troszke uspokoiłsmile już mnie tak nie boli jak
          ranosmile ale stracha miałam cały czas, zresztą cały czas mam i co troche latam
          do ubikacij i zaglądam w majtki czy czasami.......
          ale całe szczęście jak narazie wszystko jest oksmile))
          • julia56 Re: przeniesiony wątek grudniowych INV 20.01.07, 19:06
            Kochane, dobrze, że mnie do pionu stawiacie, bo chyba trochę w tym prawdy, że
            wymówek szukam. sad(( Gdybym się uparła, to pewnie bym z pracy wyszła. W lutym
            to już nie ma odwołania. Urlop wezmę, a pójdę. Nie mogę też z siebie przed
            doktorem idiotki robic co miesiąc. sad(
            Wasze posty bardzo mi pomagają. smile Słoneczko, dzięki za ciepłe słowa. smile
            I przestań sobie w majtki zaglądać. smile) Będzie dobrze. Zobaczysz.
            Kakuś, kiedy kolejne usg?
            • julia56 Re: przeniesiony wątek grudniowych INV 20.01.07, 19:08
              A, jeszcze cos Wam chciałam powiedzieć, że pocieszam się troche, że juz miałam
              dwa razy badanie Echovistem robione i wyszło, że drożne obydwa.
              Kaka, napisz mi coś więcej, HSG w pierwszym miesiącu i co dalej. Krok po
              kroczku. smile Jeśli masz siłę. smile
              • sloneczko271 Re: przeniesiony wątek grudniowych INV 20.01.07, 19:30
                juluśsmile ja ci opisze swoją historie po krótcesmile

                -pierwsza wizyta u profesora: badanie nasionek mężą i moje hormony.(wszystko
                wyszło ok).
                -na drugi dzień: moje hsg. (drożne).
                -pózniej 3 miesiące starania naturalnego na clo (niestety bez efektów).
                -po tych 3 miesiącach badanie: pc-test, to jest tak zwany test po stosunku (no
                i to badanie wyszło nam tragicznie zle, wyszło na to że mam wrogi śluz).
                -następnie znowu 2 miesiące naturalnych starań na clo (niestety znowu bez
                efektu).
                -następnie miałam mieć pierwsze iui na clo (ale niestety podczas usg okazało
                się że mam 7cm. guza na jajniku) i odrazu miałam iść na laparoskopie ale
                niestety był straik lekaży więc musiałam czekać 2 miesiące (to były straszne 2
                miesiące czekania i totalnej załamki i mnóstwo czrnych myśli).
                -po 2 miesiącach doczekałam się laparoskopi-wtedy właśnie w szpitalu spotkałam
                kake która właśnie była na hsgsmile
                -jak tylko po laparoskopi zaczełam nowy cykl to zaczełam robić iui (pierwsze
                iui miałam na naturalnym cyklu bez clo).
                -4 kolejne iui były robione na clo (w sumie miała 5 iui pod rząd).
                -no i jak się 5 iui nie udało to miałam miesiąc odpoczynku (w tym czasie
                kombinowaliśmy pieniądze na icsi).
                -no i odrazu od następnego cyklu przygotowania do icsi (najpierw jeden cykl
                tablety anty, pózniej zastrzyki wyciszające, pózniej zastrzyki stymulujące,
                zastrzyk na pęknięcie pęcherzyków).
                -no i punkcja.
                -2 dni pózniej transfersmile))))))))))
                a teraz już wiesz co dalej CZEKANIE NA MÓJ KOCHANY CUD (*) LUB (**) big_grin
                MAM NADZIEJĘ ŻE TO JUŻ BĘDZIE FINAŁ-FINAŁÓ! smile)) I ŻE PÓZNIEJ TO JUŻ TYLKO 9
                MIESIĘCZNA CIĄŻA I PORÓDsmile

                ale się rozpisałam-co? ale chciałam ci to julia napisać żeby cię zmobilizować
                do działania. ja to wszystko miałam ciągiem robione. MUSISZ WALCZYĆ! smile
            • sloneczko271 Re: przeniesiony wątek grudniowych INV 20.01.07, 19:11
              julia56 napisała:

              > Kochane, dobrze, że mnie do pionu stawiacie, bo chyba trochę w tym prawdy, że
              > wymówek szukam. sad(( Gdybym się uparła, to pewnie bym z pracy wyszła. W lutym
              > to już nie ma odwołania. Urlop wezmę, a pójdę. Nie mogę też z siebie przed
              > doktorem idiotki robic co miesiąc. sad(
              > Wasze posty bardzo mi pomagają. smile Słoneczko, dzięki za ciepłe słowa. smile
              > I przestań sobie w majtki zaglądać. smile) Będzie dobrze. Zobaczysz.
              > Kakuś, kiedy kolejne usg?

