Gość: m
IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
09.04.03, 20:46
Po wielu próbach, bólu i wydanej forsie, przepłakanych nocach itp itd ( nie
będę się rozwijać - wszystkie wiemy o co chodzi) pozbyłam się problemów.
Adoptowałam niemowlaka. Hm - ma już 6 miesięcy. Miałam już dość lekarzy,
szpitali i "dobrych wiadomości". Jak kolejny raz trafiłam do szpitala to mój
mąż zapytał, czy ja przypadkiem nie piszę przewodnika po szpitalach


DZIŚ JESTEM SZCZĘŚLIWA. Wszystkie problemy odeszły jak ręką odjął. Od kiedy
mam dziecko, nawet okres mam regularnie (pierwszy raz w życiu). Córkę mam
taką, że lepszej urodzić nie mogłam - szaleją za sobą z tatusim i ŻYCIE jest
SUPER
Jedyne czego żałuję to że nie zrobiłam tego wcześniej.
Teraz myślę o drugim dziecku - znów adoptuję.