              hi,hi,hi,hi,hi,hi,hi,hi,hi,hi,hi,hi,hi,hi,hi,hi,hi,hi,hi,hi,hi,hi,hi,hi,hi,hi,hi
              ,hi,hi,hi,hi,hi,hi,hi,hi,hi,hi,hi,hi,hi,hi,hi,hi,hi,hi,hi,hi,hi,hi,hi,hi,hi,hi,h
              i,hi,hi,hi,hi,hi,hi,hi,big_grin ale mnie rozbawiłaśsmile))))))))))))))))))))))
              oj ty nasz łobuzie kochanysmile))))))))))))))))
              • julia56 Re: przeniesiony wątek grudniowych INV 20.01.07, 19:13
                Teraz się musicie dużo śmiać, więc cieszę się, że mi się udało. smile))
                Słoneczko, ale swoją drogą czas leci, co? No pomyśl, jeszcze niedawno
                pisałyśmy, że styczeń tuż, tuz, a Ty masz już tylko kilka dni do
                testowania!! smile
                Skarbie, napisz mi też, jak to u Ciebie sie potoczyło. HSG, jakie jeszcze
                badania, etc. Dzięki z góry.
                • sloneczko271 Re: przeniesiony wątek grudniowych INV 20.01.07, 19:33
                  julia56 napisała:

                  > Teraz się musicie dużo śmiać, więc cieszę się, że mi się udało. smile))
                  > Słoneczko, ale swoją drogą czas leci, co? No pomyśl, jeszcze niedawno
                  > pisałyśmy, że styczeń tuż, tuz, a Ty masz już tylko kilka dni do
                  > testowania!! smile
                  > Skarbie, napisz mi też, jak to u Ciebie sie potoczyło. HSG, jakie jeszcze
                  > badania, etc. Dzięki z góry.

                  wszystko dokładnie ci juliuś opisałamsmile))
                  • julia56 Re: przeniesiony wątek grudniowych INV 20.01.07, 19:35
                    Wszystko dokładnie sobie Słoneczko przeczytałam.Bardzo dziękuję. smile i muszę Ci
                    powiedzieć, że Ty strasznie dzielna jesteś, bo sama przyznasz, że krótko to nie
                    trwało. sad
                    Sama chciałaś tyle IUI, czy lekarz mówił, żeby próbować jak najdłużej?
                    • sloneczko271 Re: przeniesiony wątek grudniowych INV 20.01.07, 19:41
                      julia56 napisała:

                      > Wszystko dokładnie sobie Słoneczko przeczytałam.Bardzo dziękuję. smile i muszę
                      Ci
                      > powiedzieć, że Ty strasznie dzielna jesteś, bo sama przyznasz, że krótko to
                      nie
                      >
                      > trwało. sad
                      > Sama chciałaś tyle IUI, czy lekarz mówił, żeby próbować jak najdłużej?

                      juluś. wszystko to trwało 1 rok i 4 miesiące (dokładnie)
                      a co do iui to profesor zalecał robić 4 iui pod rząd, jednak ja się uparłam i
                      chciałam jeszcze raz spróbować no i zrobił mi 5 iui (i wyobraz sobie że tą 5
                      iui zrobił mi zadarmo).-byłam w szoku! smile
                        • kaka154 Re: przeniesiony wątek grudniowych INV 21.01.07, 20:17
                          Jula u mnie bylo tak:
                          w lutym pierwsza wizyta w klinice, ale dr stwierdzil że za wcześnie, w czerwcu
                          kolejna, mialam zrobione hormony i bad nasienia. Potem test Pct, który wyszedl
                          bardzo żle, później okazalo się że wyniki nasienia są nienajlepsze, zrobione
                          już w klinice. Więc hsg, które wyszlo Ok, i 2 inseminacje, tu pojawil się
                          problem, niepękające pęcherzyki, 3 inseminacja ze skluciem pęcherzyków w
                          uśpieniu, ryzyko takie same jak przy in vitro a calkowity koszt 3 tys, więc 1/3
                          in vitro. I razem z prof podjęliśmy decyzje o in vitro i tego samego dnia
                          zaczęlam brać tabl. antykoncepcyjne...
                          Gdyby moje pęcherzyki pękaly po pregnylu/ovitrellu to robilibyśmy więcej
                          inseminacji, a tak to już nie mialo sensu.
                          Byliśmy z m zdeterminowani, jak sobie dawaliśmy spokój też nic nie dawalo. Bo
                          jak mialo wyjść jak pęcherzyki nie pekają a nasionka leniwe. Ja wiem że jak
                          czlowiek nie dziala to niczego się nie doczeka... niestety tak bylo w naszym
                          przypadku.
                          Jula trzymam kciuki za Ciebie kochana!!!

                          Sloneczko trzymaj się. Ja wiem co to znaczy... to czekanie... ale musisz
                          wierzyć że będzie Ok.

                          Kochane ja mam usg w środe wieczorkiem...
                          • sloneczko271 Re: przeniesiony wątek grudniowych INV 22.01.07, 16:40
                            kakuśsmile)) szkoda że nie masz usg w piątek to może byćmy się spotkały, ale z
                            drugiej strony to może i lepiej że masz w środe i że się nie zobaczymy bo
                            napewno po wyniku bety będę ryczeć jak krowasmile albo za szczęścia albo ....
                            ale mam nadzieję jednak że ze szczęścia(*) smile)) lub nawet (**) smile)) mam
                            nadziejęsmile
                              • sloneczko271 Re: przeniesiony wątek grudniowych INV 22.01.07, 21:47
                                batutka napisała:

                                > sloneczko - plakac to Ty bedziesz ze szczescia - ja Ci to mowiesmile przeciez
                                nie
                                > ma innej mozliwosci, juz to ustalilysmy prawdasmile))))

                                prawda,prawda batutko kochanasmile)))))))))))))))))))))
                                już się poprawiam i nie gadam głupotbig_grin
                                oczywiście że będę płakać ze szczęściabig_grin ja w piątek a ty w sobote! big_grin
                              • julia56 Re: przeniesiony wątek grudniowych INV 22.01.07, 20:56
                                Słoneczko, Ty w ogóle nie myśl o innym płaczu, niż ze szczęścia, kochana.
                                Będziesz wyła z radości, aż miło. smile) )Nie ma innej opcji. smile)
                                Kakuś, już myślę o Twoim środowym USG, koniecznie napisz, jak tam maluchy. smile
                                Batutka, za Twoje testy też trzymam mocno kciuki. smile)
                                My wczoraj z M długo rozmawialismy o priorytetach w życiu. I doszliśmy do
                                wniosku, że teraz wszystko stawaimy na jedną kartę - starania o szkraba. smile
                                albo (**) jak to pisze Słoneczko. smile)
                                Wspierajcie mnie. smile
                                • sloneczko271 Re: przeniesiony wątek grudniowych INV 22.01.07, 21:59
                                  juluś-kochaniesmile))
                                  NO W KOŃCU WIDZE PODJEŁAŚ MĘSKĄ DECYZJE!!! BRAWO!!!!!!!!!!!!!!!!! smile))))))))))
                                  teraz bierzcie się ostro do dzieła! na wszystkie badania prosze mi CHODZIĆ
                                  SYSTEMATYCZNIE JAK TYLKO TWÓJ GINEK CI JAKIEŚ ZLECI TO BEZ WYKRĘTÓW PROSZE JE
                                  ZROBIĆsmile ZROZUMIANO? smile))
                                  naprawde ja wiem że te wszystkie badania i wizyty w klinice są bardzo męczące i
                                  nieraz ma się ochote to wszystko RZUCIĆ W CHOLERE! ale to jest normalne, w
                                  końcu człowiek to nie maszynasmile wtedy najlepiej jest się wypłakać i na drugi
                                  dzień otrząsnąć i znowu brać się do dzieła i WALCZYĆ DALEJ! smile bo czas ucieka!
                                  smile
                                  ale ci kazanie julia napisałam co? wink hi,hi,hismile))
                                  ale naprawde pisałam to z czerego serca.
                              • sloneczko271 Re: przeniesiony wątek grudniowych INV 22.01.07, 21:50
                                kaka154 napisała:

                                > sloneczko z chęcią bym się z tobą w klinice spotkala ale ja do piątku nie
                                > wytrzymam smile))))

                                wierze ci kochaniesmile)) ja na twoim miejscu też bym nie wytrzymała i jak na
                                skrzydłach jechałabym w środe do klinikismile
                                jedz kochanie i jak tylko w środe wrócisz do domku to chwal nam się tu szybko
                                swoimi dzidziusiami(**) smile)) napewno rosną śliczne i zdrowesmile no i pewnie w
                                środe to już usłyszysz ich serduszka-prawda? smile ale ci zazdroszczebig_grin
                        • sloneczko271 Re: przeniesiony wątek grudniowych INV 22.01.07, 21:44
                          batutka napisała:

                          > nie martw sie sloneczko - ja tez glupiejesmile Na zewnatrz niby nic, totalny
                          > spokoj, ale za to spac nie moge w nocy, czuje chyba ze dzien wynikow sie
                          zbliza
                          > i sie denerwujesmile
                          > juto do pracy wiec przestane moze na chwile o tym myslecsmile

                          batutkosmile)) miło słyszeć że nie tylko ja schizujewink)) hi,hismile))
                          napisz mi kochanie jak się czujesz? czy asz jakieś przeczucia lub może objawy
                          ciążowe?
                          bo mnie tylko od czasu do czasu brzuch boli tak jak na @, ale tak różnie
                          jednego dnia mnie bardzo boli, drugiego wcale, dzisiaj cały dzień mnie nie
                          bolał a wieczorem znowu zaczoł. i teraz bądz mądry człowieku co to może
                          znaczyć??? uncertain mam nadzieję że to oznacza (*) ale nie wiem, bo zaczeły mi się
                          też pojawiać takie okropne, ropne pryszczesad takie jak przed @ :'-( oj nie
                          tylko nie to!!!!!!!!!!!!!!!!!! ja chce być w końcu w ciąży!!!!!!!!!!!!!!